Uwielbiam kawę. Odkąd w moim domu pojawiła się kawiarka Bialetti i młynek Hario Skerton, bawię się tym napojem na wiele sposobów, próbując mieszanek z różnych zakątków świata oraz wariacji np. z domieszką kardamonu i cynamonu (polecam!). Po co to piszę na blogu technologicznym? Otóż w naszej redakcji przez tydzień gościł sprzęt, który automatyzuje ten cały proces a przy tym posiada mnóstwo zaskakujących funkcji – Siemens EQ.9.

Urządzenia tego typu nie zaskakują raczej zawartością pudła. Nie inaczej było w przypadku ekspresu Siemens EQ.9. Karton szczelnie wypełniono styropianowymi kasetami. Oprócz samego urządzenia umieszczono tutaj małe pudełko z zestawem broszur, miarką do kawy, paskami do mierzenia twardości wody oraz saszetkami z odkamieniaczem służącymi do konserwacji (z czasem będziemy musieli je oczywiście dokupić). Osobno umieszczono pojemnik na mleko, który musimy zamontować już po ustawieniu ekspresu w odpowiednim miejscu. Nie jest to na szczęście szczególnie trudne.

Konstrukcja ekspresu Siemens EQ.9

Siemens EQ.9 jest stosunkowo duży i mierzy 382 x 316 x 470 mm. Będziemy zatem potrzebowali nieco wolnej przestrzeni w kuchni. Warto tutaj od razu dodać, że u góry i po bokach urządzenia należy pozostawić wolną przestrzeń. Tutaj bowiem mamy pojemniki na kawę, wodę i mleko. Idzie to w parze ze stosunkowo krótkim kablem, który mierzy zaledwie metr. Podejrzewam zatem, że niektórzy nieźle się natrudzą zanim znajdą odpowiednią lokalizację dla ekspresu.

Zacznijmy od góry. Producent umieścił tutaj dwie komory na kawę o pojemności 235 oraz 200 gramów. Oba posiadają zamknięcia z uszczelkami, co ma zapobiegać utracie aromatu. W prawym dodatkowym znajdziemy niewielki otwór na kawę mieloną, co się przyda w sytuacji, gdy po prostu zabraknie nam ziaren. Poniżej mamy natomiast przełącznik, wskazujący urządzeniu, z którego pojemnika ma pobierać kawę. Możemy zatem urozmaicać sobie dzień, wsypując np. dwa różne rodzaje ziaren. To również ukłon w stronę rodzin, w których każdy preferuje inny rodzaj napoju.

Po prawej stronie umieszczono kasetę ze zbiornikiem na wodę i tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt. Mieści on bowiem 2,3 litra płynu, co na potrzeby małego biura jest zdecydowanie niewystarczające. Zakładając, że kubek ma 270 ml, pozwala to nam wykonać osiem kaw. Po czym musimy ponownie uzupełnić wodę. Przyznam, że było to nieco frustrujące. Z drugiej strony kaseta została bardzo elegancko wkomponowana w obudowę – w taki sposób, że po jej zainstalowaniu właściwie nic nie odstaje – jedynie niewielka szybka do monitorowania stanu wody pozwala nam rozpoznać, że ulokowano tutaj zbiornik. Naprawdę ładnie to wygląda.

Lewa strona to przeźroczysty dzbanek na mleko. Tutaj już nie możemy powiedzieć o eleganckim wkomponowaniu tego elementu, bo dzbanek po prostu odstaje i jest widoczny z daleka. Ma to swoje plusy – nigdy nie zapomnimy go opróżnić (lub schować do lodówki – idealnie mieści się na półce) przed wyłączeniem ekspresu na noc (zresztą sam nam o tym przypomina przed każdym wyłączeniem). Pojemnik mieści litr mleka. Istnieje też możliwość podłączenia do ekspresu bezpośrednio kartonu/butelki – wystarczy skorzystać ze specjalnej przystawki i zanurzyć w nim wężyk.

Kluczowy jest oczywiście front. Mamy tutaj duży kolorowy wyświetlacz TFT, na którym prezentowane są wszelkie informacje i ustawienia. Pod nim ulokowano rząd przycisków służących m.in. do włączania/wyłączania, przełączania profilów użytkowników, zmiany intensywności kawy, regulacji ilości mleka, ustawienia pojemności naczynia, aktywowania trybu obsługi dwóch filiżanek jednocześnie oraz konserwacji. Wszystko to dopełnia pokrętło, za pomocą którego nawigujemy po menu i poszczególnych opcjach. Wciskając je, zatwierdzamy wybrane opcje, a także uruchamiamy proces zaparzania kawy.

