17

Skano na ratunek wspomnieniom

Skano to nowo powstały biznes wraz z serwisem internetowym dzięki któremu uratujemy i odświeżymy nasze starte zdjęcia i inne pamiątkowe materiały. Nie wiem czy są na naszym rynku podobne usługi ale przyznam, że pomysł Skano na biznes jest bardzo ciekawy. Jak działa Skano i co tak naprawdę oferuje? Przede wszystkim Skano zeskanuje przesłane do nich zdjęcia (w formie odbitek, slajdów, negatywów itp), następnie przeprowadzi kilka zaawansowanych operacji […]

Skano to nowo powstały biznes wraz z serwisem internetowym dzięki któremu uratujemy i odświeżymy nasze starte zdjęcia i inne pamiątkowe materiały. Nie wiem czy są na naszym rynku podobne usługi ale przyznam, że pomysł Skano na biznes jest bardzo ciekawy.

Jak działa Skano i co tak naprawdę oferuje? Przede wszystkim Skano zeskanuje przesłane do nich zdjęcia (w formie odbitek, slajdów, negatywów itp), następnie przeprowadzi kilka zaawansowanych operacji mających na celu usunąć z zdjęć kurz, rysy oraz przywrócić kolory. Po zeskanowaniu możemy zapoznać się z wynikami skanowania w specjalnie dla nas przygotowanej galerii. Z galerii wybieramy te pozycje które chcielibyśmy otrzymać z powrotem w formie elektronicznej na DVD.


Zdjęcie przed i po retuszu przez Skano

Myślę, że pomysł z „ożywianiem starych zdjęć” jest bardzo ciekawy – sam mam w albumach trochę przyżółkłych starych fotografii, które chętnie bym zeskanował przy okazji poprawiając ich jakość. Myślę, że dzięki Skano można przygotować też bardzo ciekawe prezenty dla naszej rodziny – wystarczy zeskanować stare rodzinne zdjęcia a potem przy pomocy serwisów takich jak animoto dodać do nich muzykę i kilka animacji i już mamy bardzo fajny prezent dla naszych bliskich.

Niestety w Skano na wynik skanowania trochę poczekamy (14 dni), podobno tak długi czas realizacji ma gwarantować jakość. Podejrzewam, że jest to też pewnego rodzaju zabezpieczenie przed nawałem prac jaki może się pojawić bo firma nie ogranicza ilości zdjęć jakie można do nich przysłać (a płacimy tylko za te które wybierzemy do nagrania na DVD). Nie wiem czy ten element biznesu nie narazi firmy na dużą ilość pracy bez wymiernych zysków – bo co jeśli ktoś wyśle 200 zdjęć a wybierze z nich tylko 20?

W Skano widzę też chyba jeden problem – otóż użytkownikiem tego serwisu praktycznie rzecz biorąc zostaniemy tylko raz. Zapakujemy swoje kilka starych albumów zapłacimy za płytkę DVD z cyfrową wersją naszych zdjęć i praktycznie na tym koniec. Wprawdzie serwis można wykorzystać do skanowania i przetwarzania również innych materiałów takich jak zdjęcia, jakieś pamiątkowe papiery itp natomiast potrzeby te są moim zdaniem raczej bardzo sporadyczne.

Z pewnością ważnym elementem sukcesu dla takiego serwisu jest dobry marketing – w przeciwieństwie do typowych startupu internetowych, Skano musi dotrzeć do starszych użytkowników którzy mogą widzieć potrzebę archiwizacji czy też odświeżenia swoich starych albumów. Mam nadzieję, że Skano uda się przebić do świadomości tej grupy i pomysł na biznes odniesie sukces.

  1. takitam napisał(a):

    W sumie fajny pomysł ale:
    – wysyłanie zdjęć pocztą to dla wielu za dużo pracy i za duże ryzyko (jeżeli zdjęcia są na tyle dla nas cenne, że chcemy coś z nimi robić to ja przykładowo nie zaryzykowałbym ich drogi pocztą w 2 strony przez całą Polskę – może to tylko moje złe doświadczenia ale przypuszczam, że wielu takie ma)
    – Dobre efekty z punktu widzenia laika (babci, mamy) da już podstawowa obróbka w Photoshopie, którą może wykonać kolega,znajomy, kumaty wnuk, którego każdy zapewne ma.
    Jakiś taki sceptyczny jestem w poniedziałki.
    pzdr.

