82

Samsung Galaxy S8 – recenzja. Lepszego smartfona w tej chwili nie ma

Samsung Galaxy S7 nie był dla linii Galaxy S rewolucją niezależnie od tego, z której strony patrzyliśmy na ten telefon. Nie da się ukryć, że Samsungowi udał się ubiegłoroczny flagowiec, był to solidny następca modelu S6. Jednak osoby oczekujące zasadniczych zmian mogły poczuć się rozczarowane. Nie będzie tak w przypadku modelu S8. Już na pierwszy rzut oka jest to dla linii Galaxy S ogromna zmiana, telefon koreańskiego producenta jeszcze nigdy nie wyglądał tak nowocześnie i tak bardzo nie zrywał z wypracowaną przez lata stylistyką.

Wygląd i wykonanie

Samsung Galaxy S8 (i S8+) to najładniejszy smartfon, jaki przyszło mi trzymać w dłoniach. Oczywiście podoba/nie podoba się to zawsze kwestia indywidualna, jednak gdyby położyć go obok wydanych do tej pory, dostępnych w Polsce flagowców, nikt nie powinien mieć wątpliwości, które z urządzeń wygląda najlepiej. Samsung ostrzegał, że tym razem otrzymamy praktycznie bezramkową konstrukcję i obietnicy dotrzymał. Niezależnie od tego, czy trzymałem w dłoniach mniejsze S8 czy większe S8 Plus, telefon prezentował się przepięknie, jednocześnie elegancko i minimalistycznie. W czarnym modelu wszystko wydaje się optycznie świetnie dopasowane, nic nie pojawia się tu przypadkiem. Fizycznie też nie ma się do czego przyczepić – zero szpar czy szczelin, nic nie skrzypi, nic się nie rusza. Umieszczony na dole głośnik jest prawie niewidoczny, z bryłą zlewa się również port ładowania USB-C oraz port słuchawkowy (tak, został). Swój własny przycisk otrzymał asystent głosowy Bixby, umieszczono go pod przyciskami głośności. Korzystając z oficjalnego oprogramowania nie można go samodzielnie skonfigurować, na szczęście wystarczy pogrzebać w sklepie Google, by taką możliwość uzyskać. Przyciski zostały „delikatnie” wkomponowane w boki obudowy, przez co telefon nie traci nic na swoje smukłości. Górna krawędź to natomiast tacka na kartę SIM i kartę microSD, bardzo zgrabnie prezentują się też wpasowane w obudowę anteny.





























Bardzo podoba mi się brak jakichkolwiek ostrych krawędzi w telefonie. Cały Samsung Galaxy S8 wydaje się być jednolitą szklaną bryłą – głównie ze względu na świetne zaookrąglenia rogów i idealne dopasowanie zakrzywionego ekranu do tylnej części telefonu. Jeśli trzymaliście kiedyś w dłoniach Galaxy S6 Edge lub S7 Edge, na pewno pamiętacie, że tam takiego efektu nie było. Mimo zakrzywienia ekranu, jego łączenie z pozostałą częścią obudowy było nie tylko widoczne, ale i odczuwalne – specyficznie drapało w dłoń.

Samsung Galaxy S8 jak na całkowicie szklaną konstrukcję (chronioną z obu stron Gorilla Glass) całkiem pewnie leży w dłoni, sam jednak od razu zaopatrzyłbym się w etui. Pamiętajcie bowiem, że im więcej szkła, tym większa szansa na zbicie telefonu, warto więc się jakoś zabezpieczyć. Z drugiej strony miałbym ogromne opory przed umieszczaniem S8 nawet w najdelikatniejszym futerale – telefon jest tak ładny, że naprawdę szkoda go zakrywać.

Dla czystości formy – rozmiary większego i mniejszego modelu S8:

Największe wrażenie robi jednak ogromnych rozmiarów wyświetlacz, który zajmuje praktycznie całą przednią część telefonu – ramki boczne nie istnieją, ekran w obu modelach jest zakrzywiony, dolny i górne ramki są natomiast na tyle wąskie, że nie psują wizualnego efektu.

Ekran

Zarówno w Samsungu Galaxy S8, jak i Galaxy S8+ zastosowano ekran Infinity Display (czyli ekran bezramkowy, z zakrzywionymi krawędziami bocznymi). To Super AMOLED o rozdzielczości 2960×1440 pikseli. W przypadku mniejszego modelu Galaxy S8 ma on rozmiar 5,8” oraz zagęszczenie pikseli 570 ppi. Większy Galaxy S8+ ma natomiast ekran o przekątnej 6,2” przy zagęszczeniu pikseli 529 ppi.

Jak zawsze w przypadku Samsungów Galaxy, obraz to żyleta, a ekran świetnie radzi sobie z zastanymi warunkami oświetleniowymi. Podobnie jak przy poprzednich modelach, jest on trochę przekolorowany, ale tu zawsze można trochę zmienić preferencje wyświetlanego obrazu.

Największą nowością w przypadku ekranu jest jednak niecodzienna, a jednocześnie bardzo oryginalna proporcja ekranu. To 18,5:9, co nie jest ani proporcją filmową, ani klasyczną. Samsung próbował wytłumaczyć to jakoś logicznie podczas prezentacji urządzenia, ja jednak nie zrozumiałem idei stojącej za takim rozmiarem. Do momentu, aż nie chwyciłem telefonu w dłonie. 18,5:9 pozwala wyświetlić o 15,6 % więcej treści w pionie, a to oznacza zdecydowanie mniej przewijania. Dla mnie smartfon to w dużej mierze serwisy społecznościowe, proporcja ta okazała się więc idealna do przeglądania Facebooka i Twittera. Owszem, na dostosowanie wszystkich najważniejszych aplikacji trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, ale naprawdę ciężko było mi wrócić do klasycznej proporcji ekranu. Nie sądzę oczywiście, by nagle 18,5:9 stało się standardem, będzie jednak na pewno dużym wyróżnikiem jeśli chodzi o flagowce tego roku. Ważne też, że naprawdę fajnie ogląda się na takim ekranie zarówno Netfliksa, jak i YouTube – przy czym lepiej z 18,5:9 radzi sobie właśnie serwis Google. „Dziwna” proporcja ekranu to również zdecydowanie większa wygoda przy korzystaniu z multi-window. I może właśnie dzięki Galaxy S8 przekonam się do pracowania na kilku oknach również przy ekranie 16:9.

