Samoaktualizująca się książka adresowa? Proszę bardzo. W pakiecie od Google

Zamysł opanowania całego Internetu przez Google systematycznie jest realizowany. Niezależnie od tego jak bardzo sceptycznie do tego podchodzimy, pukamy się w głowę, wskazujemy liczby – głównie 800 milionów FB. Mówimy – G+ nigdy tego nie osiągnie, przestańcie z tym plusem. Google jednak robi swoje, powoli. Wczoraj poinformował na swoim blogu o kolejnych zmianach w swoich usługach. Od jakiegoś czasu zastanawiałem się jak Google chce „zmusić” do Google+ swoich 160 milionów użytkowników GMaila. Na razie robi to delikatnie i mówi „Zobaczcie jakie fajne rzeczy robimy”.

Zmiany w Gmailu i kontaktach Google widoczne są oczywiście tylko dla użytkowników Google+.
Na pierwszy ogień idą etykiety w poczcie. Trzeba je uaktywnić w ustawieniach, zaznaczając by były pokazywane na liście. Po dodaniu, pojawia się po lewej stronie nowa lista etykiet – „Kręgi”.

Zrzut ekranu od Google nie jest precyzyjny, widzimy tu akurat wszystkie emaile z zaznaczeniem korespondencji od osób z kręgu. W rzeczywistości wygląda to tak, iż po zaznaczeniu każdego z kręgów, wyświetlają się tylko emaile od osób, które w poszczególnych kręgach G+ mamy.

Kolejne zmiany, dotyczą już samej korespondencji ze znajomymi. W przypadku, gdy dostaniemy emaila od osoby, której nie mamy w swoich kręgach, po prawej stronie pojawi się odpowiednia zachęta by ją dodać. Wcześniej takie okienko pojawiało się jedynie w przypadku kontaktów, które już były w naszych kręgach i na liście kontaktów. Wraz z opcją wysłania wiadomości email bądź na czacie oraz z ostatnim postem na Google Plus.
Jeżeli otrzymamy też w emailu zdjęcie od znajomego, będziemy mogli bezpośrednio z poczty udostępnić je na Google Plus. Wcześniej, trzeba było dane zdjęcie pobrać na dysk, by później zamieścić je na swojej tablicy.

Na koniec najciekawsza nowość. Od teraz wszystkie nasze kontakty w Gmail, które mamy też na G+, będą się wyświetlały z wszystkimi danymi z profili, jakie nasi znajomi tam wprowadzą. Co więcej będą na bieżąco aktualizowane.

Oznacza to ni mniej ni więcej, iż w przypadku, kiedy znajomy zaktualizuje swój profil na G+, czyli zmieni adres email, numer telefonu, zdjęcie, adres zamieszkania, pracę – automatycznie zmiany te będą widoczne na naszej poczcie Gmail, na stronie www czy też w książce telefonicznej w naszym telefonie.

Powyższe zmiany są jak najbardziej korzystne dla obecnych użytkowników Google Plus. Jednak czy na tyle by przekonać do siebie obecnych użytkowników Gmaila, którzy jeszcze nie dołączyli do tej sieci społecznościowej? Bez wątpienia dla Google to priorytetowa sprawa, to znaczna grupa odbiorców swoich usług, która odmieniła by obecny trend i ruszyła do przodu najnowszy projekt G+. Na dzisiaj nie widzę tu możliwości „siłowego” podejścia do tego tematu ze strony Google. Jedynie, jak do tej pory, pozostaje mu pokazywać, zachęcać i kusić niezdecydowanych użytkowników, kolejnymi nowościami i usprawnieniami wprowadzanymi w swoich usługach dla osób już korzystających z Google Plus.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.pawelcengiel.pl Paweł Cengiel

    Nie możecie do WordPressa zainstalować wtyczki „Lightbox 2″, aby zdjęcia otwierały się lepiej? ;)

    • Grzegorz Ułan

      Starałem się odpowiedniej wielkości wstawiać, by były wyraźne:). Pomyślimy jak to lepiej rozwiązać.

  • http://www.mblodz.pl Krzysztof Pogłódek

    A ja nie widze kregow na moim koncie gMail. Gdzie w opcjach mam ich szukac?

  • http://mech.com.pl Michał Mech

    Książka adresowa Google to jeden wielki dramat. Google zmusza mnie do tego, żeby każdy był moim kontaktem. Wystarczy, że raj maila wysłałem kiedyś komuś i do dziś mi się pałęta po kontaktach.
    Już niech Google lepiej nie eksperymentuje z aktualizacjami kontaktów.

