YouTube uruchomił wczoraj nową funkcjonalność w ramach narzędzia analitycznego Insight, dostępnego od marca tego roku. Insight umożliwiał użytkownikom umieszczającym filmiki w serwisie YouTube na obserwację kto, gdzie i kiedy ogląda ich materiał.

Nowe narzędzie, o którym napisał oficjalny blog Google, nazywa się Hot Spot. Dzięki niemu osoby wgrywające wideo na YouTube będą mogły dowiedzieć się jeszcze bardziej szczegółowych informacji, np. która część filmiku jest najchętniej oglądana.

HotSpot to dodatkowa zakładka w Insight, zawierająca wykres, który znajduje się obok danego materiału wideo. Pokazuje on moce i słabe strony filmiku, tzw. hot spots i cold spots. YouTube określa je na podstawie stopnia „porzucania” tego wideo w danym momencie w porównaniu z innymi filmikami tej samej długości oraz informacji o przewijaniu filmu do przodu i do tyłu. Oznacza to, że jeśli wykres biegnie do góry to te fragmenty wideo są popularne, a jeśli wykres biegnie w dół to oglądający opuszczają filmik.

Aż takie szczegółowe statystyki wydają sie być idealne do dobrego pozycjonowania reklam w wideo. Jeśli wiadomo, które części filmiku są popularne (czyli najczęściej oglądane) to tam powinny się znaleźć reklamy. Ostatnio Google zaczęło eksperymentować na YouTube z reklamami post-roll (a nawet i pre-roll), ale tylko na niewielkiej grupie filmików. Jak widać internetowy gigant w dalszym ciągu nie wymyślił dobrego sposobu na zarabianie pieniędzy na YouTube. A gdyby tak wykorzystać te Hot Spots i w tych fragmentach filmików umieszczać reklamy w dolnej części ekranu. Hmmm?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Anonim

    „A gdyby tak wykorzystać te Hot Spots i w tych fragmentach filmików umieszczać reklamy w dolnej części ekranu. Hmmm?”

    Ciekawe trzeba przyznać :) Jak dla mnie to mogą być reklamy w filmach na YouTube byle by nie skończyło się tak jak na np. smog.pl gdzie leci kilkunasto/dziesięcio sekundowa reklama przed rozpoczęciem filmu.

  • http://www.tsi-g.info piotrek-d1

    Pewnie niedługo usłyszymy o tym że google zacznie eksperymentować z umieszczaniem reklam w popularnych fragmentach danego filmu. Ciekawi mnie jedno czy reklama będzie tylko na youtube czy też na tych filmikach co są umieszczone na innych stronach.

  • burteg

    jak to ktora czesc filmiku? jak filmiki trwaja kilka minut to wiadomo ze pierwsza czesc filmu bo najpierw sie laduje. a pozniej to juz chyba losowosc, user klika gdzie kolwiek dalej na pasku filmu a nie wybiera konkretnej sekundy. tak mi sie wydaje:)

  • aprii

    burteg, czasami inni użytkownicy mówią, że ciekawy moment jest w danej sekundzie, więc pomysł dobry.

  • Pingback: AntyWeb | Archiwum » O pieniądzach na YouTube