• Reklamy w RSS – zło konieczne? [ankieta]

    Od dłuższego już czasu można zaobserwować, że blogerzy zaczynają stosować reklamy w RSS-ach (feedburner ma nawet niedługo dostarczyć adsense dla RSS-ów). Rozmawiałem z kilkoma osobami na ten temat i opinie są dość skrajne.

    Można powiedzieć, że reklamy w rss-ach to skutek tego, że czytamy treści z blogów głównie przez czytnik RSS. Inni z kolei twierdzą, że reklama w rss-ach jest bardzo rażąca i wolą nie publikować całego news-a poprzez RSS. Wymuszają w ten sposób wizytę na blogu (przez co mają więcej odsłon a reklamodawcy widzą sens reklamowania się na stronie).

    Oczywiście ważna jest forma reklamy, na jaką zdecyduje się dany bloger czy autor serwisu internetowego – jeśli jest to reklama nawiązująca do tematu bloga czy konkretnego wpisu a jej format jest odpowiednio dobrany (czytaj nie inwazyjny) to czemu nie?

    W dzisiejszych czasach może okazać się, że czytnik RSS jest dużo częściej w użyciu niż przeglądarka internetowa jeśli chodzi o przeglądanie newsów – lub też sprowadzamy przeglądarkę do roli czytnika RSS-ów. W takim przypadku należy chyba liczyć się z tym, że reklamy będą podążały za naszymi czytnikami newsów – niezależnie od tego, co to będzie.

    Nie wiadomo jak skuteczne są reklamy w RSS-ach ale są serwisy których „na żywo” wręcz nie da się czytać. Przykładem tutaj może być znany blog mashable – oglądanie go przez przeglądarkę jest dość męczące zważywszy na to jak jest on obklejony reklamami (to jest chyba przykład jak można przesadzić z reklamą na blogu). Wolę, więc czytać mashable przez czytnik nawet gdyby pod wpisem miał wstawić 3 dodatkowe reklamy.

    Co sądzisz o reklamach w RSS-ach?

    • Nie akceptuję ich (38%, 462 Votes)
    • Toleruję, ale.. (14%, 167 Votes)
    • Nie przeszkadzają mi (17%, 204 Votes)
    • Rezygnuję z takiego źródła RSS (22%, 264 Votes)
    • Wolę czytać takie źródło przez WWW (10%, 119 Votes)

    Total Voters: 1,216

    Loading ... Loading ...
    Dodaj do:
    • Wykop
    • Facebook
    • Blip
    • Sledzik.pl
    • Flaker
    • Twitter
  • KOMENTARZE

    1. radek.zaleski

      W dzisiejszych czasach może okazać się, że czytnik RSS jest dużo częściej w użyciu niż przeglądarka internetowa

      uhm. no nie wiem.

    2. Adriano

      Jeśli te reklamy będą miały postać linków, to czemu nie :)
      Ale przykładowo już AdSense może odstraszać niektórych. Zwykły, tradycyjny link odpowiednio oznaczony nie powinien nikomu przeszkadzać – przynajmniej ja tak uważam.

    3. hazan

      @Radek – miałem na myśli przeglądanie newsów w czytniku RSS (już to poprawiłem) – chociaż przyznam szczerze, że nie wiem czy nie więcej czasu spędzam na czytani w readerze informacji niż przeglądaniu stron internetowych.

    4. Riff

      Zależy, co rozumiemy poprzez inwazyjną reklamę – dla mnie to takie duże zielone jaskrawe bannery migające jak cholera i informujące o statystykach (że niby jestem milionowym odwiedzającym) – do tego większość pop-upów…

      Osobiście nigdy bym czegoś takiego na własnych blogach nie wstawił – szkoda użytkowników. A co dopiero do feedów… choć AdSense czy też linki tekstowe – dlaczego by nie? Fakt faktem, że może to być dobre źródło zarobku, ja sam większość serwisów czytam przez czytnik w Operze, a na strony wchodzę tylko, jak chce dodać komentarz.

