flaga Rosji
17

Rosja rozsiewała fake news na Facebooku. Proceder został ukrócony

Prawie 500 różnorakich stron w platformie społecznościowej Facebook zostało usuniętych po zorganizowanej akcji usługodawcy polegającej na zidentyfikowaniu i zlikwidowaniu złośliwych, nastawionych na rozprzestrzenianie nieprawdziwych informacji kont. Jak się okazuje, Rosjanie uwielbiają wręcz atakować Facebooka w ten sposób.

Portal społecznościowy Zuckerberga już wcześniej wprowadził nieco usprawnień do mechanizmów wykrywania oraz zapobiegania rozprzestrzeniania nieprawdziwych informacji. Bardzo pomocnym w tej kwestii okazał się być machine learning, za pomocą którego to sztuczna inteligencja jest odpowiedzialna za odnalezienie i „zamarkowanie” potencjalnie niebezpiecznego konta. Wtedy do głosu dochodzi człowiek i to on ostatecznie weryfikuje wyniki działań maszyny. Jeżeli alert zostanie potwierdzony, przechodzi się do kolejnych kroków.

Facebook przyjrzał się reklamom kupowanym na Facebooku. Nierzadko, materiały zawierające nieprawdziwe informacje są dodatkowo promowane dzięki płatnym mechanizmom obecnym w platformie Zuckerberga. Jeżeli chodzi o tę sprawę, oszacowano iż do rozsiewania fake news wykorzystano 3000 reklam na sumę 100 000 dolarów. Te zaś były powiązane ze wspomnianymi wyżej niemal 500 stronami, które miały za zadanie prowadzić działania dezinformacyjne. Adresy IP co prawda wskazywały na amerykańskie lokalizacje, ale język użytkownika był ustawiony jako rosyjski. Między innymi to pozwala Facebookowi twierdzić, że Rosja bardzo aktywnie włącza się w przedsięwzięcia mające na celu rozprzestrzenianie nieprawdziwych newsów w sieci.

fake news scrabble

Co Rosja chce osiągnąć przez takie działania?

Facebook przyjrzał się, jakich tematów dotykano w ramach zamkniętych już obecnie kont. Okazało się, że nie zajmowały się one wyborami prezydenckimi w USA – wiadomo jednak o innych działających w konkurencyjnych dla Facebooka platformach społecznościowych. Wiadomo jednak, że ich twórcy bardzo często dotykali tematów politycznych, gdzie kwestionowało się obecnie popularne wartości – tolerancję, prawa osób LGBTQ, a także rozsiewano nieprawdziwe dane na temat dostępu do broni. Wszystko to miało na celu zasianie wątpliwości w użytkownikach platform społecznościowych po to, aby doprowadzić do dalszego rozpadu obowiązujących systemów ideologicznych.

Mamy więc do czynienia z nowym rodzajem uprawiania propagandy. Wcześniej wiele mówiło się o tym, że media społecznościowe wspierają wolność słowa, pluralizm. Okazuje się jednak, że jest to miecz obosieczny – tym groźniejszy, im więcej do powiedzenia mają same media społecznościowe. To z pewnością nie pierwsza i nie ostatnia sytuacja, w której dowiadujemy się o aktywnych działaniach mocarstwa w internecie, które mają na celu destabilizowanie sytuacji politycznej. Mimo braku przyzwolenia Facebooka na takie praktyki, proceder będzie uprawiany dalej i to z pełnym powodzeniem. Wszystko to dlatego, że użytkownicy internetu często nie mają odpowiednich kompetencji, które pozwalają im na weryfikowanie informacji znalezionych w internecie. W efekcie tego – są w stanie uwierzyć dosłownie we wszystko, o ile będzie to zręcznie podane.

  • „Facebook przyjrzał się reklamom kupowanym na Facebooku”.

    • Singollo

      Pewnie są sprzedawane automatycznie. Zresztą, zazwyczaj trzeba przeanalizować kilka(naście/dziesiąt/set) przypadków, żeby dostrzec jakąś regularność.

