42

Netflix w trzech serialach sprzedał mi podobne historie. Jestem zadowolony, ale…

Nie mogę spać, bo oglądam seriale Netflixa - pewnie już funkcjonuje taki mem. A jeśli nie, zaraz go stworzę. W tym tygodniu za moje niewyspanie odpowiada m.in. serial Dark, który przykuwa do monitora na około 10 godzin. Oglądam i zastanawiam się, czy ta produkcja mogłaby powstać u nas? Niemcy są znacznie lepsi w robieniu takiej rozrywki czy po prostu mieli szczęście? A im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej intryguje mnie... udział amerykańskiej platformy w tym przedsięwzięciu: na podstawie zebranych danych firma stworzyła szablon, który po protu musi się sprawdzić?

Seriale są dla platformy Netflix najważniejszym silnikiem. Widziałem kilka filmów wyprodukowanych na potrzeby serwisu i nie przypominam sobie, by któryś mnie szczególnie porwał. Tymczasem historie opowiedziane w odcinkach zazwyczaj aż się prosiły, by po obejrzeniu jednego odcinka, zdecydować się na drugi, a potem trzeci… W tym roku obejrzałem ich przynajmniej dziesięć i zdecydowana większość powstała na zamówienie tego serwisu. Trzy z nich przyciągnęły moją uwagę, bo są do siebie bardzo podobne.

Mowa o Dark, The OA oraz Stranger Things. Co je łączy? Postaram się nie spojlować, by nie psuć zabawy tym, którzy jeszcze nie widzieli, ale wielką rolę odgrywa tam świat równoległy: ten w wizjach, ten w przeszłości/przyszłości, ten podziemny. Zawsze jest coś więcej niż tu i teraz. Mamy też wątki porwania czy zniknięcia, a wraz z nimi cierpiących rodziców, dużą rolę w tych produkcjach odgrywają dzieci oraz młodzież ulokowane w środowisku szkolnym. Są przedziwne eksperymenty na ludziach, zazwyczaj wyglądają podobnie. Jest tajemnica, są kłamstwa, dużo retrospekcji, a wraz z nimi np. korzystanie z uroków lat 80. XX wieku, które ostatnio w kinie cieszą się sporym zainteresowaniem. Zawsze jest silna, wyalienowana postać i otaczająca ją mroczna aura.

Niby wszystkie te podobieństwa można skwitować słowami „jest podobnie, bo to mniej lub bardziej SF” Tyle, że ja takiego wyjaśnienia nie kupuję – jest zbyt proste i ogólne. Bardziej przemawia do mnie stwierdzenie, że tu pojawiają się wielkie zbiory danych, na których pracuje Netflix. Platforma od lat śledzi, co się sprawdza, a co nie, które seriale odnoszą sukces i wśród jakich widzów. Na podstawie informacji zebranych u siebie, ale też w mediach (także społecznościowych), wie, jakie rzeczy się podobają, co porywa, co odstręcza, czym zaciekawić i jak nie zanudzić. Potęga danych. Dużych danych. Serwis wie, że jeśli Stranger Things odniosło sukces, to kolejna produkcja w tym klimacie też może się okazać petardą. I tu dostajemy Dark.

Trudno to nazwać dziełem przypadku. Pewnie nie jest też tak, ze Niemcy po prostu wzorowali się na wcześniejszych produkcjach – bardziej skłonny jestem uznać, że otrzymali konkretne wytyczne od amerykańskiej firmy: sprzedaje się to i to, unikajcie tego, warto poeksperymentować z tym. Musicie pamiętać o X, Y, Z, bo to nakręca seriale. Komputer wszystko posegregował, algorytmy napisały szablon. Może nie scenariusz, ale z czasem będzie i tak. Zastanawiam się, jak duży jest udział tych rozwiązań w dzisiejszej telewizji (ale też kinie)? Autorzy nadal mają wolną rękę i spore pole do popisu czy „teczki przysyłane z centrali” wzięły górę?

Przyznam, że na razie mi to nie przeszkadza, bo dobrze się bawię – dostaję to, co mi się podoba. I pewnie będę tego dostawał coraz więcej. Im lepiej serwis mnie pozna, im bardziej rozwiną się te technologie, tym mniej będzie wpadek, nie będę przerywał oglądania po 30 minutach filmu czy 2 odcinkach serialu. Niby wygrywam. Wszyscy wygrywamy: nie tracimy czasu, jesteśmy zadowolonymi widzami (klientami), Netflix czy inna platforma nas przy sobie utrzymuje. Ale jak się to sprawdzi na dłuższą metę? Chodzi mi o to, czy będziemy jeszcze zaskakiwani w kinie, telewizji, serwisach streamingowych? Bo zamknięcie w swoistej bańce ma też swoje minusy i wolałbym tego uniknąć…

Tymczasem kończę, ostatni odcinek Dark sam się nie obejrzy.

  • kofeina

    Hmmm… Nie ;)
    OA jest dużo inne niż Stranger Things i wpisuje się trochę w to, co do tej pory Brit Marling robiła. No i, o ile dobrze pamiętam, to dosyć długo powstawało, więc byłoby tym pierwszym serialem mimo późniejszej premiery.

