sirin labs finney
16

Cyberbezpieczeństwo i blockchain – oto pomysł Sirin Labs na smartfon

Temat bezpieczeństwa danych jest coraz częściej poruszany. W obliczu coraz częstszych ataków cybernetycznych, hakerzy stają się posiadaczami wrażliwych informacji, które są wykradane na różne sposoby ze smartfonów, komputerów lub za pośrednictwem sieci bezprzewodowej. W obliczu takiego problemu producenci starają się oferować klientom bezpieczne rozwiązania. W większości przypadków kończy się to na wielkich zapowiedzi, jednak Sirin Labs zamierza przełamać tę regułę.

Blockchain kluczem

Dotychczas izraelska firma zaprezentowała jeden model, Solarin, cechujący się topowymi podzespołami, przeciętną jakością wykonania oraz (podobno) odpornością na ataki hakerskie. Było to możliwe dzięki systemowi szyfrowania danych AES-256. To wszystko jednak wiązało się z bardzo wysoką ceną, wynoszącą aż 14 tysięcy dolarów. Dużo za dużo, nawet patrząc na aspekty techniczne.

Nowe modele z linii Finney, wśród których ma być smartfon oraz komputer all-in-one, mają wykorzystywać technologię IOTA od Tanglera, bazującą na blockchainach. W skrócie można opisać je jako łańcuch danych, który jest przechowywany i używany w zdecentralizowanej sieci komputerowej. Nie ma on systemu zarządzania, ani komputera centralnego. W praktyce ta technologia jeszcze nigdy nie została złamana, zresztą stworzona została pod kątem sektora kryptowalut.

Finney

Co ciekawsze, moc obliczeniowa naszego smartfona będzie mogła być wykorzystywana do udostępniania usługi Finney, za co użytkownik otrzyma zapłatę. Ot, koparką kryptowalut stanie się również telefon. Jestem ciekaw, czy w przyszłości trend ten zostanie podchwycony – energooszczędne mobilne urządzenia mobilne stanowiłyby ciekawe elementy całej farmy do zdobywania funduszy.

Bezpieczeństwo ponad wszystko

Wszystkie nadchodzące urządzenia Sirin Labs mają stworzyć wspólną sieć. Całość uzupełnia specjalnie zaprojektowane oprogramowanie, zaprojektowane od początku do końca przez Izraelczyków, i zaoferuje m.in. zaszyfrowany portfel czy opcję bezpiecznej wymiany waluty, wszystko bez dodatkowych opłat. Nie sposób zapomnieć także o szyfrowanych mailach, wiadomościach SMS Właśnie wsparcie systemowe dla aplikacji korzystających z blockchain ma być największym wyróżnikiem rodziny Finney, nazwanej tak na cześć Hala Finneya, jednej z najważniejszych postaci w historii bitcoina. To właśnie do niego została przeprowadzona pierwsza transakcja z udziałem tej kryptowaluty.

finney grafika reklamowa

Ponadto firma postarała się o implementację systemu IPS czy mechanicznego przełącznika bezpieczeństwa, a także funkcję uniemożliwiającą modyfikację telefonu wykorzystującą właśnie blockchainy. Brzmi to wszystko wspaniale. W końcu urządzenie faktycznie odporne na ataki hakerskie będzie cieszyć się ogromną popularnością wśród wszystkich osób, którym tematyka bezpieczeństwa w sieci jest doskonale znana. Niestety, nie wszystko wygląda równie różowo.

Zbyt szybko

W październiku ma ruszyć zbiórka funduszy, która umożliwi kontynuowanie prac na urządzeniami. Kiedy te modele faktycznie się pojawią, trudno powiedzieć. Smartfon Finney miałby być wyceniony na ok. 999 dolarów. Mówi się już teraz o aparacie głównym 16 Mpix, kamerce 12 Mpix, 8GB RAM, skanerze biometrycznym i 256GB pamięci wbudowanej. W dodatku sam Sirin Labs dopiero kompletuje pełen skład techniczny. Obawiam się, że producent zbyt szybko zapowiedział kolejne produkty i może ostatecznie niewiele z tego wyjść. Trzymam jednak kciuki, aby było inaczej.

Na pewno na plus trzeba uznać, że Izraelczycy wzięli sobie rady do serca po premierze Solarina, który był zbyt drogi. Telefon Finney będzie wypadał pod tym względem znacznie lepiej. Zasadniczy problem polega również na tym, że wątpię, że ludzie już są gotowi na tak zaawansowane rozwiązania. Mam nadzieję, że Sirin Labs przetrze szlak innym. W taki sposób otworzyliby zupełnie nowy poziom bezpieczeństwa w ogólnie dostępnych urządzeniach mobilnych, tylko czy rzeczywiście to wyjdzie?

