62

Rusza zenbox.pl – Nadchodzi następca tradycyjnego webhostingu? Płacisz tylko za rzeczywisty ruch w swoim serwisie

Właśnie przed chwilą swoją premierę miała nowa polska usługa hostingowa – zenbox.pl. Sami twórcy i pomysłodawcy projektu określają ją w jednym zdaniu: – “VPS, Cloud, Dedyk, Shared – zapomnij o tych i innych dziwnych wyrazach. Prosta oferta dla każdego”. Na czym ta prostota miałaby polegać i co tak innowacyjnego w tej usłudze znajdziemy? O to zapytaliśmy Tomasza Fiedoruka. W mojej ogólnej ocenie to hosting, który chce wprowadzić w życie nowy sposób rozliczeń […]

Właśnie przed chwilą swoją premierę miała nowa polska usługa hostingowa – zenbox.pl. Sami twórcy i pomysłodawcy projektu określają ją w jednym zdaniu: – “VPS, Cloud, Dedyk, Shared – zapomnij o tych i innych dziwnych wyrazach. Prosta oferta dla każdego”. Na czym ta prostota miałaby polegać i co tak innowacyjnego w tej usłudze znajdziemy? O to zapytaliśmy Tomasza Fiedoruka. W mojej ogólnej ocenie to hosting, który chce wprowadzić w życie nowy sposób rozliczeń pomiędzy firmą, a klientem, uwarunkowany liczbą odwiedzin, czyli de facto popularnością serwisu. W zależności od jego poziomu zenbox.pl chce zaoferować elastyczną formę płatności za swoje usługi.

Na początek proszę w kilku zdaniach określ, nie wiem nazwij, czym jest lub czym chce być zenbox.pl i czym tak naprawdę różni się od obecnych rozwiązań na rynku?

Czym jesteśmy? Oczywiście firmą oferującą usługi hostingu shared, ale w szerszym ujęciu niż uznaje się to gdzie indziej. U nas klient przez cały cykl życia swojego projektu/strony ma do czynienia z tym samym panelem i pełnym wsparciem BOK-u, nie musi znać się i pilnować tego jaka usługa jest mu w tym momencie potrzebna (czy potrzebuje już “mocy” VPSa itp.). Projektując zenboxa postawiliśmy na nowatorski system rozliczeń w oparciu o to, ilu unikalnych użytkowników (i to tylko realnych, bez robotów wyszukiwarek itp.) będzie posiadać dana strona miesięcznie. Podstawą naszej oferty są rozpiętości od 5000 do 100 000 UU miesięcznie. Każdemu klientowi jesteśmy w stanie zaproponować również indywidualny, o wiele większy plan – zgodnie z jego potrzebami. Aktualnie migrujemy kilka serwisów z 1 000 000 odsłon – górnego limitu po prostu nie ma. Nasza oferta pokrywa zatem oferty shared hostingu od VPS managed po serwery dedykowane. Kluczowe są tu właśnie wsparcie i obsługa.

Dla klienta nie są istotne parametry techniczne: płaci za plan, którego podstawą są odwiedziny potencjalnych klientów, a my zapewniamy mu takie środowisko, które najlepiej obsłuży ten ruch. Z tego powodu również cały czas będziemy usprawniać zaplecze, choćby poprzez wymianę serwerów w każdym cyklu co trzy lata. Zagwarantuje to w ten sposób co najmniej 100% przyrost wydajności. Wyróżnia nas więc prostota i to w każdym aspekcie funkcjonowania firmy i relacjach z klientami (wygodny sposób płatności, support 24/7 itd.).

Skąd pomysł na nazwę projektu? Czy ma coś wspólnego z medytacją?:)

Siedliśmy ponad 2 lata temu ze znajomymi, a obecnie wspólnikami, do stołu i zaczęliśmy się zastanawiać czego brakuje w relacjach firma hostingowa – klient, nie tylko w Polsce. Większość ludzi kupując hosting chce mieć po prostu święty spokój, móc zajmować się własnym biznesem, czy też projektem. Nie chce natomiast poświęcać uwagi na aspekty techniczne funkcjonowania firmy hostingowej. I tak, od słowa do słowa, siedząc przy kawie pomysł z zen sam się nam nasunął. A “pudełko” (z angielskiego “box”) to uzupełnienie naszej oferty o dodatkowe moduły / korzyści dla klienta, które składają się na zenbox.pl. Pełen pakiet, czy raczej – pudełko.

