64

Rozejrzałem się po placówce Poczty Polskiej. Czego tam nie ma!

Szwarc, mydło i powidło - tak można najszybciej podsumować ofertę placówki pocztowej w naszym kraju. Może nie każdej, ale w wielu na półkach sąsiadują ze sobą produkty, które nie wiąże nic. To małe sklepy wielobranżowe, jeżeli czegoś akurat w domu zabrakło, a placówka PP jest blisko, warto się wybrać i sprawdzić - a nuż pracownik znajdzie to gdzieś pod ladą albo w magazynie.

Tomasz pisał wczoraj o ciekawych zmianach w Poczcie Polskiej – w końcu pojawi się opcja płacenia kartą w jej placówkach. Kolega wyraził na końcu wpisu obawę, że przy tej okazji wystąpią jakieś problemy, ale ja nie byłbym tu pesymistą – zakładam, że pracownicy nie będą mieli większego problemu z obsługą terminali. Dało się wprowadzić w Biedronce bez większych (widocznych) perturbacji, da się i w PP. Zwłaszcza, że terminale już tam są. Po prostu używane są rzadziej. W przywołanym wpisie moją uwagę przykuł fragment dotyczący korzyści:

W teorii brzmi to naprawdę nieźle. Szybka płatność kartą to mniejsze kolejki i większa wygoda dla pracowników oraz oczywiście klientów – czas obsługi pojedynczej osoby będzie krótszy. Przedstawiciele Poczty Polskiej spodziewają się też, że rozrusza to handel w placówkach, gdzie od dawna oferta artykułów papierniczych, prasy i nie tylko jest stosunkowo szeroka. Możliwość bezgotówkowego płacenia za paczki za pobraniem ma przełożyć się natomiast na wzrost udziałów państwowego operatora na rynku.

Chodzi mi o rozruszanie handlu w placówkach. Tak się składa, że wczoraj pierwszy raz od dłuższego czasu spędziłem dłuższą chwilę na poczcie. Stojąc w kolejce mogłem się rozejrzeć po lokalu. Towarem zawalone były dwa stoliki, za szybą krył się prawdziwy sezam. Tomasz wspomniał o artykułach papierniczych i prasie. Ja widziałem też kalendarze, książki, puzzle, gry planszowe, kosmetyki, zabawki, słodycze, artykuły higieniczne… A gdy podzieliłem się tym spostrzeżeniem z drugą połówką, usłyszałem, że w innej placówce można też kupić obrusy, świece, koszulki, a nawet globus.

Dużo tego, chociaż zdaję sobie sprawę, że lista jest znacznie dłuższa i ulega modyfikacjom (wedle jakiego klucza?). Oczywiście warto też wspomnieć o usługach – w odwiedzanej poczcie poczytałem o ubezpieczeniu samochodu i mieszkania, na propozycję pożyczki również znalazło się miejsce. A, były też towary i usługi pocztowe… Zastanawiając się nad tym wszystkim, przypomniałem sobie grafiki, jakie PP przygotowała dla mediów i udostępniła na swojej stronie (widoczne w tekście). Tam mamy raczej oszczędną, nowoczesną placówkę. Sklepu wielobranżowego to nie przypomina. Dysonans. Osobiście widziałem więcej takich kiosków niż surowych placówek.

Zasadnicza kwestia: czy mnie ta wielobranżowość przeszkadza? Nie. Sporo ludzi z kolejki coś kupiło z tej szerokiej oferty. Jeżeli jest popyt, to dlaczego PP miałaby z tego nie skorzystać? Ja książki kucharskiej czy kalendarza naściennego nie potrzebuję, ale moi starsi sąsiedzi pewnie się skuszą. A matka odwiedzająca pocztę z dzieckiem kupi mu kolorowankę czy zestaw naklejek. Intryguje mnie jedna, jaki udział w przychodach PP ma ta część ich biznesu? To jakiś mizerny dodatek, czy w ostatnich latach zrobił się z tego niezły interes? Jest jeszcze ważniejsze pytanie: czy PP ma na to jakiś plan, wizję i strategię rozwoju? Skoro chcą rozwijać ten interes…

Sam handel mi nie przeszkadza, ale bałagan już tak. Wczoraj chciałem kupić zakreślacz i mieli go w ofercie, lecz trudno było znaleźć. Gdy rozpoczęły się poszukiwania, przerzucanie innych towarów, opakowań i pudeł, miałem wrażenie, że zaraz znajdą się bursztynowa komnata, rok Linuksa i pieniądze na program 500+. W końcu pojawił się i zakreślacz. Trochę to jednak trwało. Problem tej jednej placówki, panującego w niej bałaganu? Raczej nie – taki już urok urządzania kiosku w placówce pocztowej, w której główna usługa wprowadza pewne zamieszanie.