Dystrybutor składający się z dwóch dysz (ciśnienie 19 barów) jest regulowany – niestety nie rozpoznaje automatycznie wysokości naczynia i musimy samodzielnie zsunąć go w dół/odsuną w górę. Zakres regulacji jest wysoki i pozwala na wstawienie szklanek wysokich na nawet 15 cm.

Półka poniżej jest zintegrowana z pojemnikiem na skropliny. I tutaj znowu muszę ponarzekać na jej pojemność – ekspres wyświetlał komunikaty o konieczności usunięcia resztek kawy i płynów zdecydowanie zbyt często. Z drugiej strony przyznaję też, że raczej nie oszczędzaliśmy go…

Co Siemens EQ.9 potrafi?

W opisywanym ekspresie producent zastosował dziesiątki autorskich technologii, które mają na różne sposoby wpływać na jakość serwowanych napojów oraz kulturę pracy. SensoFlow system dba o odpowiednią temperaturę parzonej kawy, aromaPressure System ma zapewniać idealne ciśnienie dla wydobycia optymalnego aromatu, aromaIntense pozwoli uzyskać jeszcze bardziej intensywny aromat kawy dzięki regulacji prędkości parzenia itd. Mógłbym tak wymieniać stosunkowo długo, ale nic właściwie by Wam to nie dało.

Zabawę zaczynamy od wyboru rodzaju napoju. Do wyboru mamy: Ristretto, espresso, Espresso Macchiato, kawę, cappuccino, latte macchiato, białą kawę (jest też możliwość wybrania samego ciepłego mleka). W każdym z tych przypadków wybieramy intensywność: od niskiej po Ekstra Double Shot, w którym kawa jest mielona dwukrotnie. W przypadku napojów z mlekiem, możemy też określić jaki ich procent będzie stanowiło mleko. Warto tutaj zwrócić uwagę, że ustawienia są zapamiętywane dla każdego rodzaju napoju. Jeżeli zatem lubimy mocne latte machiatto z 90 proc. mleka (brzmi jak oksymoron) to nie musimy konfigurować go za każdym razem. Inni domownicy wolą 70 proc. mleka? Żaden problem – każdy z nich może mieć swój profil, gdzie zapisane zostaną jego indywidualne ustawienia. Maksymalnie możemy skonfigurować do sześciu takich użytkowników.

Głębiej w ustawieniach znajdziemy m.in. możliwość dostosowania grubości mielenia kawy i temperatury wody, określenia przerwy między nalaniem kawy i dolaniem mleka (a także opcję zmiany kolejności). Istnieje też funkcja podgrzewania filiżanek. Myślę, że dla zwykłego użytkownika są to opcje w zupełności wystarczające. Jeżeli jednak będziemy szukali bardziej zaawansowanej konfiguracji możemy się poczuć zawiedzeni – wiele parametrów, które z punktu widzenia baristów mogą wydać się istotne tutaj zostało ustawionych na sztywno. I dobrze – bariści nie używają takich ekspresów.

Z mniej istotnych, ale równie ciekawych, funkcji warto wymienić jeszcze możliwość nalewania dwóch filiżanek jednocześnie (w końcu mamy dwie dysze). Jest też funkcja dzbanka kawy, co pozwoli nam nalać aż 6 filiżanek za jednym naciśnięciem przycisku.

Tym, co szczególnie zwróciło moją uwagę, jest intuicyjność obsługi. Ekspres właściwie na każdym kroku informuje nas, co z nim się dzieje. Podczas serwowania kawy widzimy wyraźny pasek postępu. Na ekranie pojawiają się też informacje o niewielkiej ilości wody czy mleka. Nie brakuje też przypomnień o konieczności konserwacji. I tutaj również wszystko przebiega niezwykle prosto, bo ekspres prowadzi nas właściwie za rękę: zrób to, włóż tamto, napełnij ten zbiornik itd.

Trzeba też przyznać, że jest to zaskakująco ciche urządzenie. Siemens chwali się, że EQ.9 to najcichszy ekspres ciśnieniowy w jego ofercie (ma to być zasługą technologii superSilent). I rzeczywiście daje się to odczuć. Większość ekspresów, które dotąd słyszałem było znacznie głośniejszych – nawet niektóre kapsułkowe wypadały na tym polu dużo gorzej. Kawa jest też serwowana zaskakująco szybko, ale to akurat zasługa dużej mocy ekspresu – 1500 W.

Smak kaw z Siemens EQ.9?

