0

Słaba sprzedaż iPhone’a X to poważny problem dla Samsunga

Niższa od spodziewanej sprzedaż iPhona X była już tematem wielu tekstów. Samo Apple nie wydaje się być do końca zadowolone z tych wyników, ale trudno też nie zaliczyć tego do sukcesu. To wręcz cud, że tak drogi telefon jest jednym z najpopularniejszych na całym świecie. Jednak to wszystko odbiło się również na samych podwykonawcach.

Problem Samsunga

Nie jest wielką tajemnicą, że Samsung to jeden z największych podwykonawców na całym świecie. Produkuje układy scalone, kości pamięci, wyświetlacze – zakres ich działalności można by wymieniać w nieskończoność. Słabsze rezultaty iPhona X odbiją się również na nim. W końcu Apple złożyło zamówienie na większą liczbę ekranów OLED niż rzeczywiście potrzebuje i teraz ją zmniejsza.

Apple iPhone X to pierwszy model firmy z Cupertino z panelem organicznym. Owszem, od września pojawią się dwa kolejne, które będą wykorzystywać jednak wyświetlacze zarówno Samsunga, jak i LG. Zatem koreański gigant ma delikatny problem. Zresztą zamówienie obniżyli z 40 do zaledwie 20 milionów w pierwszym kwartale tego roku, co nie wygląda zbyt pozytywnie.

Gdzie ci partnerzy?

Samsung szuka teraz firm, które chętnie użyłyby ich ekranów OLED w swoich smartfonach. Co najzabawniejsze, jeszcze w zeszłym roku był wprost przeciwny problem, tj. liczba zainteresowanych producentów przerastała możliwości produkcyjne. Zobaczymy, kto w najbliższym czasie zaprezentuje światu nowe modelami właśnie z takimi panelami. Myślę, że Huawei P20 Plus oraz Xiaomi Mi 7 zdołają wypełnić tą lukę po Apple, ale z pewnością również inni gracze z Chin zdecydują się na kupno OLED-ów z Korei.

Niestety, obecnie przede wszystkim flagowe propozycje oraz te droższe ze średniej półki są wyposażone w wyświetlacze OLED. Być może sytuacja pozwoli zwiększyć ich dostępność również do tych tańszych telefonów, cieszących się dużym zainteresowaniem. W końcu Samsung musi skorzystać z rozbudowanych dla Apple linii produkcyjnych, które teraz przydadzą się może do popularyzacji organicznych matryc w przystępnych cenowo smartfonach. Na to czekam z niecierpliwością – LCD może powoli odchodzić w cień.

źródło: Sammobile