Powtórzę: sama idea handlu różnymi towarami nie jest zła, trzeba szukać nowych/innych źródeł zysków, warto wykorzystać dostępną powierzchnię. Ale to musi mieć ręce i nogi, funkcjonować wedle jakiegoś planu i schematu. W przeciwnym razie zaraz mogą się tam pojawić haki z kiełbasą, skrzynki z ziemniakami i lodówki z piwem. Wszak ten ostatni towar zawsze sprzedaje się dobrze. Jeśli tak ma wyglądać nowoczesna poczta…

  • mall

    Tak to jest jak trzeba znaleźć każdy możliwy dochód jeżeli trzeba konkurować z kimś, kto niemal nie zatrudnia listonoszy.

  • Zdzisław Dyrman

    Do niedawna w ofercie mieli też słodycze (np. wafelki Grześki za jedyne 1,99 zł /szt) i leki przeciwbólowe i suplementy diety. Nawet listonosz jak przyjdzie do babci z rentą to potrafi wciskać różne dziwne towary i usługi. Ostatnio przyniósł jakaś ulotkę ze zdrapką w której niby można wygrać samochód ale trzeba gdzieś dzwonić i się rejestrować podając swe dane. Albo go zmuszają do takiego marketingu albo sobie dorabia na boku.

    • Z takim przypadkiem jeszcze się nie spotkałem. Ciekawe…

    • Jakub Piesik

      Ten marketing to wymóg góry.

    • Dominik Hundert

      Czytałem że ich zmuszają do tego mają nawet target ile syfu muszą wmusić miesięcznie bo inaczej tną im premie i wypłaty. Znajoma opowiadała (pracowała na poczcie) że nowe osoby musiały same kupować towar nie pocztowy żeby słupki się zgadzały i kierowniczka mogła premię zgarnąć. Słabo. Generalnie przerzuciłem co mogłem na efaktury, płacę przelewami za rachunki, paczki i listy do inpostu a jak kupuję coś w necie to unikam sklepów które nie mają inpostu w ofercie żeby pocztę odwiedzać jak najrzadziej, ręce mi opadają jak widzę przy okienku osobę 20+ z plikiem rachunków w wersji papierowej, przecież obecnie prawie wszystko da się opłacić przez sieć.

    • oiv

      Inpost polecony to DNO. Kolejny raz jakaś przesyłka miała zostać do mnie dostarczona w ten sposób i kolejny raz czekam już ponad 10 dni (status nie zmienia się na stronie inpostu). ŻENADA.
      Paczkomaty są OK, ale inpost polecony to DNO. Zdecydowanie lepiej jest Pocztą Polską wysyłać listy.

    • kofeina

      Ale odbiór w monopolowym o 22 jest spoko ;)

    • Dominik Hundert

      Zgodze się polecone kuleją ale paczkomatami się rechabilituja :)

    • kofeina

      Nie tylko nowe osoby. Kierowniczka tej poczty zapewne też sama kupowała z musu.

  • quirell

    Ja tam płacilem kartą na poczcie już prawie rok temu

    • Ale to nie był standard.

    • Na pewno była to płatność kartą, a nie wirtualna wypłata w okienku z użyciem karty? To się różni w opłatach…

    • barmic

      Dokładnie, ja też kiedyś myślałem że zapłaciłem karta na poczcie, ale jakie było moje zdziwienie gdy później na koncie zobaczyłem prowizję 9 zł.. Za taką właśnie wypłatę jak napisałeś.

    • Mnie za każdym razem jak próbowałem ostrzegano, że jest to traktowane jako wypłata i że w zależności od banku koszt może wynieść od kilku do kilkunastu zł.

  • Kuba

    W placówce do której ja chodzę to nawet zabrali 80% krzesełek żeby postawić jakieś stoiska z gazetami i innymi pierdółkami. Trzeba stać, nie ma zmiłuj. A potem jeszcze ‚to ja pójdę poszukać Pana paczki, a w tym czasie niech się Pan zapozna z naszą ofertą ubezpieczenia mieszkania’. I na odchodne ‚to może jeszcze Panu krzyżóweczkę zaproponuję?’. Kiedy tylko mogę wybieram paczkomaty.

  • mirekm

    Ostatnio jak chciałem zapłacić kartą na poczcie to się nie dało, bo nie ma takiej możliwości. Ale za to w okienku obok mogłem bez problemów wypłacić pieniądze jak w bankomacie. Dziwi tylko prośba o okazanie dokumentu ze zdjęciem na takie same dane jakie są na karcie (imię, nazwisko).

