111

Serio szkoda Wam założyciela Silk Road? Dożywocie to za mało

Wczoraj Maciej Sikorski pisał dla Was o tym, że założyciel Silk Road doczekał się wyroku i resztę życia spędzi w więzieniu. Mimo jego usilnych próśb, by choć kilka ostatnich lat swojego życia miał okazję spędzić na wolności, sąd postanowił zafundować mu pobyt w więzieniu, aż dokona tam żywota – oczywiście na koszt podatników. W całkiem komfortowych warunkach jak na osobę, która ma do spłacenia 180 milionów dolarów, […]

Wczoraj Maciej Sikorski pisał dla Was o tym, że założyciel Silk Road doczekał się wyroku i resztę życia spędzi w więzieniu. Mimo jego usilnych próśb, by choć kilka ostatnich lat swojego życia miał okazję spędzić na wolności, sąd postanowił zafundować mu pobyt w więzieniu, aż dokona tam żywota – oczywiście na koszt podatników. W całkiem komfortowych warunkach jak na osobę, która ma do spłacenia 180 milionów dolarów, prawda?

Zanim nazwiecie mnie antynarkotykowym oszołomem, powiem Wam, że przeciwko pewnym narkotykom nie mam nic. Prawda jest taka, że jak ktoś będzie chciał spalić blanta, „zjeść wiadro”, czy kupić znaczek z kwasem, to z łatwością to zrobi. W Polsce mimo całkiem surowych kar za posiadanie i handel narkotykami dostęp do zakazanych substancji jest całkiem prosty – wystarczy kilka dobrych znajomości i 2-3 godziny na odebranie towaru. Żadna to sztuka – jak ktoś jest ostrożny i raczy się takimi rzeczami w zaciszu domowym, nie powinno być problemów. Policja nie zapuka do drzwi, nikt nikogo nie zwinie o 5 nad ranem.

W mojej opinii pewne substancje powinny zostać objęte dozorem państwa, które kontrolowałoby jakość używki, która potem trafi do konsumenta. Narkotyki można objąć akcyzą, otworzyć sklepy, w których spokojnie i bez kombinowania można zakupić kilka gramów tego i owego. Debaty na temat szkodliwości m. in. marihuany nie różnią się według mnie niczym od tych, mówi się o alkoholu, czy papierosach. Umówmy się, wszystkie używki w pewien sposób są szkodliwe. Oczywiście – niektórych substancji nie można zalegalizować. Ale z niektórymi walczy się trochę jak z wiatrakami. Niepotrzebnie.

Ross Ulbricht

Dajmy na to, że ja zaopatrzam się w substancję zakazaną. Cóż – jestem dorosły. Wiem, co robię. Odpowiadam za siebie i jak cokolwiek nawywijam, sam za to odpowiem. Ryzykuję dołek, późniejszą sprawę w sądzie i smród, który będzie się ciągnął za mną latami. Ponadto, mogę sobie zrobić krzywdę. Podobnie jak po pięćdziesięciu latach palenia papierosów (tak, to mój brzydki nałóg) i po ostrej imprezie, gdzie wyglądam tak, jakbym gorzelnię napadł. Ale, jak już wspomniałem – jestem dorosły.

Inaczej jest, jak za substancje zakazane biorą się dzieciaki. A w przypadku Silk Road nikt przecież nie sprawdzał, do kogo trafi towar, prawda? Asortyment Silk Road był niesamowicie bogaty i oprócz popularnej marihuany można było kupić także i te narkotyki, które czyniły ogromne spustoszenie w ciele, a ryzyko przedawkowania przy pierwszym użyciu było ogromne. Kiedy linia obrony zaczęła podnosić argumenty za istnieniem Silk Road – jakoby dzięki temu serwisowi miało wzrosnąć bezpieczeństwo używania pewnych substancji, sądowi od strony oskarżenia przedstawiono listy rodzin zmarłych w wyniku przedawkowania osób, które robiły zakupy w Silk Road. Wśród nich byli także młodzi ludzie. Wystarczy?

1432916622847790

Mimo tego, że ostatecznie Ulbricht nie został skazany za zlecenie(a?) zabójstwa, w moich oczach dalej jest mordercą. Może po stokroć podnosić argument o tym, że w Silk Road zakupy miały być „bezpieczne”. I to owszem, mogłoby się tyczyć dorosłych. Jak wspomniałem wyżej – osoba dorosła raczej wie co robi ze swoim życiem i jest świadoma konsekwencji swojego działania. Problem w tym, że dzieci nie są w stanie dobrze ocenić takiej sytuacji. Są ciekawe – to naturalne. Ale mało myślą o tym, co może być potem. Ułatwianie im dostępu do narkotyków, a kierowanie Silk Road było takim działaniem to prosta droga do bycia mordercą.

Wyrok ku przestrodze? Bardzo mnie on cieszy. Zbyt surowy? W żadnym wypadku. Warunkowe zwolnienie? Nie. Żaden morderca dzieci nie powinien mieć prawa wyjścia na wolność. Sądzę także, że kara dożywocia w tym wypadku również jest nieco zbyt łagodna. Nie jestem również zwolennikiem kary śmierci – ona niczego nie uczy. Ale ciężkie roboty… pasują tu jak ulał.

Grafika: 1, 2, 3

  • JamesVoo

    Jak dzieci nie sa w stanie ocenić sytuacji to maja od tego rodziców i wychowanie.
    Nie chce mi się wierzyć że trzynastolatek odnajdzie SilkRoad w Torze, potem kupi bitcoiny, zapłaci nimi i odbierze paczkę bez wiedzy rodziców, jeśli oni nie mają go w dupie

    • clown_from_hell

      jeżeli ktoś ułatwia dzieciom dostęp do różnych rzeczy, które są albo nielegalne całkowicie, albo dozwolone od 18/21 lat to powinien ponieść konsekwencje. natomiast tytułowanie takiej osoby ‚mordercą dzieci’ to zupełnie inna bajka.

