163

Rok 2016 będzie rokiem… Ubuntu?

Rok/dekada/epoka Linuxa już jest. Odrobinę naciągając fakty można uznać, że to, co siedzi w dużej części smartfonów na świecie jest w pewnym sensie Linuxem. No, dobra. Ubuntu na komputerach, tabletach i smartfonach – Canonical od pewnego czasu z większą lub mniejszą dynamiką chcę wkroczyć na rynek ze swoim ekosystemem. Przymiarki były, debiuty były, sukcesów brak. Tymczasem Canonical zapowiada: „to nie jest nasze ostatnie słowo”. Ubuntu […]

Rok/dekada/epoka Linuxa już jest. Odrobinę naciągając fakty można uznać, że to, co siedzi w dużej części smartfonów na świecie jest w pewnym sensie Linuxem. No, dobra. Ubuntu na komputerach, tabletach i smartfonach – Canonical od pewnego czasu z większą lub mniejszą dynamiką chcę wkroczyć na rynek ze swoim ekosystemem. Przymiarki były, debiuty były, sukcesów brak. Tymczasem Canonical zapowiada: „to nie jest nasze ostatnie słowo”.

Ubuntu bardzo, ale to bardzo lubię. Kilka lat temu, jeszcze na ciężkiej, stacjonarnej maszynie gościł na oddzielnym dysku Linux, który uzupełniał pewne braki Windowsa. W wielu aspektach obsługa Ubuntu była dla mnie dużo bardziej przyjazna, system wydawał się być nierzadko „lżejszy” od i tak całkiem udanego kobylątka, jakim był wtedy Windows 7. Bywały takie dni, że większość mojej pracy odbywała się właśnie na Linuksie. Pośrednio z powodu standaryzacji oprogramowania na uczelni i głównie z powodu mało przyjemnego wyzionięcia ducha przez komputer do Linuxa nie wróciłem. Czasami żałuję.

Ubuntu na 200 mln urządzeń

Do końca 2015 roku. Odrobinę ta obietnica Canonicalowi nie wyszła. Ubuntu miał wyjść poza komputery osobiste i opanować rynek smartfonów oraz tabletów wychodząc wcześniej z pomysłem, który przysposobił sobie potem Microsoft. Nie dość, że Ubuntu na każdym urządzeniu miał proponować różne warianty jednej aplikacji (ze względu na wielkość ekranu i specyfikę metody wprowadzania komend). Dodatkowo, urządzenia mobilne miałyby być zdatne do podłączenia do… zewnętrznego ekranu, klawiatury i myszy… przypomina Wam to coś? Continuum?

W zderzeniu z rzeczywistością, pomysł Canonicala wziął w łeb – urządzenia nie oferowały odpowiedniej wydajności, ostatecznie nie udało się w jakikolwiek sposób zagrozić którejkolwiek platformie mobilnej. System Canonicala miał kroczyć tą samą drogą, co inne platformy – zapewnić mobilną alternatywę, aby zachować przenikalność ekosystemu, spójność i dostęp do jednakiego zestawu usług na każdym urządzeniu. Powiem Wam szczerze, że nieco ubolewam, że się nie udało. Być może wtedy, gdy Canonical głośno mówił o swoich planach było już nieco za późno na uszczknięcie czegokolwiek z mobilnego tortu. Canonical musi wiedzieć, że nie udaje się to nawet o wiele większemu Microsoftowi, który wprost pali w piecu dolarami po to, by Lumie jakoś się sprzedawały. Co z tego wychodzi? Jak na razie nic szczególnego.

A tak w akcji wygląda redefinicja wizji Canonicala na przyszły rok. Telefon podłączany do zewnętrznego monitora, klawiatury i myszy. Tablet (ja tam widzę „coś”, na czym wcześniej pracował Windows 8.1/10), który zgrabnie odpowiada na zmianę scenariusza wprowadzania komend. Przyznajcie, że wygląda to całkiem ciekawie. Trudno mi jednak obecnie wypowiedzieć się, czy rzeczywiście interfejs nowego Ubuntu będzie oferował najlepsze możliwy komfort użytkowania na każdym urządzeniu. Pod tym względem przez Ubuntu jeszcze sporo pracy. Świetnie wyglądałaby tutaj idea „aplikacji uniwersalnych”, gdzie w ramach napisania dosłownie jednej propozycji – można z niej korzystać na każdym rodzaju sprzętu.

Będę obserwował Ubuntu – Canonical jak widać ma jeszcze sporo do powiedzenia. Jednak obawiam się, że może stać się tak, jak zawsze. Kupa szumnych zapowiedzi, pompowanie balonika, rozbudzanie nadziei, a potem… wielkie rozczarowania. Tych Ubuntu już powinno wystarczyć. Jeżeli tylko Canonical odpowiednio za to się zabierze… Microsoft będzie mieć ciekawego konkurenta. Takiego, jakiego bym się jeszcze chwilę temu nie spodziewał.

  • RA

    Szczesny, juz wole zebys blaznowal z Microsoftem niz o rzeczach, o ktorych nie masz zielonego pojecia.

  • chudek

    I rok windows na urządzeniach mobilnych ;)))

    • Marx

      Zadaniem OS jest nie przeszkadzać i sprawnie uruchamiać programy. Jeśli te dwa warunki są spełnione to mi osobiście obojętne jaki system jest pod maską. Działania Ubuntu sa oczywiście skazane na porażkę, bo mimo iz lubie i używam Linuksa od lat, to oprogramowania na ten system jest po prostu za mało. Podobna lecz odwrotne jest sytuacja na smartfonach – ilość softu w sklepie Google i Apple wielokrotnie przewyższa to co ma WP, a to wprost przekłada się na zainteresowanie platformą.

      Pierwszym wyborem programistów gier są konsole.
      Pierwszym wyborem programistów desktopu jest Windows.
      Pierwszym wyborem programistów smartfonów jest iOS.
      Ubuntu w żadnej z tych kategorii nie jest nawet w czołówce, a są to najpopularniejsze dziedziny oprogramowania.
      Linux jako taki daje jądro do Androida (ale to nadal nie ma nic wspólnego z Ubuntu), jest na serwerach (ale też raczej nie Ubuntu) i na wielu sprzętach (TV, dekodery itp) – ale to też nie Ubuntu.
      Ubuntu to margines jeszcze mniejszy niż WP – więc pisanie o „roku Ubuntu” to po prostu śmiech na sali.

    • programista

      Pierwszym wyborem programistów web aplikacji jest Ubuntu
      Pierwszym wyborem serwera w chmurze jest Ubuntu

      To wystarczy, żeby mówić o roku Ubuntu.

    • Marx

      oba stwierdzenia są nieprawdą (pokaż jakiekolwiek statystyki).
      Do chmury wybiera się inne dystrybucje (poczytaj np o OpenShift), a webowi programiści muszą być zgodni z IE/Edge i od Windows nie uciekną. Zresztą akurat webowe aplikacje można programowac na czymkolwiek i Ubuntu nie daje tu żadnej przewagi.

  • misiekmr

    Linux na każde dziecko :)!

    • Humory dopisują przy Wigilii. ;)

    • Nie inaczej. Nawet przepychanek jakoś mniej :-)

    • Tu cię dorwałem!
      Słowo ,,Linux” się odmienia!
      M. Linux
      D. Linuksa
      C. Linuksowi
      B. Linuksa
      N. z Linuksem
      Ms. o Linuksie
      W. Linux!
      Ty się pilnuj bo za taką zniewagę jak cię pingwiny dorwą…
      Ubuntu ma uniwersalne aplikacje. Każdy pakiet jest kompilowany do x86 jak i ARM. Stawiając Ubuntu na np. raspberry masz wszystkie pakiety ze zwykłego.
      Aha, Linux ma 100% udziałów w Korei Północnej.

    • Linus Torvalds

      Czekaj, ja go dorwę!

    • Przeproś wuju za nvidię!

    • Linus Torvalds

      Dobrze im powiedziałem, wreszcie się wzięli do roboty!

    • Linuxa, Linuxowi też jest poprawnie. No elo

    • Rada języka polskiego jako pierwszy sposób podaje pisanie z -ks i tak przyjęło się robić.

