federacja
40

Jak nazywa się pierwszy Rosjanin, który stanął na powierzchni Księżyca?

Jak nazywa się pierwszy Rosjanin, który stanął na powierzchni Księżyca? Niestety odpowiedź na to pytanie jest niemożliwa, ponieważ tylko Amerykanie zdołali dokonać takiego wyczynu. Rosyjska agencja kosmiczna się oczywiście nie zraża i obiera strategię bazującą na powiedzeniu „lepiej późno niż wcale”.

Nabór kosmonautów

Właśnie dlatego pierwszy raz od 5 lat Roskosmos ogłasza otwarty nabór na kosmonautów, informując przy okazji, że do 2031 roku rekruci mogą liczyć na misję księżycową, która powinna się zakończyć pierwszym rosyjskim małym krokiem dla człowieka, ale wielkim skokiem dla Rosji. Szansę na zapisanie się na kartach historii zyska co najmniej 6 nowych kosmonautów, ponieważ tyle wynosi minimalna planowana ilość związana z zatrudnieniem nowych ludzi (może się skończyć nawet na 8).

Przede wszystkim zapewniono, że w procesie rekrutacji nie będzie mowy o jakiejkolwiek formie dyskryminacji. Pierwszy Rosjanin na Księżycu może być zarówno czarny, jak i biały oraz nieistotna jest jego płeć. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż należy posiadać wyjątkowo dobre zdrowie. Dodatkowo niezbędna będzie odpowiednia wiedza i doświadczenie, a przy tym sprawna umiejętność komunikowania się w językach obcych. Warto też dodać, iż wiek kandydatów nie powinien przekraczać 35 lat, ich wzrost powinien mieścić się w widełkach od 150 cm do 190 cm, a waga nie powinna przekraczać 90 kg.

Wnioski mogą być składane pocztą lub osobiście i należy pamiętać o dołączeniu 3 fotografii jak do paszportu. Aktualnie Rosja posiada 30 kosmonautów, natomiast najstarszy z nich ma 58 lat oraz rekord w postaci najdłuższego czasu łącznie spędzonego w kosmosie.

Warto również dodać, że w drodze jest nowy statek kosmiczny, który ma zastąpić wykorzystywane do tej pory Sojuzy. Mowa o Federacji, która ma być gotowa do 2021 roku, natomiast pierwszy załogowy lot tego statku kosmicznego miałby się odbyć w 2023 roku. Później będzie można myśleć o obieraniu kursu w stronę Księżyca.

Nie tylko załogowymi misjami człowiek żyje

Chęć wysyłania ludzi na powierzchnię Księżyca zawsze była ekscytującym tematem i tak też pozostanie, natomiast na tym się nie kończą plany Roskosmosu. Co prawda wyścig na Srebrny Glob został zdominowany przez amerykańskich zawodników, lecz jest pewien temat, w którym to Rosjanie poradzili sobie najlepiej, a jest nim badanie piekła.

To dzięki rosyjskiemu programowi Wenera ludzkość mogła zobaczyć zdjęcia z powierzchni planety przypominającej najgorszą wizję piekła. Nikt inny nie zdołał wysłać tam lądowników, które byłyby w stanie działać i przesłać jakieś dane na Ziemię. Rosjanie nie tylko zrobili zdjęcia, ale wykonali też analizy składu gruntu, czy atmosfery. Najdłużej działający lądownik wytrzymał tam 127 minut i była nim wcale nie pechowa Wenera 13.

Roskosmos rozważa kontynuację badań planety Wenus. Współpraca z amerykańską NASA mogłaby zaowocować bardzo zadowalającymi rezultatami, ponieważ jakiś czas temu Amerykanie opracowali elektronikę, która nie psuje się od niewyobrażalnie nieprzystępnych warunków panujących na drugiej planecie od Słońca. Temperatura na Wenus wynosi ok. 460 stopni Celsjusza, a miażdżące ciśnienie ma wartość ok. 90 barów. Trzymajmy kciuki za postępy w badaniach tego fascynującego, choć odrobinę nieprzystępnego miejsca.

Źródło 1, 2