Kiedy miesiąc po uruchomieniu Google Plus, zastanawiałem się czy Social Rank zastąpi Page Rank, nie przypuszczałem, że tak szybko Google rozbuduje w tym kierunku swój ekosystem, na tyle by móc już bez domysłów i na poważnie rozważać tą kwestię. Nie, nie uważam, że SEO straci na znaczeniu. Uważam jednak, że ostatnie działania Google, wdrażane projekty, na zawsze odmienią ten segment rynku internetowego.

W poprzednim artykule brałem tylko pod uwagę fakt wprowadzenia +1. Przyznam, że dość naiwnie założyłem, iż będąc cały czas zalogowanym w usługach Google, będziemy polecać swoim znajomym znalezione strony, dzięki temu będą się one pojawiać wyżej w wynikach wyszukiwania, u nas i u nich. Nie doceniłem tu zamysłów Googla, oraz potencjału wprowadzanych po kolei następnych rozwiązań.

Mamy więc już profile firmowe na Google Plus. I co robi Google w swojej wyszukiwarce? Tydzień po uruchomieniu winduje profile na G+ wyżej niż wieloletnie profile stworzone na Facebooku.

Zrzut zrobiony w oknie incognito, wylogowany z Google. Czy to nie jest sztuczne wpływanie na wyniki wyszukiwania? Ktoś powie, że to efekt FSB. Nie sądzę aby tak było w tym przypadku. Wydaje mi się, że dla wszystkich to była oczywista kwestia, iż wcześniej czy później i tak to będzie się działo. W interesie Google jest by każda firma chciała, musiała zaistnieć w Google+.

Oczywistym też jest, że siłą rzeczy, z biegiem czasu będą powstawać spamerskie profile, naszpikowane linkami do mało wartościowych stron. Ale to cały czas serwis Googla, z tym że w G+ łatwiej będzie to kontrolować niż w wyszukiwarce. Sami użytkownicy w tym pomogą.

W serwisie Search Engine Watch znalazłem grafikę z profesjonalnym przygotowaniem swojego profilu pod kątem SEO.

Myślę, iż tak przygotowany profil, będzie przyjazny dla robotów od Google:)

Wracając jeszcze do narzędzi Google do walki z nadużyciami w tym zakresie, pozostała jakby zapomniana funkcja, weryfikowanych profili. Nie wiadomo jeszcze według jakich kryteriów będzie to przeprowadzane, ale to także będzie dodatkowy bodziec do rzetelnego przygotowywania swoich profili, bez wątpienia będzie to podstawowym kryterium udzielania weryfikacji. Idąc dalej, z pewnością też, takie profile będą sobie lepiej „radziły” w wynikach wyszukiwania, niż pozostałe:).

Pozostaje pytanie o zasięg. Nadal na G+ nie uświadczymy rzeszy naszych znajomych. Jak Google chce przyciągnąć do siebie użytkowników? Same profile firmowe nie wystarczą. Spójrzmy na uruchomione wczoraj Google Music. Nie trudno sobie wyobrazić jaki potencjał ma w sobie ta usługa. Fakt wpływania na wyniki wyszukiwania w temacie profili firmowych, nie przeszkodzi by tak robić z muzyką, którą to przecież często wyszukujemy w Internecie. Wystarczy, że wpiszemy w Google poszukiwany utwór i w pierwszej kolejności Google podsunie nam ten utwór do odsłuchania na Google+, oczywiście po uprzednim, szybkim założeniu w nim konta.

Profile firmowe, +1, muzyka, gry, zakupy grupowe czy inne planowane funkcje, powinny w krótkim czasie pozwolić Google stanąć do wyrównanej walki o użytkowników w segmencie serwisów społecznościowych.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://blog.shpyo.net shpyo

    Ale to dotyczy tylko i wyłącznie brandów, right?

    • Anonim

      Yep

  • http://www.netbomb.pl nrm

    „Nie wiadomo jeszcze według jakich kryteriów będzie to przeprowadzane” – już coś wiadomo. poprzez wklejki na strony. dziwne założenie.

