9

Rzeczywistość wirtualna nakręca już media bardziej niż smartfony. Będzie hit i rewolucja na miarę stworzenia kina?

Zaczyna się szał na wirtualną rzeczywistość. Ktoś stwierdzi, że zaczął się on już jakiś czas temu, ale dopiero teraz mechanizm jest naprawdę mocno nakręcany. Ten temat staje się bardziej popularny niż wątek smartfonów w IT, a to naprawdę duży wyczyn. Czeka nas chyba ważna zmiana, powiew świeżości w sektorze nowych technologii. Albo wielkie rozczarowanie… Przecież temat nowy nie jest Wirtualna rzeczywistość […]

Zaczyna się szał na wirtualną rzeczywistość. Ktoś stwierdzi, że zaczął się on już jakiś czas temu, ale dopiero teraz mechanizm jest naprawdę mocno nakręcany. Ten temat staje się bardziej popularny niż wątek smartfonów w IT, a to naprawdę duży wyczyn. Czeka nas chyba ważna zmiana, powiew świeżości w sektorze nowych technologii. Albo wielkie rozczarowanie…

Przecież temat nowy nie jest

Wirtualna rzeczywistość nie jest żadnym novum – funkcjonuje w naszej przestrzeni od dekad. Mówiąc o nowości w jej kontekście, ma się zazwyczaj na myśli sposób wprowadzania człowieka do wirtualnego świata. Obecnie dopracowywane są gogle, które mają całkowicie zmienić nasze postrzeganie cyfrowej przestrzeni. Warto przy tym zaznaczyć, ze one też nie są świeżym pomysłem: różne firmy próbowały stworzyć specjalne okulary do VR, ale te projekty szybko umierały – technologia nie stała na odpowiednio wysokim poziomie, finalny produkt nie mógł zagwarantować użytkownikowi odpowiedniej jakości wrażeń.

OculusRift1

Najpierw bracia Lumière, teraz VR

Usłyszałem niedawno, że rozwój rzeczywistości wirtualnej doprowadzi do rewolucji w sektorze nowych technologii, a szerzej w naszym życiu, że będzie to przełom na miarę stworzenia kina. Trzeba jednak pamiętać, że jest to biznes raczkujący – niczym wynalazek braci Lumière w XIX wieku. Wiele wody upłynie, nim technologie i produkty zostaną dopracowane, rozwinie się cały przemysł związany z VR, a ludzie zaczną masowo korzystać z rozwiązań tego typu. Do poważnych zmian nie dojdzie w ciągu kilku lat – to bardziej złożony proces.

Mniej pisze się nawet o smartfonach

Intryguje fakt, że o rzeczywistości wirtualnej zrobiło się nagle bardzo głośno, a szum ciągle narasta. Jeszcze kilka kwartałów temu doniesienia dotyczące VR uzupełniały wiadomości dotyczące smartfonów, tabletów, urządzeń ubieralnych. To była raczej ciekawostka. Ostatnio coś się jednak zmieniło – VR wyważyła drzwi, znalazła się w głównym strumieniu informacyjnym. Czytamy o kolejnych firmach wchodzących do tego segmentu i to na różnych płaszczyznach: producentach sprzętu, twórcach oprogramowania, mniejszych i większych starych graczach, którzy chcą wykorzystać VR w swoim biznesie.

Samsung Gear VR test (7)

Hotele, studia filmowe, firmy turystyczne, służba zdrowia, branża motoryzacyjna, sektor gier wideo, szkoły, branża xxx – wszyscy zainteresowali się już VR. Albo zamawiają dla siebie produkty związane z tym zagadnieniem albo inwestują pieniądze w firmy działające w branży. Rośnie popyt na specjalistów, rośnie też podaż. Oglądamy efekt kuli śnieżnej albo… początek lawiny. Czytam o kolejnych wdrożeniach rzeczywistości wirtualnej, nierzadko są w tych opisach grymasy niedosytu, ale zazwyczaj jest też wyrażana nadzieja wynikająca z czegoś totalnie nowego, świeżego.

Jesteśmy na to gotowi?

Ciągle zastanawiam się, czy jesteśmy gotowi na takie zmiany. I to w różnych wymiarach. Jak np. będą się zachowywać nasze organizmy? Jak zmieni się ludzka psychika, jaki będzie odsetek uzależnionych od wirtualnego świata? Jeżeli naprawdę ma nastąpić mocny zwrot w aspekcie konsumpcji treści, przyswajania świata, to przecież nie będzie on miał jedynie pozytywnego wpływu na nasze życie, proces ten nie będzie przebiegał w warunkach wyłącznie przyjemnych i akceptowalnych. Parafrazując klasyka mogę wyrazić nadzieję, że plusy dodatnie muszą przerosnąć plusy ujemne.

