51

Sklepiki osiedlowe i warzywniaki też nawiązały współpracę z Google

To zabawne, ale od kilku dni media torpedują informacjami o tym, że kolejne sieci marketów, kawiarni i restauracji nawiązały z Google współpracę w ramach Android Pay. Ale jak to, skoro Android Pay działa wszędzie?

Jak działa Android Pay? Przekształca nasz telefon w odpowiednik karty płatniczej. Dzięki NFC nasz telefon jest właściwie czymś w rodzaju duplikatu podpiętej pod usługę karty. Oczywiście im mocniej się w to zagłębimy, tym więcej różnic dostrzeżemy. Mam tutaj na myśli głównie to, że płatności są realizowane w oparciu o tokeny, więc sprzedawca nie otrzymuje żadnych informacji o numerze użytej do płatności karty. Ogólnie jednak, z punktu widzenia użytkownika płacenie telefonem nie różni się niczym od płacenia kartą (poza tym, że robimy to telefonem a nie kartą, rzecz jasna).

I tu docieramy do tych wszystkich newsów, które zalały sieć w ostatnich dniach. Popularna sieć dyskontów współpracuje z Google. Inna popularna sieć restauracji – też nawiązała współpracę z Google. Ludzie w sieci czytają te informacje i pewnie wyobrażają sobie, jakie te firmy muszą być innowacyjne i jak sprawnie reagują na zmiany na rynku, skoro wprowadzają u siebie obsługę płatności mobilnych.

 

Otóż nie. Nie wprowadzają. Nie muszą tak naprawdę nic robić, bo Android Pay by u nich i tak działał. Tak samo jak działa w biletomacie, sklepiku osiedlowym i każdym innym miejscu, gdzie akceptowane są karty Mastercard i Visa. Idąc tym tropem, mógłbym napisać artykuł o tym, że sklepiki osiedlowe też nawiązały współpracę z Google (co zresztą właśnie robię). Trudno się bowiem oprzeć wrażeniu, że to wszystko jest po prostu autopromocją realizowaną w myśl przekonania, że innowacyjność teraz jest modna. Bo jest.

Zapytałem u źródła, na czym polega rzekoma współpraca. Google przyznaje, że faktycznie z wybranymi sieciami sprzedażowymi były prowadzone rozmowy. Jakie są tego efekty w praktyce? Bynajmniej nie takie, że można w nich płacić z Android Pay. Chodzi przede wszystkim o wzajemną promocję. Na witrynach sklepów mogą się pojawiać naklejki z Androidem Pay, mogą wysyłać komunikaty prasowe (co z chęcią robią), a sam Google u siebie na blogu i stronie Android Pay umieści ich logo. Ot cała „współpraca”.

Oczywiście nie jest wykluczone, że w przyszłości Google i markety czy restauracje faktycznie będą ze sobą współpracować, bo Android Pay to przecież również agregator programów lojalnościowych, a także wdzięczne pole do popisu, jeśli chodzi o jakiekolwiek promocje i rabaty.

Póki co jest to jednak wyłącznie pławienie się w blasku innowacyjności.