Jeśli ktoś jeszcze nie wie czym jest śledzik, i kto robi ten serwis to zapraszam do wyszukiwarki na moim blogu. Wczoraj miały miejsce 2 godzinne testy serwisu, jak było i jak wygląda serwis można zobaczyć w poście niżej, na blipie lub na flakerze.
Według mnie sledzik.pl tym co pokazał nie rozczarował. Nie nastawiałem się tak jak wielu blipowiczów, flakerowiczów na to, że zobaczę konkurenta dla blipa który będzie miał nie tylko tagi i bliposferę ale również rozwiąże wszystkie problemy mikroblogów czy też pokaże coś rewolucyjnego . Przeciwnie – spodziewałem się czegoś łopatologicznie prostego, gdzie nie będzie dodatkowych opcji, funkcji i możliwości. To co zobaczyłem było jednak trochę bardziej ubogie niż myślałem, że będzie. Wydaje mi się, że pokaz ten był ciut za wcześnie – nie można było w intuicyjny sposób dodawać filmów, zdjęć, nie wiadomo było jak dodać kogoś do obserwowanych (śledzonych), dlaczego jedną osobę można już obserwować a inną jeszcze nie itp.
Zamysł jednak było widać – i to nie tylko na stronie sledzik.pl ale również na stronie głównej naszej klasy, która przez chwilę osobom testującym ukazała jak będzie zintegrowany z nią śledzik.
Moim zdaniem na chwilę obecną trudno jest oceniać sledzik.pl. Serwis ten nabierze wiatru w żagle kiedy piersi użytkownicy NK poinformują znajomych co teraz robią, kiedy zobaczymy pierwsze 100 statusów i zaczniemy reagować, komentować czy dodawać zdjęcia. Siłą NK są naprawdę aktywni użytkownicy którzy dodają setki tysięcy komentarzy do chociażby galerii – nie będą więc komentować tego co ich rodzina czy bliscy napiszą?(wystarczy zobaczy co się dzieje w dzisiaj uruchomionych na blogu NK komentarzach – ich liczba sięgnęła już ponad 10 tysięcy i rośnie przy każdym odświeżeniu strony).
Kolejnym krokiem dopiero będzie pokazanie, że tak naprawdę nie tylko najbliższych można obserwować i że dzięki informacją od innych nieznajomych osób można się też czegoś ciekawego dowiedzieć.
Nie można więc powiedzieć o serwisie, że jest nudny tylko dlatego, że nasi znajomi milczą (a milczą bo nie mają pojęcia o odbywających się testach). Na Blipie czy Twitterze łatwiej jest dotrzeć do ciekawych osób i ich treści bo mamy jeden główny stream i możemy obserwować nieznajomych aż do poziomu ich dyskusji z innymi użytkownikami. NK z Śledzikiem nie mogą chyba sobie aż na taką “przezroczystość” pozwolić. Komunikaty Kowalskiego wysyłane do rodziny powinny być jego prywatną sprawą i na tym właściwie taka osoba może poprzestać jeśli chodzi o korzystanie z śledzika.
Rozdzielenie naszych bardzo prywatnych kontaktów z znajomymi / rodziną od tak zwanych internetowych znajomych może być kluczowe dla sledzika (o ile uda się to zrobić w jakiś przejrzysty sposób). Nie wyobrażam sobie wysyłanie do mojej rodziny informacji o tym, że właśnie Twitter zarobił 20 milionów USD, a do ludzi z internetu newsa na temat Ciotki z Ciechanowa.
To co zdecydowanie nie podobało mi się w sledziku, którego widziałem to brak przejrzystości. Rozumiem dopasowanie wyglądu do tego co teraz jest na NK, ale męczenie internautów za małym fontem i naładowanie dzięki temu jak największej liczby komunikatów na głównej stronie chyba nie wyjdzie nikomu na dobre. Mam dobry wzrok (czyli nie mam żadnej wady) – ale patrzenie i wczytywanie się małe literki potrafiło nawet mnie zmęczyć.
Czego jeszcze dzisiaj można było się dowiedzieć o Śledziku?
- rusza już niedługo
- będzie API – wdrażane stopniowo i z pewnością zależne od efektów tego co powstanie
- nie trzeba będzie mieć konta na NK aby korzystać z śledzika
- będą powiadomienia o nowych wpisach, komentarzach itp
- multimedia będą dodawane w bardzie intuicyjny sposób
- coś jeszcze przegapiłem?