Przez większość czasu do ekspresu sypaliśmy ziarna Lavazzy (cafe crema). Ja jednak pokusiłem się o kilka eksperymentów i do testów użyłem średnio palonej mieszanki ziaren arabici z Etiopii (regiony Djimmah i Kefa). Muszę przyznać, że efekty były zdecydowanie ciekawsze niż podczas moich domowych rytuałów z kawiarką. Szczególnie w przypadku napojów o większej intensywności dało się zauważyć niemal kompletny brak goryczki (przez to były one nieco zdradzieckie, bo mogłem je pić w nieskończoność, a potem… sami się domyślcie). Jednocześnie aromat był pełny i wspaniale drażniący nozdrza – każdorazowe użycie ekspresu sprawiało, że w całym pomieszczeniu unosił się delikatny zapach kawy. Zresztą to samo można powiedzieć o stojącym nieopodal kubku. Wrażenia zapachowe pokrywały się doskonale z tym, jak kawa z EQ.9 smakowała – znakomicie.

Preferuję raczej mocniejsze kawy, dlatego mogę tutaj nie być wiarygodny. Miałem jednak wrażenie, że na ustawieniu średni i mocny napoje były zdecydowanie za słabe. Większość z nas zresztą przychylała się do tej opinii, korzystając nieustannie z ustawienia DoubleShot.

Siemens EQ.9 – podsumowanie

Siemens EQ.9 to solidny sprzęt za solidne pieniądze. Ekspres pozostawił po sobie zdecydowanie pozytywne wrażenie. Urządzenie wyposażono w mnóstwo funkcji oraz liczne ustawienia. Jednocześnie zadbano o to, aby serwowane przez nią napoje były po prostu smaczne, intensywne i aromatyczne. Moim zdaniem to się udało – piłem kawy z wielu ekspresów, ale Siemens EQ.9 większość z nich pozostawia w tyle. Przy czym oczywiście mam tutaj na myśli ekspresy domowe czy biurowe, a nie wielkie przemysłowe maszyny, które w dużym stopniu stawiają na umiejętności człowieka (nie ukrywam, że należę do ludzi wychodzących z założenia, że żaden ekspres nie zrobi nam takiej kawy, jak dobry barista).

Nie znaczy to jednak, że mamy do czynienia ze sprzętem idealnym. O ile sprawdzi się on bowiem w domu, to w małym biurze już bywa problematyczny. Pojemniki na wodę i skropliny są stosunkowo niewielkie jak na 15-20 pitych codziennie przez nas kaw. Wynagradzał to wszystko oczywiście ich smak, więc nikt nie narzekał, gdy należało uzupełnić zbiornik z wodą. Niemniej było to dość frustrujące. Z nóg zwala też cena. Za Siemens EQ.9 w wersji z jednym młynkiem trzeba zapłacić 4,8 tys. złotych. Opisywany model ma dwa, a więc cena sięga już ok. 6,5 tys. złotych. To dla wielu gospodarstw domowych kwota zaporowa. Patrząc jednak na ceny innych urządzeń tego typu, mam wrażenie, że opisywanym ekspres jest wart tych pieniędzy.

  • Piotr T

    Zaporowe ceny to ma Jura.

    • Spark

      Tak, ale gdy choć raz użyjesz Z6 to nie będzie odwrotu i alternatywy :)

    • Ja mam i Z6 i A9 i ten drugi też nie odstaje. Generanie testowałem praktycznie każdą markę automatów na rynku i dobrze ustawione i wyczyszczone (np. Młynki po zmianie kawy, itp.) potrafią zrobić naprawdę dobrą kawę… pod warunkiem, że nie parzymy jakichś starych popłuczyn marketowych.

    • Spark

      Oba mają P.E.P. i ten sam młynek :) A9 trochę nowszy z tego co pamiętam, ale nie zamieniłbym już na żaden inny. Wszystkie Siemensy, DeLonghi i Saeco mogą im buty czyścić.

    • Dokładnie, w pracy mam automat delonghi ze średniej półki i zawsze nie mogę się doczekac kawy w domu ;)

    • Spark

      Wyciągałeś młynek w Z6?