    • pixell

      W wołaczu też linuxie – wiele rzeczowników rodzaju męskiego ma wołacza równego w formie miejscownikowi.

    • mirosław borubar

      Pisze się Linuksem a nie Linuxem. Pała z języka polskiego.

      Wesołych Świąt:)

    • Juras

      + 500 zł (czy ile tam winda kosztuje) na Windowsa 10

    • Wreszcie jakiś plan, który da się zrealizować!

    • Jądra będą się masowo kompilować :)

  • Maciek

    2016 będzie rokiem Linuksa.

    xD

    • Roku Linuksa…nie będzie nigdy :-) Poważnie :-) To świetne hasło, ale istnieje tylko jedna rzecz, dzięki której Linux przejąłby rynek desktopów – w ciągu wspomnianego jednego roku, Roku Linuksa oczywiście.

      Mianowicie: Microsoft musiałbym oznajmić, że zamyka interes :-) W innym przypadku to powolna, choć trwała ewolucja Linuksa, rozłożona na wiele lat.

    • Adam

      W pewnym sensie „rok linuxa” obserwujemy już dłuższy czas. Tyle, że nie na komputerach a na rynku mobilnym. Nie wiem czy wiesz ale android (czyli najpopularniejszy OS mobilny) jest dystrybucją linuxa właśnie

    • Jak najbardziej – używam Linuksa od 10 lat, i nie zanosi się na zmianę :-) Androida również używam, choć prawdę mówiąc, jestem fanem nieodżałowanego Symbiana ;-P

      Linux dawno trzyma największy kawałek rynku – praktycznie dominuje poza desktopami. Tylko hasło Roku Linuksa ciągle zostało, a ono jest niemożliwe do spełnienia, nie w ciągu jakichś magicznych 12 miesięcy :-)

    • Maniiiius

      Symbian… Pamiętam jak ludzie zarzucali mi, że ciągle jestem na GG. I mało do kogo trafiało, że ono działa w tle na telefonie :)

    • To samo u mnie na k770 :)
      I pomyśleć że ten telefon lepiej trzymał aplikacje w pamięci niż obecne WP…

    • Maniiiius

      Prawda. Z WP pod tym względem są same problemy.

    • Mówi się że biorąc pod uwagę całkowity globalny rynek wszystkich systemów na wszystkich urządzeniach Linux zostawia Windowsa daleko w tyle.
      I faktycznie, licząc serwery, routery i inne duperele jest to realne.

    • zakius

      wszystkie systemy mobilne poza iOSem, windowsem i większością (choć nie wszystkimi zapewne) systemami featurefonów to linux

    • Jonny

      ios to unix więc ma więcej wspólnego z linuxem niż ci się wydaje ;)

    • zakius

      ale jakby nie patrzeć nim nie jest

    • Dima Noizinfected

      Android nie jest DYSTRYBUCJĄ Linuxa. To osobny system pracujący wirtualnej maszynie DalvikVM która po prostu odpala sie na linuxie, i linux świadczy jej warstwe abstrakcji do komunikacji ze sprzętem i pamięcią, i uruchamia ją – it’s all. Tak to osobny system w javie

    • Linux spełnia swoją rolę- pośredniczy w komunikacji softu ze sprzętem także Android jest Linuksem.
      Z resztą sam Linus to potwierdził.

    • Pluto

      Dalvik to do kit kata, teraz jest art.

    • Bartek

      Czyli robi dokładnie to, co w każdej dystrybucji? Jest kernelem? Android jest distro Linuksa takim samym jak Ubuntu czy Arch

    • Jonny

      nie, te dystrybucje nie potrzebują wirtualnej maszyny by współpracować z jądrem ;)

    • Bartek

      Jesteś pewny, że system (a nie tylko aplikacje) uruchamiają się na maszynie wirtualnej?

      https://source.android.com/source/index.html

    • adad

      Przestań pierdo***. Takie herezje. Android to typowa dystrybucja Linux jak każda inna. Linux robi co ma robić, jest kernelem, Google i spółka dorzuca odpowiednie sterowniki, na tym stoi Dalvik łan globalnie i łan per aplikacja. Dziękuję do widzenia.

    • A systemy wbudowane? To niemal zawsze Linux. A boom na raspberry pi? To miliony użytkowników.

    • gość

      Linux przejął rynek desktopów 21 wieku. Desktopem dla kilku miliardów ludzi jest smartfon i phablet.

    • Linus Torvalds

      Rok Linuksa trwa nieprzerwanie od 1991 roku i z roku na rok jest coraz lepiej.

    • Pluto

      Zastanawiam się właśnie, który to już rok linuksa. Powiedział bym, że nieprzerwanie zdobywa coraz bardziej rynek. Mówi się, że głównie za sprawą Androida a ja dodam, że też serwerowy. Serwerów przybywa, na dużej większości działa Linux, wspomniane Ubuntu (LTS), jego ojciec Debian i inne.

    • Linus Torvalds

      Atakujemy na wszystkich frontach! Mamy coś czego nie ma Microsoft- multiplatformowość i możliwość dostosowania pod każde hw! Nikt nas ku#wa nie pokona!

  • Biotrek

    Od razu dopiszcie 2016, 2017 i tak do 2100 i będzie na jakiś czas spokój :)

    • Linus Torvalds

      Zgadza się. Z roku na rok Linux coraz mocniej monopolizuje rynek, może lepiej to uciszyć.

  • borysses

    Canonical konkurentem M$? Canonical który zarobił 25 x mniej niż RedHat i 4 x mniej niż SUSE?

    • To ciekawe- prawie nie zarabia a w wielu aspektach tworzy system lepszy od MS.

    • Pluto

      Lepszy to pojęcie bardzo względne, zależy od użytkownika.

    • Wydajny, stabilny, bezpieczny, przemyślany…
      Owszem, takie wspaniałości jak menadżer pakietów to element każdej Linuksowej dystrybucji ale nie da się ukryć że sami też sporo zrobili.

    • Bartek

      Mieszasz pojęcia i masakrujesz logikę.

    • Cóż, to ani trochę nie jest logiczne

    • Bartek

      Na czym zarabia Cannonical, a na czym MS?

    • Canonical? Na dodatkowym wsparciu, na żebraniu itp.
      MS? Jeśli chodzi o Windowsa to głównie na licencjach, biznes korporacyjny to inna historia.

    • Bartek

      Czy sprzedawanie wsparcia dla raczej niszowego systemu przynosi tyle pieniędzy, co sprzedawanie najpopularniejszego + softu na niego (Office)? I tym samym, czy dalej widzisz tu coś nielogicznego?

    • Tak, nielogiczne jest to że firma która prawie nie zarabia (a tak właściwie jest ciągle pod kreską) stara się bardziej niż korporacja zarabiająca miliardy.

    • Bartek

      Nielogiczne jest, że dobrzy ludzie ratujący zwierzęta są biedniejsi, niż właściciele firm farmakologicznych zarabiający miliony na windowaniu cen leków?

    • Mam na to swoją teorię- to ile ma się hajsu zależy od tego jakim jest się sku*wysynem.

    • sda

      Ani jednego nie zauważyłem. W zastosowaniach domowo/biurowych/pracy Winda wygrywa, przepraszam za szczerość. Office, CAD, Photoshop, VS i mnóstwo innych programów nie ma na Ubuntu, a ich odpowiedniki są często rzędy gorsze albo gorzej wykonane. Ponad to Windows 10 jest dosyć stabilny, z wyglądem co raz lepiej, bezpieczeństwo to kwestia sporna ale jest jakaś tam poprawa.

    • Czyli sam system jest gorszy bo nie ma na niego jakiś konkretnych programów? Nie, obecność konkretnych programów nie jest cechą systemu.
      Win10 stabilny? Wali BSoDami lepiej niż pierwsza wersja WinXP. Przed świętami trafił do mnie laptop z uwalonym Win10. Skończyło się na powrocie do win7 i odradzeniu aktualizowania do Win10.

