gra rime
3

Rime to piękna przygoda. Warto było na nią czekać

Są takie gry, które mimo braku dużego budżetu na reklamę, mimo braku popularnych aktorów podkładających głos pod postacie, zostają w pamięci na długo. I twórcom Rime się to udało, ten tytuł zapamiętam przez najbliższych kilka lat.

Rime nie miało łatwego życia. Po pierwszym pokazie, w 2013 roku na kolejne materiały trzeba było czekać rok. Później branżę obiegła informacja, że były to rendery, kod nie jest gotowy a drogi producenta i Sony się rozeszły. Nad grą pojawiły się czarne chmury, ale ostatecznie Rime trafił do sprzedaży – i bardzo dobrze, bo takich gier nigdy za wiele.

Czym jest Rime?

Przygodówka? Platformówka – chyba wszystkiego po trochu. Grę pozbawiono jednak walki, a tym samym brutalności. I pasuje to do Rime wręcz idealnie. Tytuł wrzuca nas w ciało małego chłopca, którego morze wyrzuciło niedawno na brzeg wyspy. O naszym bohaterze nie wiemy kompletnie nic – ani skąd pochodzi, ani co ma zrobić. Podobnie jest z lisem, którego spotykamy zaraz na początku przygody.

gra rime

Sztuka?

Rime to jedna z tych „artystycznych” gier. Tak artystycznych, jak kiedyś Podróż czy niedawno The Last Guardian. Oznacza to, że historia nie jest opowiadana w ten tradycyjny sposób, do jakiego przyzwyczaiło nas większość gier. Tu historia pisana jest w dużej mierze emocjami, dlatego jest duża szans ana to, że jedni odbiorą ten tytuł inaczej od innych. Dużo bowiem w Rime zależy od interpretacji napotkanych scen.

rime wygląd grafiki i świata

Co nas czeka w Rime? Przede wszystkim dużo fajnych, przemyślanych łamigłówek, choć mieszają się one z koniecznością zwiedzania świata i często konkretną dawką platformówkowego skakania. Jest to o tyle ciekawe, czy bohater naprawdę przyjemnie wchodzi w interakcję ze światem.

Ale to nie jest tak, że rozgrywka jest jakoś mocno skomplikowana. Zasada jest prosta – trzeba się gdzieś dostać, ale aby się tam dostać trzeba rozwiązać zagadkę, znaleźć przedmiot, odpowiednio go dopasować. Jedne są ciekawsze, inne przypominają pomysły już w świecie gier pokazane – ale to nie ma znaczenia. Rime wciąga, kusi każdym kolejnym fragmentem, zachęca do eksploracji i urzeka swoim urokiem. Czasem straszy, bo bezbronny bohater nie ma szans w walce, a to oznacza że przy spotkaniu większego przeciwnika, trzeba albo uciekać, albo skutecznie się ukryć.

Najgorzej niestety wypadają fragmenty platformowe i widać, że zabrakło tu alb pomysłu, albo czasu. A może chciano, by były proste i nie sprawiały trudnośći – finalnie są po prostu za proste, nie stawiają wyzwania, nudzą – równie dobrze mogłoby ich nie być.

rime główna postać i zwierzak

Wizualnie trudno się tu do czegoś przeczepić. Z jednej strony mamy sprawnie działający Unreal Engine 4, sporo tu ciekawych zabiegów z oświetleniem i stylistyką podobną trochę do The Legend of Zelda: The Wind Waker. Przywiązano też dużą wagę do drobiazgów, takich jak chociażby ślady na piasku. Takie rzeczy szybko powszednieją, ale przy pierwszym kontakcie robią mocne wrażenie.

Grałem na PS4 i PS4 Pro, niestety zauważyłem spadki fps-ów i to dość losowe, bo nie tylko na otwartej przestrzeni, ale również wewnątrz budowli, gdzie takie rzeczy dziać się nie powinny. Trochę słabo – bo gra wygląda dobrze, działa niestety gorzej. Muzycznie przygrywa tu David Garcia, którego ścieżka dźwiękowa nie dość, że pasuje do Rime bardzo dobrze, to buduje przy okazji świetny klimat. Mamy w Rime polskie napisy, ale nie w samej grze – menu. Nie ma też polskiego dubbingu – dlaczego? Bo przez całą grę nikt nie mówi ani słowa.

gra rime i główny bohater

Wedykt

Rime to przede wszystkim piękna opowieść, pełna emocji podobnych do tych, jakie wywoływał The Last Guardian. Generalnie jeśli podobał Wam się TLG właśnie ze względu na atmosferę, będziecie Rime zachwyceni. Trwająca mniej więcej 7 godzin przygoda na długo zostanie w Waszej pamięci. I jej największym minusem jest to…że się kończy, Szkoda tylko, że nie poprowadzono lepiej fragmentów platformowych i nie dopracowano lepiej kodu. Bo choć to tytuł liniowy, drugie przejście wydaje się być świetnym pomysłem. Polecam.

Ocena 8/10

  • Elektroniczny Mordulec

    „Wedykt”.

  • Mikołaj Dymek

    coś w stylu ICO na ps2, tamta gra też miała klimat i praktycznie zero dialogów i muzyki

  • Tomek

    Polecam przeczytac co sie przed chwila napisalo przed opublikowaniem tego…