    • JamesVoo

      Nie wiem czy TOR + odnalezienie w tym Silk Road, plus BitCoiny jest większym ułatwieniem niż „diler na dzielni”

    • PanNutella

      co ułatwia…. chyba łatwiej to w realu załatwić…. dealer trawki też dostaje dożywocie. To śmiech na sali,

    • mirosław borubar

      A skąd on mógł wiedzieć, czy sprzedawał dzieciom czy dorosłym skoro w torze nie da się sprawdzić czy ktoś podaje wiek prawidłowo czy nie? Szerloku.

    • Ale dilerzy na ulicy sprawdzają dowody.

    • Czyli jeśli dziecko nakryje rodziców na uprawianiu seksu to rodzice mają ponieść tego konsekwencje?

    • clown_from_hell

      z tak żelazną logiką nie odważę się dyskutować.

    • ale o czym tu dyskutować? monopolowy tez ulatwia dostep dzieciom do alkoholu oraz sklep tytoniowy do papierosow i czy to jego wlasciciele są karani za otwieranie takich sklepow?

    • lol

      jezeli po 20.00 gdzie powinno dziecko spac – to pasek po dupie i tyle xD

    • lol

      a wiec musimy ukarac NASZ RZAD – najlepiej zwolnieniem bo umozliwia dostep malolatom do:

      fajek – vodki – pornolowych gazetek w sklepach [zobacz w biedronce itp.] – etc

      wiec jak – zamykamy ich czy zamykamy tylko tych ktorzy przeszkadzaja rzadowi ?

    • clown_from_hell

      racja, musimy.

      I can’t even.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Dokładnie. Jeśli jakiś dzieciak jest na tyle zdeterminowany by znaleźć SilkRoad, to jest też świadomy wszystkich konsekwencji.

    • Tak. Jeżeli pięciolatek jest zdeterminowany do tego, by wziąć hulajnogę i pomknąć nią na ruchliwą ulicę, to na pewno wie, co robi. ;)

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Nie mówimy o kilkulatkach, Twoje porównanie nie ma sensu…

    • Maniiiius

      Bo taki 15 latek to mądrzejszy niby?

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Oczywiście.

    • Ale czy potrafi odpowiednio ocenić sytuację? No, prośba…

    • Maniiiius

      Że nie. Za to uważa się za mądrzejszego od wszystkich. I to jest problem. 5 latka można zastraszyć, a 15 latek? Ma to w dupie. A to nadal dziecko głupie.

    • Sam miałem kiedyś i 13 i 15 i 17 lat. Teraz mam trochę więcej i powiem Ci, że wtedy w głowie miałem jedno. Niewiele.

    • PanNutella

      aha. Czyli oceniamy wszystkich jedną miarą? A może w takim razie założyciel Silk Road też sobie nie zdawał sprawy z konsekwencji. Najlepiej wsadźmy na dożywocie producentów czajników – ktoś może umrzeć, a tą gorącą wodą nabywcy z pewnością chcą kogoś poparzyć.
      Nie rozumiem jak można przyjmować, że wszyscy ludzie na ziemii nie są niczego świadomi. To po co w ogóle więzienia i kary?

    • Aha, czyli Ulbricht sprzedawał narkotyki z myślą, że będą sobie one u klientów stać na półce? Serio, kos… tfu. Nutella?

    • mirosław borubar

      A przepraszam Ross coś sprzedawał? Bo według wszelkich informacji to on udostępniał platformę, nawet we wczorajszych mainstreamowych newsach SR był porównywany do allegro.

    • lol

      a nasze panstwo sprzedaj eludziom fajki i vodke z nadziejaq ze nie beda truc siebie i innych ?

      ludzi zamykajmy a panstwu dajmy zarobic ?
      [na tych samych lub podobnie dzialajacych produktach]

      ta sama mafia.

    • Maniiiius

      Wyjątkami to są 15 latkowie co coś w głowach mają.

    • mirosław borubar

      Idąc Twoim tokiem myślenia, to należy zakazać sprzedaży noży, scyzoryków, widelców (bo producenci ułatwiają nastolatkom popełnienie samobójstwa lub morderstwa), stawiać wszędzie wysokie mury (bo przecież jakiś nastolatek może skoczyć z mostu i stawianie niskiego murka to jest współudział murarza, który to takiemu nastolatkowi to jawnie ułatwia). I najlepiej wszystkich murarzy, producentów itp. itd. wsadzić do więzienia na dożywocie, a co tak dla przykładu.

    • Marek Smoliński‮

      W skrócie, typowe rozumowanie lewicowe.

    • Tylko widzisz każda z tych rzeczy ma jakieś zastosowanie i gdy wykorzystuje się je niezgodnie z instrukcją wtedy stanowi zagrożenie. Tak samo z narkotykami. Niektóre są wykorzystywane w medycynie, by np. uśmierzyć ból. Tylko robi się to w odpowiednich warunkach, idealnych proporcjach i nie „profilaktycznie” ale w ostateczności.

    • I chyba wiele się nie zmieniło m

    • Desperaco Clone

      Toś widocznie głupi był jak niewiele w głowie miał.

    • 5 latek kupował coś na silk road?

    • lol

      moze gumy.. nie pytaj jakie…

    • Jakie dzieci? Ci ludzie którzy wykitowali przez ten serwis mieli po 20-30 lat. Najmłodszy z nich miał 16.

