35

Polscy naukowcy zrobili grę do nauki programowania. Jest świetna!

Scottie Go to dość nietypowa gra ucząca dzieci podstaw programowania. Łączy ona fizyczną grę z aplikacją mobilną. Gra została stworzona przez ekipę z Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego i jest naprawdę świetna.

Jak wszyscy wiemy, programowanie wymaga logicznego myślenia i jest wyzwaniem szczególnie dla dzieci, które w szkołach bardzo rzadko lub wręcz w ogóle nie uczą się logiki i podobnych zagadnień. Dlatego uważam, że tego typu produkty co Scottie Go, które łączą edukacje z rozrywką są bardzo potrzebne.

O co chodzi z tym połączeniem fizycznej gry z aplikacją mobilną? Już wyjaśniam. Otóż Scottie Go to gra, w której do dyspozycji mamy 179 puzzli (części do układania). Każda część odpowiada za akcję jaką chcemy wykonać: krok do przodu, skręt, powtórzenie, liczby kroków, podniesienie, obrót itp. Do tego wszystkiego mamy planszę, na której układamy nasz program oraz aplikację mobilną. To właśnie w aplikacji dowiadujemy się jakie mamy zadanie np: przejście z punktu A do punktu B, omijając przeszkodę.

Układamy więc nasz program, który zaczynamy puzzlem symbolizującym start, następnie kroki, skręt, drugi skręt, kroki oraz koniec programu. Po ułożeniu programu bierzemy do rąk telefon z aplikacją i poprzez kamerę lub aparat staramy się uchwycić wszystkie elementy, po czym jeśli aplikacja zaczyta układ puzzli weryfikujemy czy nasz program zadziała. Towarzyszy temu animacja w aplikacji, która pokazuje jak nasz obiekt przemieszcza się po mapie zadania i dociera do celu. Jeśli nam się nie uda, aplikacja informuje nas, w której „linii” naszego programu jest błąd. Oczywiście po każdej rozwiązanej misji dostajemy następne zadanie, trudniejsze, ale uczące nas nowych funkcji.

Scottie Go

Jak w to się gra? Usiadłem do tej gry z moim 11 letnim synkiem. Za jednym zamachem doszliśmy do momentu, w którym mieliśmy użyć dwóch zapętleń. W tym momencie młody powiedział, że na dziś ma dosyć, ale bardzo chętnie pogra jeszcze w tę grę. Grało się naprawdę przyjemnie i co ważne, gra jest zbudowana w taki sposób, iż prowadzi gracza tak aby nie czuł się w żadnym momencie zagubiony i wiedział co ma zrobić. Sama aplikacja również jest bardzo przyjemna i prosta w obsłudze.

Oczywiście w takie gry dziecko musi grać z rodzicami. Musi widzieć, że rodzic również angażuje się w zabawę i jest również zaangażowany. Inaczej dzieciak ucieknie do komputera czy konsoli, gdzie gry dostarczają emocji na zupełnie innym poziomie.

Czy Scottie Go to produkt idealny? Nie, czasem zdarzały się nam niezrozumiałe informacje o błędach. Poza komunikatem, w której linii jest błąd, czasem dzieciom przydałaby się drobna podpowiedź. Czasem też zdarzało się, że kamera w aparacie nie potrafiła dobrze zidentyfikować puzzli w naszym programie. To są jednak „fistaszki”, drobiazgi nie przeszkadzające w zabawie.

Co ciekawe zespół odpowiadający za Scottie Go! cały czas pracuje nad ulepszeniami i nowymi możliwościami. To, czego można się spodziewać w najbliższym czasie to:

  • wprowadzenie kompatybilności Scottie Go! z zewnętrznymi, fizycznymi robotami. Wywołując kod w aplikacji będzie można wprawić w ruch np. robota Lego Mindstorms, który wykona takie same operacje jak Scottie w grze.
  • wprowadzona zostanie możliwość dokupienia dodatkowych pakietów poziomów oraz klocków, co pozwoli na tworzenie jeszcze bardziej rozbudowanych scenariuszy programowania (cena nie jest jeszcze znana)

Scottie Go nie jest tania bo kosztuje blisko 170 PLN, jest jednak warta tych pieniędzy. Zarówno wykonanie, jak i pomysł oraz jego realizacja stoją na bardzo wysokim poziomie.