Dłuższy ekran to oczywiście również minusy, szczególnie w modelu S8+. Osoby o krótszych palcach mogą zapomnieć o korzystaniu z telefonu jedną dłonią – mam dość długie palce, jednak przy dłuższym ekranie również mi ciężko było sięgnąć wszędzie kciukiem. Ale może to kwestia przyzwyczajenia się do wykorzystanej powierzchni na dole ekranu.

Z ekranu S8 nie zniknął rownież always-on, czyli stałe wyświetlanie informacji o bieżącej godzinie i powiadomieniach (plus dodatkowe widżety).

Ten nieszczęsny czytnik linii papilarnych

Początkowo mówiło się o tym, że czytnik linii papilarnych w S8 miał być zintegrowany z ekranem. Tymczasem tak się nie stało i czytnik został przeniesiony na tył telefonu. Nie byłoby w tym tak naprawdę nic złego gdyby Samsung podpatrzył gdzie dokładnie umieszcza taki sensor konkurencja. Mam bowiem wrażenie, że ktoś zrobił to w S8 na chybił trafił i była to jednocześnie decyzja podjęta chwilę przed pokazaniem telefonu. Nie ma żadnego, podkreślam, żadnego usprawiedliwienia na umieszczenie czytnika linii papilarnych w S8 w miejscu, w którym został umieszczony. Naprawdę, Samsung – wysoko, milimetry od soczewki aparatu? Jeśli zdecydujecie się na korzystanie z tego mechanizmu uwierzytelniania, będziecie mieć wiecznie brudną soczewkę aparatu. I nie przesadzam, musiałem ją przecierać za każdym razem kiedy chciałem wykonać zdjęcia – a podkreślam, że starałem się celować w czytnik, a nie w szkiełko aparatu. Druga sprawa to wysokość, na jakiej umieszczono skaner. O ile przy S8 jakoś udaje się sięgnąć tam palcem, przy S8+ miał z tym problem absolutnie każdy, komu dałem telefon do ręki. Obstawiam, że komfortowo korzystać będzie z niego wyłącznie pianista. Wielka szkoda, bo sam skaner działa dobrze, sprawnie rozpoznaje odcisk palca, ale miejsce umieszczenia czytnika to największy minus S8 (a szczególnie S8+).

Co poza czytnikiem? Klasycznie – PIN lub symbol. Możemy jednak odblokować telefon również korzystając z oczu lub twarzy. Podkreślę słowo „lub”, bowiem nie da się z tych mechanizmów korzystać równolegle. Możemy więc zeskanować tęczówkę (co wydaje się najbezpieczniejszym sposobem na zablokowanie telefonu) lub skorzystać z prostszego mechanizmu, jakim jest rozpoznawanie twarzy. Niezależnie od tego, jaki system wybrałem, nie miałem problemu z dostaniem się do smartfona i działało to naprawdę sprawnie – a dodam, że noszę okulary. Warto jednak pamiętać, że w obu przypadkach nie będzie idealnie gdy pogorszą się warunki oświetlenia. Czy to przyszłość bezpieczeństwa w smartfonach? Myślę, że jeszcze nie, choć cieszę się, że i w tym zakresie następują pewne zmiany i rozwinięcie pomysłów dotyczących zabezpieczeń biometrycznych.

Aparaty

Samsung tym razem nie wprowadził rewolucji jeśli chodzi o tylny aparat w swoim smartfonie i z tego, co dało się zrozumieć z prezentacji urządzenia, zastosowano te same podzespoły, co w Galaxy S7, a skupiono się tu przede wszystkim na ulepszeniu oprogramowania. A to pozwalałoby sądzić, że wystarczy aktualizacja aplikacji aparatu, by S7 i S8 robiły identyczne zdjęcia. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej, okazuje się, że w obu telefonach zastosowano inne sensory.

Samsung Galaxy S8 oraz Samsung Galaxy S8 Plus posiadają tylny aparat dysponujący matrycą 12 megapikseli, sensorem dual-pixel (wielkość sensora 1/2.55”), o jasności f/1,7. Aparat posiada optyczną stabilizację (OIS) oraz ośmiokrotny zoom cyfrowy. Jeśli chcemy robić nim zdjęcia, poza trybem auto otrzymamy tryb profesjonalny (zmiana podstawowych parametrów, w tym czas naświetlania czy ISO), tryb panoramy, ciekawy (i fajny) tryb jedzenia oraz możliwość zapisu zdjęć w formacie RAW. Tylna kamera nagra wideo w rozdzielczości 4K przy 30 klatkach, 60 klatek osiągniecie natomiast przy 1080p. Slo-motion przy rozdzielczości 720p to 240 klatek, aparat posiada detekcję twarzy, pozwoli też zrobić 9 megapikselowe zdjęcia podczas nagrywania wideo w 4K.






























Przedni aparat to 8 megapikseli, jasność f/1,7 i sensor wielkości 1/3.6”. Nieźle sprawdza się jego autofocus, dzięki któremu większość zrobionych przeze mnie selfie była ostrzejsza niż przy Galaxy S7. Bardzo dobrze wypada on też jeśli chodzi o kręcenie materiałów wideo – sprawdził go Grzesiek przy okazji jednego z wideofelietonów – zwróćcie uwagę jak działa śledzenie twarzy. Z jednej strony nie pozwala nagrywającemu wyjść z ostrości, z drugiej nadaje takiemu obrazowi fajnej dynamiki.