    • JamesVoo

      Nie wnikałem tak bardzo, nawiązuje do tego co wyczytałem w artykule :)

    • Tak wiem, po przeczytaniu artykułu faktycznie można pomyśleć, że chodzi o jakieś dzieci. A na zagranicznych stronach są nawet podane personalia tychże ludzi. Jako ciekawostkę podam, że jeden z nich to były pracownik Microsoftu.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Czyli tym bardziej ten artykuł nie ma sensu…

  • Kamil Darczyński

    Volenti non fit iniuria – Tyle w temacie, wara rządowi od tego co chce albo biorę.

    • he he he :D

      Powiedz to wszystkim tym, którzy z „ciekawości” spróbowali opioidy.

    • DonEladio

      Ich decyzja, ich problem, czemu rozważni ludzie mają mieć zablokowany do czegoś dostęp przez debili?

    • Podziękuj rządowi, że demonizuje pewne substancje. Heroina, itp. to shit najgorszego sortu. Nie mam nic przeciwko m. in. marihuanie.

    • kbrs

      Bo tak dziala spoleczenstwo. Chcialbys miec w domu karabin maszynowy kalasznikov? No pewnie ze tak, zawsze o nim marzyles, oczywiscie kupilbys go legalnie, zarejestrowal sie jako posiadacz takiego kalasznikowa, trzymal go w domu w bezpiecznym miejscu i moze nawet w ogole nie uzywal. Ale nie mozesz tego zrobic bo ktos inny bedac kretynem takze kupi takiego kalacha, wyjdzie na ulice i zabije 20 ludzi bo bedzie nawalony i mu odwali, dlatego Ty takze kupic go nie mozesz.

      Sprawa z narkotykami jest troche inna, ale zasada dziala podobnie. Sam jestem za legalizacja miekkich narkotykow, albo i samego zielska na poczatek bo jednak szkodliwosc tutaj jest o wiele mniejsza, jesli w ogole wystepuje. No ale poki bedzie nami rzadzic te same osoby ktore nie maja zielonego pojecia jak to dziala i dla nich te uzywki to wlasnie takie kalasznikovy tak to bedzie wygladac jak teraz.

    • Maniiiius

      No właśnie! Ale nie, pić za kółkiem nie wolno. A ja na trzeźwo boję się jeździć, bo nie mam prawka ani nie znam przepisów, po secie jestem zrelaksowany i jedzie mi się lepiej.

    • Kamil Darczyński

      Po pierwsze to bzdurne porównanie, po drugie to wolno pić ale nie wolno mieć powyżej 0.2 promila.

    • Maniiiius

      Nie bzdurne, bo nie ma nic o narkotykach za kierownicą a i wykryć to trudniej niż dmuchaniem.

    • Marek Smoliński‮

      Zakazywanie narkotyków ze względu na potencjalną jazdę pod ich wpływem to tak jak zakazywanie komórek ze względu na potencjalne rozproszenie przez czytanie smsa. Nie wydaje mi się to sprawiedliwe.

      Marijuana jest broniona przez wielu jako lekarstwo – jest wiele innych lekarstw, które osłabiają zdolności percepcyjne czy koordynacyjno-ruchowe, ale nikt ich nie zabrania tylko dlatego, że ktoś kiedyś spowodował wypadek pod ich wpływem.

    • mirosław borubar

      Tylko, że jest wyraźnie napisane w ulotce NIE PROWADZIĆ POJAZDÓW PO SPOŻYCIU. A jak ktoś spożyje i pojedzie i spowoduje wypadek to będzie za to odpowiadał. A nie jak za wypadek „na czysto”.

    • Marek Smoliński‮

      No dobrze, ale co chcesz w ten sposób uargumentować? Gdyby założyciel Silk Road umieścił wyraźny disclaimer >>NIE PROWADZIĆ POJAZDÓW PO SPOŻYCIU<<, to powinien dostać mniejszy wyrok?

    • mirosław borubar

      Zwróciłem uwagę, że nie jest tak, że nikt nie zabrania produkcji leków, po których można spowodować wypadek na podobnej zasadzie jak z alkoholem. Są ostrzeżenia na pudełkach, są wyższe za to kary i każdy ma tego świadomość. I to jest ograniczeniem. A Twój post zrozumiałem tak, że nikomu nie przeszkadza jak ktoś wsiądzie za kółko po lekach i spowoduje wypadek.

    • Marek Smoliński‮

      Manius napisał, że ciężko się wykrywa wpływ narkotyków – wpływ leków wykrywa się jeszcze ciężej; osobę dziwnie się zachowującą można zabrać na badanie krwi, które wykaże obecnośc narkotyków, a nie wykaże obecności leków. Wytłumaczenie roztropnego kierowcy może być proste: „jestem przemęczony”, albo „jestem chory i osłabiony” i niekoniecznie zakończy się to śledztwem, które wykaże stosowanie silnego leku, po którym nie powinno się prowadzić – tym bardziej, jeżeli to rutynowa kontrola albo drobny wypadek.

      Stąd uważam, że argument Maniusa to coś na pograniczu sofistyki.

    • Maniiiius

      Nie zrozumiałeś – nie komentuj.

    • Marek Smoliński‮

      Wzajemnie.

    • Maniiiius

      To nie ja do ciebie wystartowałem z tekstem nie na temat

    • Marek Smoliński‮

      Nie wiem jakie są Twoje motywacje, może Ty do ludzi „startujesz” na Disqusie, ale ja staram się po prostu kulturalnie dyskutować.

    • Maniiiius

      Kulturalnie? I dlatego przy ostatniej rozmiwie zwyzywałeś mnie od debili tylko dlatego, że mimo twoich światłych argumentów nie przestałem wierzyć w Boga? Baaa… byłeś na tyle bezczelnym sukinkotem, że miałeś pretensje o to, że się odgryzam? Ty mnie kultury gnoju lepiej nie ucz, na kulutralną rozmowę już szansę miałeś.