W dzisiejszych czasach ludzie oczekują przede wszystkim produktów typu „out of the box” – takiego, który po wyjęciu z pudełka działa od razu. Przyzwyczaili nas do tego giganci typu Apple i trudno się temu dziwić. W związku z tym celem było stworzenie takiego hostingu – kilka kliknięć i już. Stąd właśnie nazwa zenbox.pl.

No dobrze, przejdźmy już do samej oferty. Uprzedzam, że nie będę łatwym rozmówcą. Nie znam się na specyfikacji serwerów, hostingu, czy jak to tam wszystko działa. Jestem zwykłym klientem, który chce zakupić u was miejsce na swoje serwisy, a zależy mi tylko na tym, by to wszystko po prostu działało, jak do tej pory. Rozumiem, że nastawiacie się również na takich klientów, którzy korzystają już z dostępnych rozwiązań i co więcej są z nich zadowoleni?

Lubię wyzwania, więc jasne. Przede wszystkim odczarujmy pewne obszary postrzegania hostingu, które utrwaliły się przez lata i pogadajmy po męsku.

Wiesz, w zasadzie każdy klient jest zadowolony z obecnej firmy. Przynajmniej do momentu…

  • awarii i sposobu rozegrania tego przez firmę.
  • przekroczenia ukrytych limitów.
  • gdy oferowana usługa nie rozwija się a klient oczekuje więcej.
  • gdy support zawodzi w pomocy.

I, uprzedzając pytanie, jesteś dla nas idealnym klientem. Nie musisz się właśnie znać na aspektach hostingu aby docenić nasze zalety. Zakładamy, że szukasz firmy hostingowej. Pierwsze, co Cię spotyka, to wybieranie limitów: a może dysk – ile GB? A może transfer – jaka wielkość? A może limity CPU – itd. itp. Pamiętajmy o jednym – nie ma mitycznej oferty unlimited / unlimited, każda firma ma tzw. parametry bezpieczeństwa, które są bardziej lub mniej widoczne.

Akurat w naszym przypadku oferujemy najlepszą wydajność środowiska w Polsce. Blisko miesiąc czasu testowało nasze usługi około 100 wyselekcjonowanych betatesterów, którzy właśnie to potwierdzili. Mamy klastry serwerów cache i load balancerów, które umożliwiają nam świadczenie usług na niespotykanym do tej pory w Polsce poziomie. W naszym systemie rozliczeń mamy specjalne bufory bezpieczeństwa dla klientów, które gwarantują pełną wydajność w momentach zwiększonego ruchu, a aby pokazać w pełni nasze możliwości i nasze podejście do klientów, postanowiliśmy nie zliczać w ogóle ruchu z popularnego serwisu Wykop.pl

Nasza oferta opiera się na jasnych i prostych zasadach współpracy z klientami. Przychodząc do nas klient musi operować na czymś intuicyjnie prostym, czyli właśnie na tym ilu unikalnych użytkowników – innymi słowy potencjalnych klientów – odwiedzi jego serwis. Nie musi analizować ile transferu zużyje, czy też ile jego strona będzie zajmować GB na naszych dyskach.

Oczywiście nasza oferta nie jest skierowana wyłącznie do laików. Profesjonaliści docenią konfigurację naszych serwerów (najlepsza wydajność w Polsce) i środowiska, dostęp SSH do swoich kont czy też zintegrowany system statystyk, automatycznie łączący się z wszystkimi domenami na koncie.

Co nas dodatkowo wyróżnia, to postawienie na bezpieczeństwo zarówno klientów, jak i ich danych. Oczywistym rozwiązaniem jest tu GIODO, a ponadto jako jedyna firma na polskim rynku oferujemy darmowy backup z dostępem do niego dla klienta, robiony aż cztery razy dziennie. Wiele firm albo nie udostępnia kopii w takim zakresie, albo robi to z opóźnieniem a już na pewno żadna nie oferuje go tak kompleksowo jak my.

No to porozmawiajmy teraz o kosztach, tych po stronie klienta, potencjalnego Waszego klienta.

