flaga piracka
17

Mieli pobić rekord sprzedaży, a tymczasem padł… rekord piractwa

Duże wydarzenia sportowe zawsze budzą wiele emocji. Z walką Mayweathera i McGregora nie było inaczej. Spodziewano się pobicia rekordu sprzedaży PPV, tymczasem owszem — rekord pobito. Ale nie w tej kategorii, którą chcieli.

Sprzedaż dostępu do oglądania widowisk sportowych w internecie od wielu lat pozostaje kwestią dość skomplikowaną. Wszystko, oczywiście, przez ogromną skalę piractwa. Przypomnijmy chociażby straty Polsatu przez streamy na Facebooku, które ten szacuje na kilkadziesiąt milionów złotych. Ci jednak podjęli odpowiednie kroki, aby ukarać winowajców i prawdopodobnie sprawa wciąż jest w toku. Kilka dni temu miało miejsce jedno z największych widowisk sportowych w świecie boksu. Walka Floyda Mayweathera z Conorem McGregorem, która miała przynieść rekord w kwestii sprzedaży dostępu pay-per-view. Szacowano, że prawa do oglądania nabędzie 4,6 miliona użytkowników. Tymczasem rzeczywistość zweryfikowała te plany — i okazała się wcale nie być taka kolorowa…

Kilka milionów użytkowników oglądało walkę nielegalnie

Według danych przedstawionych przez Irdeto, blisko trzy miliony użytkowników (2,93) oglądało walkę korzystając z nielegalnych streamów. Firma zidentyfikowała blisko 300 transmisji — z czego 67 dostępnych było na popularnych pirackich stronach, resztę można było znaleźć na Twitchu, Facebooku, Periscopie i w innych serwisach społecznościowych. Mark Mulready z Irdeto twierdzi, że spokojnie można założyć iż walka Mayweathera z McGregorem jest jednym z najbardziej piraconych, o ile nie największym w tej kwestii, pojedynków bokserskich, jakich byliśmy dotychczas świadkami.

mayweather vs mcgregor grafika reklamowa

Imponujące liczby i… brak recepty?

Dostęp do pay per view do widowiska z Las Vegas kosztował blisko sto dolarów. Myślę że jest to pokaźna kwota nawet jak na tamtejsze standardy — jednak patrząc na ten niechlubny rekord można poczuć się zszokowanym. Najgorsze jest to, że wszystkie próby walki z nielegalnymi transmisjami okazują się bezowocne. Tutaj liczy się tempo działania, które w podobnych sytuacjach często… po prostu zawodzi. Jak zwykle też pojawia się pytanie — ilu z tych blisko trzech milionów użytkowników obejrzałoby pojedynek, gdyby musiało zapłacić? Połowa? Ćwierć? A może raptem jeden procent?

Źródło

Grafika

  • Piotr K.

    „Szacowano, że prawa do oglądania nabędzie 4,6 miliardów użytkowników.”
    To ktoś chyba przeszacował :)

    • Kamil

      Yep. Chodziło o miliony ;)

  • uKi

    Raczej 4,6 miliona a nie miliarda ludzi miało wykupic dostep:)…to co sobie założył pan Mark to żadne odkrycie.

  • krogg

    „Szacowano, że prawa do oglądania nabędzie 4,6 miliardów użytkowników.”

    Na pewno nie chodziło o miliony? 4,6 mld użytkowników nie obejrzałoby tej i żadnej innej transmisji (może poza transmisją z końca świata nadawaną przez Boga) nawet gdyby była ona dostępna za darmo. Poza tym z artykułu nie dowiadujemy się niestety , ile osób wykupiło prawo do oglądania transmisji.

    • Kamil

      Tak, tak, miliony. Już poprawiam!

  • NotTrue

    Nie masz pojęcia o czym mówisz :) oczywiście pobili zarówno rekord ppv, jak i rekord ze sprzedaży biletów, o czym mówili na konferencji po walce. Walka wygenerowała z nawiązką prognozowane 700mln dol przychodu z ppv, +powyżej 70mln dol sprzedaży biletów. Artykuł z dupy. 3mln streamowało? Bardzo mało biorąc pod uwage transmisje do 200krajów na całym świecie. Walka pobiła wszelakie rekordy zawodowego sportu.

    • Kamil

      No tak, ale te 3mln. użytkowników oglądało nielegalnie. I — jeżeli przyjąć miarę Polsatu — mogłoby za to zapłacić ;)

  • Piotr Wawrzyniak

    Ok, rozumiem hajs musi się zgadzać, ale płacić za możliwość obejrzenia bójki dwóch facetów 100 dolców? Czasami większe widowisko jest pod budką z piwem, gdy trafią na siebie kibice dwóch zwaśnionych drużyn.

    • Adrian Nyszko

      I na żywo

    • Maks Cavallera

      Do tego bójki, której wynik był do przewidzenia.

  • Subiektywnie-obiektywny

    Bardziej niż to, że tyle osób oglądało z pirackiego źródła, dziwi mnie co masy ludzkie widzą w tym mordobiciu…

  • mirosław borubar

    Kaleczyli boks strasznie. Bardziej w kierunku Wrestlingu to idzie, a szkoda, bo boks jednak tradycyjnie był sportem nie entertainmentem jak Wrestling.

  • grzesiek

    Walki celebrytów trochę jak walki panienek w kisielu. Jest zainteresowanie, lecz nikłe. 😁

    • Kamil

      Naprawdę mówisz, że tyle milionów to mało? ;)

    • grzesiek

      Miliony milionami a walka dla ubogich

  • Ogau

    Mnie to bardziej szokuje, że znalazł się więcej niż jeden frajer, który za modropicie płaci taki hajs :D

  • TemporaryPL

    Mnie zaskoczyła wysoka jakość pirackich transmisji na Twitchu oraz to, że administracja Twitcha nic z tym nie robiła – streamów były setki i mam wrażenie, że nikt ich nie blokował. Poniżej screeny z transmisji Twitch na iPadzie.

    https://uploads.disquscdn.com/images/83dae9f624679fa1d50b3cf8f4252f2e3008cde678657d0db46c4c59ccdbfe3f.png https://uploads.disquscdn.com/images/d6a6feb068d2fa69d5a704c9838d9456c56d91a3147d81d008c6b3d530bba365.png

    Na YouTube też był zalew ale streamy szybko znikały, najwyraźniej algorytmy Googla skutecznie działały. Na Reddicie masowo pojawiały się hasze Ace Stream – jakość znakomita ale częste przycinki. Były również linki SopCast, ale tych było niewiele, Ace Stream chyba wypycha SopCasta „z branży”.

    Ogólnie rzecz biorąc walka z nieautoryzowanymi źródłami streamów, seriali etc. staje się prostym wyborem:
    – Albo państwo w imię dbania o interesy wydawców (a przy okazji służb) wymusi totalną, opresyjną kontrolę aktywności każdego użytkownika sieci, co prawdopodobnie będzie skuteczne.
    – Albo walka za pomocą przepisów i doraźnych akcji będzie zupełnie nieskuteczna, bo nie ma technicznej możliwości by w ten sposób pozbawić ludzi miliona różnych sposobów dostępu do nieautoryzowanych treści.

    Prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku lat obie te opcje znikną, bo zmiany modeli biznesowych wydawców, poszerzanie oferty i obniżanie cen sprawi, że pewno nikomu nie będzie się chciało piracić.
    Kilka lat temu płaciło się za jeden nowy półtoragodzinny film na DVD tyle, ile dziś za 3 miesiące abonamentu Netflixa – różnica w ilości dostępnej treści za każdą wydaną złotówkę jest ogromna.