    • Marek Smoliński‮

      Pierwszy zacząłeś mnie wyzywać i od pierwszego postu podszedłeś z uprzedzeniami z poprzednich artykułów, podobnie jak teraz. Ja do dyskusji nie podchodzę emocjonalnie – nawet jak kogoś nazywam debilem, to po prostu dlatego, że tak uważam, a nie, żeby wyzywać dla wyzywania.

    • Maniiiius

      A jak ja kogoś sukinkotem i parszywą mendą, która powinna zdychać w męczarniach za bycie prostakiem i dupkiem budującym ego na odmienności to nie dla tego, że tak myślę, a dla tego że tak jest. I ty się w to łapiesz. Ale, że nie lubię gównoburzy to unikam rozmowy z tobą. Uszanuj to śmieciu

    • Marek Smoliński‮

      Jestem kotem? Fajnie, mam 9 żyć.
      Swoją drogą, kiedy rozmawiałem z Tobą kulturalnie, to ciągle powoływałeś się na kartę ofiary i mnie wyzywałeś. Kiedy przestałem zwracać się kulturalnie (czyli nastawiać drugi policzek, coś co Ty powinieneś robić), to paradoksalnie zostałem nagrodzony, bo udowodniłeś, że mam rację.

      Udowodniłeś to w ten sposób, że stwierdziłeś „nie jestem dobrym katolikiem” (sens zachowany, dokładne ułożenie słów niekoniecznie). Czyli nie przestrzegasz zasad, których tak żarliwie bronisz.

    • mirosław borubar

      Mi wystarczyłoby, żeby nie zdzierali opłaty za niby moją ziemię i niby moje zabudowania. A odnoszę wrażenie, że PO to by niedługo powietrze opodatkowało. Dobrze, że teraz trochę kontroli będzie nad ich ustawami, to się może opamiętają.

    • Marek Smoliński‮

      Moim zdaniem podatek za ziemię jest słuszny, bo ziemia jest dobrem ograniczonym i tak naprawdę ktoś, kto nabywa prawa do danego jej kawałka, otrzymuje je od kogoś innego, kto nabył je w podobny sposób itd. aż do osoby, która przywłaszczyła sobie tę ziemię siłą lub podstępem.

      Podatek od obiektu jest już natomiast bzdurą, bo zniechęca do inwestowania i rozwijania swojej „infrastruktury”, czyli wykorzystywania tej ziemi.

    • mirosław borubar

      Tak podchodzisz bardziej z punktu widzenia osób, które ziemi nie mają. Nie mam to niech płacą Ci co mają.

      Poza tym widzę tu pewną nieścisłość. To ziemia jest moja (tak jak w papierach) czy mimo „papierów” nie jest moja bo jest dobrem ograniczonym?

    • Marek Smoliński‮

      Mam ziemię i dom, ale jestem na tyle obiektywny, że często działam na swoją szkodę, bo uważam coś za sprawiedliwe. Czemu za sprawiedliwe – argumentowałem to powyżej.

      Odnośnie wspomnianej nieścisłości – masz rację. Jest więcej takich nieścisłości w tym zakresie, np. potrzeba pozwolenia na budowę na „swojej” działce, albo wycięcia drzewa, albo polowania itd. itp. Jest to hipokryzja i degeneracja znaczenia słowa „własność”.

      Więc nie martw się, nie jestem czerwony, ale akurat w przypadku nieruchomości, a przede wszystkim ziemi, uważam, że podatek jest sprawiedliwy – tzn. nieruchomości nie powinno się nabywać, ale ją dzierżawić. Pomysł zresztą nie jest mój, wspominał o tym już Lew Tołstoj w Zmartwychwstaniu, ale nigdy nie zanurzyłem się głębiej w temat i argumentację ekonomistów.

    • mirosław borubar

      Nie pisałem, że nie masz, tylko że argument, którego używasz pasuje do osób, które nie mają. Ja uważam, że ziemia powinna być „własnościowa”. Jeśli miałaby być dzierżawiona to oznaczałoby, że musiałaby być państwowa, a wtedy to już w ogóle nie byłoby mowy o jej zagospodarowaniu, bo nigdy nie byłoby wiadomo, czy się jakiemuś urzędnikowi dzierżawa nie odwidzi lub czy nie uzna, że zarządza się terenem w niezgodny z zapisami dzierżawy sposób. Tak samo cyrki by były z budowaniem dróg, stawianiem słupów, wież, wiatraków itp. itd. Nie jesteś właścicielem to w każdej chwili możesz zostać „odsunięty” od decydowania. Dlatego dla mnie własność ziemi to (w zasadzie nawet) świętość. To że jest dobrem ograniczonym to trudno, ropa też i za 200 lat potomkowie Katarczyków nie będą mogli jej sprzedawać bo już się skończy. Ziemię przynajmniej można odkupić.

    • Marek Smoliński‮

      Tak, tylko, że jak pisałem powyżej, obecnie masz „własność” i niewiele z tej własności wynika. Mówisz, że jak ziemia będzie dzierżawiona, to nie wiadomo co się urzędnikowi uwidzi – a przepraszam, jak jest obecnie? Cyrków nie ma?

      http://www.expressilustrowany.pl/artykul/3357125,od-30-lat-czekaja-na-budowe-drogi-wlasnosc-ziemi-tylko-na-papierze,id,t.html?cookie=1

      Z wiatrakami też są cuda, bo ludzie boją się infradźwięków i nie pozwalają.

