73

Połowa nowych samochodów jest ekologiczna. Jedno z europejskich państw może się pochwalić takim wynikiem

Samochody ekologiczne, zwłaszcza elektryczne, wciąż stanowią egzotykę w naszym kraju. Sprzedaż nie jest duża, podobnie z wiedzą na ten temat. Chociaż większym problemem jest opłacalność inwestycji, ceny "zielonych" pojazdów. Ta bariera nie dotyczy jedynie Polski, zmagają się z nią także bogate społeczeństwa Zachodu. W niektórych krajach zmiany są jednak zauważalne, zainteresowanie "zielonymi" pojazdami rośnie, czasem robi spore wrażenie. Doskonałym przykładem Norwegia.

Ekologiczne samochody w przypadku Polski oznaczają głównie pojazdy zasilane gazem. Czy Polacy decydują się na nie z uwagi na troskę o środowisko? Nie, chodzi raczej o ceny paliwa. Czynnik ekonomiczny oraz przeróżne bonusy stały się lepem przyciągajacym… Norwegów. Kilka miesięcy temu pisałem, że kraj ten zaczyna być prymusem pod względem liczby rejestracyjnych elektryków:

Norwegia od dawna podawana jest jako przykład zmian na tynku motoryzacyjnym, więc informacje, które wypłynęły kilka dni temu, nie mogą być zaskoczeniem dla ludzi śledzących branżę. Ale to nadal zjawisko godne uwagi. Okazuje się, że po drogach skandynawskiego kraju jeździ już sto tysięcy samochodów elektrycznych. To czwarty wynik na świecie. Tyle, że podium zajmują USA, Chiny i Japonia, a zatem państwa ze znacznie większą liczbą ludności – Norwegia ma około 5,2 mln obywateli. Jeżeli spojrzymy na liczbę elektryków przypadającą na tysiąc obywateli, okaże się, że lider pojawił się właśnie na Północy.[źródło]

Wracam do tematu, ponieważ najświeższe doniesienia z tego kraju wskazują, iż ekologiczne samochody (elektryki oraz hybrydy) stanowią ponad połowę nowych aut w Norwegii. Hybrydy to już 1/3 nowych pojazdów. Jedni stwierdzą „kto bogatemu zabroni”, inni powtórzą, że tylko idiota nie skorzystałby z bonusów, które przysługują właścicielom tych samochodów. Bo nie chodzi tu jedynie o niższe podatki. Ale i tak należy docenić Norwegów za szybkość wprowadzania zmian. Dotyczy to zarówno władz, które dały „marchewkę”, jak i społeczeństwa, które postanowiło ją wziąć. W efekcie spada emisja spalin, powietrze zyskuje na jakości. My póki co musimy się zadowolić obietnicami stworzenia rodzimego elektryka.

  • Karol Waśko

    🇳🇴 Norwegia, najbardziej hipokrtyczne państwo na świecie. Można by powiedzieć Emiraty Europy.
    Fajnie że zatruwają cały świat ogromnymi ilościami ropy naftowej, ale dzięki temu nie mają problemu z emeryturami, to i sypnąć groszem na elektryki można.

    • Widać, nie zależy im na tym, by ci emeryci szybko zeszli z powodu chorób płuc czy układu krążenia…

    • Karol Waśko

      No ale że utonął albo ugotują się od globalnego ocieplenia to już jest ok. 👌 to że się ropa spala za granicą nie znaczy że tego skutki nie wrócą.

    • Wrócą, zgadzam się.

    • Mateusz Cichocki

      Ugotują się z gorąca?? W Norwegii?? HAHAHA

    • AndHol

      Zgodziłbym się z Tobą, gdyby nie to, że to nie Norwegia decyduje czy świat używa ropy czy nie. Dokładnie tyle samo ropy byłoby kupowane bez względu na to, czy Norwegia by ją sprzedawała czy nie. Może cena byłaby inna, tylko tyle.
      Świat w dalszym ciągu jest uzależniony od ropy a to, że bogate państwa inwestują w bardziej zielone technologie jest dobre, bo taka technologia będzie mogła stanieć i być bardziej dostępna także w mniej zamożnych krajach.