  • Robert

    Zastanawiam się nad pewną rzeczą, która nurtuje mnie od jakiegoś czasu…

    Czy lepszym rozwiązaniem jest ustawienie przycisku do like’owania na własnej stronie internetowej do profilu na google+, czy też do like’owania podstron serwisu?

    W przypadku facebook’a nie miało to dla mnie jakiegoś szczególnego znaczenia, natomiast teraz zastanawiam się jaką strategię obrać w przypadku google+…

    Co myślicie?

    • http://quppon.pl quppon.pl

      jeden główny przycisk do strony w tytule, a osobne do każdego tematu.

  • Tom

    Techcrunch opublikował ciekawy raport na temat popularności stron dla firm.

    Zauważyli że strony największych firm zyskują fanów zdecydowanie wolniej niż można byłoby się tego spodziewać. Ile fanów zebrało 100 największch firm na Google+? Zaledwie 148,000 z czego 65.000 to fani marki Google. W Polce jest podobnie serwis ‘plustat’ pokazuje że najpopularniejszy jest AntyWeb (2100) oraz inne strony IT. Dla porównania te same 100 firm na Facebookau zgromadziły ponad 300 milionów fanów.

    http://techcrunch.com/2011/11/16/report-61-percent-of-top-brands-have-created-google-pages-but-no-one-is-following/

  • Marcel Mierzicki

    „Tydzień po uruchomieniu winduje profile na G+ wyżej niż wieloletnie profile stworzone na Facebooku.”

    Doprawdy niesamowite odkrycie… :> To chyba logiczne, ze w swojej wyszukiwarce Google bedzie pchalo profile z G+ wyzej niz te z konkurencyjnego serwisu…

    • Grzegorz Ułan

      „Wydaje mi się, że dla wszystkich to była oczywista kwestia, iż wcześniej czy później i tak to będzie się działo. W interesie Google jest by każda firma chciała, musiała zaistnieć w Google+.”

  • http://blog.prosens.pl/ prosens

    pisałem o tym tutaj w komentarzach jak g+ wchodziło z firmowymi stronami – póki co mój profil firmowy nie jest widoczny w wynikach co mnie cieszy :)

  • Kamil

    Seo to chyba za duże słowo jak na te śmieszne profile w g+. Jeżeli użytkownik szuka mojej firmy w google wolę aby wszedł na stronę niż profil firmowy.

  • http://www.utrwalam.pl Krzysztof

    to że strony postawione na fejsie spadają , to akurat mnie nie dziwi – przecież google nie będzie faworyzowało konkurencji – jeszcze pare tekstów o ochronie prywatności i dopasowywaniu wyników pod użyszkodników i stado lemingów będzie wrzeszczeć pod niebiosa z radości a google wytnie całą konkurencję i obsadzi wyniki swoimi serwisami przy chórze zadowolonych klakierów :)

  • http://www.reklamedia.pl ReklaMedia

    To tak samo jak z darmowymi kontami w banku.
    Kiedy zgromadzi się klientów, pojawiają się opłaty.
    Za jakiś czas wpisy z G+ nie będą już tak wysoko w Google.

  • ksirg

    Wyciąganie wyżej w wynikach wyszukiwania profili z G+ dla mnie podchodzi pod praktyki monopolistyczne. Wyszukiwarka powinna zwracać najlepsze z możliwych wyniki wyszukiwania i jeżeli profil na FB jest bogatszy, częściej aktualizowany itp. to z punktu widzenia użytkownika jest bardziej wartościowy.

    Sprawa ta jest podobna tej za którą Microsoft dostał nakaz serwowania ekranu wyboru przeglądarki. Google wykorzystując swoją pozycję sztucznie winduje w wynikach wyszukiwania swoje usługi.

  • http://www.puramente.pl Zbigniew Grabowski

    Dzięki za poradę, już wcześniej zauważyłem wysoką pozycję mojego profilu w G+, korzystając z informacji zawartych w notce pospieszyłem go zoptymalizować :)
    Zaszkodzić nie zaszkodzi, a być może pomoże.

  • Pingback: Nie musisz być dobrym ekspertem od SEO. Google doceni Cię za dobrą treść