—-

A jeśli już jesteśmy przy temacie programowania to gorąco zachęcam wszystkich szukających pracy do przejrzenia ofert, jakie dla was mamy na praca.antyweb.pl

  • borysses

    Swietna sprawa. Chyba zakupie zeby sie syn zaczal uczyc czegos z czego chleb bedzie ;)

    • Polecam

    • Grzegorz Mrózek

      Lepiej kupić rozszerzoną wersję edukacyjną. Droższa o 10 zł a więcej zadań i klocków

    • borysses

      Sam bym sie bawil, troche wstyd, ze jestem tech leadem i senior developerem a programowac nie umiem XD

    • Grzegorz Mrózek

      informatyk =/= programista :)

    • borysses

      Dokladnie. To ze poteafie klepac kod i buduje webowe „aplikacje” nie czyni ze mnie programisty. I tak po prawdzie to w ciagu bliko 20 lat kariery w IT spotkalem niewielu prawdziwych programistow.

    • Piotr Potulski

      A kto to jest „prawdziwy programista”?

    • borysses

      Prawdziwy programista nie pisze testów na ogórka tylko dowody matematyczne dzialania swoich algorytmow :)

    • Piotr Potulski

      Znaczy, jak napiszę program liczący pole i obwód kwadratu o zadanej długości boku, to już jestem prawdziwy? Czy muszę jeszcze podać złożoność obliczeniową tego algorytmu O(n)=n?

  • IdontgiveaF

    Jest w tym jakiś element rywalizacji? Cokolwiek co przykuje dzieciaka do gry więcej niż dwa razy – pierwszy i ostatni?

    • Grzegorz Mrózek

      Czy wszędzie trzeba rywalizować? Czy dzieciom potrzeba serwować „wyścig szczurów” już od małego?

    • IdontgiveaF

      Gra może być fajna, z perspektywy rodzica wręcz fenomenalna ale…
      …co z tego, jeśli dzieciak się znudzi po jednej czy dwóch sesjach?
      Osobiście zamiast planszówki która migiem wyląduje na dnie szafy, wolałbym dzieciakowi kupić programowalne LEGO™ – nie ma bata, żebyśmy się nim znudzili. Tylko cena pewnie jakieś 10x większa :/

    • Grzegorz Mrózek

      To umiejętność improwizacji rodzica oraz jego wyobraźnia sprawiają, że dziecko łapie nowe pomysły lub „rywalizuje” z rodzicem „co by tu jeszcze”, aby zabawa była dłuższa i ciekawsza.
      Najciekawsze klocki, gry czy inne zabawki(-wy) nie sprawią, że dziecko nie będzie się nudziło. Widzę to po swoich. Mają kilkanaście pudełek LEGO z różnych serii. Mają planszówki. Mają zabawki. Jednak bawią się kilkoma ulubionymi. Wciąż trzeba ich zachęcać do odkrywania nowych możliwości w tych zabawkach. Sami szybko się zniechęcają.

    • IdontgiveaF

      Zwyczajnie wydaje mi się, że programowanie jako narzędzie do zabawy (budujemy coś z klcków i ożywiamy je kodem) będzie skuteczniejsze od programowania będącego w zasadzie celem zabawy samym w sobie.
      Ujmę to inaczej – sam bym się tą grą chętnie pobawił jeśli istnieją jakieś scenariusze zadań dla kogoś, komu komputer i jakieś proste algorytmy nie są obce, ale nie wierzę, że 10-latek długo się tym zestawem pobawi. To jak z krzyżówką – istnieją takie dla dzieci, ale tylko te dla
      dorosłych wydawane są w zestawach po kilkadziesiąt/kilkaset sztuk.

    • Grzegorz Mrózek

      Ależ w tych wszystkich programach edukacyjnych chodzi właśnie o tworzenie „ożywczego kodu”. Dzieci poprzez układanie z tych puzzli prostych programów „ożywiają” go w postaci prostej gry na ekranie. Uczą się interakcji. Pamiętam dawniej był robot który uczył JS(?), potem pojawiały się inne programy oparte na tej samej zasadzie. Nawet Kodi MS też jest oparte na zabawie w tworzenie gierek i bardziej skomplikowanych programów.

    • IdontgiveaF

      Skoro i tak efekt układania klocków jest czysto wirtualny, planszówka nie ma wiele wartości dodanej w porównaniu do https://scratch.mit.edu/parents/ , poza jednym może plusem, że dzieciak nie gapi się w ekran. Wirtualne programowanie i rzeczywiste efekty raczej dłużej rajcują niż fizyczne programowanie i wirtualne rezultaty.
      Nadal wydaje mi się, że gra pójdzie w odstawkę góra po dwóch podejściach. Z twojego doświadczenia z tym konkretnym produktem wynika coś innego?

