seksrobot
53

Seksroboty – fanaberia, szansa, a może ogromne zagrożenie?

Z ekspertami jest trochę jak z rabinami: jeden powie "tak", a drugi powie "nie". Również i w kontekście seksrobotów są podzieleni: sceptycy obawiają się odczłowieczenia aktywności seksualnej i co za tym idzie, zaniku emocji, empatii w tym zakresie. Inni natomiast twierdzą, że mocno interaktywne - umówmy się "zabawki" służące do seksu mogą pomóc nam w odniesieniu wymiernych korzyści.

Jakie to korzyści poza spełnieniem potrzeb seksualnych? Niektórzy eksperci wskazują na osoby, które nie mogą w najbardziej naturalny sposób zaspokoić się, a na przykład masturbacja im nie wystarcza. Seksrobot może okazać się idealnym „partnerem” – jest absolutnie uległy, spełni każdą zachciankę, oczywiście znajdującą się w obrębie jego możliwości wynikających z budowy lub „funkcji” takiej zabawki. Niektórzy rozpatrywali również możliwą rolę seksrobotów w zakresie leczenia pedofilii: szybko jednak okazało się, że o ile same potrzeby seksualne takich dewiantów mogą być zaspokajane, to jednak nieprawidłowa, dysfunkcyjna fascynacja dziećmi nie będzie leczona, a nie o to chodzi terapeutom. Zanim zadacie to pytanie – tak. Badacze myślą o wykorzystaniu seks-robotów, które będą przypominać dzieci. Odrażające.

Na dobrą sprawę to już się dzieje. Shin Takagi założył firmę Trottla, która produkuje seks-zabawki, które mają sprawiać przyjemność pedofilom. Sam założyciel firmy również określa siebie mianem „pedofila„, a ponadto przyznaje się do niezdrowej fascynacji dziećmi. Niemniej, podkreśla że nigdy nie przełożył swoich pragnień na czyny i nie zrobił nigdy krzywdy żadnemu dziecku. Opisując swój biznes cały czas podkreśla fakt, iż być może dzięki jego zabawkom niektórzy pedofile nie decydują się na realizowanie swoich zachcianek w życiu realnym – robiąc ogromną krzywdę nie tylko molestowanemu dziecku, ale i jego rodzicom. Ponadto uważa, że nie powinniśmy sądzić ludzi według ich fetyszy, ale opierając się na ich czynach. Samych fetyszy według niego nie da się zmienić i sprawić, że dla fetyszysty staną się one nieatrakcyjne.

seksroboty

Seksroboty w służbie „kultury gwałtu”

Inni „fani” seksrobotów wskazują na to, że tego typu zabawki mogą być w stanie zrealizować ludzkie pragnienia seksualne w absolutnie niezobowiązujący i nieofensywny sposób. Według nich uda się dzięki temu zmniejszyć ryzyko przypadkowych gwałtów oraz rozprzestrzeniania się chorób wenerycznych, np. z powodu ryzykownych zachowań seksualnych. W przypadku niektórych osób obserwuje się nadmierne pragnienie zbliżenia (u osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi to wcale nie tak rzadki objaw) może przyczyniać się albo do decydowania się na gwałt lub organizowania sobie orgii z przypadkowymi partnerami. Seks-zabawki miałyby odpowiadać na tę potrzebę.

Odchodząc nieco od różnych wypowiedzi ekspertów, sam znalazłem możliwe zastosowanie dla seksrobotów. Osobiście uważam, że seks to bardzo ważna potrzeba człowieka i o ile odbywa się w zdrowy, absolutnie nieszkodliwy dla obu stron sposób (i o ile każdy się na zbliżenie zgadza), wszystko jest w porządku. Czytałem lata temu artykuł o potrzebach seksualnych osób niepełnosprawnych – zarówno ruchowo jak i umysłowo. Ci ludzie też mają swoje potrzeby seksualne i jak twierdzą lekarze – powinni móc je spełnić. Na kanwie takich postaw powstały nawet… specjalne agencje towarzyskie, które obsługują tych szczególnych klientów. Bardzo często zdarza się, że osoba świadcząca usługi seksualne ma również przygotowanie pielęgniarskie – przydatne wcale nie tylko w kontekście odgrywania erotycznych „scenek”.

Sceptycy w tym temacie mówią jednak, że może dojść do tego, że seksroboty będą edukować negatywne postawy wobec kobiet, a nawet mizoginię. Seks zostanie odczłowieczony, pozbawiony emocji, miłości i potrzeby bliskości. Środowiska związane z religiami jednoznacznie odrzucają taką formę seksu – ale to chyba żadna nowość i nikt nie spodziewał się, że będzie w tym temacie inaczej. Pewne jest jedno – przed psychologami, seksuologami oraz psychiatrami stawia się kolejny bardzo poważny problem do rozstrzygnięcia. Mało jest na razie badań, które jednoznacznie ukazują skutki istnienia na rynku takich zabawek seksualnych. Mówi się jednak wiele o ostrożności, głównie dlatego, że brakuje nam dobrych wyników prowadzonych w tym zakresie eksperymentów.