Facebook doprowadził do sytuacji, w której wysłanie wiadomości w ramach serwisu jest prostsze niż napisanie maila i przyniosło to wymierne efekty. W tym miesiącu dostałem trzy propozycje mniej lub bardziej ciekawych zleceń poprzez wiadomości na Facebooku. Podsyłającym je znajomym najprawdopodobniej po prostu nie chciało się skrobać maila, skoro na Facebooku prościej, szybciej i łatwiej. Nie oznacza to bynajmniej „śmierci emaila”, jak to wieszczyli swego czasu bardziej napaleni komentatorzy. Jednak po wprowadzeniu nowego widżetu „Send” widać wyraźnie, że Zuckerberg postanowił rolę rolę maila zredukować do minimum, pochłaniając kolejną sferę naszej aktywności w sieci. I zabrał się za to jak trzeba.

Nowy widżet uzupełniający „lajki” umożliwia wysłanie linku do strony do wybranych osób lub wybranej grupy na Facebooku. Tym samym, po luźnych konwersacjach między znajomymi (organizacja imprezy, plotki, w moim wypadku cynk o zleceniu), ma szansę zastąpić maila również w roli medium do wymiany informacji, których nie chcemy publikować na swoim wallu bo są obrzydliwe (np. niesławne „2 Girls One Cup”), albo niszowe (np. An Introduction to Static Site Generators) do czego niemal od zawsze był wykorzystywany właśnie email.

„Send” (w pl_PL „Wyślij”?) to kolejny krok na Facebookowej drodze do zmonopolizowania komunikacji między korzystającymi z serwisu internautami (a kto z niego nie korzysta? To już 650 mln użytkowników). W sytuacji, w której nawet najwięksi przeciwnicy Facebooka wśród moich znajomych łamią się, jeden po drugim pod naciskiem znajomych ( „znajdź mnie na Facebooku”, „Jesteś na Facebooku?” itd.), a w ciągu miesiąca odbieram może dwa-trzy prywatne maile, a setki dotyczące pracy, jest dla mnie oczywiste, że jeśli ten trend się nie odwróci pod wpływem „The Next Big Thing”, to w najbliższych latach email będzie miał się dobrze, ale już tylko jako medium komunikacji biznesowej. Całą resztę pochłonie Facebook.

 

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Emczak

    Czy to po prostu pominięcie jednego kliknięcia w „Share -> Send as a Message instead” ?

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Nieco więcej:

      1. Pominięcie otwierania nowego okienka i kolejnego kliknięcia drastycznie zwiększy ilość ludzi dzielących się w ten sposób linkami. Ludzie to dodatkowe kliknięcie odbierają jako niepotrzebne utrudnienie co zmniejsza konwersję.
      2. „Send” umożliwia również dzielenie się w grupach.

      Teoretycznie nie jest to wielka rewolucja, ale IMHO drastycznie zwiększy ilość wykorzystujących system wiadomości Faceboka do dzielenia się linkami. po prostu będzie to drastycznie łatwiejsze niż via email, via FB share.

  • http://dmuniverse.pl DepecheMati

    Dobrze, że jest możliwość wyboru, czy Lubię to i Wyślij razem, czy każdy osobno czy sam przycisk „Wyślij”.

  • mateusz

    (…)(a kto z niego nie korzysta? To już 650 mln użytkowników)

    ja. Ale rozumiem forme pytania reptycznego ;)

  • Marcin

    A ja ciągle czekam na opcję „śledzę” obok „lubię to” (i moim zdaniem zmiana „zostań fanem” na „lubię to” niczego nie wniosła). Jako pismakowi nie wypada mi lubić polityków, ale chętnie śledziłbym ich profile. Na razie pozostaje mi włażenie raz na parę dni na poszczególne ściany.

  • marcin

    „email będzie miał się dobrze, ale już tylko jako medium komunikacji biznesowej. Całą resztę pochłonie Facebook.”

    wydaje mi się że rola e-majla już dawno została zredukowana do medium biznesowego w przypadku młodego pokolenia, czyli 0-20 lat, które do wymiany informacji, także jednokierunkowo, ze znajomymi używa komunikatorów, czyli głównie gg. Myślę że fb – w warunkach polskich – to zagrożenie dla sieci gg.

  • roman

    No i dowiedziałem się co to jest “2 Girls One Cup”, a jeszcze przed chwilą byłem szczęśliwym człowiekiem… a wy mi tu o emailach w fajsbuku bleah!

  • http://www.facebook.com/nowosz Konrad Nowosz

    Kurcze, ciężko tylko te wszystkie facebookowe „fjuczery” na stronie zmieścić żeby fajnie wyglądało. Ciekawe czy to wygeneruje jakikolwiek ruch. Ja sam linka do fajnej strony emailem nie wysłałem od kilku lat :) Tutaj co prawda trochę inaczej jest, ale wydaje mi się, że i tak chętniej na like będą klikać ludzie.

  • Przemek

    U mnie jak na razie działa (era). Testing, testing….

  • Pingback: Facebook i Google biją się o Skype?

  • noname

    kto nie korzysta z FB? ja i 90% znajomych ktorzy nie chca sobie robic obciachu i maja normalne zycie, nie musza informowac wszystkich w kolo ze poszli do kibla sie wysrac albo do sklepu po mleko, i wracaja za 3minuty tak jakby to kogos obchodzilo….

  • Przemek

    noname: kto nie korzysta z FB? ja i 90% znajomych ktorzy nie chca sobie robic obciachu i maja normalne zycie, nie musza informowac wszystkich w kolo ze poszli do kibla sie wysrac albo do sklepu po mleko, i wracaja za 3minuty tak jakby to kogos obchodzilo….

    Nazywasz wszystkich, którzy są na FB, „obciachowcami”? A jaki to obciach mieć tam konto? Nie musisz pisać o wszystkim co robisz, ale miło mieć kontakt z ludźmi, z którymi już dawno fizycznie ciężko się spotkać (ja przemieszkiwałem w kilku krajach, bardzo łatwo stracić całkowicie kontakt). Na FB można napisać, że odkryło się ciekawą książkę, chce się wyskoczyć razem do kina, itp. Można to samo robić pocztą elektroniczną, ale jakoś z FB jest łatwiej. Żeby nie było, że nie mogę bez FB żyć – wchodzę tam tylko raz na kilka dni, albo rzadziej; ale takie tłumaczenie się, że się nie jest na FB, bo to obciach, to po prostu snobizm w czystej postaci. Nie jesteś, bo nie chcesz, ale żeby od razu wywyższać się z tego powodu nad innymi?