    • mongol13

      Cechą może i nie, ale za to dużo mówi o podejściu do takiego systemu. Można sobie zaklinać rzeczywistość, że ‚linux uber alles’, ale nie zmieni to faktu, że jak człowiek od małego był nauczony pracować na windowsie, a potem poszedł do pracy i musiał korzystać z choćby tego CADa, to zapomnij, że się nagle przerzuci na coś, co nie tylko nie pozwala mu używać jego podstawowego narzędzia pracy, ale i zaraz po instalacji strzela w ryj problemami typu „wifi nie działa i %%% ci w $$$”. Podobnie z programami księgowymi. Uprzedzam, bo już kiedyś widziałem podobny temat- instalacja wirtualek czy wine’a (chociaż ja preferuję określenie łajna) to nie jest „solidne załatwienie sprawy”, tylko bycie ślepym i proszenie się o problemy.

      Sprawa jest prosta- linux nadaje się bardzo dobrze na smartfony, routery, firewalle, serwery i w takim kontekście można mówić o roku linuxa, ale desktopy? Nigdy w życiu, to nie przejdzie, bo ludzie na to nie pozwolą, za dobrze im się pracuje na windowsie.

      PS- tak, Win10 jest stabilny. Korzystam tak w domu, jak w pracy, od kiedy miałem możliwość przeniesienia się i ani razu nie miałem nawet zacinki. I z całym szacunkiem, ale jak twoja naprawa naprawdę wyglądała tak, że stwierdziłeś „a nie wiem o co chodzi, lepiej tego nie instaluj”, to lepiej się za naprawy komputerów nie zabieraj w ogóle.

    • Jeszcze raz powtarzam- brak programu nie jest cechą systemu. Cechą systemu jest to że potrafi bezproblemowo działać przez długi czas, bez antywirusów, CCleanerów i innych śmieci.
      Już nie wmawiaj mi jaki to W10 stabilny. Zainstalowałem Win7, zaktualizowałem i postanowiłem że zaktualizuję jeszcze do Win10. System strzelił mi po oczach niebieskim kolorem a ja zmarnowałem parę godzin które z uwagi na okres przedświąteczny bardzo by mi się przydały.
      Mam tu jeszcze swojego prywatnego Asusa A3Hf. Win8 na nim nie działał, Win10TP też nie działał, sprawdzę w wolnym czasie czy teraz na Win10 ruszy ale wątpię.

    • mredmerski

      Adrianie, jestem wielkim fanem linuksów szczególnie jednej dystrybucji, ale nie o tym rzecz. Piszecie trochę o dwóch różnych rzeczach.
      1. Linux’y są świetnymi systemami i ostatnimi latami naprawdę dojrzały do end-usera – fakt
      2. Użytkownik ocenia system po dostępności oprogramowania,

      Dowód:
      Dlaczego użytkownicy nie chcą mieć telefonu z WP? bo nie ma na niego apek które znają i właśnie dlatego M$ wykłada swoje $$ żeby zachęcić twórców do produkcji oprogramowania na ich system. To samo jest z użytkownikami desktopów. Tak się składa, że pracuję w firmie, fakt, niedużej gdzie projektujemy konstrukcje dużych obiektów budowlanych. I uwierz mi po prosty na *nixy nie ma oprogramowania które pozwoliłoby mi a) policzyć b) zamodelować c) wyrzucić rysunki d) zarządzać wyrzuconą dokumentacją i zmianami. Po prostu nie ma, i co z tego że uwielbiam nixy, w domu mam 2 komputery na debianie + raspberry i się tym bawię w domu, skoro tam gdzie zarabiam na chleb i na te swoje „gadzety” związane z linuxem.

      Zaznaczam, że cały czas piszę o desktopach dla end-userów nie o serwerach routerach itp…

      Pozdrawiam,

    • Wiele razy mówiłem już że Linux nie zdobędzie desktopów. Jednak porównywanie go do WP to zły pomysł.
      WP ubił nie tylko brak oprogramowania. Ten system jest brzydki, ograniczony oraz nie posiada API pozwalającego tworzyć takie aplikacje jak na Androidzie. Android wygląda jak system dla PC przerobiony pod telefony, WP sprawia wrażenie jakby był to system dla komórek z dodanymi podstawowymi funkcjami smartfonów.
      Linux przeciwnie- jest gotowy na poważne zastosowania i specjalistyczne programy. System w niczym nie ogranicza, ma wszystkie cechy jaki powinien mieć.

    • sdad

      Jak nie potrafisz systemu zainstalować to o czym my rozmawiamy. Win10 instalowałem już na co najmniej kilkudziesięciu urządzeniach, od starych laptopów po gamingowe pcty. Żadnego bluescreena. Jeżeli potem ściągasz jakieś unknown drivery itd. i je na chama instalujesz to się nie dziwie, że bsodami dostajesz.

    • OK, wsadzam płytę, startuje i wywala BSoDa. Co zrobiłem źle?
      Aktualizuję system z Win7 do Win10. Wszystko się zainstalowało, restart – BSoD. Co zrobiłem źle?

    • tropie_lamy

      wytropilem cie. naucz sie dobrzze gameboja a potem mysl o kompach

    • Won śmieciu

    • gregory003

      „Czyli sam system jest gorszy bo nie ma na niego jakiś konkretnych programów? Nie, obecność konkretnych programów nie jest cechą systemu.”

      Przypomniec ci twoje słowa, gdy znów będziesz hejtował Windows Phone/Mobile?

    • Ale WP to zupełnie inna bajka. WP jest brzydki, niefunkcjonalny i posiada ograniczone API które samo w sobie nie pozwala tworzyć tak zaawansowanych aplikacji jak na Androidzie.
      Że o multitaskingu nie wspomnę.
      Ten system nie miał szans zdobyć rynku i dlatego nie ma aplikacji.

    • borysses

      To ciekawe, nie zauważyłem. Powiem nawet tak, Ubuntu jest rakiem systemów z pingwinem.

    • Wiem. Sam najchętniej uciekłbym na OpenSUSE, przy Ubuntu trzymają mnie pewne rzeczy
      1. Sterowniki dla Radeona. Ogólnie AMD ma Linuksa tak głęboko jak Sasha Grey coś innego ale na Ubuntu jeszcze coś tam wydają.
      2. Centrum oprogramowania
      3. Choć się starałem nie udało mi się zainstalować kodeków na OpenSUSE a były mi potrzebne do Kdenlive
      4. Bazuje na Debianie
      5. Jak jest problem łatwiej znaleźć pomoc.

    • gregory003

      Chyba dla takich jak ty „intelektualistów” z zawodówki, koneserów „Kapitana Bomby”.

    • Jeśli już to z technikum.

  • Nie sądzę.

  • Juras

    Nie wiem autorze, czemu się tak jarasz tym Ubuntu i co ty tam niby na nim robiłeś, czego na Windzie nie mogłeś zrobić, ale…

    Tak się składa iż jestem użytkownikiem Ubuntu, ściślej rzecz biorąc mam go nie wiem po co ale mam:). Piszesz, że nie jest tak ciężki. Fajna bajeczka. Otóż miałem na kompie Winde 8 i potem zainstalowałem jeszcze sobie Ubuntu. Pierwsza niespodzianka. Dla Ubuntu było za mało pamięci dla Windows nie. To po pierwsze. Po drugie. Odpalam Eclipse’a, w menu nie ma ikon (zresztą do dzisiaj ich nie ma ;). Dostęp do programów w Unity. Klikasz, wyświetla ci się lista z ikonami programów, ale… na najechaniu myszą nie ma podpowiedzi, nazwy są obcinane, w przypadku, gdy masz np z kilka programów tej samej stajni, nie wiesz, który jest który, bo nazwy zaczynają się powiedzmy od abc…. i reszta obcięta, bez podpowiedzi i właściwie nie wiesz, która ikona od którego programu.

    Lista upierdliwości Unity oczywiście długa, żebym sobie przypomniał wszystkie musiałby go teraz odpalić i przypomnieć sobie, ale mi się nie chce. Co gorsza, Gnome poszedł tą samą drogą. Reasumując pierwsze co zrobiłem to instalacja KDE umożliwiająca sensowne użytkowanie systemu.