    • Piotr Potulski

      Reklama na FB to płacenie, zeby twój post pokazywał się trochę częściej. Takich transakcji są miliony. Zresztą większość sieci reklamowych bardzo pobieżnie przygląda się treściom, a ręczna recenzja to raczej wyjątek niż reguła. Zresztą nawet na teoretycznie „porządnych” stronach trafiają się jakieś szity w postaci banerów straszących „masz wirusa”

  • doogopis

    W polityce to normalna rzecz! Podpuszczą ludzi durnymi wiadomościami a ci mają przeżywke!

  • Alot

    Bardzo dobrze się stało.
    Przecież nie od dziś wiadomo, że facebook jest wiarygodnym źródłem informacji.

  • Farcoran

    To, co napiszę, będzie trochę wyrwane z kontekstu, ale czy nie uważacie, że przeskok od „…500 stronami, które miały za zadanie prowadzić działania dezinformacyjne. Adresy IP co prawda wskazywały na amerykańskie lokalizacje, ale język użytkownika był ustawiony jako rosyjski.” do „Rosja bardzo aktywnie włącza się w przedsięwzięcia mające na celu rozprzestrzenianie nieprawdziwych newsów w sieci.”, a później „Rosja rozsiewała fake news na Facebooku.” to trochę zbyt wiele? Zwłaszcza w artykule, który dotyka tematu rzetelności informacji w internecie?

    • Damian Borowczyk

      Też na to zwróciłem uwagę. Nie trzeba rozprzestrzeniać fake newsów, żeby zasiać zamęt. Kontrowersyjne fakty jak najbardziej się do tego też nadają.

    • lanister

      Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że rusek zmienił IP, niż amerykaniec język :D Ale oczywiście pełna zgoda co do Twojego komentarza.

    • Alot

      Spójrz na to co napisałeś, potem na nazwisko autora, potem jeszcze raz na to co napisałeś…

      W moim osobistym rankingu kiepskich autorów, pan Szczęsny nawet się nie mieści… puka od dołu od wielu miesięcy. Zresztą wielu ludzi wchodzi czytać jego teksty dla rozrywki, bo wartość zerowa.

    • Krzysztof Kalinowski

      Nie no- czasem są rzeczy nielolcontentowe. Acz fakt -mój ulubiony chyba był o „oszukujących wagach w hipermarketach” :D

  • Falborg

    Streszczając artykuł. Facebook walcząc z propagandą potwierdza, że sam jest narzędziem propagandowym. Facebook stał się miejscem weryfikacji informacji dostępnych w ogólnych mediach. Dzięki temu ludzie doszli do tego, że 99% mediów sieje propagandę. Więc zagrożeniem dla obecnie istniejącego, socjalistyczno-lewackiego świata zachodniego jest sam Facebook. No i coś z tym trzeba robić. Więc robi się takie rzeczy.

  • Peter Maciejko

    Chwila, język konta był ustawiony na rosyjski – to ma być dowód że robi to Rosja? Brzmi absurdalnie, sam to wymyśliłeś czy Facebook tak stwierdził? Mówiąc Rosja masz na myśli cały naród lub rząd. Natomiast język rosyjski jest używany również przez mieszkańców wszystkich 14 pozostałych republik ZSRR.

    Jeśli nie stwierdził tego Facebook tylko to Twoja nadinterpretacja to w tym momencie dopuszczasz się oszczerstwa, a Twój wpis o fake news sam staje się fake newsem.

    Czy ktoś na Antyweb usuwa takie fake newsy jak ten powyżej?

    • aa

      Ruskie trole nawet tu czuwają no chyba żeś glupi?

    • Peter Maciejko

      W przeciwieństwie do Ciebie podpisuje się imieniem i nazwiskiem żałosna imitacjo człowieka.

  • Mam nadzieję, że nie zbanują ASZ Dziennik ;)