22

Tak będzie wyglądał Samsung Galaxy S9? Wyciekła dokumentacja, są i rendery!

Informacji o przyszłorocznym flagowcu Samsunga, Galaxy S9, przybywa z każdym dniem. I po całej tej fali wieści — czas na pierwsze rendery. Ile będą miały wspólnego z rzeczywistością? Cóż, tego prawdopodobnie dowiemy się już przy oficjalnej premierze sprzętu...

Pierwsze informacje na temat sprzętu zalewają nas zewsząd już od jakiegoś czasu. Według nich z przodu Samsunga Galaxy S9 doczekamy się nie jednej, a dwóch kamerek. Firma miałaby też zrezygnować ze złącza słuchawkowego mini jack. Ostatnie rewelacje donoszą też, że czytnik linii papilarnych w wyświetlaczu w nadchodzącym SGS 9 miałby stać się faktem. Wiemy też, że Samsung przy współpracy z AKG chce rzucić rękawice konkurencji, która dużo bardziej przykłada się do kwestii audio w swoich słuchawkach. A teraz dobrze znany na scenie smartfonowych przecieków OnLeaks przy wsparciu 91mobiles zaserwowali nam pełne rendery Samsunga Galaxy S9. Oczywiście trzeba mieć na uwadze to, że cały ten projekt bazuje na plotkach i efekt swoich prac którym Koreańczycy pochwalą się na wiosennej konferencji może znacznie od niego odbiegać.

Zaokrąglone krawędzie, jeden aparat z tyłu urządzenia, wyświetlacz mierzący 5,65″. Do tego jeszcze — czytnik linii papilarnych pod aparatem — a nie, jak donosiły ostatnie plotki, pod ekranem. Wbrew wcześniejszym plotkom — tutaj nie zrezygnowano jeszcze ze złącza mini jack. Sama bryła miałaby zaś przypominać konstrukcje, które znamy z tegorocznych modeli flagowców Samsunga. Czy to źle? Moim zdaniem — nie. Mimo że sam nie lubię dużych smartfonów, to za każdym razem biorąc w dłoń Samsunga Galaxy Note 8 jestem w (bardzo pozytywnym) szoku, jak dobrze ten leży w dłoniach!

Całość bazuje na schematach Samsunga Galaxy S9, które kilkadziesiąt godzin temu wyciekły do sieci. Szczerze mówiąc, to mam cichą nadzieję, że to jeszcze nie jest ostateczny kształt urządzenia. Choćby dlatego, że chciałbym, aby któremuś z dużych graczy w końcu udało nas się zaskoczyć na swojej imprezie. W ostatnich latach przecież wszystko wiedzieliśmy już co najmniej na kilka tygodni przed oficjalnymi zapowiedziami…

Źródło