Reality to w gruncie rzeczy żart, reklama budowy sieci spoÅ‚ecznoÅ›ciowej w rzeczywistoÅ›ci – nie na Facebooku, Twitterze czy innej Naszej-klasie. Dobra rzecz, aby siÄ™ poÅ›miać z rana, ale bazuje na bardzo popularnym błędzie. ZaÅ‚ożeniu, że normalni ludzie interakcjami w spoÅ‚ecznoÅ›ciach zastÄ™pujÄ… interakcje w rzeczywistoÅ›ci, a nie wzbogacajÄ… je z pomocÄ… sieci. Tak wiÄ™c potraktujÄ™ ten żart, jako pretekst do podzielenia siÄ™ kilkoma obserwacjami na temat sposobu w jaki sÄ… używane i postrzegane sieci spoÅ‚ecznoÅ›ciowe. 

Coraz bardziej mÄ™czÄ… mnie – obecne również w komentarzach na Antyweb – sugestie, że sieci spoÅ‚ecznoÅ›ciowe to zÅ‚o ponieważ utrzymywane tam relacje sÄ… pÅ‚ytkie i powierzchowne. ZaÅ‚ożenie, że tak jak w wypadku mainstreamowego postrzegania gier komputerowych, użytkowników lepiej definiujÄ… patologiczne przypadki (SZOK! SKANDAL! CYCKI! Mamusia zabiÅ‚a, bo dziecko przeszkadzaÅ‚o grać w Farmville!), a nie np. networkerzy. Opinie w stylu: „Nie używam Facebooka, bo to patologia, zÅ‚o, nałóg i gÅ‚upota”.

Dlaczego społeczności wzbogacają interakcje AFK?

Według różnych szacunków, przeciętny człowiek jest w stanie utrzymać maksymalnie około 150 faktycznych relacji z innymi ludźmi. Sam pracując po 8-10h dziennie, widzę, że w praktyce na więcej niż 30-40 znajdujących się na rozsądnym poziomie po prostu nie ma czasu. Mimo to, liczba ludzi z którymi mam wystarczająco dobry kontakt, aby poprosić o przysługę, umówić się na piwo, czy po prostu pogadać bez skrępowania jest drastycznie większa.

Wynika to głównie, z faktu, że nawiÄ…zany wczeÅ›niej kontakt jest podtrzymywany poprzez sieć. OczywiÅ›cie nie zastÄ™puje to wspomnianego wypadu na piwo, ale gwarantuje, że taki bÄ™dzie możliwy. Klawisz „like”, komentarz i strumieÅ„ najpopularniejszych aktualizacji na Facebooku to potężne narzÄ™dzia, do podtrzymywania – bez wiÄ™kszego wysiÅ‚ku – relacji, którymi nie możemy siÄ™ zaopiekować w rzeczywistoÅ›ci z powodu odlegÅ‚oÅ›ci, braku czasu lub innych powodów. ZastÄ™powanie, a nie podtrzymywanie, to patologia, a nie standard.

Dlaczego społecznościówki są użyteczne?

Istnieje też druga strona sieci społecznościowych. Dla bardziej zaawansowanych użytkowników sieci potrafią być genialnym źródłem wiedzy i narzędziem networkingowym. Powszechna opinia, że (znów) Facebook to tylko Farmville, prywatne i nie za mądre wynużenia i cytaty z (tfu!) Coehlo tak naprawdę wynika po prostu z braku świadomość, że treść znajdowaną za pomocą społeczności można w dużej mierze spersonalizować, jeśli wiemy co chcemy osiągnąć. Osoby i aplikacje generujące szum można ukryć, znajomych z branży i prywatnych podzielić na grupy,  trolli zablokować.