Musimy pamiętać, że należy skończyć z porównywaniem samych kwot za plany (i wybierać kto ma najtaniej) a ofertę postrzegać zawsze kompleksowo. 300zł wydane w jednej firmie niekoniecznie dadzą nam takie same możliwości jak 300zł wydane w innej firmie. Obowiązuje tu też uniwersalna analogia znana z rynku motoryzacyjnego: samochody jeżdżą niezależnie czy kosztują 30 000 zł czy też 300 000 zł… ale wiadomo, że komfort, bezpieczeństwo i jakość podróży jest powiązana z marką i tym ile płacimy za dany model. Oczywiście nie chodzi mi tu o pewną skrajność jak np. Ferrari ale dajmy na to solidność Volvo w kontekście podróży naszym Maluchem.

Ustalając ceny naszych planów postanowiliśmy skorelować je z potencjałem twórczym samych klientów. Ktoś, kto tworzy popularną stronę, logicznie rzecz biorąc powinien na niej zarabiać (nie tylko bezpośrednio za pomocą środków takich jak reklamy, partnerzy itp., ale też pośrednio przez tworzenie sieci kontaktów i możliwości rozwoju firmy czy osobistego). Im więcej ma odwiedzin, tym większy potencjał serwisu. Sam dobrze widzisz pracując przy Antyweb, że przychody wyglądają tym lepiej, im większy zasięg buduje serwis, i to jest uniwersalna zasada na której postanowiliśmy oprzeć nasz system rozliczeń oraz relacji z klientami. Czy nasze plany są zatem drogie? Oczywiście nie – poziom kosztów utrzymania serwisu na poziomie 1% potencjalnych przychodów/korzyści to bardzo dobra oferta dla klientów, a i zapewniająca naszej firmie możliwość dalszego rozwoju.

Wszystko ładnie, pięknie, ale porozmawiajmy konkretniej. Cennik pokazuje dość wyraźnie, że opłata za Wasze usługi wzrasta, dość znacznie, przy każdym znaczącym wzroście popularności danego serwisu. Osobiście korzystam u swojego usługodawcy z takiego samego planu, co ten drugi u Was – zenbox 25k za 360 zł. 50 GB pojemności konta (nie wiem, kiedy to wykorzystam do końca) i nielimitowany transfer danych. Szybkość łącza serwera – 1Gbps, gdy przekroczę 1 TB transferu danych mam do końca danego miesiąca rozliczeniowego zmianę pasma przepustowości do poziomu 10Mbps. Mam 3 serwisy, sprawdziłem ich łączny rozmiar (Kod HTML, grafiki i multimedia, skrypty, arkusze CSS) – 312,1KB, 218.42 KB i 469.41 KB, co daje nam 999,93 KB. Wszystkie przy powtórnym uruchomieniu strony przez danego użytkownika pomijają tylko około 20% przy ładowaniu wszystkich elementów, więc słabo zoptymalizowany, ale to dobrze. Sprawdźmy teraz, ile transferu zużyją, by osiągnąć ten limit i spadek szybkości łącza.

Przy 25 tyś. UU – 24998250 KB x 25 000 = 23.84 GB

Pomnóżmy to razy dwa, dla średniej liczby odwiedzin w miesiącu – 47,68 GB i razy dwa, dla średniej liczby odsłon w miesiącu – 95,36 GB

Przy takim transferze obecnie płacę 360 zł (z VAT), tyle co u Was. Szybkość łącza 1Gbps, który stracę dopiero po przekroczeniu 1 TB transferu, a z mojego rachunku przekroczę go dopiero przy 250 tyś UU. Podejrzewam, że wtedy u Was zapłaciłbym około 1000 zł.

Proszę, przekonaj mnie teraz do zmiany usługodawcy i zapłacenia za to samo prawie 3 razy więcej.

Wydaje mi się, że opłata nie wzrasta aż tak znacznie, jak sądzisz. Nadal operujemy tutaj na niskich stosunkowo kwotach (pamiętaj, że mówimy tu o popularnych już w sumie serwisach, a nie anonimowych stronach które odwiedza parę klientów na krzyż w miesiącu). Dodatkowo z myślą o tych klientach, którzy nie chcą wydawać jednorazowo większych kwot przygotowaliśmy najbardziej przejrzysty system na rynku. Niezależnie, czy kupujesz konto na miesiąc, kwartał, pół roku, czy 12 miesięcy, zawsze płacisz tyle samo za miesiąc. Oczywiście, dla tych co wykupią usługę na rok, dajemy w prezencie dwa miesiące gratis. Cennik planów konstruowaliśmy właśnie po to, aby ten system nie sprawiał nikomu problemu. Jasne stawki, wygodne płatności i pokazywanie cen brutto.