Na razie mamy jedynie informację o planach na inwestycję – wszystko zależy od tego, ile uda się zebrać firmie na zbiórce crowdfundingowej.

urządzenia finney - kwoty

źródło: Sirin Labs przez Engadget; Tangle Blog

  • Webmajster

    Blockchain to przecież łańcuch szyfrowanych danych. Jeśli zostanie złamana metoda szyfrowania, to zostanie złamany również blockchain.
    W takim bitcoinie opiera sie to o szyfrowanie asymetryczne. Jeśli z urządzenia zostanie wyciągnięty klucz, to nie ma znaczenia czy był używany do gpg czy do potwierdzania transakcji w blockchainie, straciłeś go i koniec.

    • Iota ma szyfrowanie, które jest ponoć odporne na kwantowe komputery – ponoć, bo nie umiem tego sprawdzić :D, w każdym razie było tworzone z takim zamysłem.

    • Dima Noizinfected

      Odporne na kwantowe komputery jest dzis pierwsze lepsze szyfrowanie, AES-256. Kwantowe komputery to technologia wysoce eksperymentalna i na danym momencie odstają nawet od tradycyjnych komputerów

      To ze beda potrafily lamac szyfeowanie to tylko PoC dla nich, nikt tego jeszcze nie zaimplementowal, nie zostalo to sprawdzone, a dzialanie komputera i jego wczesne stadium rozwoju jeszcze uniemożliwia wykorzystanie tego PoCa choćby raz. I nikt nie powiedzial że będą to cuda i ulamki sekund. Bardzo prawdopodobne ze uda sie zmniejszyć potrzebny czas z 100 mln lat to mln-a – i już będzie to duży progres, ale dalece niewystarczający

    • IOTA jest napisana w systemie trójkowym zamiast dwójkowego I ma ten swój indywidualny algorytm szyfrujący, więc jest moim zdaniem prawdopodobne, że jednak wcześniejsze algorytmy nie będą potencjalnie odporne na przyszłe komputery kwantowe, inaczej twórcy by nie opracowywali zabezpieczeń na nowo. Sorry, ale nie wiem, co stoi za skrótem PoC, mógłbyś wyjaśnić?

    • Dima Noizinfected

      Proove of Concept. Tak, lamanie szyfrowania komputerami kwantowymi dziala teraz jedynie w teorii

  • doogopis

    Te bezpieczeństwo w tym telefonie to co szyfrowanie? Czy ta sieć,zdecentralizowana? Firma jakaś nieznana,kto wie cxy nie ma paktu z wojskiem. Telefon bedą wykorzystywać do kopania i kto wie czego innego. I co to jest to bezpieczeństwo. A co ze 8giga ram,a kto wie ile czochranie bitkoina zabierze,pewnie nie mało. I jeszcze zbierają kase od ludzi! Przecież fon bedzie kontrolowany przez inne osoby,a czy ktoś bedzie miał wgląd co telefon robi? Raczej nie. I jeszcze płacić za niego worek kasy. Rewelka,moim zdaniem.

    • zak

      Uważam że po prostu jesteś nieszkodliwym idiotą, ale nie każdy ma o tobie tak dobre zdanie jak ja. Ja na ogół unikam takich konfrontacji, ale wiadomo, że czasem sytuacja tego wymaga. Gdyby głupota umiała latać – latałbyś 10 km nad ziemią . Ty władco kurzu tzw. tumanie! Nic dziwnego, że brak Ci części mózgu jeśli przez pierwsze miesiące wisiałeś w kondomie za oknem.

    • doogopis

      No ciekawe! Ale nadal mi sie tylko śmiać z ciebie chce! Ja moge być jaki chce. Ale ty jesteś poprostu ża ło sny! I tyle! I nie możesz znieść że ktoś coś powie inaczej. Nic więcej.
      Zazdroszcząmi gupie trole bo sami by 100lat myśleli i by tego sami nie wymyślili! Ból d masz i tyle. Kup se taką poduszke dla bab w ciąży do siadania. 10km,to nawet wysoko!