Podsumowując, niezadowolenie czy też krytyka jaka wczoraj w opiniach od geeków na temat sledzik.pl przeważała, mogą być sygnałem, że serwis idzie w dobrą stronę:) Jabber, tagi czy RSS-y są przeciętnemu intranecie tak samo znane jak geekowi newsy o serialach brazylijskich. Edukację na skalę w jakiej porusza się Nasza Klasa trzeba zacząć od podstaw – czyli od tłumaczenia po co ktoś ma pisać co teraz robi, jak pisać komentarze, kto widzi to co piszemy i po co itp.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Ciechanów, miasto książęce ;-)
Powinno chyba być “piersi użytkowniczek NK” ;)
Mnie nie rozczarował – trzeba pamiętać, że to dopiero początek :) Ale nie wiem czy NK ma pomysł jak zarazić użytkowników mikroblogingiem a następnie utrzymać ich przy “rybce”, tak żeby tej rybki nie wybebeszył flaker czy inny blip ;)
Antyweb, widze ze robisz niezłą kampanie reklamowa dla Śledzika. First screeny, low res video leaks, beta testy… naprawdę świetna robota blogowa :)
@Bartosz:
No pewnie – przecież bez mojego wsparcia nie mają szans :)
W ogóle mnie nie zachwycił ten śledzik, tyle trąbienia o byle co. Możliwe, że mam takie zdanie, gdyż nigdy nie korzystałem z serwisów typu tweeter, blip, itp. Wydaje mi się, że trochę za dużo będzie miejsc do komentowania, są już przecież komentarze przy profilu, komentarze przy zdjęciach, forum.
Na pewno serwis sledzik będzie miał łatwiej na początku, gdyż posiada już bazę użytkowników, z czasem się okaże, czy będą oni z niego korzystać choć w takim stopniu jak z głównego serwisu twórców nk. Przyznam się, że czasem wchodzę na nk.pl, ale tylko po to, by oglądać zdjęcia, na plus zatem zasługuje w nowym serwisie udostępnienie publicznego API, tylko czekać, aż się ukażą dodatki chociażby do firefoxa pokazujące najnowsze wpisy na sledziku.
Btw. Panie Grzegorzu, czy Pan czyta swoje teksty po napisaniu? Bo znalazłem co najmniej 8 błędów, przydało by się je poprawić:
„piersi użytkownicy”, „wystarczy zobaczy co”, „dzięki informacją od”, „kontaktów z znajomymi”, „Nie wyobrażam sobie wysyłanie do”, „wczytywanie się małe literki”, „dodawane w bardzie intuicyjny”, „przeciętnemu intranecie”.
Pozdrawiam
@Grzesiek
Poprawiłeś mi humor, kurde :)
Co do samego śledzika – cholernie ciekawy jestem, jak przyjmie się u moich znajomych.
Jeżeli aktywność śledzika ma wyglądać tak jak komentarze na blogu to ja dziękuje za taką aktywność.
Tam nie ma żadnej możliwości nawiązania sensownej dyskusji czy też wypromowania swojego zdania/opinii.
Masówka taka, pośród 10k komentarzy wątpię by znalazł się choć jeden warty przeczytania.
Dodatkowo tak jak wspomniałeś. Wątpie czy rodzina i znajomi zainteresują się wpisami na moim blogu, geekowymi dyskusjami czy zachwytami nad projektami graficznymi, które ja lubię oglądać.
Podejmę się w ramach wolontariatu korekty wpisów na AntyWebie. Gdyż albowiem szlag mnie trafił właśnie po ujrzeniu “dzięki _informacją_ od innych nieznajomych osób”.
Czyli co nadal jesteśmy zaściankiem i ciemnotą w stosunku do Zachodu? Dla nas trzeba przygotowywać specjalne wersje uproszczone, bo z tymi bardziej zaawansowanymi sobie nie radzimy…Ekipa NK sięga do chwytów sofistycznych i stosuje “argumentum ad ignorantia” czy argumentum ad misericordiam”?
Robili sieczkę z polskich internatów i jak widać zamierzają ją robić dalej – jestem do bólu krytyczny ale inaczej ich się nie da opisać jak “najbardziej żęrujący serwis w polskim Internecie”.
Dużo krytyki pada pod adresem śledzika bo większość z nas nie piszę setek komentarzy pod zdjęciami znajomych w NK i nie zamieszcza całej karty SD z aparatu w NK po powrocie z wakacji. A to dla takich ludzi ma być ten serwis. Spośród milionów zarejestrowanych na NK znajdzie się kilkadziesiąt tysięcy chętnych na śledzika.
A spośród tych kilkudziesięciu tysięcy, kilka tysięcy będzie bardzo aktywnych i wtedy NK dla nich przygotuje znów coś nowego.
A na końcu będzie kilku userów super mega turbo aktywnych dla których przygotują wideokonferencję :) z zastosowaniem kamer zainstalowanych w każdym rogu ich domów… zapędziłem się :)
Obnażanie swojej prywatności na NK ma bardzo duży potencjał i śledzik wychodzi na przeciw tym potrzebom (a duża grupa tych ludzi nie używa nic poza NK) więc ja wróżę śledzikowi sukces ale nie wydaję mi się żeby wyszedł daleko poza NK super userów.
mikroblog dla ‘mlodziezy’ juz powstał. Spinacz.pl z grupy Fotka.pl. W każdym razie nk nie pozostaje dluzna, pytanie tylko czy się nie spoźniła, bo w koncu ile mikroblogów można mieć???
Wystarczy zerknąć na jakość tych komentarzy, faktycznie ich liczba rośnie równie szybko jak liczba śmieci na wysypisku ;)