    • Grzegorz Mrózek

      Patrząc na dzieci moje oraz znajomych które przychodzą się „pobawić”, to w przeciągu tygodnia od zakupu grupka fanów „programowania puzzlami” jest większa niż wtedy, gdy posadziłem je przed Kodi. Cóż z tego, że bardziej kolorowe, że więcej możliwości, że „grywalizacja”… Tutaj bawią się w wymyślanie coraz to nowych kombinacji klocków by zobaczyć co się uda osiągnąć. Znajomy też kupił ten zestaw i dzięki temu mamy „podwójną” radochę bo dzielimy dzieci na grupy i dajemy im proste zadania. Masz grywalizację między nimi kto szybciej wymyśli rozwiązanie lub lepiej.

      Scratch się zatrzymał lekko w rozwoju. Odkąd wyrzuciłem Flash z komputerów – „no fun”. Nawet już nie pamiętam jak się w tym coś robi. Poczekam aż przerobią środowisko na HTML5 i wtedy spróbuję od nowa.

    • IdontgiveaF

      No i odpowiedziałeś na mój pierwotny post – da się wprowadzić

      (…) element rywalizacji [lub] cokolwiek co przykuje dzieciaka do gry więcej niż dwa razy

      ;)

    • Grzegorz Mrózek

      Nie twierdziłem że się nie da, lecz, że nie jest on szczególnie potrzebny :)

    • Lego Boost wychodzi w wakacje. Cena ma być ok $169, czyli dużo taniej niż by się mogło wydawać :)

  • asdfgvasdrfv

    super do lekarza kolejka na pol roku, programiste mozna miec zdalnie w godzine, robmy wiecej programistoffff

    • Grzegorz Mrózek

      Coś się tak tych lekarzy uczepił? Jak masz problem z tym, to idź na studia medyczne. Zawsze będzie o jednego „lekarza” więcej, choć wątpię czy ubędzie malkontentów…
      Nikt nie każe dzieciom być programistami. Ważne by uczyły się obcować w sposób twórczy a nie odtwórczy z technologią i umiały coś, co może nie przyniesie im pieniędzy ale i nie przyniesie wstydu.

  • zorza

    Jakby ktoś był zainteresowany „nauką” programowania dla jeszcze młodszych dzieciaków, to polecam Cubetto. https://www.primotoys.com

    • ihugun

      a coś dla doroslych? :P

    • Grzegorz Mrózek

      Codecademy ;P

  • Jarosław Zalewski

    hi, dla jakiego wieku „programisty” przewidziana jest ta gra? nie doszukałem się takiego info ani w recenzji ani na stronie producenta, czy 14latek (ur.15. grudnia) nie będzie się z tym nudził, nie za dziecinne dla niego będzie? dzieki

    • Może być za dziecinna forma jak dla 14 latka – raczej dla młodszych

    • Paweł Juraszek

      Dla 14-latka polecam scratch (scratch.mit.edu), apple’owe playgrounds (na ipadzie) albo processing (processing.org)

  • Piotr
  • Piotr

    od ilu lat się nadaje? czy 5 latek jest OK?

    • Grzegorz Mrózek

      Raczej dla dzieci które umieją już samodzielnie czytać. Wcześniej może się zniechęcać, bo nie będzie znało znaczeń poszczególnych klocków.

  • Zbigniew Piątek

    Polscy naukowcy? Kiedyś było radzieccy uczeni, potem amerykańscy naukowcy. Teraz widać jest kontynuacja tego trendu…

    Do rzeczy – czyż to nie jest kopia https://scratch.mit.edu/ ?

    • można by wówczas rzec, że Lego Boost to też kopia scratcha ;) Wszystko to przecież programowanie za pomoca prostych bloków ;)

  • rezoon

    Kiedyś (jakieś 12-15 lat temu) była sobie taka gra edukacyjna ColoBot – prostsza wersja CoreWars, w które ja się kiedyś zagrywałem. W tej chwili widzę, że zrobił się z tego opensource. Znam człowieka, który nie mając żadnej praktyki nauczył się na tym programować, złapał bakcyla, skończył studia i już dawno etap programowania ma za sobą. Z tego co pamiętam składnia zastosowanego języka jest obiektowa/podobna do Javy.

  • Natalia Grabowska

    Mam na sprzedaż Scottie Go! Nowa, zafoliowana. Sprzedam taniej niż w sklepie ;-)