  • www

    Zacznijmy od tego, że to są ekologiczne samochody ale tylko w Norwegii, gdzie 98% prądu pozyskiwane jest z elektrowni wodnych. W Polsce, ten sam samochód to zwykły kopciuch, nie tyle na drodze, co w sposobie wytworzenia energii do tego pojazdu (86% prądu z węgla)

    • Daniel Markiewicz

      nie

    • Kopciuchem nazwałbym jednak starego diesla. Samochody elektryczne pobierają u nas energię pochodzącą ze spalania węgla, ale elektrownie te nie zatruwają aż tak powietrza – muszą spełniać wyśrubowane normy.

    • www

      Nie do końca tak jest. Kupują po prostu prawa do emisji określonej ilości zanieczyszczeń.

    • Daniel Markiewicz

      dużo łatwiej jest unowocześnić przestarzałą elektrownie by spełniała jakieś tam normy niż wymienic milion samochodów, pozatym sprawność elektrowni, kopcenie z dala od miast etc…

    • Robert Borne

      Wymienić ekologiczne samochody na psełdo ekologiczne hybrydy i elektryki? Widać że nie ekologia Ci w głowie tylko ekoterroryzm.

    • Mustachian

      Według Ciebie auto z silnikiem benzynowym lub dieslem jest bardziej ekologiczne niż auto elektryczne?

    • Daniel Markiewicz

      nie, wedlug niego spalinami mozesz oddychac i są zdrowsze niż powietrze, a od elekryków umierają małe kotki

    • Robert Borne

      Jak weźmiesz fakt że żeby wytworzyć baterię i je utylizowac co parę lat czyli de facto cała ekologia auta to tak, nie tylko według mnie ale według faktów

    • Daniel Markiewicz

      bzdura

    • Robert Borne

      Nie bzdura a fakty.

    • AndHol

      Podaj proszę wreszcie jakieś źródło tych faktów. Sprawdzimy, może wszyscy się czegoś nauczymy dziś.

    • Daniel Markiewicz

      no przecież już podał wystarczające, on oddycha bezpośrednio z rury wydechowej swojego diesla a od elektryków umierają małe kotki (parafrazując), nic więcej nie jest potrzbne i trola chyba karmic już nie trzeba :)

    • AndHol

      Niech sobie oddycha czym tylko chce… ale tych kotków to trochę jednak szkoda ;-)

    • Daniel Markiewicz

      dlatego europa przesiada sie na elektryki :)

    • Robert Borne

      Czytać nie potrafisz? Nie diesla tylko benzyny!

    • Daniel Markiewicz

      „Robert Borne Daniel Markiewicz • 8 godzin temu
      Prawda jest taka że stare diesle kopciły. Za to nowe mają takie normy że są bardziej ekologiczne od elektryków i hybryd.”

    • Robert Borne

      I gdzie o wąchaniu spalin kacapie?

    • Mustachian

      Kto i po co utylizuje akumulatory do aut elektrycznych co parę lat? Co jest takiego katastrofalnego dla środowiska przy produkcji współczesnych akumulatorów do aut elektrycznych?

      Piszesz o faktach, ale nie przytaczasz ich. Źródło wrzuć kto ile metali wykorzystuje przy produkcji czy recyclingu akumulatorów i w jakim stopniu zanieczyszcza to środowisko.

  • Mariusz

    w Catalonii np co 2 taksówka to jest hybrydowy Prius;) aż miło popatrzeć

    • Robert Borne

      Na priusa? Przecież to jest brzydsze od trabanta pożartego przez szczury

    • AndHol

      Tu pewnie nie tyle chodzi o ekologię, co o bezawaryjność. Najlepiej jest gdy oba idą w parze :)

    • Robert Borne

      Ekologia nie idze w parze z bezawaryjnością.

    • AndHol

      Jak widać, w tym wypadku idzie.
      Hybrydy (w tym Priusy) są uważane za bardzo mało awaryjne auta. Są też uważane za bardziej ekologiczne niż auta spalinowe. Ergo, w tym przypadku ekologia idzie w parze z bezawaryjnością.

  • Mike

    Ile Norwegia zapłaciła Wam za reklamę? Ciągle o niej piszecie… he he ;)

    • Baryłkę ropy i kurs wikingowania :)

    • nieprzyjazny

      „W zawodzie wikinga najbardziej cenię sobie gwłacenie…” ;)

    • Kamil Ro. Dzióbek

      Ja myślę, że oni was zaprosili na konferencję do siebie (na ich koszt) i dali wam chipsy, jak netfliks.

  • Robert Borne

    Przeliczcie proszę ile kosztuje wytworzenie baterii do elektryków i hybryd, jaki jest koszt ich utylizacji, jak ich produkcja i późniejsze składowanie wpływa na środowisko a potem piszcie ten bełkot o ekologii..