Korelację popularność + opłaty uznaliśmy za najbardziej oczywistą i korzystną dla klienta, więc dokładnie tak jest jak piszesz, im większy potencjał Twojej strony tym więcej płacisz. Tym samym nie oczekujemy na start, od raczkujących projektów bajońskich sum, ale jednocześnie już wtedy oferujemy im najwyższy poziom usług, który będzie towarzyszył klientowi przez cały cykl życia przedsięwzięcia. To tak jakby operator komórkowi dawał klientowi na start iPhone 5 (czyli nasze usługi jako całość oferty) do najtańszego planu za 0 zł, a klient tylko wraz ze wzrostem ilości rozmów płaciłby większy abonament za ilość rozmów, a ta jakość rozmów byłaby tak samo wysoka dla 10 minut i 10 000 minut w planie.

Co do Twojego wyliczenia, w grę wchodzi tu kilka aspektów:

  1. Każda strona jest inna, każdej strony klienci są różni. Jedni wejdą i wyjdą, inni przejrzą 3 podstrony a jeszcze inni 20 – za każdym razem wygenerujesz inną ilość transferu.
  2. Nawet jak masz określony target na stronie to zdarzają się różne sytuacje, wrzucisz prezentację 20 MB, filmik itp. – ściągnie 100 osób a może 1000 czy więcej.

To jednak w zasadzie nie jest w ogóle istotne. W obecnej firmie masz takie coś jak parametry bezpieczeństwa (każda firma to ma, nie każdy o tym wie). Gdybyś rzeczywiście nie miał żadnych określonych dodatkowych limitów to masz rację za te 360 zł mógłbyś mieć i 10 TB ruchu i 1mln odsłon … no ale w żadnej firmie nie ma tak różowo. To jest to, na co najczęściej “nacinają” się klienci hostingów shared. Siądą i policzą sobie po tym, co widać na głównej stronie oferty, a tu “niespodzianka” potem i wpadnięcie w limity, o których się wcześniej nie pomyślało, że w ogóle są.

W obecnej firmie możesz ostatecznie uciągnąć te 250 tys. ruchu (zapewniam Cię, że strony będą Ci wtedy chodzić bardzo wolno) … ale możesz i tylko 25 tys., nigdy w zasadzie do końca tego nie będziesz wiedział.

Oczywiście u nas w ofercie też masz określone parametry bezpieczeństwa, ale daliśmy je odpowiednio tak wysokie, abyś musiał się głównie “martwić” o te unikalne odwiedziny. Jako jedni z nielicznych też je podajemy nie starając się chować po gwiazdkach i małą czcionką. Dajemy taki zapas mocy dla klienta, i deklarujemy wzrost o 100% w cyklach 3 letnich, aby klient wiedział, że może spokojnie rozwijać projekt i że współpracuje z nami na jasnych zasadach.

Niezależnie od tego, czy mam do czynienia z przyszłym klientem, czy też kimś zdecydowanym na inny niż nasz produkt, to uczulam aby przed kupnem w jakiejkolwiek firmie pamiętał on o tym, iż nie należy patrzeć jedynie na suche liczby czy wybierać najtańszej oferty. Trzeba dokonywać świadomego wyboru, niekoniecznie ufając fajnym reklamom i promocjom.

U nas nie kupujecie tylko przestrzeni i transferu, ale kompleksową usługę o określonej, wysokiej wydajności. Nie będę ukrywał, że mieliśmy betatesterów z kontem w tej firmie, co masz obecnie. Owszem, na początku było “czemu drożej”, ale to przerodziło się w “o, ale szybko, fajnie. Warto dopłacić”.

„Problemem” (jeśli można to tak nazwać) jest de facto to, że należysz do tej grupy klientów, którzy są ogólnie zadowoleni ze swojej firmy. Nie wykorzystują aż nadto zasobów i z optymizmem patrzą w dalszy rozwój serwisu. Jak już wcześniej mówiłem, różnica między tańszym hostingiem, a droższym/wydajniejszym wychodzi dokładnie wtedy, kiedy byśmy sobie tego nie życzyli. Szybki rozwój, zużycie większej liczby zasobów, niespodziewana awaria itp.. Takich klientów też łatwo potrafimy przekonać a w zasadzie nawet nie musimy tego robić już osobiście, wystarczy że u nas założą konto testowe, zobaczą wydajność, dodatkowe usługi i przekonają się, że mogą mieć jeszcze lepiej niż obecnie i warto za to płacić.

