<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Rozmowa z Kominkiem</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Sun, 27 May 2012 07:37:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: wypadek w pracy z winy pracownika</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-128095</link>
		<dc:creator>wypadek w pracy z winy pracownika</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Aug 2011 22:20:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-128095</guid>
		<description>Masz jeszcze jakieś ciekawe dane? Z przyjemnością sie zapoznam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz jeszcze jakieś ciekawe dane? Z przyjemnością sie zapoznam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: AntyWeb &#124; &#187; Kominek w video wywiadzie z Maćkiem Budzichem!</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-70755</link>
		<dc:creator>AntyWeb &#124; &#187; Kominek w video wywiadzie z Maćkiem Budzichem!</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 08:44:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-70755</guid>
		<description>[...] jednak ktoś naprawdę nie natknął się jeszcze na niego w sieci to zapraszam do przeczytania rozmowy z Kominkiem w roli głównej jaką przeprowadziłem jakiś czas temu. Podczas ostatniej konferencji Community 2009 Kominek chyba [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] jednak ktoś naprawdę nie natknął się jeszcze na niego w sieci to zapraszam do przeczytania rozmowy z Kominkiem w roli głównej jaką przeprowadziłem jakiś czas temu. Podczas ostatniej konferencji Community 2009 Kominek chyba [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: smitu</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67498</link>
		<dc:creator>smitu</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 14:47:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67498</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67155&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@ml76&lt;/a&gt;:
&lt;blockquote&gt;A ja o poproszę więcej. Może idźcie na kawę znowu, czy co tam piją faceci przy takich rozmowach? :)&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
No więcej by się przydało, nie przeczę.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67155" rel="nofollow">@ml76</a>:</p>
<blockquote><p>A ja o poproszę więcej. Może idźcie na kawę znowu, czy co tam piją faceci przy takich rozmowach? :)</p></blockquote>
<p><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
No więcej by się przydało, nie przeczę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: s_Z</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67292</link>
		<dc:creator>s_Z</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2009 17:51:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67292</guid>
		<description>Jestem w miarę wiernym czytelnikiem Kominka od czasu zawalenia się hali podczas Międzynarodowych Targów w Katowicach, czyli już od ponad 3,5 roku.
Wspomniane przeze mnie wydarzenie, niedawny wypadek w kopalni Wujek, reakcja na niego Kominka w jego Kominotkach oraz ten wywiad skłoniły mnie do refleksji. 
To, że Kominek się zmienił wiadomo. Większość czytelników tego bloga uważa ją za zmianę na lepsze. Ja akurat do tej grupy się nie zaliczam. Lubię wulgarny język, byłem zwolennikiem poglądów Kominka, dostrzegałem i zgadzałem się z wytykanymi przez niego absurdami. 
Jego aktualne wpisy dalej uważam za dobre, głównie z powodu dobrego, moim zdaniem, warsztatu literackiego. Jedak uważam, że Kominek zatracił się w swoim dążeniu do stania się członkiem jak on to pisze &quot;branży&quot;. Stał się mało autentyczny i sprzeczny ze swoimi poprzednimi poglądami. Wystarczy porównać komentarze na temat wprowadzenia żałoby narodowej starego i nowego Kominka. Mi w tych nowych wydaje się mniej autentyczny.