  2. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @takitam:

    wysyłanie zdjęć pocztą to dla wielu za dużo pracy i za duże ryzyko (jeżeli zdjęcia są na tyle dla nas cenne, że chcemy coś z nimi robić to ja przykładowo nie zaryzykowałbym ich drogi pocztą w 2 strony przez całą Polskę – może to tylko moje złe doświadczenia ale przypuszczam, że wielu takie ma)


    Nie napisałem tego ale do Skano zdjęcia można wysyłać tylko kurierem – także Panowie też zauważają problem i ryzyko związane z pocztą polską.

    Co do kolegi specjalisty od photoshopa to może i ktoś tam się znajdzie co umie poprawić natomiast najpierw trzeba mieć dobre jakości skan. Jeśli podczas skanu ktoś w cenie poprawia wygląd fotografii to praktycznie jest to o co chodzi.

  3. Tomasz Zgórecki napisał(a):

    Pomysł bardzo ciekawy jak na polski rynek startupów, serwis będzi miał dużą konkurencję na zagranicznym rynku ale w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć jaką.

    @Hazan aniomoto nie jest równe animoto :)

  4. takitam napisał(a):

    Kurier też mi jakoś przez myśl przeszedł ale powiedzmy przy 10-20 odbitkach cena wysyłki przekracza cenę usługi. Poza tym w mniejszych miejscowościach kurierów nie ma a ich dojazd kosztuje.

    Na plus – cena usługi – jeżeli wierzyć cennikowi na ich stronie to prawdziwa rewolucja. Minusem – to o czym pisałeś – jeden klient 1max 2 paczki i koniec.
    Stronka wygląda bardzo zgrabnie i przejrzyście. Pokaże rodzicom (ukomputerowieni, wiek ok 50 lat, ciekawe jak zareaguje bo to chyba jest target Skano)
    pzdr.

  5. Ola napisał(a):

    Ja chętnie skorzystam z usługi skanowania negatywów. Również dlatego, że jak właśnie doczytałam, Skano jest z Bytomia – tak jak ja :)

  6. Dominik napisał(a):

    Wystarczy dobry marketing w N-K wśród >40y i będą mieć pracy na długie miesiące :)

  7. Averam napisał(a):

    Nie wróżę tu świetlanej przyszłości – ale może jak zauważył takitam jest to wynik poniedziałku.

    Chociaż… Nawet prosta obróbka obrazka dla starszych (i nie tylko!) ludzi to problem może być (jakieś kanały? odcienie?). Niby prościej jest coś wysłać kurierem i w prosty sposób dostać poprawione zdjęcia – ale może prościej oddać wnuczkowi/synowi/znajomemu? Nie wiem też na ile jest rozpowszechnione używanie DVD ze zdjęciami – ja np.wciąż bardziej sobie cenię zwykły album z papierowymi zdjęciami (ot, taki jestem staromodny)

  8. gmati napisał(a):

    Moim zdaniem powinni stworzyć opcję z powtórnym wywołaniem tego zdjęcia w wersji papierowej. Aby można było je wsadzić do albumu w miejsce starej, zniszczonej fotografii. Jasne, że każdy może iść z fotkami od Skano na płytce do fotografa, ale tu mógłby mieć już to załatwione od ręki, za jednym razem. Kompleksowa obsługa.

  9. Sizar napisał(a):

    Wiele osób wychodzi z założenia – po co tak usługa skoro skanery są tanie, a zeskanowane fotki można łatwo podrasować w Photoshopie.
    Tylko, że bardzo wiele osób skanera nie ma, wiele osób nie ma tez Photoshopa, a jeżeli ma podobny program to nie potrafi go używać. To nie jest usługa dla wyjadaczy, ale dla ludzi którzy nie potrafią tego zrobić samemu, bądź po prostu nie mają na to czasu i ochoty.