    • kofeina

      Za każdym razem?

  • Jacek Tysarczyk

    Myślę, że miejsce na niepocztowe usługi i towary na Poczcie jest o tyle o ile nie zakłóca i nie wydłuża to obsługi przesyłek. Wprawdzie nie widzę wielu ludzi, którzy kupują te kramikowe towary, ale jeśliby PP chciała zwiększyć obrót towarami w swoich placówkach, to powinno to być oddzielne stanowisko czy okienko. Myślę, że usługi pocztowe są jak układ krwionośny dla kraju, zatem ta część działalności PP powinna być obsługiwana priorytetowo.

    • liścik

      Niech poczta sobie handluje ale niech zatrudnią więcej asystentem tak aby wszystkie okienka były czynnej a nie tylko jedno! Rewitalizują placówki I po co? Jak jest czynnej jedno okienko! Wkładają wszystko tym czerwonym plastikiem , ktoś na tym nieźle zarobił a kilkuletnie marmury wyrzucają.

  • W mojej placówce nawet ta lada która oddziela pracownika od klienta jest zawalona kolorowymi gazetami. Zgadzam się, że to spory bałagan. Crosselling jest OK, ale nie jeśli odbywa się kosztem podstawowej działalności.

  • Adam

    Tyle było jęków, jaki to InPost zły, bo wydaje pocztę pomiędzy mydłem, a powidłem. Poczta Polska robi to samo, kosztuje znacznie więcej, a lamentu jakoś nie widzę. Oj, przydałby się PP kopniak od konkurencji.

  • Pietraso

    A mi ten handel preszkadza, bo stoję w kolejce, chce tylko wysłać paczkę, a muszę czekać 10 min. zanim ktoś znajdzie zakreślacz dla pana przede mną :) Wysłanie listu to ok. 3 min, a te wszystkie usługi dodatkowe to następne 10 min, bo zanim sobie dziecko kolorowankę obejrzy to mija wieczność. Niech sobie to będzie, ale w oddzielnym okienku zupełnie niezwiązanym z PP.

    • DarekPL

      Miałem napisać to samo. Brakuje jeszcze pieczywa i alkoholu i będzie komplet. I jeszcze to wciskanie każdemu klientowi jakiegoś badziewia „-a może gazetkę?” -Nie! Jakbym chciał gazetkę to bym poszedł po nią do kiosku.” Coraz bardziej się irytuję na poczcie.

    • sebaq100

      Idąc tym torem to kielbasa tylko u rzeźnika a piwa tylko w monopolowym ?

    • DarekPL

      To chcesz kiełbasę na poczcie?! Poczta to nie handel tylko usługi. Z racji wykonywanych obowiązków muszę dziennie stać w kolejce na poczcie pół godziny aby wysłać korespondencję. Zamiast starać się skrócić ten czas to oni robią wszystko aby go jeszcze wydłużyć.

    • sebaq100

      Teraz wszystko rozumiem sfrustrowany pracownik firmy x który musi chodzić na pocztę wylewa sw zale w necie . Wystarczy ruszyć Glowa i nie będzie trzeba stać w kolejce poczta polska daje takie moliwosci

    • DarekPL

      Tyś chyba na głowę upadł! Co ruszyć głową? Jak mam inaczej wysłać podpisane dokumenty do klienta jak nie pocztą? Mądrala wszystkie rozumy pozjadał. Na pewno nie jestem sfrustrowany tylko widzę jak poczta się zmieniła przez ostatnie 10 lat i uważam że wprowadzanie do oferty ciastek, gazet czekolad i świec okazjonalnych wydłuża czas oczekiwania w kolejce a jak wiadomo czas to pieniądz. Tam gdzie się da staram się unikać poczty ale są sytuację, że coś trzeba wysłać pocztą bo takie są wymogi urzędowe.

    • Grzegorz

      Wystarczy tylko umowa z pocztą. Zostawiasz, wychodzisz i w ciągu miesiąca masz kilkanaście godzin więcej na odpoczynek, zarabianie pieniędzy czy cokolwiek innego.
      Jeśli muszę, to w sprawach prywatnych chodzę na pocztę tylko wcześnie rano, albo po 19.

    • DarekPL

      Oczywiście że mam umowę z pocztą. Moja poprzednia placówka oferowała taką możliwość. Ostatnio się jednak przeprowadziliśmy i nowa placówka nie oferuje takiej możliwości jak zostawienie listów bez kolejki bo panie oznajmiły że nie mają na to czasu i trzeba stać w kolejce ze wszystkimi.