    Oczywiście Linux sam w sobie ma pewne zalety, np czyta partycje Windowsa, potrafi obsłużyć różne systemy plików, mniej podatny na wirusy, na serwery nadaje się idealnie, natomiast dystrybucja Ubuntu ma całą masę wad. To nie jest przypadek, że Linux nie może masowo trafić pod strzechy.

    Osobiście uważam, iż na biurka nie ma nic lepszego niż Windows i nie będzie żadnego roku Ubuntu. To co jest siłą Linuksa jest jednocześnie jego wadą, czyli mnogość dystrybucji, mnogość instalatorów i brak jednej spójnej koncepcji. Mało tego o ile kiedyś zaletą była stabilność i szybkość działania, dzisiaj to już historia.

    • Juras

      Poprawiam błąd Winde 7 nie 8 :)

    • Przemysław Rumik

      @Juras CTRL-ALT-T otwiera terminal z normalnym shellem ;-)
      CTRL albo Windows (u mnie Win) i strzałki zmieniają pulpity.
      Instalacja czegokolwiek, np. node.js:
      sudo apt-get install node
      Do tego scp, którym można zautomatyzować pobieranie plików z innych maszyn.
      Windows nie jest zły, ale nie jest też najlepszy.
      W przeciągu ostatnich 2 lat, najpierw mój komputer domowy to był Win7, w pracy Linux (Ubuntu), później Win7 i OSX, później w domu Linux w pracy OSX. I po tych 2 latach stwierdzam, że wszystkie te systemy mają swoje plusy i minusy.
      Żaden nie jest doskonały.
      Inna sprawa to ten Eclipse…. przejdź na IntelliJ. Zdecydowanie bardziej pomaga ;-)

    • Juras

      Kiedyś tam próbowałem IntelliJ, ale raczej Eclipse (moim zdaniem jest najlepszy). Dlaczego. A sprawiają to pierdółki, które jednak są znaczące w codziennej pracy. Pierwsze to masa pluginów i tak np używam pluginów Oracle, JBoss, Groovy. Po drugie np pierdółka której nie ma Netbeans, to w oknie output wyświetlają się logi z aplikacji ale nie można na nie kliknąć i przejść do generującego kodu, a w Eclipse to jest. To co mnie wkurza w Eclipsie to wydajność, gdy projekt jest duży i składa się z setek plików. Tu skubaniec muli jak zaczną uruchamiać się wszystkie walidatory.

      W sumie to nie ma idealnego środowiska, ale indywidualnie każdy ma jakieś tam priorytety, które sprawiają, że wybiera konkretny produkt. Właściwie to mnie sprowokowałeś do ponownego wypróbowania IntelliJ :)

    • Przemysław Rumik

      @Juras mogę tylko z własnego doświadczenia mówić.
      Gdy w firmie pojawiła się możliwość przejścia na IntelliJ to wszyscy zaczęli próbować i trudno by teraz było znaleźć kogoś kto używa Eclipse’a czy Netbeansów.
      Ja po przejściu z Eclipse’a na IntelliJ poczułem się tak jak te ponad 10 lat temu gdy pierwszy raz Eclipse’a zacząłem używać. W końcu IDE chce mi pomóc :-) A później odkryłem inspekcje…. i przy paru milionach linii kodu (tak, milionach) z którymi teraz pracuję, to się naprawdę przydaje ;-)

    • razorree

      raz sprobowalem Eclipse pod Ubuntu (v11 chyba)…. po 5 minutach pracy bolaly mnie oczy !!! czcionki pod tym systemem to porazka! (nie wnikam czy to czcionki czy slaby antyaliasing)
      po prostu nie dalo sie na tym pracowac !

    • Ponieważ fonty aplikacji w Javie, warto trochę podkręcić. To nie wina Ubuntu, jeśli o tym mowa.

      Wystarczy dodać np. do ~/.bashrc linię: export _JAVA_OPTIONS=’Dawt.useSystemAAFontSettings=gasp’

    • razorree

      ale czy Eclipse nie uzywa natywnego systemu rysowania (na pewno nie jest to AWT)? na tym polega cala jego zaleta z SWT ?
      https://www.eclipse.org/swt/

    • Dawno nie używałem Eclipse – podpakowuję fonty silnikami jak Infinality, także zapomniałem już, jak wyglądają domyślnie fonty w systemie :-)

      Wiem tylko, że korzystając z NetBeans – musiałem podkręcić trochę fonty, aby to zjadliwie wyglądało. Nie było tak źle, jednak mogą wyglądać ładniej.

    • razorree

      tez slyszalem ze trzeba jakies silniki doinstalowac, szkoda ze nie jest to jednak system gotowy z pudelka. jak sie doda takie 2-3 problemy, to jednak wychodzi ze TCO jest wyzsze niz np. win7

    • Nie mieszajmy tutaj systemu. To dodatkowe podkręcanie, jeśli chce się jeszcze lepiej, niż jest to domyśle.

      Poza tym – mówimy już o programowaniu, wielogodzinnej pracy z kodem. Nie wyobrażam sobie programisty, dla którego takie banały jak zmiana fontu dla czytelności czy ich renderowanie, było jakimś wielkim problemem.

      Gapiąc się godzinami w kod, warto dokręcić parę spraw. Poza tym, warto być obiektywnym – Windows potrafi również napsuć krwi tyle, że poza bazą sterowników i softu, aż odechciewa się go używać. Nie ma systemów idealnych.

    • razorree

      jakie podkrecanie? jesli oczy mnie bola po 5 minutach (pierwszy raz w zyciu) – to system sie po prostu nie nadaje (na Fedorze bylo znacznie lepiej)

      poza tym, to ze jestem programista, nie oznacza ze musze wszystko wiedziec o linuxie (nie jestem sysadminem)
      a rozwiazanie problemu z fontami to jednak kilka godzin

    • Ale w kwestii Javy – warto zastosować parę tweaków :-) Także oddzieliłbym tutaj Ubuntu, a stricte Javę, bo to właśnie „jawowa” kwestia jest.

      Wiesz, chodzi o to, aby uniknąć sytuacji takiej, jak w tym przysłowiu: „kowal zawinił, a cygana powiesili”.

    • razorree

      ok, moze jeszcze kiedys sprobuje :)

    • Polecam :-) Idealnie nie jest, ale prawdę mówiąc – nie potrafiłbym żyć z Windows, jako jedynym, głównym systemem :-) Wzajemnie te systemy przeplatam, zależnie od ich silnych stron. Dla mnie rozwiązanie w dziesiątkę, i tak od wielu lat :-)

      Mimo wszystko doceniam, jakie pole manewru daje Linux. Choć to zalety, które nie każdy musi doceniać. Z praktyki widzę, że najlepiej adaptują się użytkownicy, którzy nie są przyspawani przyzwyczajeniami do Windows (lub softem).

      Skoro moja 17 letnia siostra potrafiła obsługiwać Linuksa, nie widząc większych różnic (Fedora + KDE4), to hardcorowi wyjadacze Windows sobie tym bardziej poradzą ;-)

    • razorree

      hm…wszystko zalezy jak uzywasz.
      w sumie kazdy (lub prawie kazdy) program znajde na linuxie, edytor tekstu czy arkusz – moge uzyc google docs, rozne edytory czy IDE tez sa
      ale jednak czesto brakowaloby mi kilku ulubionych gier, ktore od razu (byc moze daloby sie odpalic na linuxie, ale to dodatkowy czas) moge odpalic – to jedyne co mnie powstrzymuje chyba

    • Dlatego właśnie mimo, że od 10 lat używam Linuksa, a przynajmniej 8 lat jako główny system – posiadam jeszcze licencję na Windows.

      Dlaczego mam również Windows? Ponieważ nie jestem purystą, lecz użytkownikiem elastycznym. Mam sporo aplikacji i gier jeszcze sprzed ery, kiedy używałem Linuksa. Minus taki, że wydałem parę stówek na Windows, ale nie muszę z niczego rezygnować :-)

      Także spoko, na pewno nie będę Cię przekonywał na siłę, że Linux jest lepszy – nie jestem z tego typu „linuksiarzy” :-) Jeśli będziesz miał ochotę – sprawdzisz Linuksa. Jeśli Windows Tobie wystarczy – również OK, po co robić rewolucję systemową :-)

    • Juras

      W sumie, to większość programów wygląda pod Linuksem po prostu źle. Kwestia fontów itd. Miałbym chwilę, mógłbym porobić screeny różnych aplikacji dla porównania, ale mi się nie chce. Absolutnie nie widzę zalet używania Linuksa. Jakie daje mi zalety? Brzydko wyglądające fonty i okienka, rozwiązywanie na okrągło problemów, których nie ma w Windowsach. W Windowsach instaluję coś i to coś po prostu działa. Nic nie muszę kombinować, doinstalowywać, borykać się z zależnościami i innymi problemami dostarczanymi przez Linuksa.