    • Nie, czyszczę młynek za pomocą kryształków do młynków profesjonalnych:
      http://filtrosfera.pl/srodek-do-czyszczenia-i-ostrzenia-mlynka-do-kawy-PULY-Grind-1saszetka

    • oran

      Jura przynajmniej specjalizuje się w ekspresach. Siemens robił już chyba wszystko – poczynając od pieców w obozach, przez wagony metra, po ekspresy :D

    • MaxKey

      Po tomograf xddd

    • NG

      Lokomotywy

    • Marx

      Zaporowe ceny skądś się biorą. Autorowi proponuję zapoznać się z kosztami serwisu, bo to najważniejszy (a często pomijany) element takiego ekspresu. I to nie tylko serwisu, jak coś się zepsuje, ale obsługi odkamieniania i czyszczenia. W ramach testów zostawić nieumyty ekspres na weekend a w poniedziałek spróbować przeczyścić…

      Swoją drogą na pewno zauważyliście, że wszyscy sprzedają kawę, od Żabki przez McDonalda do Empiku. Przypadek? Jak nie wiadomo o co chodzi… Kawa to artykuł który daje największą przebitkę rzędu tysięcy procent. Kubek to od 5 do 20zł, a koszt samej kawy (nawet lepszej gatunkowo – a wątpię aby w sieciówkach taka była) to malutki procent – reszta to zysk.
      Postawienie ekspresu w firmie to fajna sprawa, ale za jakiś czas połowa zacznie jęczeć że im się kawa znudziła, że niedobra. Jak się zmieni to ta druga połowa zacznie jęczeć że ta poprzednia była lepsza… :D

  • Flapu7

    Model z dwoma młynkami kosztuje prawie 7k, a nie 4,8k

    • Racja, w przypadku modelu z dwoma młynkami cena jest znacznie wyższa. Moje niedopatrzenie

  • Kamil

    Ja wiem, że teraz każdy tytuł musi być „clickbaitowy”, ale takie tytuły w tym kontekście i na portalu technologicznym budzi jedynie u mnie uśmiech zażenowania. Wszedłem aby to napisać, a nie bo mnie tytuł zachęcił :)

    • Szczerze? Jest prawdziwy. Nie mieliśmy w biurze ekspresu, więc ktoś wpadł na pomysł, żeby zapytać jakiegoś producenta o możliwość wypożyczenia. Przyjechał na nieco ponad tydzień. Załadowaliśmy kawą i całe biuro używało. Jak pojechał, przez trzy dni było jęczenie „jezu jaka ta kawa niedobra, kiedy jakiś ekspres przyjedzie do testów”.

    • Maciej

      kaman, dzierżawa dobrego ekspresu i 2kg wysokiej jakości kawy to 50pln/mc.

    • Jesteśmy właśnie na etapie ogarniania tego. To było po prostu na próbę, żeby zobaczyć, czy się u nas sprawdzi

    • gdzie dają 2kg dobrej kawy za 50pln?

    • NG

      :D

    • Rafał

      za 50 zł wysokiej jakości 2 kg kawy nie kupisz !

    • Jego Mać

      W palarni kilogram dobrej kawy single origin kosztuje około 100zł/kg, to sobie jeszcze dolicz koszty dystrybucji, obsługi itp… Za 50zł możesz co najwyżej dostać zwietrzałe supermarketowe mieszanki, które w rzeczywistości są ziarnami drugiego gatunku, mieszanymi z innymi ziarnami by nieco ukryć kiepski smak

    • red

      Skoro ty i tobie podobni nie chcą reklam i używają adblocka za zbawienie to będziecie wkrótce czytać wyłącznie clickbaity z treściami sponsorowanymi. Zapamiętaj to, bo to jest wlasnie efekt adblocka. Jak chcesz inne treści to sam je pisz.

    • Kamil

      Nie używam, sam jestem wydawcą :)

    • PIT

      A może płatne treści bez nachalnych reklam ?

  • Maciej

    :) wczoraj smialiscie się z wyciskarki za 400$, a dzisiaj kawiarka za 1000-2000$ jest już ok. Potraficie rozbawić czytelnika :D

    • Wyciskarka za 400$ robiła sok z torebek z sokiem, które można wycisnąć ręką (i to bez większego trudu) ;) To jest zwykły ekspres ciśnieniowy, którego cena nie odbiega jakoś znacząco od innych sprzętów z tej kategorii. No i biorąc liczbę funkcji, nazywanie go kawiarką jest mocno krzywdzące.

