Rekord w błyskawicznym zdobywaniu pieniędzy na fundusz startupowy pobity

Gdyby ktoś organizował zawody w błyskawicznym zdobywaniu dużych pieniędzy na fundusz startupowy, Ben Horowitz zapewne zająłby pierwsze miejsce. Zdumiewa mnie jak dużo łatwiej w USA niż w Europie (nie mówiąc w ogóle o Polsce) znaleźć sponsorów, którzy chcą inwestować w nowe projekty.

Horowitz (współtwórca Netscape) wraz z Markiem Andreessenem właśnie zebrał swój trzeci z kolei fundusz. Panowie są obeznani z regułami rynku, mimo to może zaskakiwać, że w tak szybkim czasie udało im się zebrać fundusze na swoją firmę. W ciągu zaledwie 3 tygodni udało im się zdobyć 1,5 mld dolarów. Zdaniem Horowitza więcej czasu zajmie sama papierkowa robota związana z zaksięgowaniem pieniędzy.

Spółka Andreessen Horowitz od 3 lat inwestuje zarówno w nowe startupy jak i prężnie rozwijające się projekty (np. Skype). Wspierała m.in. takie startupy jak Zynga, Digg, Pinterest, Fab czy Forsquare, a także serwisy społecznościowe (Facebook, Groupon). W styczniu ubiegłego roku Andreessen Horowitz zainwestował 80 mln dolarów w Twittera.

Obecnie całkowity fundusz spółki Horowitza wynosi 2,7 mld dolarów. Zaledwie w kilka tygodni firma wyrosła na największego gracza VC (venture capital) w Dolinie Krzemowej. Dzięki zdobytemu szybko funduszowi jest w stanie inwestować w nowe startupy. Jak dotąd firma wybierała same ciekawe i świetnie zapowiadające się projekty. Inwestując w takie startupy jak Airbnb czy Foursquare, pomogła wybić się im na rynek i zdobyć popularność.

Horowitz na swoim blogu zdradza kilka szczegółów dotyczących funkcjonowania jego firmy. Mnie natomiast zastanawia, dlaczego podobne rozwiązania znacznie gorzej radzą sobie w Polsce. Oczywiście jedną z podstawowych kwestii są pieniądze – znacznie łatwiej zarobić je na startupach rozwijających się w Dolinie Krzemowej niż w Europie.

W Polsce firmy typu VC o pieniądzach, którymi operuje Andreessen Horowitz mogą raczej tylko pomarzyć. Dobrze jednak, że mimo znacznie skromniejszych możliwości cały czas wspierane są rodzime startupy. Imprezy typu Startup Sprint (pisał dziś o niej Jakub Tepper) pokazują, że wspieranie startupów nad Wisłą ma sens i jest możliwe. Nawet jeżeli nie oferuje kwot, którymi obraca się za Atlantykiem.

Źródło grafik: 1, 2

» «
  • Anderseeeeeeen

    Michale! Chodzi o klimat. Klimat dla biznesu. W Europie go nie ma, nie mówiąc o polsce inaczej nazwę tego kraju pisałbym z dużej litery.

    • Michał Majchrzycki

      Anderseeeeeeenie! Zgadzam się z Tobą – klimatu z pewnością nie ma. W San Francisco dzisiaj +9 stopni Celsjusza, u nas – 10 na minusie ;)

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=536758574 Tomasz Chmielewski

      Oburzeni made in Poland !

    • Radek

      Interesy trzeba umiec robic. Byle pipka nie poradzi sobie nawet i w finansowym raju. Psioczysz na Polske a to swiadczy tylko o Tobie, ze jestes abiznesowy i do tego jestes menda bez szacunku dla swoich korzeni.

    • moj

      W USA rynek jest nasycony pieniędzmi, a brakuje dobrych okazji do inwestycji. U nas jest gorzej z pieniędzmi. W USA mają większe doświadczenie i umiejętności w pozyskiwaniu i ocenianiu startupów.

  • Michał

    Fajny artykuł, ale zabrakło mi czegoś bardzo istotnego – nazwy nowego funduszu?

  • eDameXxX

    >W ciągu zaledwie 3 tygodni udało im się zdobyć 1,5 mld dolarów.

    :O Może zamiast literki „d” powinno być „m” :>

  • yzy

    a mnie dziwi ze ktos jest zdziwiony. Autor sam zauwazyl ze fundusz Andreessena ma za soba historie udanych inwestycji w globalne firmy, poza tym zbiera pieniądze na zakup całkiem sporych/dużych/b. dużych spółek, które mają już całkiem niezłe przychody a czasem nawet i zyski, zasięg geograficzny, ambicje etc. Jeżeli taki projekt pojawi się w Polsce, inwestorzy na pewno też się znajdą. A na early-stage mikro-projekty po kilkaset tysiecy euro kasy na rynku jest naprawdę dużo – PARP, fundy z udziałem KFK, prywatne aniołki…

  • http://januszlaskowski.pl Janvsz

    Oczywiście jest bardzo łatwo napisać że w Polsce (Europie) to się nie da nic zrobić. Wydaje mi się że podstawowy problem to taki że wszyscy chcieli by mieć podane na tacy. Najlepiej jeszcze żeby wszystko przynosiło mnóstwo kas po 2 miesiącach od dnia rejestracji. Brak nam zapału i wytrwałości do realizacji własnych pomysłów. Są ludzie (i piszę to z pełną świadomością) którzy mogą i chcą zainwestować konkretną kasę w nowe projekty. Jednak nie wystarczy im powiedzieć – ma super pomysł, potrzebuję tylko kasy – oczekują oni wykazania się. Niem ma tu na myśli znajomością np. zasad marketingu ale solidnym przygotowaniu się do całego projektu.