    Nasza Klasa może być świetnym miejscem na promocję – bo ludzie często chcą wrzucić zdjęcia z podstawówki, ale nie mają ich w postaci cyfrowej. A jak już raz przekonają się do tego rozwiązania, wyślą większą partię zdjęć.

    Najważniejsze pytanie – czy takim ludziom potrzebne są zdjęcia na DVD, czy nie wolą trzymać ich w albumie nawet gdy jakość fotek jest daleka od ideału.

  10. corgan napisał(a):

    Nie widzę tego. Osoby starsze, posiadacze „pożółkłych” fotografii, nie sądzę żeby im jakoś mocno przeszkadzała jakość tych fotek. To raczej młodzież ma teraz obsesję na punkcie lepiej, ładniej, dokładniej. A młodzież od ładnych paru lat dysponuje cyfrówkami i trzyma gigabajty fotek w idealnej jakości na dysku.
    Pomysł ciekawy byłby jako dodatek do innej działalności, a nie główne źródło przychodu.

  11. Norbert napisał(a):

    A moim zdaniem to po prostu świetny pomysł na marketing na nowym polu. Przecież Skano to w gruncie rzeczy funkcjonalność (skan, retusz, zrzut), którą już dawno temu oferowały kioski PC ustawione w wielu salonach foto w Polsce. To samo można też zlecić w labach Kodaka czy Profi w każdym większym mieście. A Skano to po prostu taki internetowy sklep. Nic w nim odkrywczego poza „webowym” interfejsem, gdzie zamiast miłej laborantki mamy przeglądarkę. Ale pomysł na tzw. „start-up”, o którym potem będą dyskutować fascynaci e-biznesu jest IMHO strzałem w 10-tkę:-)

  12. Sebastian napisał(a):

    Mnie się podoba i już szykuje paczkę :)

  13. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @corgan:

    Osoby starsze, posiadacze “pożółkłych” fotografii, nie sądzę żeby im jakoś mocno przeszkadzała jakość tych fotek


    Dopóki nie zniszczą ich zupełnie prawda?

    Poza tym marketing to sztuk również budowania potrzeb wśród klientów – jeśli będzie dobry to taka usługa ma szansę.

  14. Aleksander Lucis napisał(a):

    Dziękujemy za informację o Skano i Wasze komentarze. Pozwalam sobie na małe dementi.

    – Zdjęcia można wysłać do Skano w dowolny sposób, jednak z wiadomych powodów lepiej nie ryzykować z tak wartościową przesyłką i skorzystać z usług profesjonalnej firmy kurierskiej.

    – W kwestii opłacalności wysyłania 10-20 odbitek. Oczywiście można tak zrobić i faktycznie cena za kuriera będzie wyższa od ceny skanów. (Podobnie jak wyjazd do marketu za miastem w celu zaoszczędzenia 13 groszy na litrze mleka) Skano powstało z myślą o digitalizowaniu całych domowych archiwum, które niejednokrotnie liczą tysiące odbitek i klatek filmów.

    – Temat papierowych odbitek i innych dodatkowych usług związanych z zabezpieczaniem fotografii, uwzględniony jest w planie kolejnych etapów rozwoju serwisu.

  15. lolek napisał(a):

    Rozszerzycie działalność o video? Uzyskać amatorskimi metodami zadowalającą jakość ze starej kasety VHS jest o wiele ciężej niż w przypadku zdjęć.

  16. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @lolek:

    Rozszerzycie działalność o video? Uzyskać amatorskimi metodami zadowalającą jakość ze starej kasety VHS jest o wiele ciężej niż w przypadku zdjęć.


    Dobry pomysł – ostatni korzystałem z takich usług – niestety to co dostałem w zamian było bardzo średniej jakości (wydaje się, że było to tylko przegrane na płytę DVD)

  17. Aleksander Lucis napisał(a):

    Nie wykluczamy włączyć ruchomych obrazów do oferty. Niestety nie mogłoby się to odbywać na zasadach na jakich skanowane są obecnie zdjęcia – musiałaby to być usługa płatna z góry. Na tą chwilę skupiamy się na zdjęciach.