Szczegółowe porównanie zdjęć i filmów robionych i kręconych aparatami S7 Edge i S8 Plus niedługo pojawi się na Antywebie, mogę jednak z czystym sumieniem napisać, że S8 robi lepsze zdjęcia niż poprzednik. Fotografie wykonane w dzień wydają się być mniej przekolorowane, to co jednak tylny aparat robi w nocy budzi podziw. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ręczny tryb profesjonalny, szczególnie przy dłuższym czasie naświetlania, pozwala osiągnąć świetne rezultaty na wielu innych telefonach – tu mam na myśli jednak tryb auto, z którego korzysta większość użytkowników smartfonów. Samsung Galaxy S8 niezależnie od zastanych warunków robi naprawdę świetne zdjęcia w nocy, bardzo dobrze dobiera ustawienia ISO oraz czas naświetlania, ciemne obszary nie są ani schowane, ani sztucznie rozjaśnione – i co najważniejsze, nie ma tu szumów, które tak bardzo lubią do swoich zdjęć dodawać aparaty konkurencji. Najlepiej jednak zobaczcie sami

Podzespoły i moc Galaxy S8 i S8 Plus

Teoretycznie powinienem zacząć tę recenzję od specyfikacji Samsung Galaxy S8. Tymczasem to nie moc nowego telefonu Samsunga jest najważniejsza, dlatego piszę o niej dopiero teraz. S8 i S8+ napędza Exynos 8895, który w stosunku do układu z S7 jest jedynie o 10% mocniejszy. Zastosowane GPU gwarantuje natomiast 21% przyrostu mocy względem modelu S7. Nie jest to dużo i na kolana nie rzucają również benchmarki.

Warto jednak zaznaczyć, że Android 7 Nougat działa na S8 bardzo dobrze. Nie zauważyłem przycięć, system działał sprawnie. TouchWiz został lekko odświeżony wizualnie, dostał nowe widżety, ikony oraz pasek wyszukiwania. Jeśli używaliście kiedyś Google Pixel, w podobny sposób dostaniecie się do listy aplikacji – wyciągając ją gestem do góry. O telefonie od Google wspominam nie bez powodu – niestety Samsung Galaxy S8 działa od Piksela gorzej. Minimalnie, ale jednak. To naprawdę przykra sprawa, że system w żadnym z tegorocznych flagowców nie został i nie zostanie tak dobrze zoptymalizowany jak ten właściwy dla telefonu producenta systemu Android. Oznacza to bowiem, że wydając kilka tysięcy złotych nie otrzymamy 100% możliwości smartfona.

Trochę boli też brak języka polskiego w asystencie Bixby. Jak wspomniałem wcześniej, otrzymał on w S8 swój własny przycisk, rozpozna komendy głosowe – ale nie po polsku. Asystent otrzymał swój własny ekran Hello Bixby, na którym znajdziemy teoretycznie najważniejsze dla nas informacja. Bixby jest też w pewien sposób zintegrowany z wewnętrznymi aplikacjami Samsunga, oznacza to, że przez aparat rozpozna obiekty – na przykład produktów spożywczych oraz umożliwi ich zakup. To całkiem fajna zabawka, która może uprzyjemnić i ułatwić korzystanie ze smartfona. Czy pojawi się w języku polskim? Szczerze wątpię, a przynajmniej nie w najbliższym czasie.

Niestety nie dane mi było przetestować DeX, czyli przystawki pozwalającej podłączyć do S8 monitora, klawiatury i myszki. Choć powinienem raczej napisać, zamienić smartfona w komputer, taki bowiem jest zamysł tego rozszerzenia.

Testowany przez mnie egzemplarz S8+ miał 64 GB pamięci wewnętrznej, którą mogłem dodatkowo rozszerzyć kartami microSD do 256 GB oraz 4 GB pamięci RAM. Uwierzcie mi na słowo – na chwilę obecną nie trzeba jej w smartfonie więcej, o ile oczywiście system zostanie dobrze zoptymalizowany.

Bateria w Galaxy S8

Samsung Galaxy S8 w zależności od modelu posiada inną pojemność baterii. W S8 jest to ogniwo o pojemności 3000 mAh, w S8+ 3500 mAh.

Jeden dzień pracy na akumulatorze S8+ był standardem, który osiągałem podczas testów. Dodam jednak, że używam słuchawek BT, smartwatcha (BT), mam kartę w Play (a to oznacza szukanie zasięgu), nie stronię od jasności ekranu i cięgle coś pika mi w mediach społecznościowych. Prywatnie używam Samsunga Galaxy S7 Edge i nie zauważyłem by S8+ działał na jednym ładowaniu krócej. Czas jest porównywalny, może z minimalną przewagą S8+, przy cym warto pamiętać, że akumulator w S8 był młodszy. Testy serwisu phoneArena wskazały, że S8+ radzi sobie naprawdę dobrze w porównaniu z urządzeniami konkurencji. Podczas testu S8+ na jednym ładowaniu działał dokładnie 8 godzin, podczas gdy lepiej poradził sobie od niego tylko iPhone 7 Plus – działając 9 godzin i 15 minut. iPhone 7 osiągnął wynik 7 godzin i 46 minut, Huawei P10 – 7 godzin i 42 minuty, Google Pixel XL natomiast 7 godzin i 19 minut. W tym samym teście Galaxy S7 Edge osiągnął wynik 7 godzin i 18 minut.

Naładowanie S8+ od 0 do 100% trwa około 1 godziny i 40 minut i trzeba przyznać, że to jeden z najlepiej działających systemów szybkiego ładowania dostępnych na rynku.

Audio

Na koniec wspomnę jeszcze o systemie audio, sam Samsung o nim bowiem nie zapomina. Telefon obsłuży większość najważniejszych plików (MP4, M4A, 3GA, AAC, OGG, WAW, WMA itd). Telefon obsługuje standard Bluetooth 5.0, przy czym również Bluetooth dual audio. Oznacza to, żę do jednego telefonu można jednocześnie podłączyć dwie pary słuchawek i słuchać tego samego – naprawdę fajna sprawa, szczególnie w podróży z drugą osobą. Galaxy S8 wspiera ponadto high-res audio, a dokładnie DSD64 i DSD 128. W zestawie z telefonem znajdziecie ponadto parę dokanałowych słuchawek AKG. Sam nie do końca wiem czego spodziewałem się po tej współpracy, ale efekt nie rzucił mnie na kolana. Słuchawki dodawane do poprzednich modeli Galaxy były w porządku i tak naprawdę te z logo AKG nie różnią się od nich na tyle, by stały się jednym z głównych powodów do zakupu nowego telefonu Samsunga. Dźwięk jest odpowiednio wyważony, żadna z częstotliwości nie została przesadnie podbita, a słuchawki dobrze leżą w uszach.

