40

Reserved już żałuje akcji z poszukiwaniem Wojtka. A miało być tak pięknie…

Operacja się udała, pacjent umarł - tak w skrócie można podsumować kampanię marki Reserved. Akcja Polish boy wanted najpierw przyciągnęła uwagę rzeszy internautów, potem, gdy okazało się, że to fake, wywołała niezadowolenie, a nawet wściekłość u wielu z nich, teraz... temat jest zamykany. Okazuje się, że firma i współpracująca z nią agencja przeholowały. Ciekawe, czy będzie to nauczka dla innych, dobra lekcja na dłużej? Nie tylko dla biznesu.

Reserved, jego akcja marketingowa, staną się pewnie przykładem, który będzie omawiany przez jedi reklamy i ich padawanów. Oto bowiem udało się zaintrygować rzesze ludzi, wydawało się, że wszystko poszło zgodnie z planem, a potem sytuacja mocno się zmieniła, trzeba było się tłumaczyć, wyjaśniać pomysł, przekonywać, że marka nie chciała nadużyć zaufania klientów. A teraz mamy już zwyczajne przyznawanie się do winy. W rozmowie z wirtualnemedia.pl mówiła o tym Agnieszka Łobuszewska, dyrektor marketingu Reserved:

– Zasięg akcji przerósł nasze oczekiwania. Nadużyliśmy zaufania dużej grupy internautów. To jest dla nas wszystkich wniosek na przyszłość, jak bardzo ostrożnie trzeba dobierać treści do publikacji w sieci, mając świadomość tego, jak duży jest poziom zaufania Polaków do treści publikowanych w internecie. Zbyt lekko potraktowaliśmy mechanizm, w którym zaangażowaliśmy tak bardzo emocje internautów

Z jednej strony cieszy fakt, że ktoś się przejechał na takim pomyśle, może to da do myślenia innym. Z drugiej strony trochę przeraża to, iż Polacy rzeczywiście mają tak duże zaufanie do treści publikowanych w Sieci. Miliony rodaków podchodzą do tego bezrefleksyjnie, uznają za pewnik największą bzdurę znalezioną w jakimś serwisie czy na portalu społecznościowym. Jasne, nie jest to tylko problem Polaków, ale rodzime podwórko najlepiej dostrzec i o nie trzeba się martwić w pierwszej kolejności.

W tym przypadku mieliśmy do czynienia z reklamą sklepu, ale co będzie, gdy podobne akcje będą przybierać na sile np. przed wyborami, ważnymi referendami, przy okazji istotnych debat społecznych? Już przy okazji wyborów w roku 2015 wiele mówiło się o sile Internetu, gdy kolejny raz będziemy szli do urn, może być jeszcze gorzej. Gra nie będzie się wówczas toczyć o to, czy zrobimy zakupy w Reserved, lecz o skład Parlamentu, rządu, o to, kto zajmie urząd Prezydenta. Kto wie, może paradoksalnie te akcje bazujące na oszustwie (nazywajmy rzeczy po imieniu) przysłużą się społeczeństwu – ludzie zrozumieją, że w Internecie łatwo o ściemę…

Najbardziej w tej akcji, w tłumaczeniach jej towarzyszących, bawi mnie to, że kampania miała „odczarować wizerunek polskich mężczyzn”. Człowiek, o którym mówiła Amerykanka, obiekt jej westchnień i poszukiwań, rzeczywiście jawi się jako ideał – pozostaje tylko życzyć wszystkim takiego partnera. Problem polega na tym, że on nie istniał. Dochodzimy zatem do wniosku, że fajny facet z Polski musi być wymyślony. To już podoba mi się mniej, ale wywołuje uśmiech na twarzy. Dziwne, że wcześniej nie zastanowiło to nikogo w Reserved i agencji realizującej kampanię.

Młodej Amerykanki już nie zobaczymy w tej kampanii, na pamiątkę zostaną m.in. komentarze pod słynnym filmem. Spora część dość wulgarna i mocna, te możliwe do cytowania reprezentuje chociażby To uczucie kiedy reklama Reserved sprawia, że nie chcesz kupować w Reserved. Chyba nie tak to sobie wyobrażano… Na koniec dodam, że znana polska marka ostatnio ma „pecha” – w ubiegłym tygodniu wybuchła afera związana z jedną z koszul. Pytałem wówczas, czy ludzie reagowaliby tak nerwowo, gdyby nie wcześniejszy fake? Ach te kłopoty w internetach…

  • Big Beat

    Samozaoranie Szmatexa

  • DamGal

    Zdałbym pytanie o rolę pośredników w rozprzestrzenianiu fejkowych informacji.