      Jeśli jestem programistą to interesuje mnie robienie mojej aplikacji, a nie kopanie się z OS’em i jaranie się tym, że znam rozwiązanie na napotykane problemy. OS ma działać tego od niego oczekuję, tak jak kierowca tira oczekuje, że będzie jeździć, a nie co chwilę naprawiać swojego trucka i twierdzić, iż ten truck jest dobry, tylko każdy kierowca powinien sobie poradzić z tymi drobnymi naprawami. OS dla użytkownika ma być transparentny i najlepiej jak użytkownik w ogóle o nim nie myśli.

    • Jeśli jestem programistą to interesuje mnie robienie mojej aplikacji, a nie kopanie się z OS’em i jaranie się tym, że znam rozwiązanie na napotykane problemy.

      Pewnie dlatego w sporej części firm webdeveloperskich, pracuje się właśnie na Linuksie ;-) Ok, zawężę, aby być obiektywnym – przynajmniej w tych firmach, z którymi miałem okazję współpracować. Bezcenne były miny osób, które przychodziły do pracy pierwszy dzień, włączają komputer, a tu… Linux :-) Zazwyczaj były to osoby po studiach informatycznych, i Panie Dzieju – z czym to ugryźć?! :-)

      Poza tym – renderowanie fontów, to sprawa indywidualna (często). Wielu twierdzi, że OS X ma najładniejsze wyświetlanie. Jak dla mnie – Linux z silnikiem Infinality daje obłędny rezultat. Jeśli chodzi o Windows – bardzo długo, po prostu źle patrzyło mi się na ClearType w Viście / W7.

      OS dla użytkownika ma być transparentny i najlepiej jak użytkownik w ogóle o nim nie myśli.

      Zgodzę się, ale to działa w dwie strony – nie wymyślono też oprogramowania, które myśli za użytkownika.

    • dsad

      Rozwiązanie problemu z fontami to nie kilka godzin, a każdy programista powinien posiadać przynajmniej podstawową wiedzę na temat najpopularniejszych systemów, ich obsługi i sposobu w jaki działają.

    • razorree

      samo rozwiazanie (instalacja czegos tam) moze nie, ale szukanie rozwiazania/problemu byc moze tak.
      to ze jestem programista nie znaczy ze musze znac kazdy system (np. linux) dokladnie i doglebnie.

    • asd

      Typowe codzienne problemy. W moim przypadku używanie Linuksa na co dzień ma tą zaletę, że poznaję ten sam system który używam na serwerach, więc rozwiązywanie różnych problemów (przynajmniej części) mi się „opłaci”

    • Juras

      I tu jest pies pogrzebany. Rozwiązywanie problemów. Coby nie gadać Winda nie sprawia problemów i zachowuje się tak jak ma się zachowywać OS, czyli nie robić problemów :).

    • ghiio

      dobre :D
      nie sprawia problemów. „Sprawia mniej problemów”, to jest chyba bardziej trafne sformułowanie. mówię z perspektywy 3lat jako helpdesk/junior sysadmin.

    • Juras

      ja mówię to z perspektywy użytkownik od 18 lat ;). Mi Windy nie sprawiają żadnych problemów od Visty. 95, 98 lubiły się posypać, ale od Visty nie posypało mi się nic ani razu, a masę softu mam działającego w tle, od baz danych, repozytoriów i innych popierdółek.

      Chociaż nie :). Przypomniało mi się, że mam Winde 7 na jednym z kompów, która nie potrafiła zainstalować IE najnowszego od jakiegoś czasu, co skutkowało jakieś pół roku temu, że przestał działać Skype, który to potrzebował tego IE. Problem nie rozwiązany do dzisiaj, pomimo usilnych prób rozwiązania go ;). Pewnie to jakiś sposób na zmuszenie do przesiadki na 10.

      Za to jak pod Ubuntu włączę Skype, to domowa sieć nie nadaje się już do użytku, tak muli ten linuksowy Skype.

    • technomaniac66

      Windows się nie sypie….. a to dobre…. dobrze, że jeszcze nie odpaliłeś windows 10…. wtedy zatęsknisz za Ubuntu i jego stabilnością… oraz tym, że po instalacji po prostu wszystko działa…..

    • Juras

      No odpaliłem, bo właśnie piszę z Windy 10 i używam jej codziennie :).

    • Nomad

      Nie wiem, co robisz na tej 10. Ja na niej siedzę od paru miesięcy i nie miałem żadnych cyrków. A z kompa korzystam intensywnie, więc nie wiem, przy czym 10 Ci się sypie

    • zakius

      pracując w helpdesku powinieneś wiedzieć, że to nie system sprawia problemy tylko użytkownik :p

    • ghiio

      to też, ale najwięcej problemów robią aplikacje z których użytkownicy muszą kożystać na tych komputerach. Oczywiście mówię o aplikacjach firm trzecich. Np produkty Comarchu, które są strasznym crapem. :/

    • zakius

      „produkty comarchu” aż mi się zimno zrobiło
      nie miałem styczności, ale chyba nie bez powodu krąży opinia, że wychodzą z założenia, że „każde zadanie da się wykonać na czas przy użyciu skończonej liczby studentów”
      a jak takie coś ci się wywali…

    • Pluto

      Taaa, najczęściej problem jest pomiędzy krzesłem a klawiatura :)

    • Winda nie sprawia problemów i zachowuje się tak jak ma się zachowywać OS, czyli nie robić problemów :).

      Tak to wygląda z perspektywy domowego użytkownika. Jednakże każdy admin / pracownik helpdesku lub serwisu wie, że Windows potrafi napsuć krwi (jak każdy system) ;-)

      Windows ma dużą bazę oprogramowania, to jego gigantyczny plus, ale że to kuloodporny OS – oj nie… ;-)

    • Nomad

      Raczej zależności między aplikacjami. W Windzie to akurat najmniejszy problem, ale jakbym miał rozwiązywać te w linie, to bym się pochlastal. Poza tym, co wy widzicie w tym Ubuntu? Raz postawiłem i kładł się jak tirówka przy autostradzie. Z Fedorą to już inna bajka :)

    • Wiesz, tak naprawdę o zależności aplikacji, niech martwi się paczkujący ;-) Przykładowo mając gotowego .speca od paczki rpm, można w chwilę moment przebudować lub zbudować paczkę – nawet bez wiedzy, wystarczy przeklejać z tutotriala. Można dystrybuować aplikacje tak, jak w Okienkach, iż będą miały komplet zależności – jednakże w Linuksie jest model bibliotek współdzielonych, toteż przeważnie się z niego korzysta. Posiada to swoje plusy, ale również minusy…

      Myślę, że niedługo kontenery zawitają na desktopie Linuksa, także problem zależności się zniweluje, lecz wzrośnie też zużycie miejsca na dysku (każda appka dostarcza swoje libsy, więc będę się często dublować).

      Co do Ubuntu – pamiętam z dawnych czasów, kiedy było to naprawdę dobre distro. Nadal używam czasami (choćby w pracy), ale nie wychyliłbym się poza wersję LTS. Za to Fedora – używam od 6 lat na desktopie, jestem zadowolony :-) Dodatkowo mam szczęście, bo distro zachowuje się u mnie baardzo stabilnie. Dlatego gdy ktoś pisze, że Fedora to „poligon doświadczalny” – zastanawiam się, czy używał w ogóle tego systemu, czy powtarza po kimś z internetu ;-P

    • aPoCoMiLogin

      Mówisz o upierdliwościach unity, a nie mówisz nic o upierdliwościach windowsa. Ot więcej niż jeden ekran, na windowsie poniżej 8 żeby mieć pasek na innych ekranach niż główny to musisz instalować programy. W przeciwnym wypadku musisz latać kursorem pomiędzy ekranami i nabijać kilometry. Otworzenie okna na monitorze gdzie jest kursor ? Na windowsie (nie wiem jak jest na W10) tylko z dodatkowymi programami. W przeciwnym razie okno ci się otworzy tam gdzie było zamknięte. Więc jak masz 2 monitory (lub więcej) to szybko zacznie cię to męczyć, ciągłe przeciąganie okna tam gdzie chcesz.