    • Daniel Markiewicz

      składowanie akumulatorów? nikt tego nie robi i robić nie będzie. koszt utylizacji? składniki do wytworzenia baterii są i będą bardzo potrzebne, każda firma produkująca akumulatory utylizuje te zużyte by produkować z nich nowe. poczytaj troche a potem pisz ten bełkot o braku ekologii

    • Robert Borne

      I ten proces jest bardzo ekologiczny. Tak. Przeczytaj trochę a potem pisz takie farmazony

    • Daniel Markiewicz

      ekologiczny w porównaniu z czym? wydobyciem i produkcją ropy?

    • Robert Borne

      Tak. Cały proces produkcji utylizacji i przechowywania baterii wychodzi gorzej dla środowiska niż jazda samochodem benzynowym. W nowych jednostkach możesz po prostu stanąć za rurą wydechową i oddychać z niej bo tak wyśrubowane są normy środowiskowe

    • Obserwator_911

      Baterie w samochodzie to nie to samo co w telefonie – pierwsze Priusy nadal jeżdżą na fabrycznych bateriach. Tak więc problem składowania czy utylizacji zużytych baterii z samochodów elektrycznych obecnie nie istnieje.

    • Robert Borne

      Ta jeżdżą tylko zamiast 50km to 5

    • Daniel Markiewicz

      nieee, wchodza w wartości ujemne, elektryzują powietrze dookoła

    • „W nowych jednostkach możesz po prostu stanąć za rurą wydechową i oddychać z niej”

      Spróbuj tak dzisiaj dobrze :)? Opowiesz nam co się stało… A nie czekaj… Nie opowiesz za to będziesz nominowany do Nagrody Darwina.

    • Robert Borne

      Do nagrody Darwina możesz Ty by nominowany bez żadnego wyzwania. A i ludzie robią to i żyją bo jak mówiłem nowe jednostki benzynowe praktycznie nie zanieczyszaja powietrza. W Krakowie masz gorsze powietrze niż z tej rury

    • Ty zachęcasz do oddychania z rury wydechowej – a to kończy się śmiercią, bo wbrew temu co mówisz, spaliny są trujące zarówno z silnika o zapłonie samoczynnym jak i tym z zapłonem iskrowym. Nowoczesne jednostki benzynowe emitują jeszcze więcej tlenków azotu ze względu na wyższą temperaturę spalania. Więc albo jesteś debilem, albo trollem, albo tak jak pisałem – czeka Cię nagroda darwina.

    • Robert Borne

      Hehe widzę że Krutyń z Ciebie i dajesz się manipulować ekoterrorystom. Ale co ja poradzę że większoc to idioci i samodzielnie nie potrafią myśleć? Nic. Idz powtarzaj brednie zielonych terrorystów

    • Robert Borne

      Lewaku idź oglądaj więcej tv. Mózg ci sprali juz.

    • Mustachian

      „nowe jednostki benzynowe praktycznie nie zanieczyszaja powietrza”

      1. Wjedź autem do garażu.
      2. Nie gaś silnika.
      3. Zamknij bramę garażową.
      4. Otwórz szyby w aucie.
      5. Wrzuć luz i wciskaj gaz co jakiś czas, tak jakbyś w korku jechał.
      6. Daj znać po jakimś czasie jak się czujesz.

    • Daniel Markiewicz

      no ale przecież wszystko co on tu pisze brzmi jakby właśnie to robił :)

  • Elmot

    Mnie zastanawia który pojazd ma najlepszy bilans ekologiczny uwzględniający koszty (energetyczne/ekologiczne) produkcji, eksploatacji i utylizacji. Można założyć, że 100% energii będzie pochodzić z węgla (produkcja i eksploatacja elektryka), pojemności silników, klasa pojazdów, roczne przebiegi i okres użytkowania będą zbliżone. Fajnie byłoby móc operować tymi dwoma ostatnimi parametrami, bo mogłoby się np okazać, że jeśli ktoś robi np. 5 kkm rocznie, to może się okazać,że po pięciu latach byłby bardziej eko, gdyby jeździł benzyną 1.0 zamiast np BMW i3. Ba, mogłoby się okazać, że bardziej eko jest kupienie starego benzyniaka, bo odpadnie koszt energetyczny potrzebny do wyprodukowania nowego pojazdu.