    Co do Dark, to nie wiem, obejrzałem pierwszy odcinek, był taki se. Kolejnego postanowiłem nie włączać.

    • Dark w mojej opinii przebił słaby drugi sezon ST.

      Nie twierdzę, że te seriale są identyczne – stwierdzam po prostu, że jest wiele punktów wspólnych, które z czegoś muszą wynikać ;)

    • Slawko
    • ja.n.

      Dark – im dalej tym lepiej

    • regoat

      Im dalej to tak samo bez sensu

    • ja.n.

      nie podoba sie to trudno – mam inne zdanie

    • demola

      Dark to bardzo dobry serial i warto dać mu szansę. Mnie złapał dopiero gdzieś przy 5 odcinku. Można powiedzieć że rozkręca się z odcinka na odcinek.

    • Muszę sprawdzić bo straszliwie ciężko mi się to ogląda, a jestem już na 4 odcinku. ST2 póki co lepsze – tak, porównuję oba seriale do siebie bo jakoś tak podobne do siebie choć różne.

      Ps. Maciej – OA to zupełnie inna bajka ;)

    • Jasne, bardzo różni się od dwóch pozostałych – po prostu dostrzegam sporo podobnych motywów

    • regoat

      Dark , dokładnie takie se. Nie wciąga w historię .

    • Losik Losik

      No właśnie są gusta i guściki ;-) Mi Dark, OA i ST bardzo się podobały, a np takie Breaking Bad pomimo że obejrzałem dwa sezony, bo niby im dalej tym lepiej wymęczyło strasznie…

    • regoat

      Breaking Bad oglądałem ileś tam nie pamietak znudziłem się i tyle . Nie wiem jak się skoczył. Jak dla mnie serial OK, nic wiecej

  • cYk

    Stranger Things to bajka dla dzieci, Dark jest bardzo fajny. Oba seriale łączą tylko lata 80., bo nie akurat w Darku był „czas” a w ST „upside down”. OA nawet nie komentuję, bo jedyne co dobre w tym serialu to to, że się kończy. Ja tam między Dark a ST dużych podobieństw nie widzę :/

    • W OA rozczarowała mnie końcówka, ale do pewnego momentu serial bardzo wciągał. Co do podobieństw – będę się upierał przy tych, które wymieniłem

    • demola

      Końcówka właśnie rozwaliła system. Chyba nikt w najśmielszych przewidywaniach nie obstawiał takiego końca

    • Zofia Godowska

      Kurczę, jak dla mnie, w przypadku The OA, trudno nawet mówić o jakimś zakończeniu :) i nawet nie chodzi o to, że 2 sezon dopiero przed nami, i to było zakończenie pewnego „rozdziału” -sama końcówka wcale nei musiała być ustawiona chronologicznie, być może to jest coś, co będzie w połowie 2 sezonu, albo w 3cim…itd itp ;)

    • Tomasz Beton

      A w Dark nie rozczarowała Cię końcówka? Już przy 8 odcinku byłem pewien że nic nie zostanie wyjaśnione a pytań będzie jeszcze więcej niż na początku. Nie lubię takich trików. Żeby chociaż zamknąć jakiś etap a 10 mógłby być równie dobrze odcinkiem np 4.

    • regoat

      AO jest świetny . Wolne tempo , ale dobry

  • ja.n.

    Dark – wielkie pozytywne zaskoczenie – wczoraj skończyłem i polecam każdemu :-)
    Inne pozytywne zaskoczenie to Godless – nie tylko dla fanów westernów :-)
    A co do OA – serial jest dziwny ale czekam bardzo na 2 sezon bo nie wiem dlaczego podobał sie i juz :-)

    • Mam nadzieję, że Dark nie jest zakończony w absurdalny sposób i nie rozkłada to serialu…

    • ja.n.

      nie – raczej chce się więcej :-)

    • Losik Losik

      Godless to mój tegoroczny TOP 3, taka namiastka Deadwood …

    • Morgan Jones

      Godless OK, aczkolwiek oczywiście nie obyło się bez wylewającej się patetyczności. No i strzelanina w La Belle przesadzona, 30 jeźdźców, garstka obrońców, miliony kul, liczyłem padających bandziorów i się zgubiłem. No i pogrzeb zastępcy szeryfa, wygląda że tylko on zginął mimo że postrzelonych to było mnóstwo… Takie bajki dla kota co pali fajki

    • ja.n.

      juz dawno przestałem rozkładac na czynniki pierwsze filmy i seriale bo narzekał bym na każdy – serial mi się podobał jako całość i juz :-)
      PS To że pokazano jeden pogrzeb to nie znaczy że innych nie było.

    • Morgan Jones

      Rozumiem że bronisz scenariusza za wszelką cenę. Mi też się podobał ogólnie, natomiast są detale które delikatnie mówiąc psują ogólne wrażenie.