Samsung Galaxy S8 – podsumowanie

Ponad dwa tygodnie z Samsungiem Galaxy S8+ to na tyle dużo czasu, by wyrobić sobie o tym urządzeniu opinię. Zacznę może od tego, że powrót do Samsunga Galaxy S7 Edge był trochę bolesny. Brakowało dłuższego ekranu, wizualnie też ciężko było wrócić do brzydszej konstrukcji. Z chęcią natomiast przesiadłem się na przedni czytnik linii papilarnych, ten w S8 (szczególnie modelu Plus) to bowiem pomyłka. Różnica w działaniu obu smartfonów nie jest duża, oba dobrze radzą sobie z Androidem 7, przesiadka na nowszy model tylko pod względem mocy nowego Galaxy nie ma więc sensu. A czy w ogóle jest sens przesiadać się na S8 mając S7?

Samsung Galaxy S8 to w tej chwili najlepszy i najładniejszy telefon koreańskiego producenta. Owszem, nie miałem w dłoniach wszystkich tegorocznych modeli z Androidem (chodzi o chińskich producentów), podejmę jednak to ryzyko i napiszę, że Samsung Galaxy S8 to w tej chwili najlepszy telefon napędzany Androidem. Ekran jest obłędny, podobnie jak wykonanie urządzenia – nie wierzę, że w najbliższym czasie ktokolwiek będzie w stanie przebić ten projekt. Tylny aparat, szczególnie w nocy i w trybie automatycznym to prawdziwy zabójca, który robi naprawdę fantastyczne zdjęcia. Już przy pierwszej fotografii nocnej byłem zachwycony i kiedy Grzesiek zrobił to samo zdjęcie Huawei Mate 9 i różnica była kolosalna – aparat chińskiego producenta zaszumił zdjęcia i nie wyciągnął tak wielu detali. I w zasadzie nie byłem w stanie zrobić złego nocnego zdjęcia w trybie automatycznym. A pamiętajcie, że jest jeszcze tryb ręczny, gdzie miłośnicy fotografii wyciągną jeszcze lepsze zdjęcia. Skoro o aparacie mowa, kamera w S8 może śmiało zastąpić kamerę na mniejszych wyjazdach i zastanawiam się, czy właśnie pod tym kątem nie namówić Grześka do zakupu nowego telefonu Samsunga – jako mniejszej kamery na mniej wymagające wyjazdy rejestrowane pod kątem AntywebTV.

Jeśli więc pytacie, czy nowy telefon wyszedł Samsungowi, to odpowiedź jest prosta. Tak, wyszedł świetnie. Oczywiście to wciąż nie jest smartfon idealny, ale zdecydowanie produkt, którego zakup warto rozważyć. Szkoda tylko, że ceny są tak wysokie. Za Samsunga Galaxy S8 trzeba bowiem zapłacić 3499 złotych, a za model Galaxy S8+ aż 3999 złotych.

  • Dziara2017

    Za takie pieniądze to wolałbym kupić kolejny raz Huawei Mate 9 pro… 6 GB RAM 128 GB pamięci a co do aparatu przypuszczam że przy normalnych codziennych zdjęciach mate 9 zbytnio nie będzie ustępować s8….

    • W dzień zawsze jest aparatowi łatwiej. A co w Twojej opinii przemawia za HW9P?

    • name

      Mowisz o tym huaweiu i emui ktory ubija endomodo w tle?

    • Mi w ubiegłym tygodniu emui w P10 ubijało Greenbencha :D

    • woy-s

      Nie działa dodanie Endomondo do „aplikacji chronionych” w EMUI?

    • Raoul Duke

      No właśnie :) Moze ktoś zapominał o dodaniu do chronionych :DD

    • YY

      Ja tam bym brał OnePlus 3T i przepił resztę kasy :)

    • scribe_pl

      już wole jak mnie koreańczycy szpieguja niż chińczycy swoimi hujwejowymi sprzętowymi dodatkami

    • Raoul Duke

      sam jesteś hujwejowy

  • Arbo

    S8 względem S7 to tylko ekran, reszta to nic nowego.

    • Biorąc pod uwagę jak dużo przestrzeni zajmuje w S8 ekran, to co napisałeś nabiera trochę innego znaczenia :)

    • Maciek

      Lepszy ekran, ciekawszy design, lepszy tylny i przedni aparat, dłuższy czas pracy na baterii, szybszy procek i układ graficzny, bluetooth 5.0, skaner tęczówki oka, rozpoznawanie twarzy. Trochę zmian jednak jest ;-)

    • Arbo

      „ciekawszy design” wlicza się do lepszego ekranu, bo design nie jest ciekawszy. Tak, i o to mi chodziło nic nowego, zwykły nudny postęp, trochę lepsza kamera… szybszy procek… gpu… nuda.

    • Maciek

      No tak, ale w dzisiejszych czasach ciężko oczekiwać rewolucji, bo już osiągamy granice technologiczne tego co możemy zrobić. Przyrost procka i GPU jest i tak całkiem duży patrząc na to co się dzieje na przykład na rynku z notebookami. Tylny aparat, który wg. Dxomark już w S7 był w ścisłej czołówce i wydawać by się mogło, że S8 nie zaproponuje nic nowego, ale jednak. Zmiany są niewielkie (nowy sensor), ale wyciskają już ostatnie soki ze sprzętu dając jeszcze lepsze zdjęcia, zarówno w dzień, ale przede wszystkim w nocy.

      Dla mnie Samsung ma dużego plusa, że podjął ryzyko z tym zagiętym ekranem, pamiętam pierwsze komentarze, że nieudany pomysł, ale on konsekwentnie dążył do usprawnienia koncepcji i dostaliśmy naprawdę ciekawe rozwiązanie w S8, które wygląda zjawiskowo. Jak na to spojrzeć, to ostatnimi czasy Samsung podejmują większe ryzyko niż Apple i to jest ciekawy obrót spraw.