    • Dima Noizinfected

      Niekoniecznie. Jesli dane szyfrowane beda Twoim kluczem, nie ma znaczenia ze beda przechowywane u kogoś. Mozesz rozsiac dane po komputerach gornikow, czy nawet w sieci torrent, inni beda mogli je przekazac dalej ale nie odczytać. Nie ma obecnie skutecznej metody na walke z szyfrowaniem, i komputery kwantowe (post wyzej) takze nią nie są. Spoko, Twoje pieniążki w blockchain sa dzieki temu bezpieczne, ze sa wszedzie, ale tylko TY masz do nich dostęp

    • doogopis

      To co dane bedą szyfrowane i jednocześnie bedzie on brał udział w kopaniu? I czy jest gwarancja że ktoś nie ma dostępu do systemu przez ten ich magiczny system kopania? Skąd ta pewność bezpieczeństwa?A też przecież fony mają możliwość szyfrowania mozna włączyć. I co te jest gorsze? Co chyba też nie łatwo? A kompy kwantowe to jeszcze fantazja na dzień dzisiejszy.
      „Twoje pieniążki w blockchain sa dzieki temu bezpieczne, z”
      I co kodujesz swoim kluczem a oni i tak mają dostęp do kopania? Może mają też kopie klucza? Znasz system? No nie! Nie mówie że tak jest,ale gdybym miał być na max anonimowy to bym o tym myślał. Niezalezny kompletnie fon to bezpieczeństwo, a nie jak jakaś firma z nikąd niby robi se koparki do bitkojna! A świrują bezpieczeństwo. Mam takie wrażenie. I jeszcze ściepe robią.
      Dziś bezpieczeństwo to mit czy iluzja troche,gdy mamy przypisane konto do fona,nasze dane płyną po świecie. Wszystko sie może zdażyć. Tak mi sie pomyślało.

    • Dima Noizinfected

      Źródła na githubie albo nie ufamy

  • Wspaniale, że słychać coś o IOTA. Muszę się przyznać, że bardzo kibicuje tej kryptowalucie od czasu wejścia na Bitfinex, nawet zainwestowałem w nią drobniaki I spamowałem sieć. Do rzeczy : „technologię IOTA od Tanglera, bazującą na blockchainach” – Jezu, czytać się tego nie da, autor przepisuje w ciemno słowa nie mając pojęcia, co znaczą. Tangle to DAG, którego pierwowzorem był blockchain, ale nie ma bloków. Nie ma czegoś takiego jak Tangler, a o blockchainie mówi się w liczbie pojedynczej, analogicznie do tego, że nie mówimy o informatykach (wiele informatyk), a o informatyce. Dodam, że w iota nie da się kopać tokenów – wszystkie są pre-minowane, na co tekst nie wskazał. IOTA obecnie nie jest zdecentralizowana – jest komputer Koordynator z zamkniętym kodem źródłowym, który chroni sieć przed atakami, na które będzie ona podatna do czasu, gdy będzie dużo większa.

    Jedna ważna dodatkowa rzecz – transakcje w iota są oparte na PoW zamiast prowizji, więc, żeby to było racjonalne wydajnościowo, te urządzenia muszą mieć moduł sprzetowo akcelerowanego wykonywania PoW, który nie będzie dostępny póki iota nie osiągnie ostatniej wersji oprogramowania, inaczej ten układ zwyczajnie przestanie działać wraz z aktualizacją.

    • Ty

      Dobry komentarz. Obnaża słaba wiedzę redaktorów/blogerów AW w dziedzinie IT. Wiedza tyle, co przeczytaja na Techcrunchu/Verge/Engadget, czyli mało. Już lepsze sa blogi dobrychprogramów. Smutna prawda.

    • Dima Noizinfected

      Ja polecam Monero. Zapewnia to co Bitcoin, nie ma cudów typu smart contracty czy cos ale ma cos jeszcze

      Ogromny poziom anonimowości, niejawne publicznie srodki na koncie, niemozliwy do analizy blockchain. Pieniądze trafiające do postaci Monero sa widoczne tylko i wylacznie dla wlasciciela, historii transakcji brak. Służby już probuja złamać zabezpieczenia Monero ale nieskutecznie. Mamy darmowy audyt bezpieczenstwa FBI na Monero

    • Znam Monero, duży potencjał. Nie zawsze jednak chodzi o anonimowość, na razie większości ludzi wystarczają adresy btc bez powiązania do właściciela lub pralnie btc, a Monero jest trudniej kupić online od btc, choć prowizje za transakcję jeszcze są mniejsze, niż btc. Za to IOTA może służyć nawet jako system do chatu, a TPS może się skalować teoretycznie bez ograniczeń.

    • Dima Noizinfected

      Golem probuje zdecentralizowac wirtualne maszyny wiec wychodzi na to samo xD

      Ale zgodzmy sie – zalezy to tez od api i aplikacji na tą IOTE. I tak serio – nie mamy dziś problemów z systemami do czatów – sa ich tysiące. A pieniądze przy pomysłach rezygnacji z gotówki sa zagrożone