  • Przejrzyj swój Facebookowy newsfeed – jeÅ›li ktoÅ› generuje Å›mieci to go ukryj. („x” obok aktualizacji)
  • JeÅ›li wkurza ciÄ™ jakaÅ› aplikacja zablokuj jÄ…. („x” obok aktualizacji)
  • JeÅ›li chcesz traktować Facebooka jako źródÅ‚o informacji np. z branży IT, to stwórz oddzielnÄ… grupÄ™ do której dodasz tylko tych, którzy dzielÄ… siÄ™ informacjami z branży, a nie depresjÄ…. KlikajÄ…c w „Najnowsze” na stronie głównej FB możesz wyÅ›wietlić tylko konkretnÄ… grupÄ™.
  • PomyÅ›l nad zarejestrowaniu siÄ™ np. na Summify – serwisie wyciÄ…gajÄ…cym najpopularniejsze aktualizacje z FB, Twittera i Google Readera.

OsobiÅ›cie mam wÅ›ród znajomych głównie ludzi, których miaÅ‚em okazjÄ™ poznać AFK. Jednakże ta zasada nie dotyczy branży, ponieważ wiele osób obserwujÄ™ tylko dlatego, że majÄ… coÅ› ciekawego do powiedzenia nt. szeroko rozumianego IT, a do znajomych trafili w wyniku interakcji w sieci lub po prostu jako ciekaw źródÅ‚a informacji ( co mam nadziejÄ™, tyczy siÄ™ również mojego profilu). Efektem tego, część informacji zdobywam niejako „z pierwszej rÄ™ki”, mam okazjÄ™ nawiÄ…zać ciekawe kontakty i wziąć udziaÅ‚ w interesujÄ…cych dyskusjach.

Sieci społecznościowe są tym czym chcecie, aby były.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/michal.gorecki Michal Gorecki

    Dokładnie, fajna notka. Wkurza mnie już pisanie o tym że Fejsbuk to złoooo. A komórki to nie jest zło? A kartki pocztowe?! One zastępują prawdziwe kontakty! SPALIĆ KARTKI POCZTOWE! :)) http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/facebook-to-zloooooo/

  • Waszer

    Komunikacja na spolecznosciach nie jest zla. Jednak jak czasami czytam, znajomych, ktorzy na panelu glownym szczyca sie tym, ze dnia poprzedniego popili w realu z przyjaciolmi a teraz ich boli glowa, lub puscili hafta prawie na klawiature, to uwazam, ze jest z nimi zle. Dlaczego, dlatego, ze w ich realnym świecie chyba nic sie nie dzieje skoro taka informacją chcą sie dzielic ze swiatem wirtualnym.

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Åšwiechowski

      No bez przesady. Wszyscy jesteÅ›my ludźmi, nawet mi – choć Å›wiadomie profilujÄ™ przekaz w SM – zdarza mi siÄ™ poszczycić kacem, którym puszÄ™ siÄ™ jak trofeum po naprawdÄ™ fajnej imprezie z przyjaciółmi. :)

    • oli

      @Gniewomir… no to raczej nie ma czym sie szczycić ;) ale to zdanie pewnie starszej osoby sie nie liczy heh..
      .. I zgodze sie z @Waszerem pisanie o takich rzeczach typu: rano wstalem zrobilem kanapke itp jest po prostu głupie i dziecinne ..
      … a co do poczytania innych od ktorych chciaÅ‚bym sie cos dowiedziec mam RSS, wypowiedzi nie znajomych z reala i umieszczanie ich w swoim fejsie uwazam za spam.