    • Grzegorz

      Ja bym zwrócił się do opiekuna z ramienia poczty o wskazanie najbliższej poczty z obsługą klientów masowych, bo to przecież bez sensu również dla poczty tracić czas na obsługę klienta umownego przy okienku.

    • jscst

      Tylko jedna uwaga… Ani rzeżnik, ani monopolowy nie ma godności URZĘDU!!!

    • sebaq100

      A nie przeszkadza tobie jak stoisz w kolejce na stacji i chcesz zaplacic za paliwa a ktoś kupuje sobie hod doga.Ludzie jest wolny rynek i każdy sprzedaje co chce !!!

    • DarekPL

      To jest jeszcze bardziej wkurzające. Zamiast zapłacić za paliwo to czekam aż kobitka zrobi Hot Doga klientowi przede mną bo jest tylko jedna pani do obsługi która robi wszystko. Niech zatrudnią osobną pracownicę do gastronomii i będzie git.

    • sebaq100

      A w tesco jak sprzedają lancuchy na opony do jazdy zima i kapustę kiszona to jest git

    • DarekPL

      Ty chyba nie rozumiesz sensu wypowiedzi. Co ma Tesco które w swojej ofercie z założenia ma wszystko do stacji benzynowej której celem nadrzędnym jest sprzedaż paliwa. Zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz bo się tylko ośmieszasz albo próbujesz trollować.

    • SeverianPL

      Odpuść, kolega jest słabszy w wyszukiwaniu analogii.

    • sebaq100

      Co za czasy nie można pogadać swego zdania bo odrazu trolowanie. Napisz do Kaczyńskiego ze nie możesz spać po nocach bo na poczcie można grześki i gazetę kupić

    • jscst

      To jest żenada…

  • DeX

    tak się składa, że rok-rocznie strefa handlowa przynosi coraz większe zyski. W planach maja rozszerzenie tej działalności, chcą konkurować m.in. ze sklepami typu convinience, jak np. Żabka.

    • Marcin Szotmiller

      Ciekaw jestem skąd masz takie informacje…(?)

  • sebaq100

    Stary to ty np w Żabce sie nie rozglądaj bo zawał murowany jak zobaczysz pod jednym dachem chemie do czyszczenia mebli , nabiał, słodycze ,znaczki ,książki ,hod dogi, goraca kawa , prezerwatywy i przesyłkę można nadać ba odebrać tez , kotlecika surowego tez tam kupisz

    • DarekPL

      Co innego prywatny sklep a co innego Państwowa placówka pocztowa która została utworzona do wykonywania usług pocztowych, a która coraz bardziej zaczyna przypominać sklep wielobranżowy.

    • sebaq100

      No tak same rekiny biznesu.

    • DarekPL

      To dlaczego w Bankach nie wprowadzili jeszcze delikatesów? No cudowny pomysł na biznes.

    • sebaq100

      Kawa i batoniki sa.Bo nadal jest dużo frankowiczow :)

    • jscst

      To są umilacze… a nie jakieś źródła dochodów. A jak już chcemy iść tym tropem to jeszcze w tych bankach powinne być miejsca dla świadczenia usług prostytutek, bo dziwnym trafem jestem pewny, że jak markety wejdą na rynek mieszkań to pokoje odpowiednie do tego celu.

    • sebaq100

      Po za tym pytanie z dupy rownie dobrze możesz zapytac a dlaczego w tesco nie orangady w woreczkach o kolorze koperkowym. Takie czasy kolego ze każdy decyduje sam czym sie zajmuje i sprzedaje u siebie i na szczęście nic na to nie poradzisz. Czekaj możesz sie obrazić i nie chodzić do miejsca ktore tobie nie odpowiada

    • jscst

      (…)Takie czasy kolego ze każdy decyduje sam czym sie zajmuje i sprzedaje u siebie i na szczęście nic na to nie poradzisz.(…)

      Poczta Polska to majątek narodowy, więc my też powinniśmy mieć coś tu do powiedzenia… Proponuję referendum w tej sprawie!

    • sebaq100

      Większość placówek to ajencje czyli prywatne. Jak państwowe to się ciesz ze sprzedają bo powiększa się dobro narodowe państwo zarabia

    • jscst

      hahahaha… dlaczego akurat na poczcie urządzają sobie markety, a innych urzędach już nie? A do tego marnują tyle przestrzenii handlowej w pociągach itp. Morawiecki koniecznie musi to naprawić.