      Słupy? Jak jesteś w pobliżu lotniska, to nie wybudujesz, co jest w sumie rozsądne – choć w liberalnym państwie właściciel lotniska albo wykupywałby odpowiednio duży teren, albo zawierał odpowiednie umowy z sąsiadami.

      Jeżeli założymy, że własność ziemi jest święta, to też pojawiają się problemy. Na przykład konieczność budowy autostrady z wąskim obejściem ⰽ wokół jednego uparciucha. Jeżeli uznasz, że uparciuch ma rację, że nie chce za żadne pieniądze sprzedać domu, to nie będę się spierał, ale jednak społeczeństwo opiera się na kompromisach. Dlatego podoba mi się to, co proponuje Korwin (nie jego pomysł, ale nie pamiętam kogo), który mówi o tym, że właściciel sam wycenia wartość swojej nieruchomości, płaci od tej wartości procentowy podatek, a w razie wywłaszczenia otrzymuje odszkodowanie w wysokości wartości tej nieruchomości + procentowy bonus.

  • Kamil Darczyński

    Poza tym to jest walka z wiatrakami, nikt i nic (w tym żadne wyroki śmierci/dożywocia), tego nie powstrzyma:

    „Efekt zatrzymania Ulbrichta

    Prokurator oskarżający Ulbrichta twierdzi, że surowy wyrok powinien powstrzymać kolejnych naśladowców Dread Pirate Robertsa. Liczby pokazują jednak coś innego – podziemny rynek narkotykowy nigdy nie miał się tak dobrze jak po zamknięciu Silk Road. Obecnie oferują one łącznie ponad 40 tysięcy pozycji w kategorii narkotyków, podczas kiedy za czasów Silk Road liczba ta była poniżej 20 tysięcy.

    Nawet wyrok dożywocia nie powstrzyma kolejnych przedsiębiorczych internautów od otwierania nowych bazarów”

    Z resztą nadchodzi OpenBazaar , którego nikt i nic nie będzie mógł zamknąć i kontrolować.

    • Czy kilka lat temu nie mówiło się tak samo o Silk Road? Że nikt tego nie zamknie i nie zdoła poddać kontroli?

    • Kamil Darczyński

      OpenBazaar działa całkiem inaczej, na zasadzie p2p. Wiec nie możliwe będzie jego zamkniecie. Bo nie ma centralnego serwera, i właściciela.

    • lol

      wow super

      miliony ludzi korzystalo – fbi grozilo kilka lat ze go dorwie zamknie etc.

      i tu nagle sukces – wow mamy jednego ktory i tak NIE ODDA TEJ KASY

      a na jego miesjcu wyrosnie 100 innych

      no ale mamy sukces – bo fbi wydalo miliony bo dorwac kogos kto predzej zdechnie niz odda kase – nobla agentom fbi

  • zakius

    czy dla większości dzieciaków nie łatwiej załatwić od znajomego niż szukać po internetach?

    • lol

      sprawa jest nadmuchana przez rzady/media

      gdyby w kanadzie sprzedawal gdzie jest legal to co by mu grozilo ?

      chyba katar od pogody.

  • Mi bardziej szkoda samej strony niż jej właściciela.

  • Paweł

    Idąc tą drogą myślenia, wszyscy konstruktorzy broni palnych i innych również powinni zostać skazani, bo przyczyniają się do ludobójstwa na całym świecie.
    Nie jestem zwolennikiem narkotyków, broni itp. Wystrzegam się jednak obłudy.

    • lol

      zaczekaj nascie lat

      pozwola zazywac co chcesz i gdzie chcesz – tylko co wtedy z tymi ktorzy dostali wyroki ?

      prawo nie dziala wstecz

      nie dziala tylko dla zwyklych ludzi bo dla znajomkow urzedasow dziala…

  • PanNutella

    Zasada jest prosta. Jeżeli koleś popełniłby przestępstwo za pomocą tego serwisu, to jak najbardziej należy mu się kara, ale jeżeli nic nie zrobił, to samo stworzenie serwisu to żadne przestępstwo. Tutaj chodzi o kontrolę władz nad obywatelami – bo Silk Road kontrolowało im się ciężko. Naiwnym będą wciskać, że to chodzi o nasze „bezpieczeństwo”. Śmieszne jak dużo osób się na to nabiera.
    Może dajcie sobie wmówić, że nie możecie wychodzić z domów, bo grozi Wam „niebezpieczeństwo”.

    • mirosław borubar

      Tyle transakcji finansowych nieopodatkowanych!

      Przecież światowa finansjera pewnie latami nie mogła przez to spać!

  • Ale czy on tym handlował? Proponuję powiesić właściciela allegro za wszystkie oszustwa jego użytkowników.
    On jedynie stworzył platformę do handlu. Za to ma do końca życia siedzieć w więzieniu? Wiesz ile ten człowiek mógłby nauczyć różnych ekspertów o bezpieczeństwie w sieci?
    Podziemne bazary są jak hydra- jak zniszczą jeden to na jego miejsce wskoczą trzy.
    Myślę że gdybym był dzieciakiem to kopru szukałbym po znajomościach zamiast ryzykować zabawę w podziemne markety.
    Ten wyrok to największy błąd jaki mógł się wydarzyć.
    A wiadra to się wali a nie zjada.

    • mirosław borubar

      O bezpieczeństwie lepiej niech nikogo nie uczy, jak widać po tym jak skończył – nie był ekspertem od tego:)

    • Po prostu sam się poplątał. Jakby nie patrzeć wpadka sporo go nauczyła.