HTC Vive_White_1200

A co jeśli to fałszywy alarm?

Cały czas biorę pod uwagę jeszcze jeden scenariusz: VR okaże się niewypałem. Kolejne podejście do tego tematu zaprowadzi nas do ślepej uliczki. Kilka lat temu był szał na 3D: telewizory, tablety, monitory, smartfony – obraz miał być na nich prezentowany w trójwymiarze. Najczęściej z udziałem okularów, zdarzały się też magiczne technologie usuwające ten element. Ile zostało z tamtego bumu na 3D? W niektórych domach stoją pewnie telewizory z opcją 3D, a pod nimi leżą dedykowane okulary. Czy są używane? Wątpię.

Stawiam, że z VR będzie inaczej, ale pewności mieć nie można – dopiero za parę lat, gdy ostygnie już pierwsza fala ekscytacji, gdy najwięksi gracze zaprezentują swoje pomysły, przyjdzie czas na pierwsze podsumowania i prognozy. Jeżeli okaże się, że to nisza albo jakość nie będzie satysfakcjonująca, zacznie się szukanie nowego wątku podgrzewającego atmosferę, kolejnego świetego Graala IT. Ale gdyby sprawa wypaliła, zrobi się naprawdę ciekawie. To jak będzie: hit czy kit?

  • Artur Rychlewicz

    Mi się wydaje, że to po prostu taki boom jest – jak wyszły pierwsze iPhone od Apple to też był szał – to jest coś takiego samego. O smartphone nadal dużo się pisze, a przecież to jest temat już tak obgadany.. Nie ma więc co się dziwić, że o VR jest głośno, było tak z telefonem, było tak z telewizją, było tak z komputerem, było tak z internetem, przyszedł czas na kolejny krok. Jeśli faktycznie teraz jest moment, w którym VR przeżywa swój boom, to za 6 lat o wspomnianych urządzeniach nikt nie będzie już wspominał z tak wielkimi oczekiwaniami, bo po prostu będzie to coś „dostępnego” – może nie dla każdego, nie dla mas, ale będzie. To z kolei nie znaczy, że nic się nie będzie o tym pisało. Jasne, firmy/blogi technologiczne nadal będą tworzyły zarówno sprzęt jak i artykuły o tym sprzęcie, ale jest tak samo jak chociażby ze wcześniej wspomnianymi telefonami czy stronami internetowymi, których przecież są miliony.

    • Ale pytanie, czy boom minie i zostanie branża czy może zniknie boom/szum, padnie i branża

    • Red Moon

      Znam przyszłość. Napiszę więc jak będzie, żebyście mogli się przygotować psychicznie oraz merytorycznie prowadząc AntyWeb :) Boom na VR zostanie a stara telewizja i stare kino upadnie (tylko dziadki będą ich używać tak jak dzisiaj dziadki mają telewizory kineskopowe).

      Boom nie tylko zostanie ale się powiększy do tego stopnia, że zmieni całą branżę IT.
      Smartfony staną się nowym urządzeniem do wszystkiego – po podłączeniu do stacji dokującej przy monitorze 27″, klawiaturze i myszy zastąpią PC w pracy (system biurkowy) a po założeniu gogli VR ze słuchawkami nausznymi zastąpią telewizję i kino. Zastąpią też konferencje i rozmowy. Facebook stanie się nowym kanałem komunikacji dzięki wprowadzeniu wirtualnych pokoi. Będą też wirtualne miasta, do których ludzie będą wchodzić by prowadzić wirtualne życia. Biznesmeni będą zarabiać niesamowite pieniądze kupując w tych miastach wirtualne hipoteki i prowadząc wirtualne bary. Niektórzy będą pracować w takich wirtualnych barach nalewając odwiedzającym wirtualne drinki. Oczywiście w tym celu nasze twarze i ciała zostaną zeskanowane i wszyscy będą mogli prowadzić w wirtualnych awarach swoje alter ego.

      Niestety pociągnie to też swoje złe stronty. Rozpad rodzin, związków w prawdziwym świecie…

  • dareczq

    największe szansę VR ma w branży rozrywkowej (gry, filmy – również te xxx)

  • Red Moon

    Ten kto używał kilku aplikacji chociażby na Cardboardzie pobranych z Google Play:
    – VRSE Clouds of Sidra
    – Cmoar VR Cinema
    – Sisters

    ten wie. Że nie powie już nie.