      Masz racje, windows jest dobry, dla kogoś kto robi standardowe rzeczy, wszyscy inni którzy nie tylko przeglądają fejsa, używają innych systemów, w zależności od tego co potrzebują. Więc nie rób z windowsa jakiegoś super, bo wcale taki nie jest.

    • zakius

      no raczej że chcę je otworzyć gdzie było, jak mam ustalony jeden porządek to się go trzymam i nie kombinuję…

  • magneto

    Znowu???

  • technomaniac66

    Ubuntu wygrywa z Windowsem w codziennej pracy schludnym interfejsem, lekkością i brakiem wszechobecnej w Windowsie incepcji…. 3 wartswy UI bez sensu, pstrokate klocki i niepotrzebne popupy z reklamą Windows 10… tego w Ubuntu nie znajdziesz.
    Jak dla mnie to taki Mac dla ludzi, którzy nie mają na niego pieniędzy. A terminal i możliwości, które Ubuntu daje programistom są nie do przecenienia – chociaż wiadomo – to wąska grupa odbiorców.

    • Kosiek

      wat

    • technomaniac66
    • (…) Jak dla mnie to taki Mac dla ludzi, którzy nie mają na niego pieniędzy. A
      terminal i możliwości, które Ubuntu daje programistom są nie do 
      przecenienia – chociaż wiadomo – to wąska grupa odbiorców.

      Jak dla mnie – bardzo dobre podsumowanie :-) Choć terminal docenią mocno również administratorzy, a nawet…zwykli użytkownicy :-) Czasami output z konsoli, jest nie do przecenienia :-)

      Linuksowi nie brakuje dziś niczego, prócz lepszego wsparcia producentów w kwestii sprzętu. Jakość już jest, szczególnie w stabilnych wydaniach. Gdyby dodać do tego dobre wsparcie driverów, jak również aplikacji komercyjnych – to narzekać będą tylko wybredni użytkownicy :-)

    • Maniiiius

      Czyli brakuje i aplikacji. Lubię Ubuntu, korzystałem kilka lat, ale jestem też graczem. A tu Ubuntu odpada.

    • Dla graczy AAA, pozostaje Windows lub konsole. Niestety :-(

      Jednakże nie tylko Linux ma pod górkę. OS X jest popularne, bo jak odmówić Apple popularności Maków – a jednak tutaj również nie jest tak, że jest wydawane wszystko to, co dla Windows.

      Taki chyba urok :-) Aczkolwiek od czasów Steam, to w kwestii gier – jest na Linuksie lepiej, niż kiedykolwiek przedtem :-)

    • Maniiiius

      Co nie zmienia faktu, że nadal źle.

    • Zależy od oczekiwań – dla gracza to istotne, a ja nigdy nie oceniłbym z kolei jakości systemu po tym, ile jest na niego gier :-) Mimo, że jestem graczem ;-)

      Dla hardcorowców pozostaje Windows i konsola – nawet Apple nie udało się tego przełamać.

    • Maniiiius

      Wiesz, jedyna moja konsola to 2DS a w większe tytuły też zagrać lubię.

    • zakius

      a tam, cmder na windowsie zamiata wszystko co udało mi się znaleźć na maku, na linuchu nie szukałem
      no i tylko na windowsie wszystko po prostu działa

      chociaż cholera mnie bierze jak jakiś instalator wrzuca skróty do all users, do tego nawet nie pytając czy w ogóle je utworzyć
      ja mam ikony na pulpicie ukryte, a później drugi użytkownik mi marudzi, żebyś syf robię…
      jakby windows nie mógł „ej, to chce ci all users macać, pozwolić mu? zrobić tylko u ciebie? czy olać pajaca?

    • gregory003

      hahahahahahaha.

      Nie no to ci się udało. Naprawdę dobry żart, ale to nie pierwszy kwietnia niestety.

    • technomaniac66

      miliony zadowolonych użytkowników macbooka i Ubuntu na PC pozdrawiają :)

    • gregory003

      Miliony zadowolonych uzytkowników może i pozdrawiają, ale niby jakim cudem przerobleś tę garstkę frajerów i nerdow w „miliony” uzytkowników $hitbuntu? Do tego „zadowolonych”?

  • zakius

    jakby domyślne środowisko nie kopiowało pomylonych rozwiązań z maka tylko udane z windowsa (udane z maka też by nie zaszkodziły, na pewno jakieś są, tylko w tej chwili nie kojarzę) to może by mógł zyskać popularność

    a tak to ludzie instalują debiana z kde lub xfce albo minta, albo w ogóle idą w inną stronę do fedory (głownie dla yuma, bo apt-get wielu boli)

  • lump

    „Naciągnąć fakty?” „W pewnym sensie? ”
    Android to Linux jak każdy system z jądrem linuxa. To Android/Linux w przeciwieństwie do Ubuntu, które jest GNU/Linux.

    • marcinsud

      Android też jest GNU

    • lump

      Nie, nie jest. Android nie zawiera w standardzie kodu GNU.

  • Krzysiek Kowalewski

    Ubuntu jest fajnym prostym systemem, ale każdemu kto chce rozpocząć przygodę z Linux polecam Minta, który jest zbudowany na nim. Osobiście rodzinę systemów .deb opuściłem 2 miesiące temu i uczę się Archa- zaczynam od Manjaro.

  • Wrurz Maciej

    Rok 2016 będzie rokiem Adriana i Pana Nutelli vel techmaniac66 – największych specjalistów w dziedzinie hejtowania MS i jego produktów.

    • Wypierdalaj

    • gregory003

      Sam wypierdalaj śmieciu! Co tu jeszcze robisz? Nikt tu takiego żałosnego gówna żałował nie będzie.

    • Zrzut numer 9 do kolekcji.
      Fajnie że Gnome ma dobre narzędzie do sreenów, ułatwia mi pracę.

    • gregory003

      A „wypierdalaj” to już który „zarzut” dla ciebie zjebie?
      Fajnie że na Windows sa dostępne o niebo lepsze narzedzia do screenów i że Disqus przechowuje historię komentarzy i ich edycji śmieciu.

    • Napisałem tak w stronę trolla który naśmiewa się ze mnie oraz innego czytelnika i sam nie chce się przedstawić tylko używa anonimowego konta. Skoro tak się doczepiłeś to może to byłeś ty? W każdym razie zostałem sprowokowany.
      Narzędzia w Windowsie- Print Screen, Paint i Ctrl+V. Bardzo nowoczesne.

    • jumi

      Narzędzie wycinanie? :>

    • Hmm, widać całkowite porzucenie Windowsa mi nie służy.
      Szlak mnie trafił przy Windowsie 7 a to chyba dorzucili w W8.

    • gregory003

      Ja też tak napisałem tak w stronę trolla, który działa na nerwy wszystkim czytelnikom Antyweba z IQ powyżej poziomu psa, ale moderacja nic z tym zjebem nie robi, bo widocznie wojenki z tym oszołomem przynoszą im kliki i otwarcia.
      W każdym razie zostałem sprowokowany.

      Narzedzia w lingównie? Otworzyc konsolę, wpisać półkilometrową komendę i wyeksportować do Vima (cholera wie po co)?

      Narzedzie w windows? ShareX i od razu eksportuje się do Imageshack albo Imguru, o ile ktoś chce oczywiście.

      I faktycznie porzucenie Windows na rzecz lingówna faktycznie nikomu nie służy. Lingówno jak marycha uszkadza mózg, a ćpuny lingówna, ktorzy oczywiście są „specami od Windowsa i wiedzą NAJLEPIEJ wiedzą jakie to lingówno nie jest zachwycające” nie potrafią już nawet w normalnym systemie znaleźć najnormalniejszego narzędzia systemowego dodanego jeszcze w 2007 roku w Vistcie, albo chrzanią że zostało dodane dopiero niedawno.