      Ergo – jeśli reklamy inwazyjne nie będą, to tolerować je będę – i sam chętnie przetestuję, czy się opłaca – przyznam bowiem, że od czasu, gdy na swoich dwóch głównych blogach zacząłem publikować całe wpisy (a nie streszczenia) to zyski w AdSense spadły – nie były wielkie, ale teraz to tragedia… to przykry numer userom wykręcę, gdy zobaczą AdSense w feedach :D. Ykhym, no…

    5. Robert Drózd

      Linki sponsorowane, dobra, kontekstowa reklama – tak.

      Zasięgówki walone byle gdzie, byleby osiągnąć liczbę odsłon – nie.

      Czytam obecnie RSS w przeglądarce (google reader) i reklama w RSS podlega tym samym regułom, na jakich filtrowane są inne reklamy.

      Można to filtrowanie obejść przez posty dostarczające tylko reklamy, ale taki wpis potraktuję jako oczywisty spam, tym bardziej że subskrybując RSS nie zgadzałem się na otrzymywanie w ten sposób informacji handlowych…

      W Polsce (i na razie) RSS-y uratuje ich generalnie niewielka popularność. Newsy w portalach mają zdaje się maks. kilkadziesiąt tysięcy subskrypcji (proszę mnie poprawić jeśli się mylę), z czego pewnie duża część jako same nagłówki. W porównaniu do milionów odsłon przez WWW to się nie liczy, ale jest też pewnym zaproszeniem do poszukiwania takich form reklam, które będą pasować do RSS i wykorzystywać tę grupę która czytuje treść całych wpisów w ten sposób.

    6. Bigismall

      Z czytnika i tak przechodzę na stron, dlatego nie przeszkadzają mi reklamy, ani okrojona treść w RSS

    7. chlitto

      “feedbruner ma nawet niedługo dostarczyć adsense dla RSS-ów”
      hmmm przeciez mashable ma w rss ‘ads by feedburner’?

      btw i w nazwie i w linku “feedbruner’a” jest literowka:)

    8. kzd

      “feedbruner ma nawet niedługo dostarczyć adsense dla RSS-ów”

      z tego co wiem Feedburner już od jakiegos czasu dostarcza adsense w feedzie http://www.google.com/support/feedburner/bin/answer.py?answer=80872

      a sam też nie czytam żadnych kanałów

    9. lymorn

      żyjemy w takich czasach, w których reklamy nie da się uniknąć (można jedynie się przed nią bronic – adblock itp)
      kwesta podejścia czy to będą oczopląsowe gigantyczne banery rodem z różnych czeluści internetu, czy kulturalna forma niewielkich, statycznych (przynajmniej względnie) i czytelnych banerów, czy też odpowiednio oznaczonych linków
      Nie mowie nie, ale jest warunek – kulturalnie proszę

    10. hazan

      @kzd – ale to co wskazałeś mówi o normalnych reklamach na stronie a nie w RSS.

      “Any publisher who has a Google AdSense account may now run AdSense ads on their site”

    11. rav

      Toleruję, ale pod warunkiem, że będzie to nieinwazyjna reklama typu tekstowe AdSense gdzieś pod postem lub w środku. Flashowe pierdółka…niee, na to raczej bym się nie zgodził.

      Zresztą, tak jak napisał Riff, na strony wchodzę tylko, jak chce dodać komentarz lub przeczytać resztę treści, jeśli nie jest wyświetlana w całości. Jeśli temat jest ciekawy, a niekoniecznie chcę napisać komentarza, to wpadam chociaż je poczytać.

    12. hack da mak

      Ja nie lubię reklam w RSS z tego względu, że zazwyczaj oznacza to powtarzanie się wklejki adsensa przy każdym wpisie, co jest irytujące, jeśli przewija się tych wpisów kilkadziesiąt, a tylko kilka uzna za interesujące.
      Ogólnie, o wiele bardziej odpowiada mi dobrze napisany wstęp do artykułu i link do przeczytania dalszego ciągu już na oryginalnej stronie…

    13. Michał

      95% wpisów czytam tylko przez czytnik RSS czy to na kompie, czy na komórce, więc okrajanie treści i wstawianie linka “read more” powoduje, że część wpisów po prostu omijam. Reklamę kontekstową jestem z kolei gotów zaakceptować.

