Po prawie 10 latach kariery marki Sony Ericsson, japońsko-szwedzki koncern definitywnie kończy swoją działalność, przynajmniej w dotychczasowej formie. Udziałowcy spółki wydali wczoraj oficjalne ogłoszenie w sprawie rozwiązania dotychczasowego podmiotu oraz sprzedaży jego udziałów. Przyznaję, że spoglądam na całą sprawę z pewnym sentymentem dla odchodzącej firmy.

Sony Ericsson T300 był moim pierwszym telefonem, który wyposażony był w kolorowy wyświetlacz. Był to również jeden z pierwszych w Europie telefonów, wyposażonych w zewnętrzny moduł fotograficzny o zawrotnej rozdzielczości VGA 640×480. Dzisiaj wydaje się to śmieszne, ale w 2003 roku, był to mój pierwszy cyfrowy aparat fotograficzny, którym zrobiłem całą masę zdjęć. Mogę nawet powiedzieć, że to Sony Ericsson wprowadził mnie w drugą generację telefonów komórkowych.

W latach 2004-2007 Sony Ericsson był według mnie najbardziej innowacyjnym, masowym producentem telefonów komórkowych. Jeśli przyjrzymy się kilku produktom wprowadzonym przez tą firmę do sprzedaży, we wspomnianym okresie, zauważymy, że zapoczątkowały one trendy obecne na rynku po dziś dzień.

Pozwolicie, że posłużę się przykładem z dziedziny fotografii. Moim zdaniem, choć komórki wykonywały zdjęcia już wcześniej, to dopiero Sony Ericsson K750i (2005) pokazał jak telefon komórkowy może zastąpić kompaktowy aparat cyfrowy. Nokia, która posiadała technologię potrzebną do stworzenia podobnego telefonu, straciła prawie rok, eksperymentując z konstrukcjami typu „clamshell” – N90 i N93. Dopiero modele N73 i N95 posiadały zwartą konstrukcję umożliwiają wykonywanie zdjęć w sposób znany z tradycyjnych aparatów.

Dzisiaj wiemy, że rok 2008 to ewidentny początek końca Sony Ericssona. Zaczynają się spadki sprzedaży. Według mnie firma zbyt długo trzymała się Windows Mobile oraz Symbiana, próbując za ich pomocą stworzyć produkt konkurencyjny dla iPhone’a oraz Androida. Zbyt późne wsparcie systemu mobilnego Google niewątpliwie miało wpływ na dramatyczną stratę udziału w globalnym rynku producentów telefonów komórkowych.

W wyniku pogarszającej się sytuacji firmy, Sony Corporation przejęło całość Sony Ericsson, odkupując udziały LM Ericsson. Firma zmienia nazwę Sony Mobile Communications. Tym samym kończy się ponad 10 letnia kariera Sony Ericsson.

Zastanówmy się jednak, czy zmiana nazwy i logo wystarczy, aby uratować firmę?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://dalejlama.blogspot.com DalejLama

    Mam nadzieję, że Sony nie będzie liczyć sobie pieniędzy za markę i będzie oferować dobry sprzęt. To co robi aktualnie Samsung jest dla mnie śmieszne.

    • kris_IV

      A co robi twoim zdaniem ?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000620202288 Piotr Załuski

    SE swego czasu ogłosiło, że przestaje produkować zwykłe komórki i skupia się tylko i wyłącznie na produkcji smartfonów. Czy nowe Sony podtrzyma tę decyzję?

    • Marcin

      A widzisz opłacalny rynek dla nie-smartfonów?

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001226469883 Karim Achi

      @Marcin, ja widzę. Po co mam kupować tel. z dostępem do netu, aparatem, dwurdzeniowym procem pracownikowi, który np. zamiata ulicę i potrzebuje tel., żeby ewentualnie zadzwonić z informacją o tym, że potrzebna jest nowa miotła, bo stara się zużyła? Wydaje mi się, że rynek zbytu na takie telefony nie jest mały i nadal sporo kasy tam leży.

    • Marcin

      @Karim Achi, tak, masz rację i ja to rozumiem. Sam chciałbym „prosty” telefon. Piszę tylko o tym, że producenci smartfonów zmieniają rynek. Dla nich lepiej sprzedać telefon po cenie 800zł zamiast 200 zł, nie mówiąc o cenach rzędu 2500zł.

  • Daniel

    Marcin: A widzisz opłacalny rynek dla nie-smartfonów?

    Widzę

    • Marcin

      Ciekawe, oświeć mnie.

  • Tomek

    Marcin: Ciekawe, oświeć mnie.

    Ja jestem takim rynkiem i wielu nie-geeków, którzy potrzebują TELEFONU. Z dobrą baterią. Nic więcej.

    • Marcin

      Bzdura, nie mów, że nie przydaje Ci się kalendarz, notatnik lub czasami kalkulator.
      Po drugie (nie znalazłem danych z 2011) w 2010 myPhone (nie-smartfony) sprzedał 200 tysięcy telefonów, natomiast sprzedaż smartfonów liczona była w milionach.
      Jak widać mało kogo obchodzisz Ty, jako rynek.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000629233634 Jacek Dziedzic

    Ostatnio kupiłem sobie telefon nie smartfon bo to 2 różne rzeczy :)Starusieńka nokia 6500 bateria trzyma uwaga TYDZIEŃ co dziwne telefon ma kalendarz i kalkulator i nawet budzik ! I koledzy od smartfonów też się zastanawiają nad uwstecznieniem tylko żeby nie ładować swoich super HTC codziennie. Telefony jak najbardziej ale do dzwonienia. Pracuje przy komputerze ale jak mam wieczorem pograć to wolę konsolę. Od muzyki mam ipod’a a jak już zechce być „”mobilny” to kupię tablet na którym coś jednak da się zrobić poza zagraniem w angry birds. Pokazać prezentację czy statystyki klientowi. Bo jednak 10 cali to nie 3,5

  • Eppers

    Jak dla mnie to SE były porażką. Psujący się joystick, wieszająca książka telefoniczna (bądź odpowiadająca po 5 min), ba zwis całego telefonu to troszkę za dużo. Osobiście nie jest to dla mnie wzór do naśladowania.