    • Winni wszyscy: autor, pośrednik, w jakimś sensie także odbiorca. Oby takich sytuacji ubywało…

    • DamGal

      No nie wiem. Odbiorcy nikt nie płaci za przekazywanie informacji. Poza tym nie ma on takiego dostępu do nadawcy, jak pośrednik.

  • doogopis

    I ta dioda na nosie! Swoją drogą to co oni myśleli że cały świat oszaleje i zacznie szukać Wojtka?
    Chyba że to taki eksperyment. Poryte.

    • mkp

      Serio, „dioda na nosie”? Nic dziwnego, że polski facet musi być wymyślony, skoro spora rzesza zatrzymała się mentalnie na przedszkolu lub max podstawówce, praktykując w dalszym, fizycznie dorosłym życiu, „młodzieńcze” docinki.
      Dalej ciągniesz dziewczynki za włosy i zaglądasz im pod spódniczki by sprawdzić, czy mają siusiaka?
      PS. Wystarczyło poczytać komentarze pod filmem, by zorientować się, że nikt nie ma zamiaru szukać Wojtka. Wielu deklarowało się jako „szukany” i sam już nie wiem, czy nie przebiły tej liczby „chętnych” właśnie komentarze niskich lotów na temat jej nosa.

    • doogopis

      Ta,a ty to ten intelektualista z ciasnej co zna sie i ma odpowiednie podejście do kobiet.
      Przecież ta kropa aż wali po oczach!
      Młodzieńcze docinki,długo nad tym myślałeś?
      Większość ludzi ocenia innych po wyglądzie. Większość kobiet jedyne co ma do zaoferowania to właśnie uroda,bo ich życie jest tak puste.
      Ty grasz cienkiego intelektualiste! Wydaje ci sie że masz jaja a to tylko małe ped..skie jajeczka! Nie rozumiem po co w ogóle to napisałeś? Filmu nie oglądałe,komentarzy nie czytałem,bo mnie to nie interesuje.

    • Alot

      Słabe są Twoje komentarze.

      Nie myślałeś czasem aby sobie odpuścić i nie pisać? Z korzyścią dla wszystkich, zwłaszcza sewrwisów w których zostawiasz te swoje kupy, tfu, komentarze.

    • doogopis

      H cie to obchodzi. Kolejny buc co mu ciasno w necie.
      Ja se pisze jeden komentarz najczęściej a potem odpisuje na komentarze tych co do mnie piszą,skoro tyle tego jest to dlatego że ludzie sie tym intersują.
      I co mam być jak ty,szary trol? Co nawet nie ma odwagi?
      Poprostu mi zazdrościsz. A twoja opinia mnie nie interesuje.
      Nie nie myślałem! Skoro w ogóle nie myśle to jak?

    • qwerty

      Naprawdę myślisz, że ci czegoś zazdrościmy?
      Nie wiem co miałoby to być…

    • doogopis

      No nie,ludzie poprostu mają mnie dosyć. Nie czytają i nie wdają sie w dyskusje. Tylko ciekawe dlaczego ciągle ktoś pisze! Ja jak kogoś nie lubie to do niego nie pisze i nie czytam najczęściej co pisze.
      Albo pojawiają die takie typki na szaro i mi wylewją swoje żale. A ja nie jestem głupi Norbe by wszędzie robić po 50 komentarzy.
      Płaskiej ziemi mi zazdroszczą!
      Przypomnij se kto pisał że autorzy specjalnie takie artykuły piszą by mnie prowokować.

    • qwerty

      Wiesz – zawsze znajdzie się jakaś czarna owca. Można ją lubić lub nie lubić, nie ma to większego znaczenia. Ale raczej nikt normalny nie traktuje jej poważnie. I nie ma wielkiego znaczenia czy wierzysz w płaską ziemię czy tylko udajesz że wierzysz. Jesteś po prostu niepoważny i śmieszny w swych teoriach, dostarczasz pewnego rodzaju rozrywki. Ja tam lubię się z ciebie pozgrzewać i cię poprzedrzeźniać np. po ciężkim dniu w pracy lub gdy jestem w pracy przywiązany do kompa. Jesteś taka antywebowa maskotka – dlatego redaktorzy o ciebie dbają i piszą artykuły o kosmosie. Wszyscy są zadowoleni – jedni mają z ciebie bekę, Antyweb kliki, nowi na Antywebie cie poznają i wyrabiają opinię… A ty nawet tego nie zauważasz, jesteś taki Kononowicz :)