  • Chris

    Nigdy nie komentuje negatywnie artykułów na Antyweb, ale tym razem chciałbym napisać dwie uwagi:

    1. Artykuły tego typu zacznijcie pisać po tym jak opadną wam emocje, w ten sposób łatwiej uniknąć wyrażeń nadających tekstowi charakter wypowiedzi oburzonego nastolatka,

    2. Rozumiem, że jest to internet i dopuszczalne w artykułach są wyrażenia, które w gazetach, byłyby nie do zaakceptowania. Jednak nadużywanie przez autora wyrażeń ze slangu takich jak: „zjeść wiadro”, „ryzukuje dołek”, „smród, który będzie się ciągnął za mną latami” jest naprawdę niepotrzebne na blogu o technologiach, a nie o gwarze więziennej.

    Po za tym zgadzam się z opinią autora, że kara wymierzona przeciwko właścicielowi SilkRoad jest odpowiednia.

  • Robert Lewandowski

    Wyrok jak na Stany nie jest wysoki. Tam za byle co można dostać 30 lat.
    Nie chodzi oczywiście o walkę z narkotykami tylko z monopolem państwa a raczej służb, które kontrolują ten rynek.
    Walka z narkotykami to nie jest walka z wiatrakami (bo można bez problemu ją wygrać) tylko tępienie konkurencji.
    Legalizacja narkotyków nie ma sensu bo nie są one do niczego potrzebne. Na rynku jest dostępny alkohol i nie ma potrzeby rozszerzać asortymentu tylko dlatego, że jakiś młotek chce się odurzyć czymś innym.

  • bul

    Dobre. Anonimowy sklep dla anonimowych klientów w anonimowej sieci ma sprawdzać czy nabywca towaru jest pełnoletni. Zmień leki.

  • Jak żyję nigdy mnie dealer o dowód nie poprosił. A od organizatora podziemnego Allegro do mordercy dzieci tak jednym kusem nie skacz, bo właśnie podpowiedziałeś znaczącej grupie nieletnich gdzie mają szukać narkotyków i broni, bandyto.

  • mirosław borubar

    Dziwne myślenie, jeśli substancje trujące są opodatkowane przez państwo to są ok i ich producenci też. Ale jak się ludzi truje pod osłoną prawa to już jest ok?.

    Do tego nie sądzę, żeby dzieci kupowały towar na SR, nie z ich beznadziejną obsługą komputera, która ogranicza się do fejsbuka, a reszta to czarna magia (co w sumie mnie trochę zdziwiło, bo jednak propaganda wszelka mówiła, że owszem dzieci są nieczytate i niepisate, ale za to potrafią korzystać z komputerów). Jak kupowali to od dilerów, którzy to działali na takiej samej zasadzie jak i bez SR. Tak więc tym tokiem rozumowania bardziej dalej wina dilerów niż kupujących.

    A po trzecie kara jest słuszna o tyle, że jak pisałem wczoraj Ross zachowywał się tak, jakby prowadził przedszkole i bardzo dobrze, że go spotkała za to kara. Będzie nauczka dla wszystkich, że jak się robi takie rzeczy, to należy choć odrobinę uważać na swoją głupotę, bo narzędzia anonimowe są i działają świetnie, jak zwykle najsłabszy jest czynnik ludzki.

    • Marek Smoliński‮

      Fakt, obecnie młode dzieciaki grają w LoLa i obsługują Facebooka i Youtube. Jeżeli jakiś dzieciak ma dostęp do czarnego rynku na TORze, to powinniśmy się wręcz cieszyć, że nie jest idiotą.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      O, właśnie to mam na myśli. Skoro nie jest idiotą, bo wszedł na SilkRoad, to jest też świadomy, co robi.

    • mirosław borubar

      Przecież nawet jak wyszedł dodatek do ff pozwalający korzystać z tora to nie zyskał w zasadzie żadnej popularności, a co dopiero szukać bezpiecznych rozwiązań. Bo taki dodatek to mógł w zasadzie dać tylko złudne wrażenie anonimowości i mógł się ktoś na tym przejechać.

    • Marek Smoliński‮

      Tak na wszelki wypadek: nie ironizowałem powyżej.

    • mirosław borubar

      Spokojnie, zrozumiałem. Po prostu przypomniałem sobie jeszcze jeden argument i go uwzględniłem w odpowiedzi.

  • t00l

    „zjeść wiadro” LOL.

  • blassKriss

    Mądre dzieci narkotyków nie biorą a każdy wie jak może się skoczyć ich używanie. Nawet te mniej rozgarnięte.

  • haw

    no dobrze, ale koles tylko udostepnial platforme, ot takie podziemne allegro. sprzedawali zupelnie inni ludzie. w takim razie tak jak pisza przedmowcy oni tez powinni dostac dozywocie.
    wyrok jak najbardziej powinien zapasc, bo koles swiadomie udostepnial narzedzia o ktorych wiedzial ze zostana uzyte do popelnienia przestepstwa, ale dozywocie… jak dla mnie kolejna ofiara systemu.
    poza tym nie miec nic przeciwko tylko niektorym narkotykom (zapewne akurat tym ktore sie samemu zazywa) to dosc dziwne podejscie. albo wychodzimy z zalozenia ze dorosly czlowiek zadba sam o siebie i pozwalamy na rozne substancje, albo uwazamy ze panstwo powinno chronic obywatela przed jego glupota (np. dlatego, ze skutki tej glupoty poniosa rozsadniejsi – koszty leczenia, ew. renta lub zasilek pogrzebowy itp.) i tworzymy katalog dozwolonych substancji (zwykle uwarunkowany kulturowo). kwestia debaty czy powinien tam byc alkohol czy marihuana czy cos jeszcze innego.
    osobiscie jestem za ta 2 opcja, mimo to uwazam dozywocie bez mozliwosci warunku za jakis obled i slepa furie wladzy.
    stawiam orzechy przeciw kamieniom, ze wiekszosc tych nastolatkow zginelaby rowniez gdyby silk road nie istnial. nie tedy droga.