  • h2ols

    1. spoÅ‚ecznoÅ›ciówek nie używam [jedynie testujÄ™ funkcjonalnoÅ›ci gdy pojawia siÄ™ coÅ› nowego] bo wg mnie nie dajÄ… mi nic wiÄ™cej niż telefon w kieszeni… a do korzystania z rusztowaÅ„ marketingowych, które nic nowego nie wnoszÄ… przekonania nie mam [bardziej niż np. FB przekonujÄ… mnie inicjatywy typu Path jako powiedzmy ilustracja pewnej realnej bliskoÅ›ci emocjonalnej "z kimÅ›" lub AboutMe jako profesjonalna wizytówka]. jakoÅ› nie obserwuje z tego powodu żeby moje życie towarzyskie na tym traciÅ‚o? pewnie dlatego, że czÄ™sto zmieniam miejsce przebywania i mam spory „nawis” wolnego czasu…
    2. patrzÄ…c socjologicznie mam spore wÄ…tpliwoÅ›ci co to znaczy „normalni ludzie”? [ogólnie mam wÄ…tpliwoÅ›ci co do stosowania samego sÅ‚owa "normalny" resp. "nienormalny" nawet w znaczeniu statystycznym, jako rdzenia "krzywej dzwonowej"]
    3. co w takim razie z rosnÄ…cÄ… moda na defriending z FB, o którym pisze Natalia Hatalska w swoim Trendbooku 2011? skoro spora grupa osób skusiÅ‚a siÄ™ na skasowanie „znajomych” [bo, każdy ma chyba swoja definicje praktycznÄ… tego sÅ‚owa] w zamian z Whoopera [nie zaÅ‚apaÅ‚em siÄ™ poniważ akcja nie objęła nie-miÄ™sożerców]?
    4. czy te miliony użytkowników skoÅ„czÄ… z poważnÄ… depresjÄ… wynikajÄ…cÄ… z zaburzenia ważnych dla nich relacji, gdy jakiÅ› czas po IPO i zdyskontowaniu zysków ten serwis upadnie? nie. dlaczego? to tylko gadżet…

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Åšwiechowski

      ad. 1

      Wykonanie telefonu do dawno niewidzianego znajomego kosztuje czas i pieniÄ…dze – klikniÄ™cie lajka, skomentowanie zamiany na Facebooku kosztuje znacznie mniej, a przynosi podobny efekt. Nie pojawi siÄ™ (tak intensywne) poczucie obcoÅ›ci, gdy spotkacie siÄ™ po pół roku z powrotem na żywo.

      ad. 2

      PiszÄ…c normali, mam na mysli tych którzy nie popadajÄ… w patologie, takie jak wpomniane zastepowanie interakcji w rl za pomocÄ… sm. Nie chcÄ™ definiowac normanoÅ›ci (trudna sprawa) inaczej jak tylko brak patologii, którÄ… zobaczyć, nazwać i napiÄ™tnować jest znacznie Å‚atwiej niż „normalność”

      ad. 3

      Choć FB uÅ‚atwia podtrzymywanie relacji, to potrzebna jest do tego wola użytkownika i wciąż – mniejsze – ale jakieÅ› zasoby czasu. Sam ukrywam aktualizacje wielu ludzi, bo nie ma ani prywatnej, ani zawodowej korzyÅ›ci z przebijania siÄ™ przez ich content. Defriending to wÅ‚aÅ›nie sposób na czyszczenie przekazu.

      ad.4

      Erystyka. FB wspomaga utrzymywanie relacji, ale nie zastępuje rzeczywistego kontaktu. O depresji moglibysmy mówic, gdyby seyjny morderca wykończył mi znajomych, ale nie wtedy, gdy pojawiły się szumy w sieciach komórkowych i trudniej się z nimi porozumieć. Wtedy szuka się innej sieci, albo rezygnuje z cześci kontaktów.

  • Dekard aep Vidhell

    TrochÄ™ filozoficznie… Zgadza siÄ™, iż sieć jest tworzona przez nas, jednak ona również warunkuje nas (takie nawiÄ…zanie do teorii poznania i sporu o uwarunkowania poznawcze: przedmiot a podmiot)