    • słabe porównanie – nie chodzi o to, co widzę, ale gdzie widzę.

    • sebaq100

      Dlatego dalem przyklad żabki ,rozumiem ze żabkowy misz masz tobie nie przeszkadza a poczty tak

    • jscst

      Przeszkadza w URZĘDZIE.

    • sebaq100

      Pocztowym ?

    • jscst

      No tak:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Urz%C4%85d_pocztowy

      A jak coś jest urzędem to pewna godność obowiązuje.

  • wnrkrk

    Nie wiem jak u was na poczcie ale na mojej owszem jest płatność karta ale działa to na takiej zasadzie jak wyplata z bankomatu co znaczy ze …. możesz za to zapłacić sporą prowizje. Wszędzie się dało wprowadzić normalne płatności kartą ale nie na poczcie, dla nich opłata intercharge (jakieś 2 grosze z 10zł 0,2%-0,3%) to za dużo więc obarczą tym ciebie!

  • _TB_TB_

    „Rozejrzałem się po placówce Poczty Polskiej…” …i nie dodałem obrazka w nagłówku, więc moja twarz pojawia się jako miniaturka artykułu w feedly ;)

  • maciejlukasik

    W Czeladzi na PP głównej jest kiosk i cepelia wraz z cukierkami, batonami, kubkami dla mamy, dziadka i puzzlami. Jednak, odpowiadając na twoje pytanie: „Zastanawiając się nad tym wszystkim, przypomniałem sobie grafiki, jakie PP przygotowała dla mediów i udostępniła na swojej stronie …” – w Sosnowcu PP główna przeszła remont i wygląda dokładnie jak ta z zdjęciach z artykułu. Więc miejmy nadzieję, że nie będzie tak źle i PP nadal będzie dążyła do tego, aby każda jej placówka wyglądała jak na zdjęciach.

  • Q.

    Dziś wysyłałem dwa listy priorytetem. Czekałem w kolejce 30 min, przy okienku stałem minutę.
    Przede mną zostało obsłużonych 6 numerków, 4 okienkami.
    SZEŚĆ.
    Fajnie, że jest bank, kantor, chrupki, ubezpieczenia, zusomat (?), naklejki, kolorowanki, dodatkowa firma kurierska poczty polskiej i…
    książki (w okienku stał chyba Księżyc w Nowiu – wpiło się w podświadomość, widocznie ktoś to kupuje), pełno książek, książki wszędzie, na okienku, za, obok, zamiast!
    Ktoś wyszedł z założenia, że jak ktoś potrafi pisać listy to i czytać potrafi.
    Rewelacja, odpowiedzialna za to osoba powinna sobie przyznać premię.

    • mall

      Oj tam. Ja widziałem Le Guin i Tolkiena na Poczcie :)

  • Michał Mazurowicz

    Tak jest u mnie mieście łodzi…

  • mongol13

    „(…)zakładam, że pracownicy nie będą mieli większego problemu z obsługą terminali. Dało się wprowadzić w Biedronce bez większych (widocznych) perturbacji, da się i w PP.”
    Żebyś się nie zdziwił. Serio. Za argument wystarczy mi widok tego, co jaśnie panie pudernice wyprawiają u mnie na PP. Dla niektórych nawet wydanie listu to prawie jak zniewaga, całą resztę traktowania klienta, jak śmiecia i jakiś zbędny balast z którym trzeba się użerać pominę, bo robi się z tego smutny żart. Ta… „instytucja” im szybciej pieprznie, tym lepiej i jej w tym gorąco kibicuję. A od kiedy zajęli się też takim januszhandlem, to wybaczcie- burdel tylko się powiększył. Jeśli tylko mogę, to korzystam z InPostu- prościej, szybciej I TANIEJ. I nie traktują cię jak zło konieczne.

  • Piotr Suszycki

    Czego nie ma na Poczcie? Dzisiaj odwiedziłem ich trzy szanowne palcówki, bo miałem po drodze z pracy. W żadnej nie było kopert. Nie jakieś wymyślate, zwyczajne podłużne do wysyłania faktur. Z musu kupiłem takie jakie były. Co się okazało? Znaczków też nie mają. Na każdy list musiałem sam osobiście przykleić dwa duże znaczki i trzy małe. Same drobne nominały. Zmarowany czas i dziadostwo, bo oczywiście musiałem odstać swoje w każdym z tych przybytków. Płatności kartą? teraz? To tylko jakieś dziesięć lat obsuwy i trzy metry poniżej poziomu mułu. Ładny wygląd oddziałów? Spoko. Muł zawinięty w ładny papierek.