    • doogopis

      Oj co ty bredzisz! Kto tu jest niby poważny? Co? Może ty?
      Sukces to mająg gburze i tam jest najwięcej komentarzy, gdzie wiara tylko sie opluwa a jeden mundrzejszy niz inny. A tylko sie napisze coś o nauce to zaraz 15 komentarzy a sam pamiętam na kmanii jak pisali o liczbie fi,przecież to jest coś fantastycznego,a tu to nikt nawet nie wiedział co powiedzieć. Większość to ma taki poziom wiedzy że śmiać to jedyne co im dobrze wychodzi.
      Wielkie mi poważne dyskusje. Podział to można zrobić na osoby sympatyczne lub nie,ale poważne?
      Ja to ze śmiechu nie moge jak sie ludzie czasami szokują. No wielkie mi co jeden bolek co se napisał o płaskiej ziemi. I wszyscy przeżywają jak mrówka okres.
      I nie cykaj w wielu głowach zasiałem ziarno niepewności. Nikt tego nie przyzna,ale wielu ludzi zrozumiało że są oszukiwani,może tego nie przyznają,ale widać po tym jak piszą.
      Zresztą ktoś by okazał poparcie to zaraz by go wyśmiali i tyle.
      Ja jak miałem z 15 lat to czasami oglądałem Beverly Hills i też mówiłem że dla śmiechu, tak jak punki co jedzą makdonalda to zawsze powiedzą że to plastik a żrą! Bo lubią. Ale wstyd przyznać. Tacy undergrundowcy!
      Zresztą co zawsze pisałem,gdyby ten szit był prawdą to by z kilku satelit pokazali ziemie jak sie kręci,przyzumowali co sie dzieje w kilku miastach a fani pz by sie poszli pałować po wszeczasy.
      Tylko nic takiego nigdy nie nastąpi.
      https://uploads.disquscdn.com/images/b16bff910092a9e06b383ad4a8d09fcd515941d421a1dbdb8a805b8103d9ca42.jpg chętnie zobacze timelaps jak ziemia mija te gwiazdy lecąc w kosmosie!

    • qwerty

      Ty jednak nie udajesz, ty taki jesteś. Kononowicz pełną gębą :)

  • Johny Walk

    no ta jakas reklama nie wszyla to cenzure wprowadzmy bo moze jeszcze tumany zaglosuja znow za kolejnym zlym trumpem czy kaczynskim. To nic, ze medai telewizyjne czy papierowe klamie rownie mocno jesli nie bardziej. Ale winny calemu zlu jest internet.

    • A kto mówi o cenzurze? Winny nie jest Internet, lecz internauci ;)

    • Johny Walk

      zabija tez sprawca a nie bron. co jest zakazywane?

  • Mononoke

    a pamiętacie jak Maffashion wrzucała zdjęcia rzekomego złodzieja jej telefonu? bo telefon skubnięty, ale spryciula wszystkie niby miała w chmurze. tak naprawdę było to kolabo z Orange. też był za to hejt, że zdrada internautów etc a teraz nikt o tym nie pamięta :D

    • Marx

      ty pamiętasz

    • Jak już pisałem, hasła o bojkotach w takich sytuacjach zazwyczaj są śmieszne. Ale może w końcu firmy zrozumieją, że to po prostu słabe jest.

    • Alot

      Nie są śmieszne.

      Oczywiście przeciętny, dość ograniczony intelektualnie internauta (jak dłoogopis) pokrzyczy a potem i tak pójdzie kupić.
      Niemniej, na marce taka akcja pozostawia wizerunkową rysę.
      A rysy mają to do siebie, że skumulowane dają pęknięcie.

  • Michal

    Szkoda, że autor artykułu nie pokusił się o opisanie na czym polegała ta akcja promocyjna.

  • Przyganiał kocioł garnkowi. Sorry, ale wy też nie macie pojęcia o akcjach marketingowych.

  • Adrian Nyszko

    Baba dyrektorem w marketingu, no oczywiście że musiala spierdolić coś

  • YY

    Uważam, że podawanie nieprawdziwych informacji w kampanii marketingowej powinno być karalne:)
    Plus by odpowiadał za „nielimitowane” LTE, natomiast Reserved za zmyślone love story:)

    • Alot

      Moim zdaniem tę akcję można było wyśmienicie wybronić.

      Tyle, że autorom zabrakło konsekwencji, i może nieco polotu.