Powiedz, w kwestii tych rozliczeń na podstawie UU, co się dzieje jak w ciągu danego miesiąca, klient “przeskoczy” na wyższy plan lub co gorsza na niższy, czyli spadnie mu znacznie ruch? Co będzie w ogóle podstawą do zmiany planu? Wasze statystyki czy klienta? Jak będziecie rozwiązywać ewentualne spory w tym temacie?

Ogólnie każdy klient może migrować w każdym momencie na plany wyższe / niższe oraz zmieniać cykle opłat miesięczne / kwartalne / pół roczne / roczne. Dla klientów o nieregularnych skokach mamy przygotowany bonusowy pakiet UU (oprócz, oczywiście, np. funkcjonalności niezliczania wejść z Wykop.pl), w wysokości dwukrotnej liczby unikalnych użytkowników wybranego pakietu. Jeżeli zdecydujesz się na plan zenbox 25k z 25 000 unikalnych użytkowników miesięcznie – bonus wyniesie jednorazowo 50 000 UU. Zaczynasz z niego korzystać od momentu, w którym przekroczysz wartość graniczną dla swojego planu – w tym przypadku 25 000 UU w danym miesiącu. Otrzymujesz go po to, abyś miał czas na migrację na wyższy plan lub wykorzystał go na chwilowe wzrosty popularności np. w okresach świątecznych. Te wszystkie dane są wyświetlane u klienta w panelu w przejrzystej formie, a dodatkowo klient dostaje powiadomienia na wypadek skoków czy też zbliżania się do limitu planu.

Co jeśli klient zechce zejść na niższy plan? W sytuacji krótkich okresów rozliczeniowych (miesiąc, kwartał), choć to brutalne, trzymamy się regulaminu, w którym jasno jest napisane, że nie zwracamy kosztów – to standardowa praktyka przy tego typu usługach. W sytuacji, w której mowa jest o rozliczeniu półrocznym, czy też rocznym, kontaktujemy się osobiście z klientem i próbujemy wypracować jakiś kompromis – tak, aby każda ze stron była usatysfakcjonowana.

Co ważne – nigdy nie będziemy blokować kont automatycznie. Po przekroczeniu planu, nasz dział obsługi będzie kontaktował się z klientem (sms, mail, telefon), aby porozmawiać z klientem o sytuacji i dojść do porozumienia czy to chwilowe wahanie, a klient chce pozostać przy swoim planie, czy też może już czas przenieść się na wyższy plan itd.

Podstawą rozliczeń są nasze zintegrowane statystyki zenStats oparte na popularnej alternatywie dla Google Analyticsa czyli Piwiku. Każda domena klienta jest automatycznie włączana do systemu. To też bardzo ciekawa, z punktu widzenia użytkownika, funkcjonalność. W tradycyjnych firmach rozliczanych np. za GB ruchu, klient nie ma możliwości wglądu w to jak wyglądają te dane w czasie i za co tak na prawdę płaci. U nas klient wchodzi do zenStats i, oprócz systemu rozliczeń z firmą, ma tutaj bardzo dokładne statystyki swoich serwisów. Nie musi nawet dodatkowo instalować żadnych zewnętrznych skryptów, takich jak wspomniany Analytics, a dzięki temu, że nasze statystyki nie dołączają do kodu stron plików .js, strona klienta chodzi jeszcze szybciej. Ten system powstał właśnie w takiej formie, aby zminimalizować kwestie nieporozumień i aby był jak najbardziej przejrzysty.

