21

Rekomend.me – polecasz i zarabiasz. Polski projekt, który zapowiada się ciekawie

Do stwierdzenia, że obecnie rynek pracy nie należy do najbardziej chłonnych myślę, że nie trzeba nikogo przekonywać. O nową pracę w czasie kryzysu trudno, ofert jest mało a liczba bezrobotnych rośnie. Ale medal ten ma dwie strony – trudność ze znalezieniem pracowników mają również firmy, zwłaszcza, jeżeli poszukują specjalistów, których zawsze na rynku jest deficyt. Dla jednych i drugich powstał właśnie serwis, któremu warto się przyjrzeć. Rekomend.me to ciekawa […]

Do stwierdzenia, że obecnie rynek pracy nie należy do najbardziej chłonnych myślę, że nie trzeba nikogo przekonywać. O nową pracę w czasie kryzysu trudno, ofert jest mało a liczba bezrobotnych rośnie. Ale medal ten ma dwie strony – trudność ze znalezieniem pracowników mają również firmy, zwłaszcza, jeżeli poszukują specjalistów, których zawsze na rynku jest deficyt. Dla jednych i drugich powstał właśnie serwis, któremu warto się przyjrzeć.

Rekomend.me to ciekawa propozycja zarówno dla osób, które szukają pracy, jak i dla pracodawców, którzy szukają pracowników. Twórcy serwisu zdecydowali się na wprowadzenie modelu referencyjnego. Jak to działa? Firmy, które poszukują ludzi na nieobsadzone stanowiska zgłaszają swoje oferty do Rekomend.me i wyznaczają nagrodę. Po drugiej stronie są osoby poszukujące pracy, które albo same mogą aplikować na dane stanowiska, albo polecić znane im osoby. Jeżeli w wyniku takiego polecenia firma zatrudni daną osobę, polecający dostaje nagrodę pieniężną. W tym momencie najniższa nagroda to 900 złotych, najwyższa 1000 – całkiem nieźle.

Aby polecić daną osobę musimy wpisać jej imię i nazwisko oraz maila lub wyszukać ją na liście swoich znajomych na Facebooku. Oczywiście musimy mieć zgodę polecanej osoby na wykorzystanie jej danych, ale weryfikacja tego działać musi z założenia post factum. Polecona osoba dostanie maila od Rekomend.me i jeżeli zdecyduje się na daną ofertę, to uzupełnia odpowiedni formularz, a  informacja o tym trafia do pracodawcy, a jej zostaje już tylko dopełnić formalności związanych ze startowaniem na dane stanowisko (CV i tym podobne). Kontakt między firmą a potencjalnym pracownikiem odbywa się już standardowo – bez pośrednictwa serwisu.

Wykorzystanie systemu poleceń w Rekomend.me to ciekawe rozwiązanie. W ten sposób baza potencjalnych pracowników zwiększa się dzięki aktywności samych użytkowników, którzy poszerzają ją w nadziei na zdobycie nagrody. Teoretycznie każdy może na tym zyskać. Pracodawca nowego pracownika, dana osoba zaś albo pracę, albo, jeżeli nie ma szans na daną pracę, nagrodę pieniężną za trafne polecenie.

Wydaje mi się, że przy tak zbudowanym serwisie katalog potencjalnych firm będzie dość mocno ukierunkowany. Raczej niewielu pracodawców gotowych jest płacić nagrody za znalezienie pracownika, więc będą to raczej firmy, którym naprawdę brak specjalistów z branż, w których ich liczba jest ograniczona. Na razie w bazie Rekomend.me są głównie korporacje i podejrzewam, że właśnie one będą głównymi klientami serwisu. Co nie znaczy, że tylko one.

Na podsumowanie dodam tylko, że serwis, mimo, że jeszcze w wersji beta, prezentuje się dobrze. Nawigacja jest intuicyjna a przekaz czytelny. Nie uniknięto jednak pewnych niedoróbek, w postaci chociażby regulaminu w języku polskim mimo anglojęzycznej wersji językowej, czy kwot nagród podanych w złotówkach na tejże wersji. Ale jest to kosmetyka. Ciężko mi powiedzieć czy serwis ten odniesie spektakularny sukces na miarę Pracuj.pl , ale też nie jest to ten sam model. Wydaje mi się, że będzie on trafiał do dość wyspecjalizowanych grup firm i pracowników w branżach, gdzie zatrudnienie specjalisty warte jest wydania dodatkowych pieniędzy. Jestem bardzo ciekaw, jak rozwijać się będzie ten projekt.

  1. totalizator napisał(a):

    Logo fail. Gdyby Blender był produktem MS albo A to by ich pozwali z miejsca :D.

    1. Flash napisał(a):

      Fakt, logo od razu skojarzyło mi się z Blenderem. Wydaje mi się, że przypomina dłoń z dwoma palcami wertującymi kartki.

    2. totalizator napisał(a):

       Jeśli już mamy to komentować to mi wydaje się, że to znak polecania czegoś jak na logo Vegety ;) http://www.seeklogo.com/images/P/Podravka_Vegeta-logo-FF895F198C-seeklogo.com.gif Tak czy inaczej grafika obłędna.