  • Co ty pitolisz?

    Że niby narkotyki zaczyna się brać tylko i wyłącznie w dorosłości?
    Przede wszystkim dzieciaki biorą dragi i gdyby ktoś mądry wziął się za silk road to było by z tego dobre narzędzie do walki z narkomanią wśród dzieciaków,a tak to kolejny wydatek na dilera w więzieniu.

  • A

    Umówmy się, wszystkie używki w pewien sposób są szkodliwe. Umówmy się autorze, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia. To dawka czyni truciznę a wiele rzeczy w tym żywność ma podobne działanie do narkotyków (np. szpinak ma powinnowactwo do receptorów opiatowych tych samych co heroina) tylko dawka je odróżnia, i tu np. marihuana w badaniach laboratoryjnych ma nieziemską dawkę toksyczną (sam współtworzyłem parę badań)

  • Krzysztof

    Co za beznadziejny artykuł promujący narkotyki! Autorze zastanów się zanim zaczniesz porównywać szkodliwość papierosów, alkoholu i drugów!

    • Guest

      Rozwiń temat, już mam przed oczami tekst osoby która nie ma pojęcia o czym pisze.

  • lol

    dziwne – ma oddac to co ZAROBIL [niewazne jakimi srodkami] – gdyby nasze urzedasy oddaly to co UKRADLY to dziura budzetowa bylaby DAWNO załatana.

  • Gabi

    „W mojej opinii pewne substancje powinny zostać objęte dozorem państwa,”

    To zgłoś się do Państwa niech kontroluje jakie substancje spożywasz.
    Ja sobie tego NIE ŻYCZĘ. Nie jestem niewolnicą.

  • 40rozbojnik

    Sprytny Bolo stworzył narzędzie do handlu nielegalnymi substancjami – wszelkie argumenty o „bezpieczeństwie używania pewnych substancji” czy też doczepianiu listy zgonów są bzdurne. Dostał surowy wyrok? Bardzo dobrze, w końcu jest twórcą czarnorynkowej platformy. Ale nazywanie go mordercą dzieci? Przesada i nadinterpretacja.

  • tomasz_kw

    Co do ogólnej treści artykułu – ok zgadzam się z autorem. Jest jednak kwestia co do której chciałbym STANOWCZO zaprotestować.
    Porównywanie marihuany do papierosów (lub alkoholu czy kawy jak to gdzieniegdzie ma miejsce) jest co najmniej… dziwne, głupie – nie wiem jak to ubrać w słowa. Alkohol to jeszcze może – bo ktoś może zabrnąć w popijanie jakichś dziwnych specyfików na metanolu kończąc (dosłownie – bo potem to już raczej trzeba się pod ziemię wybierać).
    Papierosy jednak przy całej szkodliwości i uzależnianiu są śmieszną zabawką w porównaniu z narkotykami. Każdy kto widział/słyszał wywiad z leczącym się lub byłym narkomanem wie, że w zasadzie każdy z nich opisuje „swoją drogę” tak samo: trawka -> więcej trawki -> jeszcze więcej trawki -> … a potem no właśnie kiedy trawka już nie wystarcza idzie cała reszta „polepszaczy świata” od kokainy, heroiny na metamfetaminie kończąc.
    Owszem ktoś powie – „ja pale trawkę od X lat i nigdy nawet nie chciałem sięgnąć po coś mocniejszego”. Zgoda, ale znam też sporo ludzi, którzy palą jednego papierosa na tydzień i potrafią nie palić przez miesiące, potem gdzieś przy okazji znów jeden – też nie wpadają w nałóg. Natomiast wiele osób po pierwszym papierosie szybko dochodzą do paczki dziennie i tak już zostaje, albo jest gorzej – to kwestia psychiki i organizmu.
    Dlatego popularyzacja i legalizacja marihuany powinna zostać zatrzymana, żeby „na wyrost” ochronić te osoby, które z różnych „biologicznych” względów nie są nawet świadome, że są bardziej podatne na wejście w nałóg i szukanie coraz mocniejszych narkotyków.
    Nie podoba mi się też „przyzwyczajanie” otoczenia do marihuany. Coraz więcej osób publicznie mówi, że kupuje, popala, kupuje „na dzielni”… Kurczę, ludzie – przecież Wy tworzycie modę na „zioła”. Dzieci, czy młodzież wszędzie napotyka „wzorzec”, że przecież można zapalić czasem. Żaden rodzic nie wygra ze środowiskiem. Każdy z Was był dzieckiem, dorastał. Czy w wieku dorastania rodzice są autorytetem? Z reguły nie – niezależnie od ogólnych relacji w rodzinie – dlatego nazywa się ten okres „wiekiem buntu”. Dziecko dorasta i uważa, że może samo podejmować decyzje, że wie lepiej – z reguły się myli, bo nie ma doświadczenia życiowego i „łyka wszystko jak gęś”, dzieciom łatwo wmówić to i owo bo są bardziej ufne. Owszem rodzice nierzadko też nie mają racji, albo robią coś nie tak – ale są tylko ludźmi. Buzujące hormony każą jednak młodym „usamodzielniać się” – tyle tylko, że dopiero po kilku, albo kilkunastu latach zobaczą, że czasem jednak rodzice mieli rację.
    Dlatego ja mam taką prośbę: popalasz – Twoja sprawa, jesteś dorosły, ale NIE CHWAL SIĘ TYM. Chociażby dlatego, że jest to coś nielegalnego i kiedyś ktoś w policji może stwierdzić, że skoro popalasz, to gdzieś to kupujesz, więc przymkną Cię bez nakazu na 24h żebyś im powiedział od kogo…
    Bardziej jednak proszę, żebyście nie chwalili się tym jak to palicie i jacy nie jesteście niezależni i dorośli – bo to czysta reklama…

    • kbrs

      Co za oszolomski bełkot.