Od 5 czy 7 lat jestem klientem jednego z hostingów, nie pamiętam nawet dokładnie ile, jedyny kontakt z nimi mam co rok przy odnowieniu hostingu i domen. Wszystko działa należycie. Przez cały ten okres miałem ze dwie, trzy drobne awarie z wyświetlaniem skryptów, w czym, w tym samym dniu, pomogła mi administracja, kontakt miałem natychmiastowy. Na swoim koncie testowym w zenbox.pl widzę osobny panel z pomocą, fajne rozwiązanie, od razu z podglądem statusu, ale, że tak kąśliwie zapytam, spodziewacie się wielu problemów użytkowników po starcie usługi? Widziałem też na grupie testowej na Facebooku (również fajny pomysł), wielu obeznanych w temacie testerów miało drobne uwagi. Nie obawiacie się, że mniej obeznani klienci zasypią Was “ticketami”? Wiem, że to nowa usługa, ale też i specyficzna, sami obiecujecie, że oferujecie klientom usługę, z którą będą mieli “święty spokój”, ale początkowe problemy mogą ich przerosnąć, jesteście na to przygotowani?

Trudno nam przewidzieć dokładnie zachowanie każdego użytkownika – mamy takich, których znajomość hostingu wymaga pomocy już przy starcie i na nią mogą zawsze liczyć. Mamy też takich, których problemy są akcydentalne i również rozwiązywane na bieżąco. Biorąc pod uwagę jednak liczebność betatesterów i zgłaszane uwagi, to sądzę, że nie będą mieli znaczących problemów.

Wspominasz o zamkniętej grupie testowej, więc też się na nią powołam: specjalnie zaprosiliśmy możliwie szerokie grono ludzi na każdym możliwym szczeblu znajomości hostingu. W ten sposób mogliśmy poznać reakcje różnych potencjalnych klientów. Jak sam widziałeś – uwagi były drobne. Dotyczyły głównie poszerzenia o dodatkowe, kolejne funkcjonalności, co zresztą sukcesywnie robimy. Błędów samego serwisu skatalogowaliśmy niewiele i prawie 100% z nich było z marszu naprawianych – reszta natomiast potrzebowała trochę więcej czasu, ale albo już zamknęliśmy te zgłoszenia, albo też kończymy prace nad nimi. Zamknięta grupa bardzo sobie ceni możliwości, które oferujemy – widziałeś zresztą, że feedback jest pozytywny i liczymy na ich kontakt. Dlatego też i po zakończeniu betatestów duża część z nich uformowała grupę, której będziemy przedpremierowo prezentować nowe rozwiązania – tak, byśmy mieli pewność, że każdy nowy dodatek do zenboxa będzie strzałem w dziesiątkę.

Nie obawiamy się, że ewentualne początkowe problemy ich przerosną – sami pamiętamy w grupie, jak to było z pierwszym założeniem konta. Było ciężko, ale z pomocą BOK-u lub znajomych udawało nam się zapanować nad kontem. Dlatego też właśnie celujemy w przyjazność usługi – nie tylko zaimplementowaliśmy jasny i przejrzysty panel, ale dołożyliśmy do tego sukcesywnie rozwijaną bazę wiedzy i uruchomiliśmy pełne wsparcie ze strony Biura Obsługi Klienta. Dość powiedzieć, że jeden z testerów Mateusz Ochman, bloger wysłał zgłoszenie o nietypowej i porze i, czym z satysfakcją podzielił się na facebooku, kilka minut później sprawa była już rozwiązana. Wydaje mi się że jego słowa świadczą najlepiej o naszym przygotowaniu. Cytuję: „Niedługo będę polecał pewien hosting. Ale już teraz powiem o czymś co przed chwilą ścięło mnie z nóg. 10 minut temu (godzina 00:04) wysłałem do ichniego Biura Obsługi Klienta prośbę, żeby podkręcili mi parametry. Po sześciu minutach sprawa została załatwiona… :O”.

Czas więc może pochwalić się szczegółami technicznymi. Jak wiele osób zatrudniacie? Ile z nich będzie czuwać nad obsługą klienta? Z jakiego datacenter korzystacie? Jakie serwery, parametry, szybkość łącz, itp?

Dobierając zespół zadbaliśmy o to, by składali się nań eksperci w swoich dziedzinach – począwszy od administratorów, poprzez developerów, skończywszy wreszcie na BOK-u i dziale promocji. Obecnie firma liczy już sobie 10 osób, będziemy się rozwijać ale też chcemy zachować umiar w zasobach ludzkich. Supportem zajmują się obecnie 3 osoby, z doświadczenia administratorzy i programiści, czyli klienci mogą liczyć na konkretną i rzeczową pomoc.

Z Datacenter postawiliśmy na jakość, więc kolokujemy się w jednym z najlepszych datacenter firmy ATM w Warszawie spełniające najbardziej rygorystyczne normy bezpieczeństwa.

