SAP-a z racji swoich zajęć zawodowych znam aż za dobrze i jedno co można na pewno powiedzieć o interfejsach systemów ERP tej firmy to to, że użyteczność i ergonomia w nich nie istnieje. Oczywiście nie są to narzędzia w których cechy te są priorytetem, zastanawiam się natomiast jak będzie wyglądał nowy produkt SAP o nazwie Constellation. Ma to być narzędzie usprawniające pracę grup projektowych pozwalając na dostęp do danych transakcyjnych (z tej opcji będą mogły korzystać również firmy które chcą mieć dostęp przez internet do np. raportów z swoich systemów ERP, CRM itp) i informacji umieszczonych w różnego rodzaju źródłach. Cechą, która charakteryzuje Constellation to działanie w tak zwanej chmurze.

Dużym błędem jest jednak porównywania SAP do Google Wave. Znając SAP-a łatwo się domyślić, że celem dla tego typu aplikacji nie jest ani społeczność ani pozyskiwanie odsłon czy też reklam na własne utrzymanie. Produkty integrujące się z systemami klasy ERP nie są przeznaczone dla użytkowników internetu lecz dla pracowników dużych korporacji i firm konsultingowych pracujących nad projektami.

Chmura w tym przypadku występuje moim zdaniem bardziej jako chwyt reklamowy niż kategoryzacja usługi. Wprawdzie zapowiedziano również stworzenie sklepu z aplikacjami ale wyobrażam sobie, że proces akceptacji programu będzie dużo bardziej surowy niż w przypadku sklepu Apple. Bezpieczeństwo i możliwość tunelowania komunikacji między firmowymi danymi a Constellation, będzie zapewne priorytetem takiej aplikacji. SAP zresztą opracował klika metod na zdalny support systemów klienta poprzez internet – jako zaufany partner z pewnością i tym razem zyska klientów na swój nowy produkt.

Jest tylko jedno ale – SAP chce integrować się z Google Wave. Dla mnie osobiście jest to poważna pomyłka, w której ktoś stara się pomieszać dwa kompletnie różne światy. Nie wiedzę absolutnie żadnych korzyści tego typu połączenia (może jestem krótkowzroczny), chyba że tak naprawdę nie chodzi o integrację lecz o możliwość tworzenia przez klientów własnych bezpiecznych instancji Wave.

W każdym razie bardzo ciekawy jestem jak SAP poradzi sobie Constellation – i to nie tylko od strony funkcjonalności i użyteczności ale również jeśli chodzi o marketing. O tym jak i dla kogo tak naprawdę będzie to narzędzie przekonanym się już w połowie przyszłego roku.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • ;)

    to chyba oczywiste ze musi zostac zawile tak zeby tylko niewielka czesc ludzi to opanowala biegle i mogla zarabiac po 15k misiecznie

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @;)


    za proste wnioski, złożoność interfejsu jest mało istotna w momencie kiedy masz stabilne narzędzie z możliwością dostosowania go w pełni do swojego biznesu.

  • Krystian

    A jak widzisz przyszlosc w graficznym raportowaniu, czyli SAP + Flex od Adobe?

  • ;)

    gdyby zlozonosc systemu byla malo istotna 99% postow bylaby pisana spod linuxa

    z tego co wiek to wdrazanie SAP zawsze obarczone jest wielodniowa-miesieczna wizyta Pana od wdrazania, a potem szkolenia, i cala ta szopka

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @;)


    jak odróżnić system transakcyjny dla korporacji z tysiącami pracowników do systemu operacyjnego dla end usera to zaczniemy rozmawiać.

  • user151

    Jest tylko jedno ale – SAP chce integrować się z Google Wave. Dla mnie osobiście jest to poważna pomyłka


    A pomyłką też jest używanie maila w firmie do wysyłania raportów ;)
    Chyba nie, więc i używanie GW w tym przypadku integracji (pewnie w postaci botów) też nie jest pozbawione sensu.
    A co tam… ! jak jak najbardziej na miejscu :)

    Powiedzmy, że mamy bota (część zewnętrznej aplikacji) który z Google Analitycs i ten bot publikuje w naszym wavie aktualne statystyki odnośnie odwiedzin na naszej stronie. Za każdym razem gdy chcemy wiedzieć co się zmieniło klikamy w naszego „maila” i już wiemy – prostsze niż uruchamianie Analitycs za każdym razem.
    A potrzeb biznesowych jest o wiele więcej niż ten prosty przykład.

  • Nogal

    Ciekawy pomysł, który już częściowo istnieje w Business Objects – czyli dyskusje/komentowanie nt. raportów w portalu. Wygląda więc na to, że SAP rozwija swój pomysł i zamienia tradycyjną komunikację w coś na kształt Wave’a.

  • http://zabawny-swiat.pl/ sklep

    Zawsze chciałem stworzyć nowego SAP;a – ale jakoś wszyscy mi to odradzają… No cóż może kiedyś na emeryturze w ramach wypełniania sobie wolnych wieczorów, napisze nowego SAP-a.

    Zawsze mi się wydawało, że to właśnie Polacy powinni być leaderem w takim oprogramowaniu, mamy przecież najbardziej skomplikowane przepisy, którym nawet SAP, EXACT czy też BAAN, nie dają rady.

    I nie piszcie argumentów, że SAP to taka skomplikowana maszyna, że nie wiem co mówię… Widziałem, już wiele dużych, skomplikowanych systemów, gdzie podstawową funkcje danego systemu, dwóch studentów 3 roku informatyki w tydzień potrafią napisać. A cała reszta to otoczka, która narasta latami, a potem wdraża się to przez dwa lata, aby dojść do wniosku, że na polskim rynku to się nie sprawdza.

  • http://zabawny-swiat.pl/ sklep

    Jest tylko jedno ale – SAP chce integrować się z Google Wave. Dla mnie osobiście jest to poważna pomyłka, w której ktoś stara się pomieszać dwa kompletnie różne światy.


    A ja tak myślę, że im dalej istniej świat tym bardziej wszystko w emailu będziemy robić… Jak spojrzę na takie Lotus Notes – to idealny przykład na to, że nawet faktury w „kliencie pocztowym” można wystawiać:-)