19

Składam platformę testową. Część druga – zasilacz Corsair HX750.

Wybór zasilacza teoretycznie wydaje się banalnie prosty – bierzemy ten stosunkowo mocny i modularny. Nic bardziej mylnego. Modele różnych producentów mimo identycznej mocy potrafią znacząco różnić się ceną oraz wnętrzem. Firmy oszczędzają, jak tylko mogą, licząc, że kierujący się watami Kowalski wybierze ich produkt. Co ja wybrałem?

Kilka tygodni temu pisałem o wybranej obudowie, teraz do kompletu zasilacz. Moją platformę będzie napędzał w pełni modularny Corsair HX750. Zasilacze tej marki już od dobrych kilku lat wypadają bardzo dobrze w większości testów i tym samym zgarniają bardzo dobre oceny. Model HX750 charakteryzuje się mocą bazową na poziomie 750 W. Zasilacz może pracować w trybie pojedynczej lub wielu linii 12V – na obudowie umieszczono odpowiedni przełącznik. W pierwszym każde złącze zapewnia dostęp do pełni mocy. W drugim jednostka jest ustawiona na 40 A na każdym 8-stykowym złączu PCIe lub CPU i do 40 A na 24-stykowym złączu ATX. Pełna tabliczka znamionowa prezentuje się następująco:

Single +12V Rail Mode
Napięcie+3.3V+5V+12V-12V+5VSB
Natężenie25A25A62.5A0.8A3A
Moc150W750W9.6W15W
Moc całkowita: 750W

 

Multiple +12V Rail Mode
Napięcie+3.3V+5V+12V1+12V2-12V3+12V4+12V5+12V+5VSB
Natężenie25A25A40A40A40A40A40A0.8A3A
Moc150W750W9.6W15W
Moc całkowita750W

corsair hx750 informacje

PSU jest zgodny ze specyfikacjami ATX12V v2.4 oraz EPS 2.92 oraz posiada certyfikat 80 PLUS Platinum. Jego sprawność przy 50-procentowym obciążeniu wynosi aż 94 proc. (przy stuprocentowym – 91 proc.). Warto też wspomnieć o 10-letniej gwarancji, która nie jest bez znaczenia w przypadku tego typu sprzętu.

corsair hx750 gniazda

Rozlokowanie złącz wydaje się być dość ergonomiczne. Trudno mi powiedzieć, jak sytuacja może wyglądać w przypadku różnego rodzaju obudów. Moja dwukomorowa Air 740 pod tym względem spisuje się doskonale. Kable przepuściłem właściwie tylko w dwóch miejscach na drugą stronę, dzięki czemu nie zakłóci to przepływu powietrza wewnątrz części z płytą główną. W specyfikacji HX750 znajdziemy następującą listę złącz:

  • 1x ATX,
  • 2x EPS,
  • 1x Floppy,
  • 4x Peripheral,
  • 4x PCIe,
  • 8x SATA.

Corsair zastosował w tym modelu następujące zabezpieczenia:

  • OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem)
  • UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na liniach wyjściowych)
  • SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe)
  • OPP (zabezpieczenie przeciążeniowe)
  • OTP (zabezpieczenie termiczne)

Sam zasilacz nie jest mały, ale też trudno nazwać go potworem – mierzy 150 x 86 x 180 mm. Waga to niespełna 2 kg. W oczy rzuca się niebanalny design. Ten PSU dobrze komponowałby się prawdopodobnie z każdą obudową. Jasne, zasilacza nie kupuje się po to, żeby był ładny – ale nie zaszkodzi, jeśli przy okazji jest.

Za chłodzenie odpowiada wentylator FDB (z łożyskiem ślizgowym) o średnicy 135 mm. Sęk w tym, że do czasu przekroczenia 40-procentowego obciążenia (do 300 W), w ogóle się on nie włącza. Producent chwali się, że jego zasilacze generują mniej ciepła od konkurencji, a więc pozwala to im na ograniczenie hałasu. I faktycznie to działa! Przy codziennej pracy – Wordzie, przeglądarce, muzyce czy filmach wentylator praktycznie w ogóle się nie załącza. Warto podkreślić opisywanym modelu nie ma kompatybilności z oprogramowaniem Corsair Link – posiada ją droższa seria HXi.

corsair hx750 zawartość produktu

W pudełku znajdujemy nie tylko imponujący zestaw kabli, ale również estetycznie prezentującą się torbę do ich przechowywania. Znajdziemy tutaj jedenaście elementów. Wszystkie możecie zobaczyć na zdjęciu. Myślę, że taki komplet z pewnością usatysfakcjonuje każdego użytkownika. Warto zauważyć, że kable są utrzymane w jednolitej kolorystyce – zadbano o to, żeby doskonale prezentowały się w obudowie, a to powinni docenić esteci składający peceta również po to, aby wyglądał.

wtyczki zasilacz corsair

chłodzenie wiatrak

Nie będę na siłę udawał, że jestem specjalistą od zasilaczy, bo tak nie jest. Nie zajrzę zatem do środka i nie przeanalizuję konstrukcji HX750. Jestem jednak przekonany, że był to trafny wybór. Zasilacz cechuje się fenomenalną wręcz kulturą pracy. Imponujący zestaw kabli pozwala podłączyć go we właściwie każdym typie obudowy (z moją 740 Air nie było żadnego problemu). To wszystko idzie w parze z solidnymi parametrami, ogromnym potencjałem energetycznym, 10-letnią gwarancją i stabilną pracą. Czy mógłbym zatem chcieć więcej?