    I też ten wie – że ta technologia jest lepsza niż wynalezienie kina bo zastępuje kino.
    Osobie, która tego nie spróbowała trudno wytłumaczyć, że obraz w okularach VR może być większy niż ekran kina IMAX 3D.

    Ale zastanówcie się – kino jest bardzo oddalone od naszego wzroku i nie obejmuje całej rogówki. Dodatkowo ekran kinowy nie jest w stanie śledzić naszego wzroku i obracać obrazu. Reagować na ruchy głową.

    W przeciwieństwie do kina, porządne okulary 3D są w stanie objąć cały nasz wzrok i dostarczyć fotorealistycznych wrażeń. Na przeszkodzie stoi jedynie rozdzielczość (4K to wciąż za mało), odświeżanie (najlepiej powyżej 120FPS), moc CPU, GPU (jesteśmy u progu tej technologii) i content (odpowiedniej jakości materiały 3D 4K 120ftp.)

    Ale znajdą się tacy, który będą to porównywać do niewypału jaki był przy tzw. 3D na telewizorze czy w kinie D3D. Zrozumcie, że to jest całkowicie inna technologia i nie da się tego porównywać. Zamiast porównywać VR do telewizorów 3D porównajcie to z czymś adekwatnym jak ze świadomym snem lub z obrazem, który widzisz codziennie w prawdziwym życiu bo technologii VR bliżej do życia niż do telewizora. Wrażenia są nie do opisania i nie da się tego przedstawić w żadnej formie na ekranie 2D. Trzeba to założyć i doświadczyć.

    • bobok

      Owszem to jest całkowicie inna technologia – ale jak sam piszesz, nie jest jeszcze w 100% dopracowana (małe rozdzielczości, za słabe podzespoły) i to właśnie może być jej największy problem.
      3D samo w sobie jest świetne, ale technologia na dzień dzisiejszy po prostu nie pozwala na pełen komfort korzystania z tej technologii.
      Podobnie jest z VR – jest na wyższym szczeblu rozwoju niż 3D, ale dalej do ideału jeszcze brakuje i zbyt wczesny start, może zrazić klientów.
      Jak na mnie to ta technologia będzie wystarczająco dopracowana dopiero za jakieś 5 lat.

    • Red Moon

      Czy wiesz o czym piszesz? Czy używałeś przez kilka dni gogli VR czy tylko gdybasz?

      Bo ja już od kilku miesięcy po używaniu VR na słabiutkiej rozdzielczości FullHD widzę, że to kompletna zmiana rynku – zmiana, która zmiecie wszystkie dotychczasowe technologie.
      Poza tym jesteśmy u progu nowej technologii, która obsłuży odpowiednią rozdzielczość.
      Zbieram kasę na Oculus Rift – pierwszy dopracowany VR na którego już jest kontent. Są gry, filmy z grafiką, która symuluje prawdziwe życie.

      Rewolucję VR mógłbym porównać do rewolucji jaką był iPhone w 2007 roku. Był kompletnym przetasowaniem rynku. Stare legendy poupadały (Nokia, Microsoft, Palm, Black Berry) a pojawiły się nowe (Apple, Google, Samsung, Xiaomi).

      Z początku iPhone miał ograniczone możliwości ale wystarczające by rozpocząć rewolucję. Po 5 latach rynek dojrzał. Tak samo widzę VR. Na początku Oculus będzie takim Apple’m. Wskaże drogę dla innych. Po 5 latach tak jak wspominasz rynek dojrzeje. Ale już same początki są ekscytujące. Już dzisiaj na zestawie developerskim Oculus Rift można doświadczyć niesamowitości virtualnej rzeczywistości niedostępnej nigdy wcześniej dla ludzi.

  • bobok

    Jak na mnie to podzieli to los 3D i zostanie zabawką dla pasjonatów. To że jest teraz moda na pisanie o rzeczywistości wirtualnej, jest spowodowane kilkoma rzeczami.
    1. Smartfony jak i cała reszta branży IT wyraźnie zwolniły i ludzie są głodni czegoś nowego – a tym nowym jest właśnie VR
    2. Firmy, które zainwestowały w tę technologię usilnie promują swój sprzęt i starają się, by jak najwięcej o nim pisano – było identycznie z wyświetlaczami 3D (nie wiem czy nawet nie jeszcze mocniej o tym dyskutowano), skończyło się jak widać.
    3. Chęć wypromowania przez koncerny czegoś, na co jeszcze nie ma popytu, a co może dać im dodatkowy kanał dopływu pieniędzy.

  • Pingback: Nudności podczas korzystania z VR to poważny problem - Valve wskazuje winnych - AntyWeb()