apple tv - 4K
5

Zapominam o iPadach i iPhone’ach – to mogą być najważniejsze premiery Apple

Według nieoficjalnych źródeł Apple zaplanowało start swojej usługi VOD na przyszły rok, a zasilą ją oryginalne seriale i filmy, które będą miały swoje premiery pomiędzy marcem a wakacjami 2019 roku.

Ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem doniesień na temat poszczególnych produkcji, które rozwijane są pod skrzydłami Apple. Wyraźnie widać, że firma z Cupertino traktuje ten temat niezwykle poważnie, szczególnie po chłodnym przyjęciu dwóch pierwszych serii: Carpool Karaoke i Planet of the Apps, które trafiły na Apple Music. O tym, jak zdeterminowana jest firma by od razu odnieść sukces, świadczą zaangażowane w budowę ramówki nazwiska, które mają za sobą angaże w najważniejszych studio Hollywood oraz opracowywane tytuły – nad nimi czuwają doskonale nam znani scenarzyści, reżyserzy i aktorzy, których kojarzymy z produkcji m. in. dla HBO.

Apple wyda na własne produkcje znacznie więcej niż zakładany 1 miliard dolarów

 

Seriale Apple już teraz zapowiadają się wyśmienicie, a firma jest tak pewna swego, że część z nich nie powstaje według standardowego modelu – najpierw kręcony jest pilot, co pozwala anulować projekt lub nadać mu nowy kierunek – gdyż od razu zamawiany jest pełen sezon. Podobne decyzje podejmuje Netflix, który jak przypomnę, zaplanował na ten rok wydatki na własne produkcje przekraczające 8 miliardów dolarów. Dotychczasowe rewelacje o planach inwestycji Apple na poziomie 1 miliarda przestają być aktualne – wszystko wskazuje na to, że firma wyda na swoje programy znacznie, znacznie więcej, a warto dodać, że Apple udało się kilkukrotnie wygrać licytację o prawa w rywalizacji właśnie z Netflixem.

Najlepiej obrazuje to budowana w Culver City, Kalifornia siedziba mierząca 12 tysięcy metrów kwadratowych. To tam, około 40-osobowy zespół będzie opracowywać strategię startu nowej usługi streamingowej Apple Worldwide Video. Portfolio firmy ma zawierać dramaty dla dorosłych, produkcje dla dzieci, a także programy dedykowane widzom w Ameryce Łacińskiej oraz Europie. To bardzo dobre informacje dla mieszkańców Starego Kontynentu, ponieważ istnieją spore szanse na to, że nasze rynki nie zostaną pominięte przy uruchomieniu platformy.

Wśród informacji zdobytych przez New York Times czytamy, że Apple obejmuje odmienną od Netflixa strategię. Podczas gdy serwis Reeda Hastingsa przygotowuje line-up potrafiący odpowiedzieć na oczekiwania każdego rodzaju widza, Apple od samego początku próbuje stworzyć same hity typu binge-worthy, co można przetłumaczyć, jako warte pojedynczego seansu wszystkich odcinków jeden po drugim.

Na pierwsze premiery jeszcze zaczekamy. Jest mnóstwo niewiadomych

W tym wszystkim nie brakuje jednak mało optymistycznych informacji, które pozwalają zrozumieć, dlaczego będziemy musieli tak długo czekać na pierwsze premiery. Pogłoski mówią, że produkcje Apple rozwijane są w bardzo powolnym tempie – producent wykonawczy „Amazing Stories” Bryan Fuller opuścił projekt około 2 miesiące temu i do tej pory nie został zastąpiony, natomiast zamówiony około 4 miesiące temu dramat z Reese Witherspoon i Jennifer Aniston w rolach głównych dopiero w tym tygodniu ma otrzymać pierwszą wersje scenariusza.

Nadal nie wiadomo jednak, w jaki sposób Apple będzie dystrybuować swoje seriale. Nie jest wcale pewne, że od samego początku usługa będzie płatna – jak było to z Apple Music – gdyż sytuacja jest tutaj zupełnie inna. Czy powstanie kompletnie nowa usługa, a może produkcje zasilą aplikację TV dostępną na urządzeniach z iOS-em i Apple TV? O jakim zasięgu będzie nowa platforma – czy Apple od razu udostępni ją globalnie? Nawet bez przygotowań do debiutu na lokalnych rynkach?

Lista wszystkich oryginalnych produkcji Apple.