A tak przy okazji jestem ciekawy co z wielu tu zachwycających się Kominkiem osób sądzi o okresie, gdy przeszedł on w krainę fantazji (miałem wtedy kilu miesięczny okres przerwy w czytaniu jego &quot;tekstów&quot;). Chodzi mi o okres św. Andrzeja, jego zagranicznych wypraw i poszukiwań swojego poprzedniego wcielenia. Bardzo mnie zastanawia czy on wtedy zwariował, czy po prostu tak sobie pisał głupoty? Myślałem, że to już koniec jego wielkiej, blogowej kariery, ale jednak się podniósł się z kolan.
Zastanawia mnie też fakt, że o ile wspomina o swoim dawnym okresie wulgarnych tekstów i kontrowersyjnych opinii, to nic nie wspomina o czasie literatury fantasy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem w miarę wiernym czytelnikiem Kominka od czasu zawalenia się hali podczas Międzynarodowych Targów w Katowicach, czyli już od ponad 3,5 roku.<br />
Wspomniane przeze mnie wydarzenie, niedawny wypadek w kopalni Wujek, reakcja na niego Kominka w jego Kominotkach oraz ten wywiad skłoniły mnie do refleksji.<br />
To, że Kominek się zmienił wiadomo. Większość czytelników tego bloga uważa ją za zmianę na lepsze. Ja akurat do tej grupy się nie zaliczam. Lubię wulgarny język, byłem zwolennikiem poglądów Kominka, dostrzegałem i zgadzałem się z wytykanymi przez niego absurdami.<br />
Jego aktualne wpisy dalej uważam za dobre, głównie z powodu dobrego, moim zdaniem, warsztatu literackiego. Jedak uważam, że Kominek zatracił się w swoim dążeniu do stania się członkiem jak on to pisze &#8222;branży&#8221;. Stał się mało autentyczny i sprzeczny ze swoimi poprzednimi poglądami. Wystarczy porównać komentarze na temat wprowadzenia żałoby narodowej starego i nowego Kominka. Mi w tych nowych wydaje się mniej autentyczny.</p>
<p>A tak przy okazji jestem ciekawy co z wielu tu zachwycających się Kominkiem osób sądzi o okresie, gdy przeszedł on w krainę fantazji (miałem wtedy kilu miesięczny okres przerwy w czytaniu jego &#8222;tekstów&#8221;). Chodzi mi o okres św. Andrzeja, jego zagranicznych wypraw i poszukiwań swojego poprzedniego wcielenia. Bardzo mnie zastanawia czy on wtedy zwariował, czy po prostu tak sobie pisał głupoty? Myślałem, że to już koniec jego wielkiej, blogowej kariery, ale jednak się podniósł się z kolan.<br />
Zastanawia mnie też fakt, że o ile wspomina o swoim dawnym okresie wulgarnych tekstów i kontrowersyjnych opinii, to nic nie wspomina o czasie literatury fantasy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jednorazowa dawka wiedzy czy prowadzenie &#8220;za rękę&#8221;? &#124; Bartek Popiel.pl</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67235</link>
		<dc:creator>Jednorazowa dawka wiedzy czy prowadzenie &#8220;za rękę&#8221;? &#124; Bartek Popiel.pl</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2009 15:36:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67235</guid>
		<description>[...] i zaprzedanie duszy kiedy tylko pojawi się reklama. Jak powiedział ostatnio Kominek w rozmowie z Grzegorzem [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] i zaprzedanie duszy kiedy tylko pojawi się reklama. Jak powiedział ostatnio Kominek w rozmowie z Grzegorzem [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sir_Elwood</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67179</link>
		<dc:creator>Sir_Elwood</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Sep 2009 20:31:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67179</guid>
		<description>Wywiad naprawdę super! I myślę, że dlatego był fajny, że był to prawdziwy dialog dwóch równorzędnych stron a nie zwykłe odpowiadanie na przygotowane wcześniej i zadane pytania. 
Graty Panowie bo to dobra robota była :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wywiad naprawdę super! I myślę, że dlatego był fajny, że był to prawdziwy dialog dwóch równorzędnych stron a nie zwykłe odpowiadanie na przygotowane wcześniej i zadane pytania.<br />
Graty Panowie bo to dobra robota była :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: tomek</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67156</link>
		<dc:creator>tomek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 23:13:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67156</guid>
		<description>@imie 
fajna analiza. duze dzieki!
pzdr!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@imie<br />
fajna analiza. duze dzieki!<br />
pzdr!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ml76</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67155</link>
		<dc:creator>ml76</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 22:49:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67155</guid>
		<description>A ja o poproszę więcej. Może idźcie na kawę znowu, czy co tam piją faceci przy takich rozmowach? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja o poproszę więcej. Może idźcie na kawę znowu, czy co tam piją faceci przy takich rozmowach? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: imie</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67153</link>
		<dc:creator>imie</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 21:02:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67153</guid>
		<description>@Tomek, w przypadku Google Analitycs współczynnik odrzuceń jest definiowany jako:

Współczynnik odrzuceń to procent odwiedzin tylko jednej strony lub odwiedzin, podczas których osoba opuściła witrynę po zobaczeniu strony wejściowej (docelowej).

czyli nie ma tutaj mowy o UU, a są odwiedziny (wizyty), zatem nie można takich wyliczeń wykonać jakie opisałeś. Interpretacja jest nie właściwa dla takiej definicji bounce jaką przyjmuje Google w swoich statystykach i z jakich zapewne to 81% pochodzi.