  • h2ols

    @Gniewomir:
    ad1) a czy Twoja uwaga nie jest waluta [oraz aktywnosc, ktora jest profilowana w cenach marketingowych]? poza tym dla mnie cena nie jest tozsama z wartoscia czegokolwiek… nie mam problemu z wydaniem paru PLN’ow na telefony do znajomych, widocznie relacji z nimi nie oceniam w kategoriach pienieznych [tym bardziej, ze sporo czasu krece sie poza Pl, wiec kontakt tym szlakiem jest zdecydowanie tanszy]. poza tym „spotykamy” sie w innych „miejscach”… wiec FB nie ma dla mnie zadnej wartosci
    ad2)skoro uzywasz slowa „patologia” waloryzujesz niebezpiecznie… kto ma ustalic „norme” ktora nie jest patologia? … to raczej kwestia smaku, gustu… dlatego skoro uzywamy takiej kategorii mozna twierdzic, ze uzywanie FB jest patologiczne [co widac min. w dyskursie publicystycznym glownie dotyczacym mlodych uzytkownikow]
    ad3)ale ile w tym „jakosci”, a ile hype’u? przeciez i Ty i ja pamietamy prehistoryczne czasy
    IRC’u i cos mi sie wydaje ze blyskotki w stylu FB jesli „cos dodaja” to tylko ta medialna otoczke, ktora jest narzedziem budowania wartosci FB jako proejktu biznesowego… jest tekst, obraz, linki… nic nowego, co tlumaczyloby wszechogarniajacy zachwyt
    ad4) chodzilo raczej o pokazanie tego, ze FB nie jest narzedziem, ktore odciska na uzytkownikach [mimo tej calej nowomowy w stylu Tribes]jakies szczegolne emocjonalne pietno. jest po prostu kolejnym „nadmiarowym” gadzetem na ktorym sie zarabia. niczym wiecej

  • Sebastian Paszkiewicz

    ProponujÄ™ na spoÅ‚ecznoÅ›ci popatrzeć z innej strony – a mianowicie przemiany pokoleniowej.
    Pokolenie X, czyli dzisiejsi około 30-40-latkowie mają naturalny problem ze zrozumieniem relacji elektronicznych i wirtualnego bytu. Wynika to naturalnie z ich (pół)analogowego środowiska, w którym wzrastali, uczyli się, komunikowali się. Zaaplikowano im radio, telewizje i reklamę jako pigułki normalności i tego nie podważają. Cała reszta jest ewolucją i podlega ocenie użyteczności, sensowności.
    A spójrzcie na pokolenie Neo, czy Y (urodzeni w latach 90-tych). W dzisiejszej Gazecie Wyborczej mówi siÄ™ o presji uczniów na wdrożenie tzw. szkoÅ‚y 2.0, opartej o e-usÅ‚ugi. To fakt, że dzieciaki korzystajÄ… wczeÅ›niej z komórki, smartfona, komputera, konsoli… niż zdążą siÄ™ nauczyć czytać! Dla nich sieci spoÅ‚ecznoÅ›ciowe, komunikacja bezprzewodowa, zabawa w awatary i wszechobecność sieci to standard i fundamentalny sposób na porozumiewanie siÄ™.
    Zatem reasumując, ocena społeczności zależy od wyboru grupy wiekowej :)

    • oli

      Mieszcze sie niestety w tej grupie chyba X juz. Ale korzystam ze wszystkiego co te na Y ;) znajomych mam z X i Y i nie można też tak tego podzielić na dwie grupy w jednej i drugiej znajda się ci co bez sociala nie mogą żyć oraz tym któzy to mogą wsadzić w.. czerń.
      Przed Fejsem u nas byla NK i jakoś nigdy to mi nie imponowalo a Fejs niczym sie wiele nie różni. A jednocześnie jestem bardziej wdrożony w 2.0 niz oni ale bardziej z produktywnej stroni, o której Y czesto nei ma pojecia. Dla mnie Facebook to taki marnowacz czasu nic pozatym, którzy szczerze nie przynosi żadnych korzyści. Gdyby nie znajomi z zagranicy to by mnie tam nei bylo. A tak to tel. i e-mail w zupelnosci wystarcza