    • Arbo

      Rozwinąłeś to co napisałem. Apple nigdy nie podejmowało zbyt dużego ryzyka.

    • ababa

      volkswagen też.
      audi też.
      bentley też.

    • Dawid

      Z bateria to poleciales :) niestety jest gorzej niz w s7

    • Maciek

      Nie wiem skąd czerpiecie wiedze, że jest gorzej. Wszystkie zagraniczne testy pokazują, że jest lepiej. Np. testy na PhoneArena: http://www.phonearena.com/news/Samsung-Galaxy-S8-and-S8-battery-life-test-result-is-out_id92744

      S8 uzyskał wynik 8h22min, a S8+ 8h. Czyli lepiej niż S7E (7h18min), S7 (6h37min), Google Pixel XL (7h19min) czy Huawei P10 (7h42min). Jedynie iPhone 7 Plus prezentuje dłuższy czas na baterii (9h5min).

    • Kwarc

      Ciekawszy dizajn… wyznacznik jakości sprzętu rodem z 2017 :C

    • ababa

      dłuższy czas pracy? wez się prześpij kolego. tka 5.0 podłącz mamę i tatę pod spotify.

    • Maciek

      Eeee, po czym wnosisz, że czas pracy nie jest dłuższy ? Wszystkie zagraniczne
      testy pokazują, że jest lepiej. Np. testy na PhoneArena:
      http://www.phonearena.com/news/Samsung-Galaxy-S8-and-S8-battery-life-test-result-is-out_id92744

      S8
      uzyskał wynik 8h22min, a S8+ 8h. Czyli lepiej niż S7E (7h18min), S7
      (6h37min), Google Pixel XL (7h19min) czy Huawei P10 (7h42min). Jedynie
      iPhone 7 Plus prezentuje dłuższy czas na baterii (9h5min).

    • ababa

      nie ma to jak odgapić od xiaomi hahahaha

    • digi

      główny aparat jest ten sam co w S7, więc o czym ty mówisz?

    • Maciek

      Nie jest ten sam co w S7, przecież Samsung wrzucił nowe sensory IMX/ISOCELL i przez to fotki są lepsze, szczególnie w nocy. Niestety wiele osób o tym nie wie, ale pierwsze testy pokazują, że jest lepiej.

    • Aleksander Pawłowski

      Nie ma sensu się trudzić. Piszą tu głównie narzekacze dla których wszystko jest złe nawet jeśli coś jest dobre. Najlepsze są ich własne wybory (kupione telefony). Każda sroka swój ogonek chwali. Tak to już jest.

    • ababa

      wręcz przeciwnie, zjebali ergonimię urządzenia- wersja większa nie do użytku dla większości użytkowników jedną ręką, czytnik z tyłu to masakra i katorga dla użytkownika. Sorry do dziś brak głośników stereo tylko przeciętny głośnik mono. I bateria trzyma słabije niż w modelach s7 i edge. Dzięki.
      Aparaty robią ciut lepsze zdjęcia głównie przez samą aktualizację softu i nic więcej. Oczywiśćie nie udostępnią takiej poprawki w starszych modelach bo by było bezcelowym wymiana na nowsze modle.
      Sam design bardzo ładny tylko jedno ale! dlaczego testy robicie z niższą rozdzielczością, a nie maxymnalną jaką ma wszak ten ekran? bo bateria będzie jechać aż miło i 4:30 się zatrzyma.

    • Arbo

      Akurat sensor w aparacie jest inny, bo jest to Sony IMX333. Z resztą się zgadzam.

    • Ardi

      ponieważ samsung taką rozdzielczość ustawił jako standardową to raz 2 i tak brak jest jakiejkolwiek różnicy, ta rozdzielczość jest zarezerwowana do gogli VR

  • FeatherFive

    Był taki czas że ekscytowałem się każdym nowym flagowcem, a smartfon zmieniałem co najmniej raz w roku. Obecnie od ponad 3 lat mam jeden telefon i zupełnie nie czuję potrzeby zmiany. Mam wrażenie że cały ten rynek stoi w miejscu, a różnice między modelami poszczególnych producentów praktycznie się zatarły. Galaxy S8, LG G6, Huawei P10 owszem na papierze znacznie się różnią, ale po miesiącu używania kiedy początkowy hype przeminie praktycznie nie wyczulibyśmy różnicy. Nie widzę sensu płacić 4000zł za tego Samsunga, skoro w rzeczywistym użytku nawet urządzenie 2 generacje wstecz jest rewelacyjne. Chyba muszę poczekać na jakąś rewolucję czy coś :/

    • Tym bardziej podoba mi się, że S8 idzie ten krok w trochę inną stronę – ekran bez ramek, z dziwnymi proporcjami.
      Tak czy inaczej prawdziwa rewolucja dokona się wtedy, kiedy zmienią się ogniwa do baterii, do tego czasu jesteśmy skazani na ewolucję kolejnych modeli.

    • Darek

      No jeśli czekasz na rewolucję to ją przegapiłeś , nazywa się Motorola Moto Z

    • FeatherFive

      Za wcześnie żeby o tym mówić, jak na razie smartfony modułowe to margines. Poza tym szczerze mówiąc ciężko to uznać za jakiś znaczący skok, może się okazać że Moto Z podzieli los LG G5 i Galaxy S4 Zoom.

    • Darek

      Jak dla mnie, akurat z punktu widzenia użytkownika (mam moto Z od września) , to właśnie moduły stanowią innowację i dają konkretny postęp technologiczny, mój telefon jest dokładnie taki jakiego potrzebuje w danej chwili, a moduły w prosty sposób dają możliwość przeistoczenia zwykłego smartphona w kino czy mini komputer z ekranem wyświetlonym na … ścianie 😀

    • Marian Szewczyk

      A co w niej rewolucyjnego?

    • ababa

      że możesz wymienić baterię :) hahahahah

  • ehh

    a ja mecze sie na firephonie amazonu ;-/ najgorzej z ta cholerna bateria

  • Kuba Gierach

    Czy te 2 pary słuchawek muszą obsługiwać bt 5.0 ?