      Porównanie linszołomów z ćpunami jest zresztą zasadne z wielu innych powodów: tak jak każdy ćpun jest wielkim specem od braku szkodliwości trawy i jej cudownych właściwości leczniczych, choć żaden z nich dyplomu z medycyny czy chemii raczej nie ma tak każdy linszołom jest specem od „złego Windowsa” i „doskonałego lingówna”, choć „dziwne BSODy” i „zawieszanie systemu”, tak samo jak „łapanie wirusów” przydarza się w Windows jakimś cudem tylko tym „specom”, choć nie przytrafia się nikomu innemu. Nie mówiąc już o „doskonałej znajomości Windows” (ile razy słyszałem to od linszołomów w internecie) sprowadzającej sie do braku znajomosci podstawowych narzędzi systemowych.

    • Owszem, wiem że cię sprowokowałem. Wiem kto jest tym trollem którego chciałem przepędzić.
      O wyrocznio, powiedz mi jak się robi screeny w Linuksie z terminala bo nie znałem tej metody. Aha, ma być z zaznaczeniem wybranego fragmentu ekranu.
      Czyli Windows bez zewnętrznych programów gówno potrafi?
      Teraz właśnie pokazałeś że fanboje Microsoftu są chorzy psychicznie. Wiesz dlaczego? Bo nikt z fanów Androida/Linuksa nie pisze z takim jadem i siejąc tyle kłamstw co ty. Jesteś najbardziej popieprzonym człowiekiem i utwierdzasz mnie w przekonaniu że takimi jak ty powinien zajmować się psychiatra. Nie jesteś ewenementem, pamiętam jak fanboje pisali że WP jest najszybszy, WP jest najlepszy, ble ble ble, warto instalować Win10 itp. Tymczasem Lumia 635 to najgorszy crap jaki widziałem i do tego pobiła rekord tracenia na wartości oraz miałem łącznie 3 przypadki systemów padniętych po aktualizacji do win10. Pamiętam że wszystkie miejsca w internecie gdzie można było otrzymać pomoc zawalone były pytaniami o Win10. A tak się z aktualizacji w Ubuntu śmieliście.
      Windowsa znam, co by nie było zdałem E.12 a praktyczny wcale nie był taki łatwy bo wymagał grzebania w narzędziach administracyjnych a taki ,,ekspert” jak ty zapewne wie jaki tam burdel.
      Aha, konopia nie jest szkodliwa a przynajmniej znam osoby po których nic nie widać. No chyba że wrzucasz topy i dopy do jednego worka, to już twój problem.

    • gregory003

      „Czyli Windows bez zewnętrznych programów gówno potrafi?”

      Windows ma własne narzędzie, całkiem dobre – Wycinanie. Z zewnętrznymie programami jednak zyskuje dodatkową funkcjonalność. No ale linuk$ to faktycznie tylko „wewnętrzne programy”, bo „zewnętrznych” na lingówno nikt pisać nie chce.

      „Teraz właśnie pokazałeś że fanboje Microsoftu są chorzy psychicznie. Wiesz dlaczego? Bo nikt z fanów Androida/Linuksa nie pisze z takim jadem i siejąc tyle kłamstw co ty.”

      A ty? I ja nie pisze z jadem ani żadnych kłamstw. To tylko przykra dla sekciarzy prawda. I ani lingówno, ani android nie ma fanów. Żeby być fanem trzeba być zdrowym psychicznie, tak jak fani Windows, albo BSD, OSX czy Haiku…

      Jeśli ktoś należy do sekty lagoida (bo naormalni uzytkownicy raczej narzekają na mułowatość, beznadziejne aktualizacje i 1,4 mln syfiastych aplikacji w sklepie i olewanie bezpieczeństwa systemu) albo lingówna, to nie jest żadnym „fanem” a zwykłym oszołomem.

      ” Nie jesteś ewenementem, pamiętam jak fanboje pisali że WP jest najszybszy, WP jest najlepszy, ble ble ble, warto instalować Win10 itp. Tymczasem Lumia 635 to najgorszy crap jaki widziałem i do tego pobiła rekord tracenia na wartości oraz miałem łącznie 3 przypadki systemów padniętych po aktualizacji do win10.”

      Gdzie widziałeś? Przez szybę na wystawie? Przecież złodzieji w dresach do porządnych salonów nie wpuszczają?

      „Windowsa znam, co by nie było zdałem E.12 a praktyczny wcale nie był taki łatwy bo wymagał grzebania w narzędziach administracyjnych a taki ,,ekspert” jak ty zapewne wie jaki tam burdel.”

      Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahaha. No przez ciebie monitor oplułem! E 12 czyli ezgazmin z podłączenia drukarki do komputera… LOL, ROTFL, OMG.

      Pytania na poziomie E 12:

      http://egzamin-informatyk.pl/e12-egzamin-zawodowy-test-online

      No skoro odpowiedziałeś na pytanie typu:

      „Jak należy wpisać w formule arkusza kalkulacyjnego adres komórki B3, żeby przy kopiowaniu tej formuły w dowolne miejsce arkusza adres komórki B3 pozostał niezmieniony?
      -B3
      -$B3
      -B$3
      -$B$3”

      to faktycznie fachura z ciebie i znawca, tak Windowsa, jak i Linuksa. Po co w ogóle z takim ekspertem tracę czas? Skoro on mówi że jest jak jest, to tak musi być. W końcu zaliczył E 12 – egzamin na poziomie kartkówki w gimnazjum.

    • ,, No ale linuk$ to faktycznie tylko „wewnętrzne programy”, bo „zewnętrznych” na lingówno nikt pisać nie chce.”
      Możesz tego nie wiedzieć ale Linuksy budowane są z zewnętrznych programów.
      ,,A ty? I ja nie pisze z jadem ani żadnych kłamstw. To tylko przykra dla sekciarzy prawda. I ani lingówno, ani android nie ma fanów. Żeby być fanem trzeba być zdrowym psychicznie, tak jak fani Windows, albo BSD, OSX czy Haiku…
      Jeśli ktoś należy do sekty lagoida (bo naormalni uzytkownicy raczej narzekają na mułowatość, beznadziejne aktualizacje i 1,4 mln syfiastych aplikacji w sklepie i olewanie bezpieczeństwa systemu) albo lingówna, to nie jest żadnym „fanem” a zwykłym oszołomem.”
      I tu właśnie pokazałeś swój jad. Ty nie potrafisz napisać ,,Linux”. Czy ja piszę ,,Winshit”, ,,Wingówno”? Potrzeba ci więcej dowodów na to że jesteś chory psychicznie?”
      Rozumiem że uważasz że wszyscy są użytkownikami swoich systemów z przypadku, wybrali sobie rozmiar ekranu smartfona, kolor obudowy a na system nikt nie patrzy? Serio?
      ,,Gdzie widziałeś? Przez szybę na wystawie? Przecież złodzieji w dresach do porządnych salonów nie wpuszczają?”
      Po raz kolejny pokazujesz jad non stop obrażając mnie.
      Mam ten telefon tu pod ręką, chcesz zdjęcie na tle Disqusa?

      Człowieku, ty jesteś zwykłym po*ebanym trollem. Po pierwsze testy na właściwym egzaminie nie mają wiele wspólnego z tymi z egzamin-informatyk. Owszem, trafiają się czasem pytania z tej strony ale to rzadkość. Czasem dają takie pytania że większość nie zdaje.
      Egzamin z podłączania drukarki? Tak to ja myślałem w gimnazjum. Owszem, na wszelki wypadek ćwiczy się taką ewentualność ale na nowych egzaminach nigdy nie trafiło się podłączanie drukarki. Są takie rzeczy jak zbadanie parametrów dysku, wymiana na nowy, przywrócenie systemu z obrazu (nie myl z instalacją) i testowanie drugiego. W szkole tego nie uczą, jak nigdy wcześniej tego nie robiłeś to wal głową o biurko i kombinuj a czas ograniczony.
      Ja miałem grzebanie w narzędziach administracyjnych, żadnych drukarek, nie było tam nic z rzeczy o których się uczyłem.
      Skończ to trollowanie i wracaj do lekcji.