    • Daniel Markiewicz

      a mogłoby się okazać że na wyprodukowanie 1l benzyny idzie mnosto prądu który też trzeba wyprodukować, potem tą benzynę trzeba przetransportować na stację spalając kolejne litry benzyny, a potem się okaże że spalanie tej benzyny ludziom pod nosem powoduje choroby ktore trzeba leczyć

    • Elmot

      Mogłoby, dla tego pytam i szukam odpowiedzi, a nie kolejnych pytań. Na razie wszystkie komentarze to czyste spekulacje.

    • Daniel Markiewicz

      niestety większość danych o zanieczyszczeniu jest ściśle tajna od wielu lat, bo przecież z rur diesli leci właściwie tylko życiodajny tlen a kto twierdzi inaczej kłamie. za to elektryki to czysta śmierć bo żeby jeżdziły potrzeba prądu i to tego specjalnego prądu który wytwarzamy w śmiercionośnych elektrowniach spalających węgiel, a potrzeba do tego spalać takie ilości węgla że wszyscy umrzemy, a świat pogrąży sie w ciemności jak tylko podłączymy do sieci swoje elektryczne samochody

    • Robert Borne

      Prawda jest taka że stare diesle kopciły. Za to nowe mają takie normy że są bardziej ekologiczne od elektryków i hybryd.

    • Obserwator_911

      Bzdura. 20 letnie sprawne auto z LPG produkuje mniej szkodliwych odpadów, niż pierwszy lepszy Diesel rok po opuszczeniu fabryki.

    • Robert Borne

      Kto mówił coś o lpg?

    • Elmot

      Ile i jakich substancji wydzieli dany samochód chyba można ustalić. To samo z elektrykiem (policzysz ile zużył energii np przez 5 lat, ile to węgla i ile zanieczyszczeń). Gorzej robi się przy produkcji, transporcie i obróbce paliw, utylizacji itp. Może ktoś, kiedyś zrobi taka apkę, gdzie suwaczkami określisz przebieg, pojemność silnika, rodzaj paliwa, okres użytkowania i na końcu wyskoczy wynik :D

    • Daniel Markiewicz

      informacja ile prądu zuzywa rafineria od kilku lat jest tajna, ale może to komuś coś powie: https://www.youtube.com/watch?v=Bkh5nnMac7U

      https://www.youtube.com/watch?v=BQpX-9OyEr4

    • anemusek

      By zasilić samochód elektryczny trzeba niestety wyemitować znacznie więcej substancji szkodliwych mimo coraz doskonalszych instalacji do odpylania i usuwania związków siarki i azotu.
      Niestety sprawność całego przepływu energii i przemiany jej z chemicznej na mechaniczną ma niewielką sprawność wbrew pozorom. Ilość energii na wytworzenie akumulatorów jest również spora – potrafi być większa niż zużyta na wytworzenie reszty samochodu. Destylacja paliw w tyk kontekście to zaniedbywalne ilości energii.
      To nie jest jednak najgorsze. Niestety obecne akumulatory wymagają sporych ilości metali ziem rzadkich oraz paru innych substancji których pozyskanie i przetwarzanie nie należy do najbardziej ekologicznych procesów. Może się wydawać, że to gdzieś w odległej Nibylandii ale okazuje się, ze skutki potrafią być odczuwalne i u nas.

  • Obserwator_911

    Ekologia jest proste w realizacji, ale niestety rząd chce na wszystkim się dorobić. Wystarczyło by stare Diesle komunikacji miejskiej przerobić na LPG, podobnie jak samochody w firmach transportowych. Do tego dopłaty do nowych aut na LPG i zanieczyszczenia pochodzące z samochodów zmniejszą się zauważalnie. Niestety rząd podniósłby akcyzę na LPG i cały ekologiczny plan szlag trafi. Podobnie jest dziś z benzyną. Benzyna jest znacznie lepsza od Diesla i gdyby nie ogromna akcyza na benzynę, to nikt nie wpadłby na chory pomysł zakupu małego Diesla do miasta.

    • Nie jest niestety tak prosto. Większość gazu importujemy z Rosji, sami nie mamy wydobycia. To głównie dlatego LPG nie jest w Polsce wspierane, bo to pośrednio wspomaganie Rosji. Nad czym ubolewam bo sam jestem gorącym zwolennikiem stosowania LPG w napędzaniu pojazdów.