    • Grzesiek

      Google ma poważny problem z książką adresową. Można powiedzieć że z założenia nie szanuje ona prywatności co było powodem konfliktu z Facebookiem

      Jak wiadomo Facebook umożliwia każdej poczcie np. Hotmail pobieranie adresów email naszych znajomych. Jednak dane te nie mogą być kopiowane tak by dalej były własnością naszych znajomych. Jeżeli któryś z nich usunie nas ze znajomych lub zablokuje nam dostęp do adresu email to dane te muszą być natychmiast usunięte także z aplikacji korzystających z API Facebooka. Czuli całość działa z poszanowaniem prywatności.

      Jak działał import do GMail? To była parodia. Adresy email były pobierane na zawsze. Dane były kopiowane co naruszało ustawienia prywatności naszych znajomych. Nie mogli oni usunąć naszego konta, zablokować dostępu ponieważ kopia danych była już trzymana przez Google. Wielki minus na Google za niezrozumienie podstawowych zasad prywatności w sieci.

      Google nie ma pojęcia o prywatności i wątpię by się to zmieniło.

    • http://graficonbiz.blogspot.com Szymon

      Michał: przecież można to w łatwy sposób wyłączyć w ustawieniach ->http://goo.gl/G9XlQ

  • DAWID

    Grzegorz, co dalej z tym linkiem? Wszędzie mam zrobione na pokazywanie, natomiast „Odebrane” jest brak opcji „pokaż”

    • Grzegorz Ułan

      Pierwsza sekcja w etykietach to – Etykiety systemowe. Poniżej powinna być druga, właśnie kręgi. Być może jeszcze jest niedostępna dla wszystkich.

    • http://www.mblodz.pl Krzysztof Pogłódek

      Skoro u Ciebie to tak wlasnie wyglada. To znaczy, ze funkcjonalnosc nie zostala jeszcze aktywowana na wszystkich kontach google.

  • http://www.mblodz.pl Krzysztof Pogłódek

    Grzegorz Ułan: https://mail.google.com/mail/?tab=mm#settings/labels

    No wlasnie nie mam (jeszcze?) takich etykiety z kregami w opcjach :(

  • Milosz Rokita

    Dobre….
    Do zrobienia dla Google: synchronizacja z Android -> nie można wybrać czy po imieniu czy po nazwisku oraz uwzględnienia kręgów (teraz brane pod uwagę są tylko etykiety)

  • DAWID

    @Grzegorz u mnie Są tak jak napisałeś Etykiety Systemowe a pod tą sekcją, mam jedynie Etykiety „Utwórz nowa etykietę” aktywny przycisk utworzenia nowej. i nic więcej, tak samo jest po przełączeniu na język US, wiec zapewne niebawem kazdy to dostanie.

    • http://www.mblodz.pl Krzysztof Pogłódek

      Ja od poczatku uzywam gMail w jego ojczystym jezyku i na chwile obecna nie dostalem aktualizacji etykiet z gPlus.

  • igo23

    Usługa włączana jest chyba losowo, bo ja na polskim gmailu mam już dostęp to etykiet kręgów

  • Mateusz Mateo Rędzioch

    Najgorsze jest właśnie to ze kręgi same pchają się do kontaktów google. Co więcej gdy robiąc porządki pousuwałem je z kontaktów, okazało się że wyczyściłem również kręgi. Nie podoba mi się ta integracja, chyba że była by to specjalna grupa, którą można by „ukryć”. Np. Krąg AntyWeb to ciekawa dyskusja na G+, ale zupełnie nie potrzebny balast w kontaktach. Dwa kliknięcia i nie widzę tych kontaktów w Androidzie, Gmailu, czy Picassie.

    • toomyem

      O to to. Mam dokładnie takie same odczucia. Po kiego grzyba mi setka osób w talk’u? Osób które wlazły tam tylko dlatego że mam ich w którymś z kręgów? I mało prawdopodobne jest żebym którymkolwiek z nich miała potrzebę rozmowy na czacie.

  • Anonim

    Praktyczne

  • Shenson

    Da się jakoś wyłączyć wyświetlanie niektórych kręgów w kontaktach GMail. Mam krąg „Obserwowani” gdzie mam różnych ludzi z całego świata i kompletnie nie potrzebnie zalegają mi w kontaktach. Do tego jak, któryś z nich mnie doda do swojego kręgu to widzi wszystkie moje dane. Da się to jakoś zablokować?

    • Grzegorz Ułan

      Można tylko ukryć na liście w ustawieniach etykiet. Jeżeli nie chcesz by jakieś osoby widziały Twoje dane, a masz je w swoich kręgach, musisz je zablokować. Kontakty które Ciebie dodają bez Twojej wzajemności, nie widzą Twoich danych, chyba że masz w profilu ustawione, że są publiczne. Ewentualnie możesz zrobić osobny krąg z takimi osobami i w profilu zaznaczyć dane, które nie chcesz by akurat cały ten krąg widział.

  • Pingback: Dlaczego Google Plus tak szybko rośnie? A będzie szybciej…

  • Pingback: Google znalazło nowy sposób na zachęcenie użytkowników Gmaila do G+