    • YY

      wiem… ale cieszę się, że się nie udało

  • Krzysztof D

    Przydało by się promować internetowe media weryfikujące treści. Kiedyś był to obowiązek dziennikarza i redaktora naczelnego aby przepuszczać tylko sprawdzone informacje. Obecnie „wygrywa” ten kto szybciej i głośniej przekaże news odbiorcy.
    Ja tam ciągle wolę prasę drukowaną (biedne drzewka ). Jest redakcja, są dziennikarze, biorą za robotę pieniądze, odpowiadają własną d..ą jak coś sknocą. Poza tym jakoś staromodny jestem, bo fajnie jest wyciąć artykuł z gazety i pokazać cioci że jeże nie jedzą jabłek i marchewki a dżdżownice, pędraki i inne takie (jeden przezimował na jej ogródku).
    Jak coś napisane wydrukowane, zrecenzowane i ma stopkę redakcyjną żeby w razie co można było zaskarżyć autora o wprowadzanie w błąd to człowiek wie na czym stoi.

    A i jeszcze drażni mnie tekst „w internecie pisało” aż ciarki przechodzą. GDZIE? Nazwę portalu, serwisu, bloga, dane autora, źródła, bibliografię.
    Zrzędzę, ale nie bezpodstawnie.

    • Alot

      I masz rację.
      Sądzę jednak, że niebawem doczekamy, może nie głośnych, procesów wobec mediów internetowych. Właśnie o nierzetelność.

      Tyle, że trzeba poczekać 20 lat. Bo my cały czas jesteśmy opóźnieni wobec zachodniego świata, tyle, że przez dostępność maca i fejsa, nie wszyscy to zauważają.

  • MDW

    W jaki sposób ta reklama próbowała mi coś sprzedać? Po obejrzeniu tego filmiku nie zapragnąłem nic kupować. Nawet nie wyłapałem, że chodzi o Reserved. Nie kumam tej „reklamy”.

    • Darek B.

      to jest reklama marki samej w sobie – chodzi o to by zapamiętać/przypomnieć sobię nazwę

    • MDW

      Ale ja nawet o tej marce nie pomyślałem oglądając ten film. Było gdzieś logo? No żeby chociaż ta dziewucha spotkała się z tym mitycznym Wojtkiem w sklepie Reserved. No nigdzie ani słowa. Co to za promocja marki? :)

    • Darek B.

      no fakt, że było to dość pokrętne – niemniej jednak cały myk miał polegać na tym, że jest jakieś nietypowe wydarzenie, które ciekawi Polaków, a potem się okazuje, że to Reserved i wszyscy mówią „aaaaaaaaaaahaaaaaaaa….reklama reseeeeeeeeeered” – i o już tak. :)
      Pojawiają się od czasu do czasu takie kampanie „no name” by potem się okazało tak niby przypadkiem, że za tym stała jakaś firma – w modzie ostatnio.

    • Gedol

      Wywiad z twórcami tej kampanii

      https://www.youtube.com/watch?v=qVPKkghHeoE

  • Darek B.

    wydaje mi się, że każda reklama jest dobra jeśli przynosi rozgłos :) poza skrajnymi przypadkami niesławy – chociaż prezydent Olsztyna i jego wieża dużo zrobił dla Olsztyna, który dzięki temu stał się rozpoznawalny na mapie Polski :D
    Reserved wg mnie osiągnęło sukces i teraz sprytnie obracają ten sukces w inny sukces mówiąc jawnie, że przesadzili – wszystko gra :)

  • liko2k

    Co do publikacji nieprawdziwych informacji w necie na tematy polityczne przed wyborami, to już się stało! Niby jak PiS doszedł do władzy? Właśnie poprzez kampanię kłamstwa, pomówień i niedopowiedzeń podchwytywanych i przekazywanych przez naiwnych użytkowników. A już szczytem wszystkiego jest wykorzystanie tragedii smoleńskiej do brudnych zagrywek przez prezesa kartofla :/

  • Shakuahi

    Powinnam ich pozwać za straty moralne, jak mówiłam znajomym na samym początku, że to na kilometr wali ściemą to się potem nasłuchałam jaki to że mnie jest cynik bez serca i romantyzmu.

  • Marecki

    Antyweb też został przez nich zrobiony w człona he he

  • Alot

    Jest grzech (reklama),
    jest kara (agresywna reakcja internautów),
    jest żal/skrucha (przeprosiny)
    jest odzyskane zaufanie i dalsza sprzedaż produktów.

    Biznes się kręci dalej.

  • Moris299

    Ludzie za kilka miesięcy całkiem zapomną i dalej będą dawać się robić w balon.