    • Herman92

      Problemem też jest to, że LPG jest przez większość źle odbierana i musiałbyś przekonać ludzi, że na LPG da się jeździć i nie szkodzi samochodowi. Dokładnie należałoby również sprawdzić stacje montażu i zapewnić dostęp do wysokiej jakości usług montażu.

      Na razie jednak nic z tego się nie powiedzie i diesle puszczające czarne chmury w centrum miasta będą stałym widokiem…

    • GLOCK

      „Na razie jednak nic z tego się nie powiedzie i diesle puszczające czarne chmury w centrum miasta będą stałym widokiem…”

      tak jest…wszystkiemu winne diesle! szkoda tylko ze o smogu dyskutujemy głównie w miesiącach zimowych.

    • Herman92

      No cóż, chyba nie będziesz wypierać faktu, że diesle mają kłopot z jakością swoich spalin i wiele używanych aut po prostu podczas wciskania pedału gazu zaczyna zostawiać za sobą czarną chmurę ;/

      Poza tym dla porównania: odpalam Peugeota 207 1.6 HDI, który ma filtr (bodajże FAP) i od razu czuć intensywny zapach spalin. To auto jest zdecydowanie młodsze od mojego BMW e39 (o całe 6 lat) i ma mniejszy przebieg (jedynie 122 tys.), a mimo sprawnego filtra naprawdę daje się poczuć (uruchomione BMW dla porównania ma prawie bezwonne spaliny).
      Nie twierdzę, że benzyny są idealne, bo zajechane silniki zostawiające niebieskie chmury to też problem, ale jest tego mniej niż mega popularne silniki diesla.

    • GLOCK

      nie mam zamiaru niczego wypierać. spaliny z aut fiołkami nie pachną i czystym tlenem nie są. to nie podlega zadnej dyskusji. uważam tylko ze całą odpowiedzialność zrzuca sie na barki kierowców i ich pojazdów ignorując przy tym fakt ze ludzie g*wno do pieca wrzucają. i to ze nowak ogrzewa sie butelkami pet,oponami i innym odpadem który tylko w ręce wpada i do pieca sie mieści jest ok ale ze kowalski odpalił swojego 20 passata w tdi to powinno się go zlinczować bo przez niego smog w mieście.

    • Herman92

      Twoje zdanie jak najbardziej popieram, bo wiem ile różnego rodzaju odpadów foliowych i gumowych często jest wrzucanych do pieców w wielu domach ;/

  • Tadeusz Kowalski

    Nie ma nic w tym dziwnego, jeśli najtańsze Polo które w Polsce kosztuje 40 tys. zł, a w Norwegii przez horrendalne podatki na auta ponad 100 tys. zł. Ludzie wybierają hybrydy i elektryczne auta, które są zwolnione z części podatków i ich ceny są na podobnym poziomie co auta z konwencjonalnymi silnikami.

  • Marek

    „Ekologiczny samochód” to jak „drewniane żelazo” lub „kwadratowe koło”

    • Daniel Markiewicz

      i pomyśleć że na początku samochody były… elektryczne, do czasu upowszechnienia się spalinowych na początku 20 wieku

  • W pisdu z tym

    A w Polsce giną lasy.

    • Daniel Markiewicz

      nieee, maja się dobrze

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Witam, jestem ekspertem od krajów nordyckich i w nich mieszkam. Więc się wypowiem.
    Ja myślę, że to jest niemożliwe z tymi samochodami elektrycznymi w Norwegi. Nigdy takiego nie widziałem. W Norwegi jest bardzo zimno i nawet akumulatory w zwykłych samochodach padają i nie da rady odpalić silnika. A co dopiero taki samochód elektryczny, co nie tylko akumulator musi odpalić silnik, ale musi go zasilać przez całą jazdę. Akumulatory jonowo-litowe nic nie dają.
    Po drugie w Norwegi fałszuje się statystyki na niespotykaną skalę. Norwegi ma tyle samo ciapat-skórych muzułmanów co Szwecja. Więc ilość gwałtów powinna być identyczna w statystykach, a jest ich o jakieś 50% mniej, mimo identycznej definicji gwałtu, bo Norwegowie to ukrywają.
    Na pewno tak samo jest z samochodami elektrycznymi. Może jakieś Diesla zostały zarejestrowane jako elektryczne by płacić mniej. Reszta to podkręcanie statystyki.
    Rozmawiałem z jednym matematykiem na temat różnic i on powiedział, że po prostu w Szwecji można iść siedzieć za fałszowanie statystyk, natomiast w Norwegi jest tylko mandat.