    • Maciej

      Skąd wiesz jak smakował sok wyciskany ręcznie a jak przez maszynkę? I czy warto płacić 4000pln żeby coś za nas dolalo mleko do kubeczka? Bądźmy poważni :D

    • dolało, spieniło, podgrzało do idealnej temperatury. Diabeł tkwi w szczegółach ;)

    • Maciej

      Diabeł tkwi w kofeinie ;) reszta to tylko celebracja cpanka owej kofeiny. Piszę to jako uzależniony od 5kubkow dziennie :D

    • U mnie trochę inaczej – wieczorami potrafię się dopychać zbożową (żeby uniknąć problemów ze snem), bo po prostu lubię smak kawy ;)

    • Maciej

      Na takiej samej zasadzie palacz lubi smak dymu z papierosa. Zrób sobie miesiąc przerwy od kawy i napisz po przerwie czy smakuje tak samo dobrze – mysle, że sam będziesz zaskoczony.

    • NG

      Im dłuższy mam odwyk do kawy tym bardziej mi smakuje i tym więcej aromatów w kawie wyczuwam :)

    • Maciej

      5h to nie odwyk ;)

    • NG

      Ej no, zdarza mi się kilka dni :) np jak jestem chory to w ogóle nie mam ochoty na kawę. jakoś tak dziwnie mój organizm reaguje. Jak wychodzę z choroby to od razu grzeję maszynę :)

    • Nie widzisz różnicy? Naprawdę

    • Maciej

      Naprawdę: Ta wyciskarka ma tyle wspólnego z wyciskarka do owocow, co ekspres na kapsułki z ekspresem baristy. Jedno i drugie służy do obsługi dedykowanego opakowania z produktem spożywczym.
      I tak, kapsułkę też można zapazyc ‚recznie’ bez kupowania ekspresu za 100-300$.

    • Piotr Szymaniak

      Stary, jak liczy się tylko kofeina to przerzuć się na Yerbę

  • gavier

    Dobrze ze nie dodali ficzerów Smart: aplikacji mobilnej, WiFi, Bluetooth, Siri, Cortany, Alexy czy innej „niezbędnej” rzeczy którą musi posiadać sprzęt AGD IoT w 2017 r. bo zapewne by się nie obyło bez jakiś niespodzianek, choćby takich jak te :) http://www.spidersweb.pl/2016/10/smart-dom-problemy.html

    • PIT

      Skynet opanuje AGD a potem dopiero zaatakuje głowicami osiedla luddystów.

  • oran

    za tą cenę niezła chooynia.

  • Krzysztof Żołnowski

    Cena jest faktycznie zaporowa. Biorąc pod uwagę zestaw, który sobie ostatnio sprawiłem (młynek elektryczny żarnowy + kawiarka), którego cena zamknęła się w 300 zł to wydawanie prawie 5k wydaje się być lekkim szaleństwem. No i lubię ten poranny rytuał przygotowania kawy w kawiarce. Takie moje 10 minut :)

    • Widzę, że nie tylko ja robię z tego rytuał. Po jakimś czasie to naprawdę zaczyna być takim małym świętem. Kawiarka to IMHO najlepiej wydana stówa w moim życiu. Chyba, żadna inna rzecz w moim domu nie jest tak intensywnie eksploatowana (no, może młynek do kawy – też mam żarnowy, ale ręczny – ale to ta sama historia ;)

    • Krzysztof Żołnowski

      Nie jesteś Tomaszu sam :) Zastanawiam się teraz czy to nadal jeszcze chodzi o kawę, samą w sobie, czy też przyjemniejsza jest czynność jej przygotowania? ;)

      A dodam jeszcze, że przyjemność przygotowania tej kawy podwaja się w momencie, kiedy mogę przygotować ją również swojej kobiecie :)

    • Marx

      jak odkryliście kawiarkę to czas na aeropress :) Mając dostęp do wrzątku możesz mieć świetną kawę w dowolnym miejscu świata.

    • Krzysztof Żołnowski

      Ale nadal też będę potrzebował młynka :) Cena mocno zachęca, żeby spróbować :D

    • Marx

      Młynek żarnowy do alternatyw drogi nie jest

    • Krzysztof Żołnowski

      Tak, wiem. Nie przeczytałeś chyba całego naszego wątku od początku. Na górze, zarówno ja jak i autor artykułu Tomasz, wypowiadaliśmy się w temacie młynków, które już mamy :)

    • Marx

      przestałem czytać jak zaczęły padać jakieś kosmiczne czterocyfrowe kwoty :) Mój młynek to polska produkcja za 150zł i choć to dolna półka to daje radę.

    • Krzysztof Żołnowski

      Ja za swój zapłaciłem 180 zł i też jestem z niego bardzo zadowolony. Do dwóch kaw dziennie spokojnie wystarczy :)

    • Kajo

      Bo takie automaty to nadają się do jakiś firm. U mnie w domu też jest automat, póki co 3 rok bezawaryjnie sobie chodzi, ale też co 5 litrów woła o czyszczenie, o odkamienienie,wyciągnięcie i przepłukanie modułów też kilka chwil trwa. Suma summarum taka kawiarka + młynek wcale dłużej czasu nie zajmuje, a aromat nie może się równać nawet z najlepszym automatem.