    • technomaniac66

      Dzięki! Pozdrawiam……. każdy kolejny rok pokazuje, że mamy rację. Udziały MS i jego zyski lecą na pysk….. Już niedługo nawet tacy ślepcy jak Ty będą tutaj wypisywać swoje mądrości z iPada posiłkując się laptopem z jakimś Linuxem – Chromebookiem, Androidem, ewentualnie macbook airem

    • W 2017 wchodzi Android na PC, poczekaj, jeszcze będzie się działo.
      Choć z drugiej strony podejrzewam że będzie ich żal ściskał jak tych z PO.

    • gregory003

      Oj będzie się działo… garstka lin$hiciarsko-lagoidowych zjebów bez życia prywatnego będzie jeszcze intensywniej zaśmiecać internet swoją żałosną egzystencją i w jeszcze bardziej żałosny sposób będą próbować nakłonić normalnych na zmianę religi na swoją sekte. Lin$hit akkbar!

    • Już się boisz? W sumie to się nie dziwię, zapewne wiesz że Android bardzo szybko powali Windowsa. Już teraz ma 1,4mln aplikacji przy czym sklep Windows to puste półki jak za komuny.
      Nikt nie musi nikogo nakłaniać, producenci będą oferować laptopy które ze względu na brak kosztów licencji będą bardzo tanie.

    • gregory003

      Powali w czym? I którego Windowsa? Windowsa 95 w braku stabilności, czy Windowsa Me w liczbie wk…wionych użytkkowników?

      Ale w jednym mnie zaskoczyłeś – naprawdę nie wiedziałem że na lagoida jest juz 1,4 mln aplikacji do udawania pierdzenia, bekania albo „szukania duchów”. To naprawdę robi wrażenie! Taka góra nic nie wartych smieci…

      „Nikt nie musi nikogo nakłaniać, producenci będą oferować laptopy które ze względu na brak kosztów licencji będą bardzo tanie.”
      … bo nikt ich nie będzie kupować, skoro nawet normalnej przeglądarki internetowej z Flashem na to nie ma.

    • Jeśli uważasz Androida za niestabilny system to znaczy że wiedzę o nim czerpiesz co najwyżej z komentarzy na takich stronach jak wpworld. Nie znasz się? To się nie odzywaj.
      Wolę aplikacje do pierdzenia niż brak klienta i serwera FTP na WP.
      Nikt nie będzie kupować? Zdziwisz się. Flash? Przecież ta technologia to dinozaur którego ubić chce nawet samo Adobe. Google akurat współpracuje z Adobe i śmierć Windowsa na PC pomogła by obu tym firmom.
      Umysł gimnazjalisty pewnie tego nie ogarnia ale kiedyś był flash na Androida. Adobe wycofało się z tego pomysłu ze względu na wydajność ówczesnych urządzeń ale co poszło w internet to już nie zniknie, mam instalator flash playera i działa jak najbardziej poprawnie.
      Flash nigdy nie lubił się z mobile, kiedyś eksperymentowali z Flash Lite ale też polegli.

  • Krzysiek Kowalewski

    Moje Manjaro jest bezobsługowe. Jeśli nie kręci się w systemie, to każdy system będzie stabilnie działał, chciaż Linux nie działa na wszystkich maszynach tak samo.

  • Co wy chcecie od tego Linuxa. Korzystam od roku z Ubuntu i jakoś nie tęskno mi za Windowsem. Jak coś się spitoli to terminal + google w ruch, parę chwil i po problemie.

    • Jak coś się spitoli to terminal + google w ruch, parę chwil i po problemie.

      Mam wrażenie, że właśnie to przeraża większość użytkowników :-) Linux jest „zły”, bo Google + terminal. Jednak wystarczy spojrzeć na fora, dział poświęcony Windows – również zapchane tysiącami postów z problemami.

      Główny problem jest taki, że Linux jak każdy system – idealny nie jest. Jednak nadal pokutują mity, że „tam nic nie ma”, „jest bardzo trudny”, „trzeba wszystko robić w terminalu”. To identycznie, jakby nadal wmawiać, że nadal rządzi DOS, a Windows jest ciągle wyłącznie graficzną nakładką. Wiadomo, że to nie prawda. Identycznie jest z mitami o Linuksie – wiele się zdezaktualizowało, ale ciągle są powtarzane jak mantra.

    • Czasami wystarczy terminal + mózg ;)

    • Ale bądźmy szczerzy – to wysokie wymagania ;-)

      Tak serio – nie każdy ma zacięcie do IT, to zrozumiałe. Nie każdy ma też chęć „walczyć” z systemem. Jednak to Linux, system bardzo uniwersalny, w którym terminal to potężne narzędzie. Warto się zaprzyjaźnić :-)

      Niektórzy uważają, że terminal to relikt przeszłości. Jednak gdyby tak było, to dlaczego OS X ma terminal? Dlaczego dokooptowano do Okienek Power Shell? Ponieważ jako narzędzie – terminal bywa bardzo przydatny.

    • No niestety. Niektórzy lubią żyć bez świadomości jak ich urządzenia działają, nawet spłuczka w kiblu… :->

    • kornuto

      Ale serio, kogo obchodzi jak działa spłuczka w kiblu (spoko ja wiem). Jednak ludzie chcą, żeby ich urządzenia/komputery po prostu działały bez zagłębiania w terminale itp. Ich jest znaczna większość i trzeba się z tym pogodzić.

  • Cyr4x

    Afera z udostępnianiem fraz wyszukiwanych w „menu start” środowiska Unity Amazonowi (a kto wie czy i nie innych danych) wcale nie pomoże im w budowaniu popularności i ekosystemu. Linuksa wybiera się głównie ze względu na bezpieczeństwo i otwartość. Jeżeli jakiś producent zaczyna powielać zachowania Microsoftu w kwestii prywatności, cały czar Linuksa, w przypadku jego dystrybucji, pryska. Na szczęście wystarczy zmiana środowiska, bo warianty, jak Kubuntu, czy Xubuntu są podobno wolne od szpiega.

    • Nie trzeba iść po całości – można to wyłączyć w ustawieniach systemu. To opcjonalny ficzer.

      Pal licho udostępnianie fraz Amazonowi, to naprawdę niegroźna kwestia – przynajmniej nie ma obowiązkowej telemetrii. To również Open Source, więc mądre osoby zajrzą do kodu i byłoby larum wielkie, gdyby wychodziły inne dane. Na pewno pojawiłby się wolnościowy fork Ubuntu :-)

  • Marcin Zet

    Polecam Manjaro. Po wielu latach zmagań z Ubuntu i innymi pochodnymi Debiana odkryłem, że Linuks może być jednak fajny.

  • hrrth

    art o niczym
    a wlasciwie o tym, ze autor sie nie zna na niczym

    a szkoda bo temat fajny

  • cyc997

    Serio? Znowu?

  • SonyMobile Account

    Linux to najlepsze co mnie dotąd spotkało jeśli chodzi o komputery, dość windowsa to jest czas Linuxa ^^

  • Ubuntu, a szczególności Kubuntu 16.04 ma sporo szanse, aby stać się produktem wszech miar pożądanym. Ludzie coraz bardziej zwracają uwagę na bezpieczeństwo, wydajnosc, responsywność i stabilność systemu. Tego nie dam im Windows, w szczególności Windows 10 ;) … tu pojecie bezpieczeństwa i prywatności to kpina, obok znanych juz elementów szpiegujących:

    http://thehackernews.com/2015/12/windows-encryption-key-backup.html

  • Iksjusz

    A ja czekam na Ubuntu juniwersal, działający i na phonie, i na tabulecie i tiwicie; będąc pod synchronizacyjną kontrolą domowego pecetunia !
    I tyle w temacie !
    Happy New Year dla Ubuntu i Stronników !
    Także i dla Opozycjonistów, gdyż dzięki narzekaniom i krytyce wiadomo; co trza dograć i poprawić !

  • Pingback: Rok 2016 będzie rokiem... Ubuntu ? | Syste...()