    • B.B.Wolf

      Nope

  • Dziara2017

    ZA MATE 9 PRO na pewno przemawia bateria o pojemności 4000, praktycznie cały dzień siedzę na telefonie i mało który telefon daje rade wytrzymać, mate mnie miło zaskoczył, od 6 rano do 23 dał radę, s7, g5 musiałem ładować 2 raz za dnia z reguły ok godz 18 bo padały, co do zdjęć w nocy nie wypowiem się bo nie robię praktycznie w ogóle, co do ubijania aplikacji sam sobie możesz wybrać które aplikacja maja być ubijane… Coś zasadzie jak aplikacja greenify co dla mnie jest super funkcja, co do aparatu według mnie działa rewelacyjnie, są 3 opcje robienia zdjęć z automatu, Standard, kolory zimne albo kolory podbite, jeśli chodzi o kolory podbite to wychodzą jak w Samsunga s7 EDGE takie żywe i oczo jebn….e

  • Darek

    A co będzie jeśli toto spadnie z kanapy, zbite szkło ?

  • Osobiście zrobiłem Sobie rundkę po flagowcach ostatnio i pobawiłem się każdym z nich, powiem tak.. chyba jestem trochę dziwny ponieważ S8 uważam za wręcz odpychający designersko. Nie podoba mi się ani ten zaginany ekran z interfejsem wyglądającym jak wytrzeszczona żaba, ani sam Android w wersji serwowanej przez Samsunga.
    Znacznie bardzie podchodzi mi się Huawei P10, z świetnie rozwiązanym sposobem na pozbycie się tych irytujących androidowych trzech przycisków (piszę z pozycji wieloletniego i cały czas iPhonowca) i systemem będącym twórczym rozwinięciem idei iOS, w wielu miejscach oryginał przewyższającego.
    Natomiast, o zgrozo, z obecnych systemów najbardziej podoba mi się Windows 10 Mobile (mówię tylko o interfejsie użyszkodnika), tylko że aplikacyjnie i osprzętowo to na chwilę obecną martwy system.
    Muszę jeszcze obejrzeć LG G6, ale na chwilę obecną – gdyby potrzebował – kupiłbym tańszy telefon na przeczekanie (zapewne Huawei P9/P10 Lite) bo nic specjalnego te telefony nie prezentują w stosunku do mojego obecnego iPhona. To znaczy muszę przyznać że Samsung ma ciekawostki związane z tym DeX-em, dobre komponenty ale ani mi to potrzebne a pozatym ja jakoś jestem z tą firmą niekompatybilny.
    Generanie większą rewolucją byłoby gdyby któraś z firm w końcu zrobiła coś z czasem pracy telefonu a nie podkręcała parametry gadżetów.

  • Arqadio

    iPhone i tak lepszy

  • Artorius

    Panie Pawle ! Proszę ciut więcej o Audio. Czy wiadomo jaki tam jest przetwornik DAC ? Jak gra z innymi dokanalówkami i słuchawkami nausznymi dobrych firm ? Czy ma wystarczająco dużo mocy ?

    Audio jest zaniedbywane w takich recenzjach niestety.

    • B.B.Wolf

      32bit, jaki dokładnie nie wiem 😉

  • MarcinT

    Jak można pisać że ten telefon ma jeden z najlepszych systemów ładowania? Jest kilka innych firm które oferuja wyraźnie lepsze ładowanie. (Huawei, Oppo, OnePlus)

    50% baterii w S8 około 44minut w 3T 30minut. Gdzie uwaga specyfika snapragona 835 (qc4.0) mówi że 50% baterii 2750mah naładuje w 15 minut!!
    Więc pisanie o tym że jest to jeden z najlepszych systemów ładowania na rynku jest wprowadzanie czytelników w błąd!!!

    Osobiście uważam, że Samsung bał się o baterię i wprowadził ograniczenia co do pojemności i prędkości ładowania przez co bateria tegorocznego flagowca Samsunga to jeden z największych minusów.

    • Gdzie, przepraszam, widzisz niespójność w tym zdaniu. To raz.
      Dwa – widzisz gdzieś dopisek, że recenzja jest sponsorowana?

    • MarcinT

      Jak coś może być w najlepsze (lub jedno z najlepszych) skoro jest wielu innych, którzy mają zdecydowanie lepsze rozwiązania to raz.
      Dwa – najlepszym rozwiązaniem jest Quick Charge 4.0 Qualcoma, do którego trzeba się odnosić i jest miażdżąco lepszy.
      Dlatego uważam, że to zdanie jest wprowadzające w błąd.

    • Aleksander Pawłowski

      Szybkie ładowanie źle wpływa na żywotność baterii. Dlatego w iPhone’ach nie ma szybkiego ładowania. Ja ładuje swój telefon bezprzewodowo i powoli.

    • MarcinT

      Szybkie ładwonie źle nie wpływa na żywotność baterii tylko ciepło, które sie wytwarza podczas ładowania. Dlatego producenci starają się ciepło „zostawić” w ładowarce.
      Nie uważam to za powód, dla którego apple nie stosuje tej technologii w swoich urządzeniach. Raczej robią to w obawie o swój profit niż żywotność baterii.
      Generalnie dopóki sie nie spróbuje szybkiego ładowania na codzień, to ciężko o tym dyskutować. Odkąd używam Dash Charger od oneplus uważam to za prawdziwy „game changer”. Zmienia całą optykę na baterie.

    • Aleksander Pawłowski

      Ależ ja używałem szybkiego ładowania przez długi czas i moje stwierdzenia poparte są praktyką. Nie zmienię zdania, szybkie ładowanie przyczynia się w znacznym stopniu do nadmiernej utraty pojemności przez baterię. Zresztą sami producenci delikatnie to przyznają. Co do Apple – ich baterie wytrzymują najdłużej ze wszystkich znanych mi urządzeń. O czymś to świadczy.

    • MarcinT

      Ja natomiast mam wręcz przeciwne i w 3 iphoneach mialem baterie do wymiany po okolo 7-9 miesiacach.
      Co użytkownik to inne doświadczenia.