    • Jego Mać

      dobry młynek żarnowy to koszt około 1kzł albo i lepiej

    • Krzysztof Żołnowski

      No znaczy „dobry”?

    • Jego Mać
    • Radek

      Gdzie w tym artykule jest polecony młynek za 1k zł, bo szukam i nie widzę…

    • Jego Mać

      Nie ma cen, za to jest informacja o młynkach żarnowych i dlaczego jest to tak ważne. Nie kupisz dobrego młynka żarnowego za 300 zł, nie ma szans.

    • Radek

      Ludzie chwalą młynki Hario które za 150-300 zł można kupić. Nie miałem to osobiście nie wiem, ale chyba nie jest tak źle, że trzeba tysiaka wywalić…?

    • Jego Mać

      Tak to fajne młynki, ale ręczne. Gdy masz gości i potrzebę zrobienia 10 kaw – szybko się odechciewa kręcenia.

    • Pan Demonium

      Pytanie do czego ten młynek – jak do espresso to rzeczywiście ważniejszy nawet niż ekspres. Niemniej do metod alternatywnych (kawiarka, aero, V60, przelewowy) można kupić tańszy – polecam Baratza Encore lub Wilfa Svart. W biurze (i domu) renesans mają metody przelewowe – ekspres taki jak Moccamaster z jednym z powyższych młynków to wydatek rzędu 1500zl.

    • Jego Mać

      Oczywiście że do espresso. Każda inna „kawa” to tylko namiastka, espresso to esencja zapachu i smaku.
      Jasne że samo espresso może się trochę znudzić i stąd powstały inne różne odmiany, natomiast zauważ że w większości wciąż bazują na dobrym espresso.

  • IdontgiveaF

    Ten ekspres do kawy był u nas tydzień, a teraz wszyscy za nim tęsknią

    Ale ten wasz szef to potwór.

  • Alex

    Info dla ludzi, którzy nie używali tego typu cuda. Piszę to jako BYŁY użytkownik ekspresu automatycznego.

    Urządzenie (dowolny ekspres automatyczny) jest wygodne. Bardzo wygodne. Ale tylko do parzenia czarnej kawy. Wtedy jest bezobsługowe – do pierwszej awarii. Dlaczego tylko do czarnej kawy? Bo mleko to nie woda. Nie można go nalać do zbiornika i zapomnieć. Trzeba ciągle czyścić: pojemnik, dysze i blat dookoła ekspresu. Roboty tyle, że zapominasz że to automat. Tyle samo co przy zwykłym ekspresie ciśnieniowym za kilkaset złotych.

    Sprawa druga: awarie. Odkąd pozbyliśmy się z domów magnetowidów, w naszych domach nie było urządzeń tak skomplikowanych mechanicznie jak automatyczne ekspresy do kawy. TO SIĘ PSUJE i BĘDZIE PSUŁO. Widok serwisu AGD zawalonego ekspresami: bezcenny! Najlepiej mają ci, którzy kupili ekspres do zabudowy w szafkach. Na pewno się nie nudzą wymontowując go co jakiś czas. A jak się nudzą, to mogą jeszcze dokupić elektryczne siłowniki do wysuwania szuflad :)

    Jak kogoś stać na wymianę sprzętu za kilka K co kilka lat to nie ma problemu. Reszcie polecam kupić młynek do kawy i prosty ekspres ciśnieniowy i przede wszystkim DOBRĄ KAWĘ.

    • Nie zgodzę się z pierwszą częścią. Zawsze możesz kupić mini chłodziarkę do mleka podłączoną na stałe do ekspresu – najlepszy prezent jako zrobiłem mojej żonie od lat :) Nic się nie rozchlapuje, nic nie trzeba ciągle czyścić ect. (Oczywiście poża standardowym czyszczeniem obiegu mleka ale na to ś 2 przyciski i odpowienia chemia). Robi się samo.

    • Spark

      Kolega Alex chyba nigdy nie korzystał z Jury :D

    • Radek

      Mam starego Delonghi, kupiłem używanego/odnowionego za 500zł (nowy wtedy – jakieś 2.5-3k, więc nie jakaś najwyższa półka) i działa do tej pory, będzie już ze 3-4 lata.
      Ostatnio trochę głośniej chodzi, zabieram się, żeby zdjąć obudowę, odkurzyć środek, może naoliwić. Ale jakoś się nie mogę zebrać.
      Jak padnie, to kupię drugi „refurbished” i pewnie też będę zadowolony.