    • moj

      Ale po co męczyć się w Polsce? Jeśli ktoś ma coś dobrego do zaoferowania, to najczęściej nie zarabia na naszym rynku tylko na zagranicy. A do tego w innych krajach łatwiej o fundusze, mniejsze podatki i możesz liczyć na lepszą współpracę z inwestorem, który pomoże Ci się skupić na rozwijaniu samej aplikacji.

  • New

    Tak interesy trzeba umieć robić ale w polsce nie ma klimatu nie tylko do biznesu ale i do wielu innych rzeczy. Tutaj interesy robią w większości złodzieje,szulerzy i kombinatorzy bo polska to zacofany biedny i mało nowoczesny kraj. Dla drobnych przedsiębiorców – katastrofa, Zusy 1000 zł i partaczenie wszystkiego na każdym kroku przez chore przepisy, więc jak ktoś ma rozwinąć skrzydła skoro ma 100 kłód pod nogami na start ?. Pojeździ trochę po świecie, jedź do chociażby Czech i zobacz, porozmawiaj z ludźmi, nie wspominając już o Niemcach, Holandii czy UK. Zobacz czym większość polaków jeździ- same śruty trupy z niemiec. Myślisz że są mało kreatywni ? Raczej nie, z chęcią otworzyliby firmy i zaczeli działać, ale tutaj OD RAZU trzeba zarabiać z 4000 zł żeby coś zostało po zapłaceniu podatków,zusów i innych haraczy. Bliżej nam do Ukrainy niż do Zachodu póki co. Tam też tylko nieliczni (Ci bardziej kreatywni) są bogaci, a reszta klepie biedę :]

    Radek: Interesy trzeba umiec robic. Byle pipka nie poradzi sobie nawet i w finansowym raju. Psioczysz na Polske a to swiadczy tylko o Tobie, ze jestes abiznesowy i do tego jestes menda bez szacunku dla swoich korzeni.

  • http://januszlaskowski.pl Janvsz

    Zawsze będą tacy co się oglądają na innych. Patrzą i zazdroszczą że za granicą to się da tu nie. Będą też tacy co się biorą do roboty i działają. Znam ludzi którzy prowadzą swoje małe biznesy i żyją godnie. Pomimo tych „ciężkich” warunków. Klimat do biznesu sam się nie zrobi. Natomiast spychologia się szerzy. Jak nie powiemy właściwy osobo co trzeba zmienić to kłody będą leciały cały czas pod nasz nogi. Wszystkim wydaje się że inne kraje to wszytko dostały od tak, zapracowali na to.

  • http://januszlaskowski.pl Janvsz

    moj: Ale po co męczyć się w Polsce? Jeśli ktoś ma coś dobrego do zaoferowania, to najczęściej nie zarabia na naszym rynku tylko na zagranicy. A do tego w innych krajach łatwiej o fundusze, mniejsze podatki i możesz liczyć na lepszą współpracę z inwestorem, który pomoże Ci się skupić na rozwijaniu samej aplikacji.

    Czyli rozwiązaniem sytuacji jest wyjechanie z kraju ? Ci którzy zostaną niech się martwią…

    • moj

      Janvsz:
      Czyli rozwiązaniem sytuacji jest wyjechanie z kraju ? Ci którzy zostaną niech się martwią…

      Niestety tak już jest, zachód daje Ci większe szanse na rozwój. Jak myślisz dlaczego my jesteśmy biedni, a oni nie? Inna sprawa, że kraje zachodu gdyby nie drenaż mózgów dawno by stały się zacofane. Ale w końcu USA od początku istnienia prosperuje dzięki napływowi nowych ludzi i to tych najbardziej przedsiębiorczych.

  • Bart

    No cóż tak wygląda świat. Ja już wolę go nie zmieniać tylko wyciągam wnioski.

    1. USA uważane jest za kolebkę całej internetowej przedsiębiorczości…zresztą nie tylko przedsiębiorczości, kino, filmy, piosenkarze, show …i młode firmy są tylko tego uzupełnieniem. Po prostu łatweij tam zaistnieć bo oczy całego świata patrzą w stronę USA a ang. uważany jest za język całego świata podobnie jak $ za walutę całego globu..i pewnie długo jeszcze tak będzie.

    2. Firmy mają od cholery pieniędzy- VC, inwestują nie swoje pieniądze – a że mają ich w nadwyżce to mogą ładować w co im się podoba. Mogą nawet takiego twitera utrzymywać przy życiu mimo, że w innych mniejszych krajach to by nawet nie dostało 1 gr.

    Biznes się kręci – jak na rynku kredytów mieszkaniowych …tylko jak to rąbnie i jak klienci bankó inwestycyjnych albo giełdowi inwestorxzy poproszą o cash back…a tam będzie pusto to rąbnie już cały rynek …i nawet Chińczycy już nie pomogą.

  • http://www.ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Ok, szybko zorganizowali kasę, ale musieli pokazać na co i ile będą z tego mieli inwestorzy – dobre argumenty poparte realnymi danymi finansowymi i kasa jest. Ot co.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Symantec uwolnił menadżera haseł od antywirusa. Czy aby nie za późno?

Do tej pory Norton Identity Safe, funkcja pozwalająca zapamiętać hasła do stron WWW, była częścią takich produktów jak Norton Internet Seciurity...

Zamknij