  • h2ols

    off topic: sluchalem wlasnie radia z nominalnie rockowa muzyka, na 14 slow prowadzacych 6 to wyraz FB… nie mam wiecej pytan…

  • http://seb2k6.info seb2k6

    Taka ciekawostka… SÄ… osoby, które potÄ™piajÄ… Facebooka i ogólnie portale spoÅ‚ecznoÅ›ciowe ale jednoczeÅ›nie majÄ… tam konto i używajÄ… tych potÄ™pionych przez siebie portali. TÅ‚umaczÄ… siÄ™ tym, że nie majÄ… konta „osobistego” ale „stronÄ™” i nie „znajomych” ale „fanów”. DziÄ™ki temu twierdzÄ…, że sÄ… ponad resztÄ™ bo nie majÄ… konta na facebooku. JednoczeÅ›nie cieszÄ…, siÄ™ jak przybywajÄ… nowi fani strony (czyli użytkownicy tego przeklÄ™tego portalu). Takich to już zupeÅ‚nie nie rozumiem ;)

  • Gam

    A ja jestem inżynierem IT i przestałem używania SM ponieważ uważam, że jeśli z kimś mam mieć kontakt to go mam. Reszta to szum.

  • zooloan2100

    @Gniewomir: polecam jak głos w dyskusji
    http://naukowy.blog.polityka.pl/2011/02/23/orwell-kafka-prywatnosc/

  • http://www.facebook.com/marek.knappe Marek Knappe

    ProszÄ™ wszystkich przeciwników FB o przejrzelnie swojej listy kontaktów w telefonie i zastanowienie siÄ™ ile jest tam osób, do których przydaÅ‚oby siÄ™ zadzwonić (aby utrzymać kontakt) a tego dawno nie robiliÅ›cie bo nie byÅ‚o czasu… ja mam w swoim telefonie jakieÅ› 20 takich osób, mimo, że Å›rednio co miesiÄ…c dwa, przeglÄ…dam takÄ… listÄ™ i dodaje sobie ‘TODO: ZadzwoÅ„ do…’ :)

    FB, a nawet wpisy w stylu, ‘ale impreza, porzygaÅ‚em siÄ™ prawie na klawiature po wczorajszej imprezie w Protectorze’ i tak nam troche mówi o znajomych do których nie dzwonimy, po pierwsze i najważniejsze, że zyjÄ… (i jak klikniemy like to oni też wiedzÄ…, że ja żyje) a po drugie czasem można siÄ™ dowiedzieć ciekawych rzeczy na temat Å›lubów, narodzin dzieci itp.

    Poza tym, SM pozwalaja na dodawnie zdjec, ktore chce sie pokazac szerszej grupie znajomych, czy przeciwnicy FB będą do każdego dzwonić i dyktować linka do zdjęcia ? ;)

    • seb2k6

      Wszystko zależy jakich mamy znajomych. Jedni majÄ… konto ale nic nie piszÄ… tylko „podglÄ…dajÄ…” innych. Drudzy majÄ… konto ale nie chce im siÄ™ nawet tam zajrzeć. Inni nie majÄ… konta bo nie i koniec. Jest też masa ludzi co FB pomyliÅ‚a z YouTube i tÅ‚ukÄ… piÅ„cet linków do teledysków każdego dnia. Co z tego, że wrzucimy na tablicÄ™ link do zdjęć… nie mamy żadnej gwarancji czy ktoÅ› je obejrzy. A jak obejrzy to skÄ…d bÄ™dziemy o tym wiedzieć?

      Do znajomych nie trzeba dzwonić, żeby im dyktować linka. Wystarczy wysÅ‚ać mailem. Wystarczy sobie w kontaktach pocztowych stworzyć jakÄ…Å› grupÄ™ „fejsbuk” czy jak kto chce i po kÅ‚opocie. Wtedy nie musimy siÄ™ zastanawiać czy majÄ… konto na FB i czy na nie wchodzÄ….