A teraz, dzisiaj Kominek nie opublikował żadnej nowej notki, ale kilka tysięcy osób weszło na stronę główną bloga aby to sprawdzić. Nic nie zobaczyli nowego więc wyszli ze strony. Dla dnia dzisiejszego te osoby zrobiły współczynnik odrzuceń równy 100% (a w zależności od tego ile razy dzisiaj sprawdzały (np. rano, południe, wieczór, czyli 3 razy) pomnóżmy te 100% x 3. Więc do miesięcznej wartości bounce, która to jest procentem wejść (jak wyżej w definicji zapisane) doszło tylko dzisiaj kilka-naście tysięcy wejść zero-odsłonowych (tyle ile wizyt, nie UU, wizyt!). Jutro może być to samo, znowu tysiące wejść zero-odsłonowych, aż do dnia, kiedy to Kominek opublikuje notkę. Wtedy będzie już wejście na stronę główną + dodatkowa odsłona nowej notki. Tego dnia współczynnik odrzuceń zaczyna spadać... ale nie ma możliwości aby spadł bardzo, akurat spada do tych 80%. Po miesiącu wszystkei te odsłony są zliczane, te co dały zero-odsłon są wiązane z tymi co dały odsłony, wychodzi nam wtedy bounce dla całego miesiąca.

Wtedy nawet te 80% to dużo, bo taka osoba jaką wyżej opisałem w ciągu tygodnia gdy są dwie nowe notki (i wtedy jej wizyty nie będą podwyższały wskaźnika odrzuceń) to 19 wizyt zero-odsłonowych na 21 wizyt (3 x dziennie przez tydzień), więc jest to 90%.

Jeżeli już na podstawie bounce chcemy coś wywnioskować to w przypadku Kominka należałoby się przyjrzeć temu wskaźnikowi po momencie publikacji nowej notki. Ile osób wchodzących na stronę i widzących nową notkę jej nie przeczyta? pewnie będzie odwrotnie, 80-90% przeczyta. Wtedy będzie więcej i lepiej widać. Wyciąganie wniosków z bounce z całego serwisu i za cały miesiąc bez wiedzy na temat innych wskaźników (np. źródło wejść), charakterystyki strony, nawigacji, itd. mija się kompletnie z celem.

Czasami wysoki bounce oznaczać może, że strona idzie w dobrym kierunku, tj. ludzie znajdują na niej od razu to co szukają i nie muszą klikać, nawigować po stronie. Jakby Kominek miał taki sposób prezentacji treści, że cała nowa notka byłaby dostępna na stronie głównej to by wskaźnik na jeszcze wyższym poziomie był, bo tylko czytacze komentarzy by go pomniejszały.