    • tomasz_kw

      Takiej odpowiedzi to się akurat spodziewałem – ktoś ma inne zdanie = jest oszołomem…

    • kbrs

      Jestes oszolomem bo pieprzysz glupoty, nie dlatego ze masz odmienne zdanie. Jesli gosc rzucajacy wlasnymi odchodami na ulicy w innych ludzi bedzie twierdzil ze to jest wlasnie jego poglad jak ma dzialac spoleczenstwo, nie bedzie to znaczyc ze ma odmienne zdanie i dlatego jest krytykowany tylko ze jest idiota i rzuca w ludzi fekaliami.

  • Są dwie najbardziej bezsensowne kary:

    – kara śmierci
    – kara dożywocia bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie

    Jaki to ma aspekt resocjalizacyjny? Przecież za 15 lat ten koleś może być zupełnie innym człowiekiem. Na tyle innym, że aż wstyd, by wciąż ponosił karę za siebie sprzed 15 lat.

    Każdy kto siedzi w temacie reso, wie, że największą skuteczność mają kary krótkoterminowe, z dobrze zaplanowaną terapią.

    • Robert Lewandowski

      Zależy jak ktoś się ceni. Twoje życie pewnie jest warte 5 lat i dobrą terapię ale moje już karę śmierci.
      Dlatego przy ciężkich przestępstwach jak morderstwa, gwałty, pedofilia itp. o karze powinna decydować ofiara i jeśli miałaby to być kara więzienia powinna ona być na jej koszt. Chcesz kogoś resocjalizować w beznadziejnych przypadkach zapłać za to sam.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Tak, bo ofiara potrafiłaby obiektywnie ocenić całą sytuację…

    • Robert Lewandowski

      Dlatego takie decyzje powinny być obowiązkowe przed a nie po. Powinna być ogólnie dostępna baza z takimi danymi. Morderca czy gwałciciel mógłby sobie sprawdzić na smartfonie, że np. taki Patryk wycenił swoje życie na 5 lat (+ dobrą terapię) a swoich dzieci na 2 lata (+ dobrą terapię) a jego sąsiad na karę śmierci (bez terapii) i mógłby podjąć świadomą decyzję kogo zamordować czy zgwałcić.
      Tak wyglądałoby obywatelskie społeczeństwo tanie w utrzymaniu i sprawiedliwe dla każdego.

    • mashirono_neko

      Serio widziałeś kogoś, kto po 15 latach więzienia jest lepszym człowiekiem? To tak nie działa, w więzieniu masz wszystko postawione na głowie – za większe przestępstwo większy szacunek (nie dotyczy pedofilów). Czas spędzony w takim miejscu degraduje już i tak zdegradowane jednostki, a wszyscy się na to zrzucają w podatkach. Nie ma to jak postęp…

    • Mów mi jeszcze, mam magisterkę z resocjalizacji ;)

    • mashirono_neko

      Nie śmiem dyskutować dalej.

  • mashirono_neko

    „Morderstwo” – celowe odebranie komuś życia.
    Nie, twórca bazarku nie jest mordercą. Na logikę to podchodzi pod nieumyślne spowodowanie śmierci. No i pod skrajną nieodpowiedzialność, ale to raczej w kodeksie karnym nie figuruje.

  • takajedna30

    Znaczek z kwasem to nie narkotyk.Po drugie dzieci pojda na róg i kupią co chcą.A jak JamseVoo zauwazyl ktore dziecko Ci zrobi tranzakacje z bitcoinami ?itd Jakby byly takie strony legalne to nie byloby tyle przestepstw,syfu,rabunkow,porchunkow.Kto chce kupuje dostaje poczta i wszyscy sa szczesliwi.Tak szkoda mi go sympatyczny chlopak.Kara za surowa bez mozliwosci odwolania sie.Co to ma byc.Ludzie morduja i maja nizsze kary .Tylko rzadowi to nie w smak-ze powstaja niezalezne strony darkweb gdzie ludzie poza marketem do substancji nielegalnych maja dostep do wymiany zdan,mysli gdzie sa bardziej swiadomi calej tej zasrane hipokryzji.Gdzie moga powiedziec glosno co mysla,wymienic sie myslami.I ot za to taka kara.Ku przestrodze innym ,ze nie mozesz byc swiadoma jednostka musisz myslec jak spoleczenstwo konsumpcyjne i rzad jest wtedy szczesliwy.

  • fbdxb

    bez przesady słusznie że dostał karę ale dożywocie? co on robił udostępniał debilom narkotyki, bez żadnej dilerskiej otoczki w stylu zastraszanie, pobicia i morderstwa jak to ma miejsce w prawdziwym świecie… jak to wyglądało ktoś zamawia przez internet, dostaje paczkę i finito

    równie dobrze można skazywać na dożywocie każdego producenta narkotyków jest kolekcjoner.nl itp. miejsca, jakoś nikt nie stosuje podobnych kar

    ten człowiek w mojej opinii nie był świadomy konsekwencji, nie moja wina że ktoś chce brać, a jak już nie ma mózgu i kupuje jakąś heroinę, dziwne dopalacze itd. jego sprawa

    a zlecenie morderstwa to mnie skłania ku surowej karze np. 20 lat, ale ta osoba która bez skrupułów zabiła osobę na zlecenie…

    osobiście uważam że na świecie nie powinno być bomb atomowych, torów/onionów, reżimów totalitarnych, wojen i wiele innych rzeczy ale to nierealne :( aha jeszcze papierosy można by zakazać osobom które nie się uzależniły jak niestety ja…