5

Ponad 500 milionów – tyle osób, ile żyje w całej Unii Europejskiej, używa Siri

Asystent głosowy – usługa prężnie rozwijana od kilku lat, dostępna od dłuższego czasu również dla każdego użytkownika smartfona. W dodatku to właśnie on stanowi fundamentalny element inteligentnych głośników, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem i być może staną się równie popularne, co telefony. Jednak ostatnio doszło do ważnego wydarzenia. Otóż Siri, asystentka autorstwa Apple, przekroczyła próg 500 milionów użytkowników. Tylko czy ten wynik rzeczywiście stanowi powód do radości?

Milowy krok

Każde przekroczenie kolejnej bariery jest czymś znaczącym i godnym odnotowania. Nie inaczej wygląda to w tym przypadku, a wynikiem ponad 500 milionów Apple pochwaliło się w komunikacie prasowym dotyczącym HomePod, wreszcie normalnie możliwego do nabycia. W tym wszystkim jednak ten rezultat nie wyraża wszystkiego. W końcu to jedynie liczba, nie wskazująca na to, czy szybko wzrasta, czy też w końcu urosła do takich rozmiarów przez ostatnie lata.

W trakcie czerwcowej konferencji WWDC 2017 podano informację, że baza sprzętu skupia około 375 milionów urządzeń – w pół roku przybyło ich aż ponad 125. Wzrost rzędu 33 procent robi wrażenie. Szczególnie że mówimy tu o telefonach, laptopach i tabletach, na których rzeczywiście się używa tej asystentki głosowej, zatem Siri osiągnęła nie lada wyczyn.

Fundamenty sukcesu

Jednak nic nie bierze się znikąd. Tu za wszystkim stoi stabilnie budowany ekosystem, którego Siri jest istotną częścią i w przypadku segmentu mobilnego stanowi ważny wyróżnik. W dodatku ciągle pojawiają się różnego rodzaju usprawnienia dla niej. Wraz z iOS 11 dodano do niej tłumaczenie w czasie rzeczywistym, lepiej brzmiące, tj. bardziej naturalnie, głosy czy wykorzystywanie uczenia maszynowego do wyświetlania nam rekomendacji. To wszystko przekłada się na coraz wyższą jakość tej aplikacji.

Jednocześnie Siri pozostaje kluczowym elementem, jeżeli chodzi o ich inteligentny głośnik, czyli Apple HomePod. Wbrew pozorom segment takich urządzeń rozwija się w fenomenalnym tempie i już teraz może poszczycić się większą popularnością niż np. wearbles, które zdaniem analityków miały zawojować świat. Tylko producenci coś w tym wszystkim się zagubili i nic nie wyszło z tych złotych dzieci. Natomiast takie produkty po prostu okazują się być przydatne. W zastosowaniu domowym nie mają sobie równych, szczególnie jeżeli posiadamy u siebie więcej tego typu elektronicznych gadżetów – wówczas poczujemy, co to oznacza prawdziwy, porządny Smart Home. Z tego względu kolejne miesiące pozwolą zdobyć Siri kolejną grupę odbiorców.

Echo jutra

Nie da się nie zauważyć popularyzacji asystentów głosowych. Powoli ludzie się do nich przekonują, szczególnie tam, gdzie dostępne są w wersjach z językiem ojczystym, co znacząco ułatwia komunikację na linii człowiek – komputer. Dodając do tego rosnącą liczbę funkcji, otrzymujemy całkiem przyjemną w odbiorze aplikację. Szkoda tylko, że wciąż brakuje im nieco naturalności – najwięcej pomóc tu może zrozumienie kontekstu sytuacji, nad czym firmy pracują. Moim zdaniem, wizja przyszłości wypełniona sztuczną inteligencją jest jak najbardziej realna. Zresztą właśnie w jej kierunku zmierzamy, chyba że nagle dojdzie do prawdziwej rewolucji i powrotu do nie-cyfrowych korzeni.

źródło: Phone Arena