Mamy profesjonalne dwuprocesorowe serwery marki IBM o konfiguracji minimalnej: 12 rdzeni CPU (+HT), 128 GB RAM, macierze RAID10 (serwerowych dysków SSD Intela) o wydajności przekraczającej 25 tysięcy operacji na sekundę. Serwery WWW, Baz danych,
Poczty, Backup i DNS (tutaj mamy dodatkowo kilka geolokolizacji) znajdują się na osobnych fizycznie maszynach. W sumie mamy 6 łącz dostępowych zaterminowanych na dwóch routerach działających w trybie redundantnym. Każde łącze jest realizowane na porcie 1000 Mbps. Jesteśmy w stanie przyjąć praktycznie każdą ilość ruchu, niezależnie czy będzie
to 10, 100 czy 1000 Mbps.

Nasze rozwiązania to najlepsze oprogramowanie na rynku takie jak np. 2,5 razy wydajniejszy od Apache serwer LiteSpeed. W celu przyspieszenia działania poszczególnych modułów zamontowaliśmy każdy z nich na osobnej maszynie fizycznej.

Pozostała jeszcze kwestia domen. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do nowych domen za “złotówkę”, w pierwszym roku korzystania, co jest dość istotne przy nowych serwisach, przewidujecie w przyszłości podobny ukłon w stronę Waszych klientów? I kwestia odnowienia, rozumiem, że po roku korzystania z np. domeny .pl zapłacę 80 zł, a nie 100 lub więcej, jak to teraz zwykle wygląda?

Domeny to nie jest nasz core biznes. Jeżeli ktoś faktycznie przede wszystkim szuka najtańszych ofert, to lepiej od razu mu powiedzieć, że u nas takich na razie nie przewidujemy. Tutaj nie ma co na siłę kreować rzeczywistości: jak ktoś ma kilkadziesiąt domen, to wiadomo, że szuka tam gdzie najtaniej bo w szerszej perspektywie przynosi to spore oszczędności. W takich przypadkach wolę być szczery i polecić konkurencję, jak choćby ovh, które faktycznie sprzedaje domeny w bardzo niskich cenach. Tylko oczywiście mówię tu o domenach – po hosting zapraszam do nas. (śmiech)

Wprowadziliśmy domeny dla tych klientów, którzy utrzymują jedną, może dwie domeny i chcą mieć wszystkie usługi w jednym miejscu.

Nie chcemy konkurować z masowymi rejestratorami domen, ale z drugiej strony nie mamy horrendalnie wysokich opłat typu 99 zł netto albo wiązanie umowami na 3 lata. Jak w każdym miejscu naszej oferty, tak samo tutaj opieramy się na uproszczonym cenniku i podawaniem cen brutto.

Co do domen za złotówkę, to pamiętajmy, że zawsze one idą z regulaminami. Może się nagle okazać, że koszt przedłużenia domeny wraz z pozostałymi wspomniana złotówka, wychodzi drożej niż u nas za dwa lata z rejestracją za 20 zł.

W zasadzie to już chyba wszystko. Oczywiście, jeśli chcesz coś dodać od siebie, do naszych Czytelników, to śmiało. Osobiście cieszy mnie, że coś nowego jeszcze się dzieje na tym rynku i to w polskim wykonaniu, nie stoi za Wami jakaś większa zagraniczna firma?:). Będę się przyglądał Waszym pierwszym krokom, niewykluczone, że sam skorzystam z Waszej oferty, raz, że lubię nowe rozwiązanie, dwa, ten pierwszy plan wydaje mi się atrakcyjny cenowo i dostosowany do moich aktualnych potrzeb. Poza tym życzę powodzenia, dzisiaj wystartowaliście, nie oszukujmy się, na trudnym i “ciasnym” rynku, mam nadzieję, że przetrwacie na nim w tym pierwszym okresie, później już powinno być łatwiej, kiedy się już rozejdzie info po sieci, życzę, by były to same pozytywne reakcje:).

Już chyba poczekamy na komentarze pod wywiadem. Nieźle żeśmy, Grześku, pogadali i “wyspowiadałem” się już chyba ze wszystkich aspektów funkcjonowania naszej firmy oraz szczegółów oferty. Jesteśmy w 100% polską firmą i tak pozostanie. Dzięki za życzenia! To kiedy do nas migrujecie? (śmiech)