  • Michał Korzeniowski

    Heh…zawsze mnie śmieszyło jak domowe ekspresy do kawy mogą kosztować od 300zł do 8k a technologia w sumie taka sama bo jedne różnice między ekspresami to wbudowane młynki, panele lcd czy inne bajery które nie wpływają na jakość kawy…

    • Jego Mać

      przyzwoita kolba kosztuje około 4kzł – więc można się zastanowić co jest, a właściwie czego nie ma w tym automacie że kosztuje podobnie

  • Kamil

    Sam wolę przelew, albo inne alternatywy. Ale często w biurze nie ma czasu na zabawę i takie „przyjemności”. Dlatego takie „przemysłowe” podejście wydaje się być standardem, ale no trzeba przyznać, że cena dość kosmiczna ;)

  • Filodendron

    pozwalając monitorować stan wody pozwala nam rozpoznać

    Pozwalając, pozwala… Polecam Thezaurus. ;)

    pokrętło, za pomocą którego nawigujemy po menu i poszczególnymi opcjami

    Chyba „i poszczególnych opcjach”, prawda? :)

    90 proc. Mleka

    Po co „Mleka”? Nie wystarczy „mleka”?

    mocne latte z 90 proc. Mleka (brzmi jak oksymoron)

    Nie, nie brzmi jak oksymoron. Brzmi jedynie jak „nie wiesz, czym tak naprawdę jest latte”, blogerze testujący ekspres do kawy. Hint: https://translate.google.pl/#it/pl/latte :)

    Inni domownicy wolą 70 proc. mleka?

    Następne zdanie i kolejny raz użyty „proc.”. Coście się tak uparli na to „proc.”? Nie prościej i szybciej napisać „70%” zamiast „70 proc.”? Użycie ideogramu w tekście, nie jest żadnym błędem.

    Z mniej istotnych, ale równie ciekawych funkcji warto wymienić jeszcze

    Skoro stosujesz wtrącenie (ale równie ciekawych funkcji), to nie tylko rozpoczyna się je przecinkiem, ale również nim kończy!

    (…) to najcichszy ekspres ciśnieniowy w jego ofercie (…) rzeczywiście daje się to zauważyć. Większość ekspresów, które dotąd widywałem

    Przypomnę, że głoność urządzeń doświadcza się słuchem, więc dwukrotne użycia określeń, które tyczą się zupełnie innego zmysłu, jest conajmniej dziwne. :)

    było to doś frustrujące

    Podobnie jak czytanie tekstu z taką liczbą błędów. :)

    6,5 tys złotych

    6,5 tys. złotych

    Patrząc jednak na cenny innych urządzeń

    :)

    • Adam

      Grammar nazi zawsze czujny… Z zawodu jesteś korektorem, czy wytykanie błędów w internecie to tylko takie hobby?
      https://i.imgur.com/MJ2Otd6.gif

    • alexander2008

      Raczej dowartościowywanie się kosztem innych.

    • Filodendron

      Dowartościowywanie się kosztem innych? To moja wina, że ktoś się nie przyswoił podstawowej wiedzy?
      Czyli może teraz niechlujność w pisaniu, czy nieznajomość zasad swojego języka (co powinno być podstawą zawodu autora), jest na „propsie”? :) Błędy to powód do wstydu, a nie szczeniackich prób odgryzania się.

    • Karol Hamann

      Myślałem, że AW uznaje się za coś więcej niż blogaska gimnazjalisty i mają dział zajmujący się korektą tekstów.

    • Dzięki, sypię głowę popiołem i nanoszę poprawki!

  • Jego Mać

    żaden automat nie potrafi zrobić dobrego espresso. Kropka.

    • Wręcz przeciwnie, nie raz espresso w kawiarni jest gorsze od nawet średniej jakości automatu. Jak nie ma dobrej kawy, barista nie ma wiedzy i doświadczenia to nie mamy tu czego porównywać.