  • Kim

    Mam ten zasilacz i potwierdzam – jest zaje*isty!

  • SimOn

    …Część 117: kabel HDMI…

    • O kablu będzie przy okazji monitora ;)

    • SimOn

      Jak mawia stare chińskie przysłowie „Nie dziel włosa na czworo” :p

    • Ja wiem, ale wiesz jak przyjemnie się pisze o tym? Dawno mi żaden cykl nie dawał tyle radości i satysfakcji. Może faktycznie przeginam, bo zasilacz można było opisać przy okazji budy, ale wtedy pewnie nie napisałbym o nim tak dużo i nie nauczył się tyłu nowych rzeczy podczas robienia researchu. :)

    • pawbuk6

      Bardzo dobrze, że zrobiłeś osobny wpis o zasilaczu – wiele osób składających komputery skupia się na procesorze, karcie graficznej i ewentualnie obudowie (ma zwracać uwagę) zapominając, że to zasilacz dba o jakość dostarczanego do podzespołów napięcia. Czasem widzę zestawy za 5 tys. zł z zasilaczami za 200 zł, do których strach podłączyć pasek ledowy.

      Zasilacze Corsaira (poza serią VS) uznawane są za jedne z najlepszych na rynku i warto do nich dopłacić (inne firmy-pewniaki to Seasonic i Super Flower – cięzko naciąć się na zasiłki tych firm). Tryb półpasywny to fantastyczna sprawa – po zakupie połpasywnego Super Flowera Leadex Platinum 550W okazało się, że najgłośniejszym elementem zestawu w idle był mój poprzedni zasilacz – skądinąd całkiem niezła EVGA SuperNOVA NEX650G. W tej chwili jedynie pod mocnym obciążeniem wentylator Super Flowera zaczyna się obracać.

      Generalnie warto dopłacić do lepszego PSU, z dłuższą gwarancją, lepiej wykonanego, z lepszymi parametrami, bo jest to sprzęt, którego nie zmienimy przez wiele lat.

    • Dziel, dziel. O obudowach też można napisać sporo ;)
      Ps. Fajny byłby taki dział techniczny z artykułami ogólnymi nt. obecnych trendów w hardware, możliwych konfiguracji (na biurko, pod biurko, zamiast biurka, pod TV, składanie lapka…), coś z historii (choćby historia zasilaczy), oraz konkretne testy. Dłuższe artykuły czytałoby się, a i młodzież by się nieco doedukowała ;)

    • komputer

      O śrubkach zrób wpis najlepiej z wideo i osobną galerią do przeklikania! Nabijesz hajsu-odsłon!!!

    • Rozważam to ;)

      A tak serio – nikogo nie zmuszam do czytania, serio. Nie musisz klikać w te teksty, nie przemycam ich na stronę pod ukrytymi tytułami

  • galtom

    1. Szkoda, ze nie dales linku do części pierwszej.
    2. Szkoda, ze nie wytłumaczyłeś mniej zorientowanym o co chodzi z tym przełącznikiem single/multi i co to dla użytkownika oznacza w praktyce.
    Od dawna blaszaka nie posiadam i gdybym chciał znów cos składać, Twój artykuł (w tym zakresie) nie wiele mi da.

    Szkoda :-(

    • Dołączam się.
      ad.2 Przydałoby się choćby w trybie aktualizacji artykułu ;)

  • yu

    Kolejny opis promocyjny udający test. Słabe to jest naprawdę.

  • Pablo

    Przepraszam, ale czy ten tekst nie powinien być oznaczony jako reklama? W I części serii była obudowa tej samej marki, pewnie dalej też znajdą się jakieś produkty Corsair. Tekst wygląda i czyta się jak artykuł promocyjny a cała ta platforma testowa jawi się jako pretekst.

    • jj

      A wczoraj był fotel od tego samego producenta

    • Fotel to nie jest część cyklu, to zwykła recenzja – tak, producenci nam wypożyczają sprzęt do recenzji

    • Na razie to tylko obudowa i zasilacz – akurat tak się złożyło, że tej samej marki. Dalej już są inne firmy: ADATA, Noctua, Intel itd. Nie doszukujmy się proszę teorii spiskowych

  • Ile części ma mieć ta seria?

    • Jeszcze tylko:
      CPU, GPU i Cooler
      Płyta główna,
      RAM i SSD
      Monitor.

      Czyli cztery.