    14. Dwimenor

      Jakakolwiek forma reklamy w RSS – nie
      Okrajanie treści do pierwszego akapitu i reklamy na portalu – nie przeszkadza mi.

      Druga forma jest chyba znaczniej atrakcyjniejsza dla użytkowników komputerów stacjonarnych i laptopów. Ale już dla mobileowców nie za bardzo, jak to Michał ujmuje. I wcale mu się nie dziwię.

      Ta druga opcja ma tez pewien charakter promujący stronę – konieczność wejścia na portal aby przeczytać całą wiadomość poniekąd skutkuje możliwością, że czytający odwiedzi też i inne części portalu.

    15. Piotr

      Podobnie jak Michał, większość treści czytam przez RSS.
      Niewielkie reklamy w zupełności mi nie przeszkadzają, za to zupełnie nie akceptuje okrojonej treści i od razu usuwam takie subskrypcje.

    16. Paweł

      „W dzisiejszych czasach może okazać się, że czytnik RSS jest dużo częściej w użyciu niż przeglądarka internetowa jeśli chodzi o przeglądanie newsów”
      Bardzo możliwe w przypadku takich internautów jak czytelnicy tego bloga. Pamiętaj jednak, że cała rzesza internautów nie wie o RSS albo traktuje go jako nie wartą zainteresowania ciekawostkę.

      Dla mnie osobiście reklama w RSS byłaby bardzo denerwująca, bo trudna do usunięcia – musiałbym zacząć czytać przez np. iGoogle, żeby AdBlock zaczął taką reklamę blokować.

    17. nbw

      Z reklamami w RSS kombinował już bodajże Roger Johansson (i ktoś jeszcze mi po głowie chodzi). Bez większych sukcesów – nikt nie zwracał na nie uwagi.

      Wiele bowiem zależy od tego, jak ludzie czytają njusy – ja np przeglądam pobieżnie. Jeśli mnie coś zainteresuje – preferuję przeczytać rozwinięcie u autora (+ potencjalnie wziąć udział w dyskusji).

      Reklamy są wtedy niezauważalne.

    18. Bez Pardonu

      Reklamy, wszędzie reklamy…

      Właśnie zaglądnąłem sobie na Antyweb.pl – na sidebarze zwróciła moją uwagę ankieta, w której pytanie brzmi “Co sądzisz o reklamach w RSS-ach?“
      Na moment pisania tego posta 178 osób (36%, największy wynik) reklam w tym miejscu n…

    19. Reklamy Adsense w RSS tylko dla najszybszych? | zielony bloger

      [...] inną kwestią jest odbiór takich reklam przez czytelników. Z ankiety na AntyWeb wynika, że prawie 3/4 audytorium takich reklam nie akceptuje. W dyskusji padają przeróżne [...]

    Odpowiedz

    Connect with Facebook

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Z wizytą w Życiu jak Marzenie
    Nowy wykop.pl i znów trzeba się przyzwyczaić
    Ad4Mass - kolejny konkurent dla AdTaily
    Papilot w Startup School - czyli rozmów Agnieszczaka cd.
    wiem-jem.pl - wszystko może cię zabić
    Polskie Gizmodo
    Team Europe Ventures uruchamia fundusz inwestujący również w Polsce!
    Oszukani przez PARP .pl
    Ruszył Google Apps Marketplace
    Nagrania wszystkich 23 prezentacji z TEDx Warsaw już dostępne
    O rozczarowaniach jakością Macbook Pro
    Google Reader dla blondynek
    Rewolucja w grach czyli OnLive już w czerwcu!
    Webstary to mały pikuś przy wynikach konkursu na blog roku (wiadomości24)!
    Nasza Klasa się rozpędza!
    I co z tym wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym?
    Move czyli nowy kontroler do gier na PlayStation
    Dlaczego Apple powinno opatentować imię "Steve"
    Oni wracają czyli A-Team!