Dużo zależy od specyfiki strony, np. jakby pajacyk.pl miał &#039;brzuszek&#039; zrobiony w technicznie inny sposób niż aktualnie, tj. bez przeładowania strony po kliknięciu, np. w Ajax to dla tego serwisu bounce by było pewnie na poziomie 99,9%.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Tomek, w przypadku Google Analitycs współczynnik odrzuceń jest definiowany jako:</p>
<p>Współczynnik odrzuceń to procent odwiedzin tylko jednej strony lub odwiedzin, podczas których osoba opuściła witrynę po zobaczeniu strony wejściowej (docelowej).</p>
<p>czyli nie ma tutaj mowy o UU, a są odwiedziny (wizyty), zatem nie można takich wyliczeń wykonać jakie opisałeś. Interpretacja jest nie właściwa dla takiej definicji bounce jaką przyjmuje Google w swoich statystykach i z jakich zapewne to 81% pochodzi.</p>
<p>A teraz, dzisiaj Kominek nie opublikował żadnej nowej notki, ale kilka tysięcy osób weszło na stronę główną bloga aby to sprawdzić. Nic nie zobaczyli nowego więc wyszli ze strony. Dla dnia dzisiejszego te osoby zrobiły współczynnik odrzuceń równy 100% (a w zależności od tego ile razy dzisiaj sprawdzały (np. rano, południe, wieczór, czyli 3 razy) pomnóżmy te 100% x 3. Więc do miesięcznej wartości bounce, która to jest procentem wejść (jak wyżej w definicji zapisane) doszło tylko dzisiaj kilka-naście tysięcy wejść zero-odsłonowych (tyle ile wizyt, nie UU, wizyt!). Jutro może być to samo, znowu tysiące wejść zero-odsłonowych, aż do dnia, kiedy to Kominek opublikuje notkę. Wtedy będzie już wejście na stronę główną + dodatkowa odsłona nowej notki. Tego dnia współczynnik odrzuceń zaczyna spadać&#8230; ale nie ma możliwości aby spadł bardzo, akurat spada do tych 80%. Po miesiącu wszystkei te odsłony są zliczane, te co dały zero-odsłon są wiązane z tymi co dały odsłony, wychodzi nam wtedy bounce dla całego miesiąca.</p>
<p>Wtedy nawet te 80% to dużo, bo taka osoba jaką wyżej opisałem w ciągu tygodnia gdy są dwie nowe notki (i wtedy jej wizyty nie będą podwyższały wskaźnika odrzuceń) to 19 wizyt zero-odsłonowych na 21 wizyt (3 x dziennie przez tydzień), więc jest to 90%.</p>
<p>Jeżeli już na podstawie bounce chcemy coś wywnioskować to w przypadku Kominka należałoby się przyjrzeć temu wskaźnikowi po momencie publikacji nowej notki. Ile osób wchodzących na stronę i widzących nową notkę jej nie przeczyta? pewnie będzie odwrotnie, 80-90% przeczyta. Wtedy będzie więcej i lepiej widać. Wyciąganie wniosków z bounce z całego serwisu i za cały miesiąc bez wiedzy na temat innych wskaźników (np. źródło wejść), charakterystyki strony, nawigacji, itd. mija się kompletnie z celem.</p>
<p>Czasami wysoki bounce oznaczać może, że strona idzie w dobrym kierunku, tj. ludzie znajdują na niej od razu to co szukają i nie muszą klikać, nawigować po stronie. Jakby Kominek miał taki sposób prezentacji treści, że cała nowa notka byłaby dostępna na stronie głównej to by wskaźnik na jeszcze wyższym poziomie był, bo tylko czytacze komentarzy by go pomniejszały.</p>
<p>Dużo zależy od specyfiki strony, np. jakby pajacyk.pl miał &#8216;brzuszek&#8217; zrobiony w technicznie inny sposób niż aktualnie, tj. bez przeładowania strony po kliknięciu, np. w Ajax to dla tego serwisu bounce by było pewnie na poziomie 99,9%.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: x</title>
		<link>http://antyweb.pl/rozmowa-z-kominkiem/#comment-67152</link>
		<dc:creator>x</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 20:09:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=16009#comment-67152</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt; Znam się na trochę na blogach, trochę na mediach, kobietach i paru innych bzdurach&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
Gdybyż to był pojedynczy przypadek...
Sprawny warsztat pisarski i wrażliwość nosorożca?
Teraz bez &quot;brzydkich&quot; wyrazów, ale czy dresiarz bez dresu przestaje być &quot;sobą&quot;?
W &quot;Życiu ukrytym w milczeniu&quot; czytam &quot;jak bolesne może byc dla nas szczęście kogoś, kogo wcześniej darzyliśmy uczuciem&quot;. Zespół psa ogrodnika?
W &quot;Latawcu&quot; reprezentatywne wydaje się zdanie &quot;Nawet E.T. nie wróciłby na swoją planetę, gdyby nie pomoc dzieci&quot;. Owszem, kiedyś spociły mi się oczy jak E.T. się żegnał, ale ten tekst ośmielę się odebrać jako schematyczny. Natomiast to co tam &quot;trzepie w mózg&quot;, to wymowa niektórych komentarzy:
&quot;Mistrzowski tekst! (...) w końcu porusza każdego, a ten kto twierdzi że jest słaby, powinien rzucić się z mostu, bo tylko to mu zostało.&quot;
Nie dla mnie kominkowa percepcja, &quot;społeczność&quot; i orientacja cenzury.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p> Znam się na trochę na blogach, trochę na mediach, kobietach i paru innych bzdurach</p></blockquote>
<p><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
Gdybyż to był pojedynczy przypadek&#8230;<br />
Sprawny warsztat pisarski i wrażliwość nosorożca?<br />
Teraz bez &#8222;brzydkich&#8221; wyrazów, ale czy dresiarz bez dresu przestaje być &#8222;sobą&#8221;?<br />
W &#8222;Życiu ukrytym w milczeniu&#8221; czytam &#8222;jak bolesne może byc dla nas szczęście kogoś, kogo wcześniej darzyliśmy uczuciem&#8221;. Zespół psa ogrodnika?<br />
W &#8222;Latawcu&#8221; reprezentatywne wydaje się zdanie &#8222;Nawet E.T. nie wróciłby na swoją planetę, gdyby nie pomoc dzieci&#8221;. Owszem, kiedyś spociły mi się oczy jak E.T. się żegnał, ale ten tekst ośmielę się odebrać jako schematyczny. Natomiast to co tam &#8222;trzepie w mózg&#8221;, to wymowa niektórych komentarzy:<br />
&#8222;Mistrzowski tekst! (&#8230;) w końcu porusza każdego, a ten kto twierdzi że jest słaby, powinien rzucić się z mostu, bo tylko to mu zostało.&#8221;<br />
Nie dla mnie kominkowa percepcja, &#8222;społeczność&#8221; i orientacja cenzury.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Served from: antyweb.pl @ 2012-05-27 09:59:23 by W3 Total Cache -->