    • ja.n.

      bronię za wszelka cenę? ;-) dobre :-) Bardziej ty narzekasz na wszystko ;-) ale nic mi do tego – każdy ma inne podejście do filmów :-)

  • regoat

    Tez zauważyłem re seriale w pewnym klimacie. Akurat te oglądam. Lubię te dziwne . Reszta jest nudn. The OA, Strenger Things świetne. Dark taki sobie. Próbuje być dziwny i dobry ale trochę odstaje od wcześniej wspomnianych .

    Jest główny wątek zniknięć 2 chłopców i ok , ale sceny które dopowiedzieć i nakierować na coś nie robią tego, poprostu są. Odbywają się gdzieś około . Nic z nich nie wynika . Groźna muzyka napieprza od pierwszej do ostatniej minuty odcinka kompletnie rozmywając swoje znaczenie . Jestem chyba na 4 odcinku . Fabuła nie idzie zabardzo . Są jakieś sceny i tyle. Pod koniec pewnie zaczną wyjaśniać zagadki ni z gruszki ni z pietruszki .

  • Jadźka

    Mnie najbardziej urzekła,, Moda na Sukces,,Złotopolscy,, i,, Klan,, Kocham seriale jestem starą dewotką w mocherowym berecie , i w przerwach między oglądaniem chodzę do kościoła i siedzę w oknie w celu szpiegowania sąsiadów , ponieważ biorę udział w programie,, Podwórkowy Monitoring,,
    Kocham seriale!

  • Cwany_Janusz

    Gdzie można obejrzeć za darmo serial Dark?

    • Na Netflixie przez pierwszy miesiąc abonamentu :)

  • neme

    Po obejrzeniu kilku odcinków tych „superprodukcji”, mam wrażenie, że głównym wnioskiem z analizy, o której mówi artykuł, było odkrycie, że przeciętny użytkownik Netflixa jest debilem. ;)

  • Dark to jest niemiecka kopia Stranger Things – wszystko pasuje, las, tajna agencja, małe miasteczko, dzieciaki – tylko muzyka inna zamiast amerykańskiej jest Nena i Falco.
    Ale to nie jest wymysł Netflixa, bo co np. powiedzieć o ostatnim Star Wars – bezczelna kopia. Ale ludzie to oglądają.

  • Wszystko to kiepskie seriale :(

  • wypocinyspołeczne

    Podoba mi się sposób pisania autora. Miło się to czytało mimo, że kompletnie mnie to nie interesuje.

    • Natalia Pierzchała

      Podoba mi się..Twój nick :) (uff, dobrze, że mi się żadna literówka nie wkradła)

  • Shakuahi

    Można te seriale porównywać, ale tylko jak się na nie bardzo powierzchownie spojrzy. A to detale czynią historie wyjątkową, nie? Równie dobrze można powiedzieć, że Daredevil, Luke Cage, Jessica Jones i Iron Fist to jest to samo, bo w każdej jest człowiek z mocą, wszystkie dzieją się w NY i każdy podobnie przechodzi pewną metamorfozę. Tylko to, co je odróżnia to chociażby fakt, że każdy z nich przedstawia inny wymiar superbohatera plus Danny Rand jest mamałygą.

    • trenda ten

      Moja matka często pyta o film „W którym był chłopiec który uciekał” albo „Facet uciekał i tamci go gonili i on im uciekł” albo „i oni mieli klony o których nikt nie wiedział” i mój hit „była wojna i walczyli i tam grała ta, no wiesz która”.

  • EL Wu

    Zacznij oglądać seriale o mrówkach, to poczujesz różnicę ;-P

  • Morgan Jones

    Dark obejrzałem w czwartek. Generalnie może być ale ostatni odcinek a właściwie zakończenie jest słabe. Cały czas miałem wrażenie że oglądam Drzwi z Madsem Mikkelsenem. Szkoda że zamiast napisać dobry scenariusz z dobrą intrygą to piszą knoty w których bez wrót w czasoprzestrzeni nic się nie dzieje. OA i stranger things nie widziałem bo szkoda mi czasu na jankeskie głupoty.

    • ja.n.

      „jankeskie głupoty” – uwielbiam takie argumenty – nie ma to jak wrzucić wszystko do jednego worka

    • Morgan Jones

      Tak jankeskie głupoty, moce nadprzyrodzone, portale czasoprzestrzenne, wszelakie systemy informatyczne migajace, błyskające, hologramy, i inne tego typu gówna. Wolę produkcje europejskie lub brytyjskie gdzie wszystko jest bardziej realne a nie z ‚dupy’. Nie wrzucam wszystkiego do jednego worka ale mało jest dobrych seriali wyprodukowanych w Stanach. Hannibal był z tego co wiem kanadyjski…

    • ja.n.

      ale wiesz że produkcje USA to nie tylko s-f, fantasy czy tego typu rzeczy? :-) nadal twierdzę że wrzucasz wszystko do jednego worka bo pochodzi z ameryki – może postaraj się bardziej i poszukaj filmów, seriali o innej tematyce niż „…tego typu gówna” :-) Wybór jest ogromny :-)