    3. Paweł Kadysz napisał(a):

      Blender, srender… ale chłopaki z SixBase to mogliby się za to logo obrazić. Patrząc na całą oprawę graficzną opisywanego potwora śmiem twierdzić, że „grafik” zapewne aż się spocił obracając logo 90 stopni w prawo.

    4. funklore napisał(a):

      zarowno logo blendera i sixbase sa faktycznie podobne – ale nie widzialem ani jednego ani drugiego loga wczesniej – wydaje mi sie ze mozna poprostu wpasc na podobny pomysl wykorzystujac R z fontu arista
      pozdrawiam
      wspomniany grafik

      http://www.behance.net/gallery/Rekomendme-Logotype/1965255 
      http://cargocollective.com/funklore 

    5. funklore napisał(a):

      zreszta widze ze logo sixbase zostalo wrzucone 11tego listopada – logo rekomend me powstalo w sierpniu

    6. Marcin napisał(a):

      Przepraszam Panie totalizatorze. Czy to jest żart z tym pozwaniem? To Pan totalizator chyba nie grał nigdy w zabawy dziecięce typu znajdź 10 różnic pomiędzy obrazkami. 

      Jako osoba doświadczona w tej materii, od razu piszę, MS lub A przegrałby od razu sprawę chyba, że sędzia byłby osobą z problemem odrózniania kolorów i kształtów.  

    7. totalizator napisał(a):

       Żart? Bynajmniej. Chociaż zamieszczonego przeze mnie emotikona chyba nie dostrzegłeś. Jako osoba doświadczona w tej materii powinieneś słyszeć o przypadkach firm pozwanych przez Apple jak choćby kawiarnia http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10548436,Jesli_logo_z_jablkiem__to_tylko_Apple__Kawiarnia_przed.html.

      Poza tym czy ja napisałem, że by wygrali? Chybione logo jest chybione i tyle a to czy podobieństwo jest celowe (plagiat, zrzynka, brak własnych pomysłów?) czy przypadkowe (owy „fail”) to już ma marginalne znaczenie.

  2. Te napisał(a):

    Logo ripoff..

  3. Tomiga napisał(a):

    Hmm.. wiesz korporacje placa znacznie wiecej za znalezienie pracownika. W mojej za polecenie jest np 4 000 w konkurencyjnej 5 000 (dane z Wroclawia). I raczej nie beda sie bawic w takie male serwisiki (najczesciej korzystaja i tak z wyspecjalizowanych head hunterow + polecen od wlasnych pracownikow)

    1. Łukasz Badura napisał(a):

      To że płacą więcej, nie znaczy że nie skuszą się na obniżenie kosztów. Czy będą się bawić – czas pokaże. Często znajomi mają większe pojęcie o przydatności osoby na dane stanowisko niż head hunter który nie zna branży do której pozyskuje kandydata.

    2. Tomiga napisał(a):

      Nie skusza…. w korporacjach rzadza procesy nie mozna sobie od tak kupic herbaty w tesco tylko sa „zaufane” firmy z ktorymi sa podpisane kontrakty na dostawe wszystkiego (od herbaty po firmy head hunterskie). Dodatkowo czas to pieniadz i nikt nie bedzie tracil czasu na interview ludzi polecanych przez ludzi z ulicy.

    3. Kamil Sarna napisał(a):

      Prowadzimy obecnie rozmowy z kilkoma korporacjami mającymi swe centra w Krakowie i zapewniam Cię, że jesteś w błędzie. Jeśli chodzi o ludzi ‚z ulicy’ to polecanie jest lepszym filtrem niż skrzynka odbiorcza obecnie zapchana setkami CV. Zidentyfikowaliśmy ten problem już na samym początku rozwoju. Aplikacja zawiera też moduł do zarządzania kandydatami, który pomaga zawęzić ich pulę przed przystąpieniem do etapu interview.

    4. Tomiga napisał(a):

      Ok, zycze powodzenia…

  4. Adamapwliczek napisał(a):

    A ja myślałem że recommend pisze się przez DWA „m”…

    1. Tomek Sułkowski napisał(a):

      no coś ty, i jeszcze może przez „c”? :p

    2. Marek Badura napisał(a):

      Recommend piszę się przez dwa „m”. Dobrze myślałeś. A co to ma wspólnego ?

  5. Teksty napisał(a):

    A mi logo kojarzy się z 
    http://odnoklassniki.ru/ – tyle, że o i k nałożone na siebie

  6. Tomasz napisał(a):

    Widze tutaj pewna slabosc. Jesli zalezy mi na nagrodzie wysle informacje do bardzo wielu znajomych, nawet tych, ktorych niekoniecznie bym polecil. Co mi szkodzi, im wiecej osob zaaplikuje tym wiecej szans, ze moj kandydat wygra i zgarne nagrode…Z punktu widzenia pracodawcy rodzi to problem, bo nagle dostanie mnostwo cv. Poza tym jak pracodawca, dlaczego mialbym brac pod uwage polecenie kogos, kogo nie znam? Co innego jesli polecajacym jest pracownik firmy. Jesli jest ceniony, takie polecenia bierze sie mocno pod uwage…Ciekawe, czy pomyslodawcy o tym pomysleli…