    • Jego Mać

      To oczywiste. Ale dobry barista na bieżąco modyfikuje proces przygotowania kawy, w zależności od wielu czynników. Automat tego nie potrafi, nie posiada węchu i wzroku 😉

    • Tak, ale pytanie czy 90% codziennych kawoszy zauważy jakąkolwiek różnicę? To właśnie dla tego odbiorcy są tego typu sprzęty, co nie znaczy że są jakieś złe lub niepotrzebne. A jak najdzie kogoś ochota na naprawdę super kawę to zajrzy do kawiarni, najlepiej z grupką znajomych ;)

    • Jego Mać

      Jeśli ktoś jest kawoszem – z pewnością zauważy różnicę. Te 90% o których piszesz nigdy nie piło prawdziwie dobrej kawy dlatego nie zauważą. Dobry młynek, świeżo palona kawa z dobrego źródła, przyzwoita kolba, dobra woda – i nigdy więcej nie spojrzysz w kierunku automatu 😉

  • NadirridaN

    Kto pije kawę na kubki 270 mililitrów? Toć to popłuczyny, blehh.

    • Jego Mać

      chyba że robisz macchiato

  • NG

    Że tak się przyczepię wywodów dotyczących dzbanka… Jedna kawa z ekspresu ciśnieniowego to 25 mililitrów! Albo podwójna to 50 mililitrów. Dzbanek z wodą powinien starczyć więc na naprawdę wiele kaw!!! No chyba, że ktoś myśli, że pije kawę…. przelewając przez kilka gram kawy o zgrozo…. 1/4 litra wody… Ale wtedy to nie ma nic wspólnego z dobrą kawą – bo wtedy to wypłukujemy z ziaren najgorszy syf, który do spożycia przez miłośnika kawy się nie nadaje.

    • Marx

      istnieje też możliwość że po zaparzeniu dolewa się czystej wody i powstaje słaba kawa amerykańska, ale kto by tam wchodził w szczegóły jak można pohejtować…

    • NG

      Ale recenzent wyraźnie napisał, że wody ubywa z ekspresu, więc nie dolewali wody tylko parzyli „lungo” czy jak to zwał… To automat bez dyszy spieniającej, tu nie doleje się gorącej wody. Zanim zrugasz kogoś za rzekome hejty to przeczytaj wnikliwie tekst.

  • Krzysztof Tukiendorf

    „(…)Ten ekspres do kawy był u nas tydzień, a teraz wszyscy za nim tęsknią(…)” – a co po tygodniu się popsuł… widać, że tani bubel z China ;-)

    • K.

      Był tylko do testów, należało go oddać ;-)

  • Stachu

    Skoro tak tęsknicie to czemu go po prostu nie kupicie?

    • Radek

      Pewnie zamówią kolejny „do testów” sknery jedne…

  • Rafał

    Moje Saeco robi pewnie podana kawę i kosztowało koło 2 tys. Co ona zrobi 2 razy lepiej, że kosztuje 2 a nawet 3 razy wiecej. Jak to i tu wsypie PelliniTop to będa tak samo smakować

  • Sidamo

    Niestety recenzja pisana przez kogoś kto nie ma pojęcia o kawie ani ekspresach. Kawę może lubi.

  • Kamil

    No to go kupcie jak tęsknicie

  • Z tymi ekspresami nie jest tak różowo. Z zasady odradzam klientom przy projektach kuchni. Po pierwsze koszt – konstrukcja jest na tyle złożona, że ekspres ciśnieniowy musi kosztować. Po drugie konieczność obsługi. Jeśli w ekspresie pojawia się pojemnik na mleko możecie być pewni, że wiecznie będzie trzeba przy nim grzebać, czyścić i wymieniać/uzupełniać płyny i ziarna. To nie lodówka czy zmywarka, która po prostu działa.

  • SeverianPL

    Panowie, część zdjęć jest nieostrych (nawet tych dużych). Drobny detal, a psuje odbiór.

  • Marian Koniuszko

    Artykul sponsorowany, a oznaczenia brak czy ja nie widze?

    • Tomek Niewinnian

      każda recenzja to sponsorowany?

    • Marian Koniuszko

      Oczywiscie ze nie, ale tutaj az smierdzi kasa, ktora do mlynka ekspresu wsypal Siemens.

  • Bartek

    Zdecydowanie lepiej kupic Dolce Gusto za 300zł :) i zapas kaw na 10 lat :)

  • Jesli chodzi o ekspresy do kawy to OD SIEMENSA Z DALEKA !!!

    Ta firma odmawia napraw swoich starych ekspresow. Po paru latach jak sie zepsuje to beda udawac ze nie maja czesci.
    Jak im wyslecie ekspres z zepsuta czescia warta 30zl, to beda zadac kilkuset zlotych, za samo sprawdzenie co bylo nie tak, chyba ze zgodzicie sie na to ze nie bedzie wysylany do was z powrotem… Paranoja!!!