logo samsung
3

Samsung nie bawi się drobniakami: zamierza zainwestować prawie 19 mld dolarów

Jeżeli ktoś dłużej obserwuje branżę IT, pewnie przyzwyczaił się do dużych sum, którymi obracają korporacje. Zarabiane i wydawane są miliardy dolarów, dla większości z nas to kwoty abstrakcyjne. Przejęcia czy inwestycje sięgające kilkunastu miliardów dolarów może i nie są codziennością, ale też nie reagujemy na nie wielkim zdziwieniem. Zazwyczaj. Mimo to nadal warto o tym mówić i pisać. Świeżym przykładem z tego poletka plany korporacji Samsung: w ciągu kilku lat firma zamierza zainwestować w swoim kraju ponad 18 mld dolarów.

Samsung nie należy raczej do grona firm, które oszczędzają na rozwoju, co roku wydaje na ten cel miliardy dolarów. Tym razem firma postanowiła jednak podkreślić, że w najbliższych latach zamierza mocno (!) inwestować. I to na rodzimym rynku: kasa ma popłynąć do zakładów ulokowanych w Korei Południowej. Niewielka część (nadal mowa o setkach milionów dolarów) pójdzie na opracowywanie kolejnej generacji wyświetlaczy dla smartfonów, większość, czyli minimum 18 mld dolarów, wzmocnić ma pozycję firmy w biznesie półprzewodników. Pozycję, która już dzisiaj jest bardzo mocna, firma zarabia na tym miliardy dolarów, kontroluje sporą część rynku i ucieka konkurencji. Kilkanaście miliardów wpakowane w ten interes to wstęp do hegemonii.

samsung smartfon

Planowane inwestycje mają skutkować utworzeniem ponad 400 tysięcy miejsc pracy w Korei Południowej. Informacja, która powinna ucieszyć władze i społeczeństwo. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Samsung w ten sposób próbuje poprawić swój wizerunek w kraju. Naruszył go skandal korupcyjny, który doprowadził m.in. do aresztowania faktycznego szefa firmy. W tle jest zatem polityka i PR, ale nie można bagatelizować czynnika ekonomicznego: popyt na chipy pamięci utrzymuje się na wysokim poziomie i prawdopodobnie będzie nadal rósł – inwestycje zapewne się zwrócą. Załamanie na rynku nie nastąpi, konkurencja nie dokona nokautu – przecież jednym z najsilniejszych przeciwników jest tu Toshiba, która stoi od paru lat na skraju przepaści.

pieniądze w walizce

Ta informacja pokazuje też, jakimi pieniędzmi trzeba dysponować, jeśli chce się poważnie myśleć o odgrywaniu poważnej roli w tym biznesie. Do serca powinni to sobie wziąć urzędnicy, politycy i przedsiębiorcy, którzy mówią np. o umacnianiu pozycji Polski w świecie nowych technologii, o tworzeniu Doliny Krzemowej. Tutaj nawet chińskie firmy mają problem, by dotrzymać kroku Koreańczykom. Problemem są nie tylko środki, ale też infrastruktura, zaplecze intelektualne, patenty, doświadczenie. To nie jest zabawa w startupy, lecz bardzo poważny biznes.

  • Szemot

    „Planowane inwestycje mają skutkować utworzeniem ponad 400 tysięcy miejsc pracy w Korei Południowej. Informacja, która powinna ucieszyć władze i społeczeństwo. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Samsung w ten sposób próbuje poprawić swój wizerunek w kraju. Naruszył go skandal korupcyjny…” – No ja nie wiem czy tylko to. W Korei czego nie pisze się na świecie jest większy skandal czyli warunki pracy. Ludzie popełniają samobójstwa a Samsung tuszuje sprawy. Pracownicy masowo umierają na białaczkę (156 osób do 2014 roku i 2 z tle choruje) a Samsung robi sobie jaka i najpierw to tuszuje. Gdy zrobiło się zbyt głośno to ogłasza fundusz na rzecz rodzin zmarłych. Nie zmienia jednak absolutnie samych warunków pracy i ludzie wciąż umierają. Co prawda głównie w dziale zajmującym się bateriami ale tam gdzie robo się ekrany tez było sporo. Świt wybaczy bo nie wie/nie obchodzi (niepotrzebne skreślić) a jak Koreańczycy?

    A co do samego artykułu to przypadkiem Samsung nie inwestuje głównie w Chiny i Vietnam? To w Chinach duża ilość pieniędzy idzie na rozbudowanie największej fabryki OLED na świecie roboczo nazywaną A3, by miała 30% większą produkcje.

    • Poza granicami też inwestuje i to kolejny powód, by pokazać się w domu z inwestycjami, żeby uspokoić krytyków „ucieczki”. Przyznam, że o sprawie z białaczką nie słyszałem. I chociaż w Korei rzeczywiście może się o tym mówić (chociaż nie wiem, na jaką skalę), to świat raczej nie zwraca uwagi na takie rzeczy…

    • Szemot

      Świat nie zwraca bo nikt o tym nie pisze. Popatrz ile uwagi przywiązywało się szkodliwości do środowiska od zapala czy traktowanie pracowników u ich podwykonawców. Prawdopodobnie dzięki temu że był rozgłos to Apple jest najczystszą korporacją na świecie. Gdy ktoś na lini montażowej Apple popełnił samobójstwo to lincz bul taki jakby sam Jobs strzelił konus w łeb. Dziś Apple mimo że nie idealne to ma najlepsze warunki pracy (a raczej jego podwykonawcy) ze wszystkich korporacji. To wszystko nie z dobrego serca tylko dzięki rozgłosowi. Jakby ktoś nagłośnił tak skandaliczne zachowanie Samsunga ja świat a nie samą Koreę to też by się cię mogło zmienić. Na dziś dzień pewnie ponad 300 ludzi już zginęło. Ty o tył nie wiesz, Twoi czytelnicy o tym nie wiedzą a z tego co widzę informacje o tym zaginęły na 2014 roku i nie znalazłem żadnych aktualizacji.

      O samobojstwoe pewnie też nie słyszałeś. Ja też bym nie słyszał gdyby Samsung tego najpierw nie tuszował a potem gdy wyszło na jaw jakby nie próbował zrobić z ofiary osoby niepoczytalnej. Tonwlasnie to nagłośniło sprawę.