    • Aleksander Pawłowski

      No cóż, życzę Ci w takim razie miłego użytkowania Dash Charge, które niewątpliwie jest jedną z najszybszych technologii ładowania. Oby moje słowa się nie sprawdziły w twoim przypadku.

  • Samuraj

    Smartfon jest wspaniały to fakt ale Samsung z dwiema rzeczami dał ciała. Czytnik linii papilarnych miał być na froncie, w ekranie. Ten z tyłu jest ewidentnie z przypadku. A w zasadzie jest tutaj umieszczony bo już nigdzie indziej nie było miejsca. Cały projekt przewidywał czytnik w ekranie.
    No i nadal nie potrafił sobie z bateriami. Ewidentnie spękali z wsadzeniem pojemniejszej.
    Jest to smartfon roku póki co ale niestety nie dla mnie, nawet jakby mnie było na niego stać.

  • jan

    Nie przemawia do mnie telefon o takiej budowie, wąski i długi a umiejscowienie czytnika linii papilarnych przekreśla go całkowicie. To tylko moje zdanie i mój gust więc darujcie sobie hejtowanie. Zaczekam na coś ciekawszego

  • Marek Pleśniar

    „jeszcze nigdy nie wyglądał tak nowocześnie i tak bardzo nie zrywał z wypracowaną przez lata stylistyką.”
    spłakałem się ze wzruszenia;-) Patrzę na mój edge… Z przodu to samo, aa z tyłu szkiełko nie plastik. Nadal prostokąt z zagiętą szybką i guzikiem na dole. RE WO LU CJA;-) Zerwanie:-)
    Zdjęcia po ciemku s7 robi rewelacyjne… Tego 8 nie pobije. No w baterii jest różnica – w edżu s7 jest lepsza:-)
    No ale czego to człowiek nie napisze dla chleba. Chociaż jedno jest prawdą: po s7 nadal to samo jest z 8: „Lepszego smartfona w tej chwili nie ma”

    • Dariusz Domagała

      „No ale czego to człowiek nie napisze dla chleba.”
      Dokładnie tak pomyślałem i dlatego coraz rzadziej wchodzę na ten portal..
      Nie chce pisać że to art. sponsorowany, jednakże sposób wyrażania się Autora w zestawieniu z recenzjami i opiniami innych użytkowników są co najmniej ;-) ..zastanawiające.
      S8 został raczej chłodno przyjęty przez pierwszych użytkowników i recenzentów. Masa opinii na m.in. YT.

    • Aleksander Pawłowski

      To bardzo ciekawe co piszesz. Miażdząca większość opinii na YT jest bardzo pochlebna w stosunku do S8. Chyba mam jakiegoś innego Youtube’a :-) albo po prostu nie ograniczam się tylko do języka polskiego.

  • Marian Szewczyk

    Co by nie było, tylko jelenie kupują telefony za 4k zł.

  • daroo

    Recenzja Samsunga i zero komentarzy Nazira?? Wyjścia są dwa, albo dostał bana, albo jeszcze ze szkoły nie wrócił.

    Co do telefonu, to jak dla mnie pierwszy od czasu SGS3 telefon z tej serii warty uwagi. Tylko ta cena..

    • Aleksander

      Nie jest bardziej wart uwagi od poprzednich modeli – po prostu marketing wmówił Ci, że jest inaczej. Tak samo jak poprzednie modele jest to świetne urządzenie – ale nie cud, jak próbuje wpoić samsung i niektórzy blogerzy (ekhm)

  • Marcin

    Ja tego czytnika linii papilarnych chyba nie przeskoczę. Kupię pewnie znowu jakiegoś HTC chociaż wszyscy będą mówili, że to bez sensu.

  • ababa

    ale lagi dalej są w fonie za 4k. buahhahahaha.
    Mocno kogoś …. :)

  • Wally_Bishop

    Jeszcze parę lat temu pewnie pozbyłbym się obecnego smartfona i poleciał czym prędzej kupić S8 albo S8+, jednak co roku widać, że telefony, nie koniecznie super są na takie kreowane przez reklamy oraz internet. potem kurz opada i wszyscy żyją kolejnym nowym super smartfonem, którego jeszcze nie ma. bądźmy szczerzy, teraz nikt nie pisze już o S6 i pewnie nie będzie, tak samo jak za dwa lata nikt nie napisze nic o s8 bo po co

  • Aleksander

    Niestety, ale recenzja powinna być opatrzona podpisem „Artykuł powstał we współpracy z Samsung Polska”. Rozumiem subiektywne odczucia, ale nie od tego jest recenzja żeby rozpływać się nad wszystkimi zaletami, umniejszać wszelkie wady i nawet nie wspomnieć o tym, że „zabezpieczenia” da się obejść zdjęciem. Tak – tak jak 10 lat temu w pierwszych latopach które miały taką opcję.
    Zakładam, że recenzent wpadł w czeluścia hajpu i teraz pod jego wpływem pisze recenzje -> szkoda, bo akurat tego jako zawodowcy powinniście unikać.

  • MOon

    zauważone błędy:
    – przycięta grafika z wymiarami telefonu
    – nakładka raczej nazywa się teraz Samsung Experience
    – „przy cym warto pamiętać, że akumulator w S8 był młodszy”
    Pozdrawiam:)

  • Tobiasz

    Bawiłem się tym telefonem. Przyznaje jest ładny, ale nie wiem co widzicie w obłościach i zakrzywieniach na bokach ekranu, jest to tak niewygodne. Wszystkie serie Edge uważam z tego względu za nieudane. Nie wiem dlaczego Samsung idzie w tym kierunku, bo jak rozmawiam ze znajomymi posiadaczami takich telefonów, wszyscy mówią „wszystko super…tylko te zakrzywienia”. Nie wiem już czy to jest sztuczne napędzanie rynku tym co firma potrafi wykonać, czy czysty marketing polegający na szerokiej reklamie w sieci i wszędzie indziej polegającej na tym by przekazać ludziom „jakie to jest super”. Mam przeogromną nadzieję, że te zakrzywienia ekranów zginą śmiercią naturalną jak telewizory 3D. Bo z tego właśnie względu nie kupuję nowych modeli…są ładne, powiedziałbym nawet śliczne…ale niestety bardzo niewygodne.

