Samsung Gear S3
5

Samsung porzuci Tizena? To kosztowałoby Koreańczyków zbyt wiele

Tizen to autorski system Samsunga, który rozwijany był we współpracy z Intelem, a za jego poprzednika dałoby się uznać jeszcze MeeGo od Nokii oraz właśnie Intela. Niedawno pojawiły się jednak wiadomości, jakoby producent miał go porzucić w wearables. Dlaczego jednak na razie jest to nierealne, aby to zrobił?

Koniec serii Gear?

Niedawno w mediach pojawiły się wiadomości o zakończeniu żywota serii Gear. Miała ona być kontynuowana przez linii Galaxy, ale od początku nie brzmiało to zbyt wiarygodnie. W końcu wszystkie akcesoria związane z aktywnością oraz treściami w 3D i VR przynależały do osobnej rodziny produktów i trudno byłoby je połączyć ze smartfonami, tabletami i hybrydami.

gogle VR

To doniesienie wzięło się znanego człowieka od przecieków, Evana Blassa. Zauważył na nadgarstkach pracowników Samsunga zegarki działające pod kontrolą Wear OS, co było sporym zaskoczeniem. Finalnie jednak okazało się, że były to smartwatche od Google, użyczone niektórym osobom. Warto jednak zauważyć, że Tizen dla Koreańczyków to coś więcej.

Powstał dla niezależności

Swojego czasu współpraca na linii Google – Samsung była dosyć napięta. Wówczas każda usługa Amerykanów była dostępne w koreańskiej interpretacji, a na ich telefonach mogliśmy ujrzeć multum aplikacji, często zbędnych. Wtedy też Tizen stanowiło wyjście bezpieczeństwa i w razie eskalacji konfliktu dawał pewne rozwiązanie. Ostatecznie jednak gigancie doszli do porozumienia, a Tizen zadomowił się w telewizorach oraz wearables.

smartwatche

Zresztą w segmencie urządzeń ubieralnych Samsung radzi sobie naprawdę dobrze. Przygotował stabilnie działające oprogramowanie i do tego nie powodujące drenażu baterii. W międzyczasie Google próbował z Android Wear. Nie było to zły system, ale w mojej ocenie sprawował się gorzej od konkurencyjnego i nawet Apple zdążyło szybko ich wyprzedzić mimo swojej wcześniejszej absencji. Niby Wear OS ma zatrzeć przeciętne wrażenie, ale z pewnością nie nastąpi to prędko. Po prostu brakuje chętnych do zabawy w tym kurczącym się segmencie.

Do tego własna platforma pozwala się rozwijać firmie. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to ostatecznie Google zostawiło wearables i na arenie zostaliby Samsung oraz Apple. Odejście od Tizena byłoby wręcz samobójstwem dla zegarków z Korei.

źródło: Evan Blass przez Phone Arena