    • B.B.Wolf

      A ja wręcz uważam, że to ergonomiczne cudo. Gdyby nie nakładka to bym się skusił przy zamówieniach przedpremierowych 😉

  • Troy Izydorczak

    Nie ma z kim gadać jak Nazira nie ma.

    • B.B.Wolf

      Dajcie spokój Nazirowi. Zamiast go podziwiać, że jest jedynym psychofanem Samsunga na armię psychofanów Apple to jeszcze się go czepiacie 😝

  • thecoolkid

    „Możemy jednak odblokować telefon również korzystając z oczu lub twarzy. Podkreślę słowo „lub”, bowiem nie da się z tych mechanizmów korzystać równolegle.”

    Dla alternatywy rozłącznej jest słowo „albo”. „Lub” oznacza pierwsze albo drugie albo pierwsze i drugie 😋

  • keniak
  • babilon

    iPhone 7 już teraz robi z tym gonwem co chce, a za kilka miesięcy iP8 rozjedzie ten nieudany, tandetny model jak walec.

  • Jakub

    Hola haola, a Xiaomi? Mi6 moze spokojnie konkurowac z s8. Ja obecnie mam mi5 i jako uzytkownik jestem mega zadowolony. Pomijajac nawet aspekt niskiej ceny i mega specyfikacji, to mi5 ma naprawde wysoka jakosc wykonania, materialow i ergonomi systemu. Ja uwazam siebie za dosc wymagajacego, a sie zakochalem.

    • Aleksander Pawłowski

      Xiaomi jest dotowane przez chiński rząd. Stąd takie ceny. Ta firma właściwie nie zarabia. Samsung zarabiać musi. Co do Mi5, z litości nie wspomnę o teście wytrzymałości tego telefonu i oszczędnościach jakie producent musiał poczynić.

  • Michal

    Trochę taka ta recenzja… raz piszesz o S8, raz o S8+…. jeśli posiadacie S8 napisz proszę jak to jest z baterią tak na serio. Normalne użytkowanie – kilka fotek dziennie, kilka rozmów tel, trochę sms, messenger, mail wiadomo co pół godziny sprawdzany. Mam obecnie S6 edge i chciałbym kupić zwykłą S8. S6 edge raczej wytrzymuje mi dzień. S8 da radę?

  • nindustrialny

    Sony Xperia XZ Premium !!!

  • nikt

    Kupiłem S8 z nadzieją że mogę mieć telefon małych rozmiarów z dużym ekranem. Nic bardziej mylnego, te 5,8″ to jakaś ściema. Na 5,5″ iphone 7plus można zobaczyć dużo więcej treści o większej czcionce i tyle. Może to i jest 5,8″ ale proporcje telefonu powodują że ekran jest po prostu mały i nikt mi teraz nie wmówi że jest inaczej. Na starym SGS5 wygodniej przegląda się treści jak na tej nowej zabawce. A do tego, tak marnego aparatu to się nie spodziewałem, porażka. A żeby było jeszcze ciekawiej to bateria przy delikatnym użytkowaniu sprzętu wystarcza na około 10 godzin !!! Wiem że zaraz posypią się teksty że trzeba zoptymalizować system, powyłączać to i tamto to będzie telefon trzymał 2 dni. Nie wierzcie proszę w takie brednie, bateria jest po prostu tragiczna /słabsza niż w SGS6/. Po wpadce z note7 pomyślałem sobie że samsung zrobi fajny telefon ale zawiodłem się bardzo bardzo. Odradzam wszystkim szczerze, za takie pieniądze naprawdę jest co wybrać na rynku

  • jarek

    Wszystko fajnie, ale umiejscowienie czytnika linii papilarnych, szczególnie w większej wersji jest dla mnie nie do zaakceptowania (chyba inżynier-sabotażysta umieścił). Nie mówiąc już o brudzeniu obiektywu to w większej wersji po prostu tam nie sięgam trzymając normalnie, naturalnie telefon. A wystarczyło ten czytnik umieścić na środku.

  • Prywatny

    Witam
    Nadzwyczajna jest jak zwykle cena.
    Przetestowany, przepiękny, przereklamowany Samsung . Jakiś taki nieproporcjonalny. Zyję z tymi samsungami od 2009 roku. I wiecie co wam powiem?. To jest jak nałóg. Nie ma lepszych od samsunga. Otóź są. Sam nie dałem sobie przegadać. Ale za ceny jakie proponuje coroczny samsung naprawde mozna kupic cos dobrego i wartosciowego . Uhd, hqu i inee akapaka i piksele byly juz dawno w innych smartfonach o wiele tańszych z prockami 4-ro rdzeniowymi i są nadal. Inne nieznane , powiem debiutujace firmy i te zaawansowane mają juź po 6-8 gb ram na co niestać samsunga. Czy sam ten czytnich lini papilarnych. Źecz przedawniona i nie zawsze funkcjonalna.

  • Martin

    s8 idealnie leży w dłoni, chyba najlepszy aparat dostępny w tym momencie, no i ten niemal idealny wyświetlacz. plusem według mnie jest zastąpienie fizycznego przycisku ekranowymi i to jest chyba największa rewolucja w telefonach samsunga – szkoda że tylko w serii „s”. niestety ale odpycha mnie ekran 2k i bateria 3k. dlatego wolę słabszy aparat i większą baterię. nigdy nie robię zdjęć w nocy i po zmroku a jeśli już to każdy telefon ma diodę doświetlającą. trochę dziwne jest porównywanie zdjęć robionych np s7 i s8 żeby na siłę pokazać że nowszy jest lepszy. to są tak minimalne różnice widoczne jedynie w powiększeniu.
    największą wadą dzisiejszych telefonów jest obudowa – szkło. producenci specjalnie je wybrali żeby jeszcze zarobić na wymianie.
    gdyby taki htc 10 miał aparat z s6, s7 lub s8…