39

Reklama przez Bluetooth – kontrowersyjny potencjał

Dzisiaj został ogłoszony start nowej sieci reklamowej, dystrybuującej treści przez Bluetooth prosto na nasz telefon komórkowy. Podobno sieć jest już po testach i z tego co można wyczytać w prezentacji pokrywa już większość galerii handlowych, dworców i lotnisko w warszawie. Pierwsza reakcja na tego typu reklamę wciskającą się przez nasz telefon – to przecież spam! I faktycznie można by się zastanowić czy niechciana reklama którą oferuje […]

Dzisiaj został ogłoszony start nowej sieci reklamowej, dystrybuującej treści przez Bluetooth prosto na nasz telefon komórkowy. Podobno sieć jest już po testach i z tego co można wyczytać w prezentacji pokrywa już większość galerii handlowych, dworców i lotnisko w warszawie.

Pierwsza reakcja na tego typu reklamę wciskającą się przez nasz telefon – to przecież spam! I faktycznie można by się zastanowić czy niechciana reklama którą oferuje nam ProxyAd jest na pewno legalna? Jestem pewien, że prawnicy przygotowali odpowiedni dowód na to, że tak i że Polskie prawo zezwala na taką formę reklamy (nie doszukałem się w prezentacji tego biznesu słowa o zgodzie konsumenta więc zakładam, że będzie to działać bez naszej wiedzy i aprobaty).

Cały biznes proponowany przez ProxyAd opiera się na tezie, że to co otrzymamy na telefon będą to treści wartościowe dla konsumentów. Mówimy więc o reklamach takich jak kupony rabatowe związane z sklepem koło którego przechodzimy, m-commerce czyli oferty w których za podjęcie akcji dostaniemy jakiś upust czy pieniądze, gry i aplikacje w których wykorzystywany jest product placement.

Zakładając (teoretycznie), że tylko powyższe rodzaje reklam będą dopuszczane – może okazać się, że jest to bardzo skuteczna forma zwrócenia uwagi konsumenta na nasz sklep czy produkt. Jeśli dodatkowo konsument będzie miał z tego jakieś wymierne korzyści to mamy (znów czysto teoretycznie) sytuacje „win win”. Dodatkowo firma zarzeka się, że konsument nie będzie spamowany dużą ilością tego typu przekazów – maksymalnie jeden tygodniowo (4 miesięcznie) i nie będą się one w tym okresie powtarzać.

Mam jednak wątpliwości czy tak optymistyczne założenia zostaną utrzymane? Nie wierzę w to aby sieć tego typu utrzymała się jedynie z reklam kupowanych przez punkty sprzedaży (czyli tych najbardziej dla konsumenta atrakcyjnych informacji) , a jeśli zaczniemy rozpatrywać reklamy zasięgowe (np: dużych firmy FMCG które są obecne praktycznie wszędzie) to natychmiast spotkamy się z ostrym sprzeciwem konsumentów.

Przyznam, że widzę potencjał w tego typu dystrybucji treści reklamowych z drugiej strony zastanawiam się od razu jak można się z tego wypisać? Wprawdzie doceniam wartość kuponów rabatowych oraz możliwość uzyskania bonusu przy założeniu konta w banku – jednak chyba wolał bym sam decydować kto i co wpycha na mój telefon.

ProxyAd twierdzi, że 20% użytkowników telefonów komórkowych ma permanentnie włączoną komunikację poprzez Bluetooth – jest to kolejne ciekawe założenie które jest chyba podstawą całego biznesu. Co się stanie kiedy okaże się, że reklama tego typu będzie wymagała jednak zgody konsumenta, albo jeśli ten procent jest naprawdę dużo mniejszy ? Ile osób uda się przekonać do tego rodzaju reklam i uzyskać ich zgodę?

Pomysł na reklamy wysyłane przez Bluetooth ma z pewnością potencjał (i można go ciekawie wykorzystać) ale z drugiej strony budzi wiele kontrowersji (choć po części mogą one wynika z braku wiedzy na temat tego jak to będzie działać). Myślę, że poczynania firmy ProxyAd z budowaniem chyba nowego kanału reklamowego warto śledzić bo będzie to ciekawy przypadek w którym zarówno założenia jak i sam model biznesowy mogą się jeszcze zmienić.

  1. Bartosz Jeziorski napisał(a):

    O tym jak duży jest potencjał świadczy prosty test – idźcie na dworzec, do galerii lub innego zaludnionego miejsca – włączcie bluetooth i wyszukajcie pobliskie urządzenia. Na takim wrocławskim dworcu w kolejce do kasy wykrywa ok 10 telefonów, w jednym przedziale pociągu zawsze jest kilka aktywnych. Sam mam często włączony bluetooth

  2. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @Bartosz Jeziorski


    ciekawe – muszę to sprawdzić przy następnej wizycie w galerii. Zastanawiam się natomiast czy takiej komunikacji reklamowej nie da się w jakiś prosty sposób zablokować?

  3. Marcin Kosedowski napisał(a):

    Wystarczy wyłączyć BT… Często z niego korzystasz w telefonie? Ja tylko jeśli trzeba wymienić z kimś pliki, a włączenie BT na chwilę to kwestia trzech kliknięć. Dodatkowo oszczędzasz w ten sposób baterię.

    Podejrzewam, że jeśli taka forma reklamy się rozkręci więcej osób będzie świadomych tego, że w ogóle ma w telefonie bluetooth i poprosi kogoś o jego wyłączenie,

  4. Robert Pankowecki napisał(a):

    Czy komunikacja przez Bluetooth nie wymaga jakiegoś parowania urządzeń itp ?

  5. kuba filipowski napisał(a):

    już widzę tę sytuację „win win”. idziesz do sklepu, dostajesz za każdym razem bt smsa z głupią gierką reklamową i niby to jest dla ciebie win (w końcu gierka będzie super ekstra)… sory dla mnie to spam tak samo upierdliwy jak smsy reklamowe albo maile

  6. Anonim napisał(a):

    @Grzegorz Marczak

    ciekawe – muszę to sprawdzić przy następnej wizycie w galerii. Zastanawiam się natomiast czy takiej komunikacji reklamowej nie da się w jakiś prosty sposób zablokować?

    z tego co wiem to użytkownik musi wyrazić zgodę na otrzymanie takiej reklamy – jeśli sieć ProxyAd będzie to świadczyć bez takiej zgody to albo znaleźli jakiś sposób na ominięcie tego, albo coś się zmieniło w prawie telekomunikacyjnym…

  7. skok22 napisał(a):

    To bardzo dobry kierunek rozwoju tylko dlaczego nie poszli krok dalej? Dosłownie jeden mały krok.

  8. Maciek napisał(a):

    Bardzo wiele bym dał, aby ta forma reklamy wyparła zupełnie te wszechobecne ulotki wciskane tylko po to, żeby po chwili je wyrzucić, aczkolwiek już kiedyś myślałem o BT i raczej nic z tego nie wyjdzie.
    Nie wiem jak to wyglada od strony technicznej – mój telefon potrafi odbierać przez BT pliki i kontakty, a nie wyobrażam sobie przyjmowania pliku podczas oczekiwania w kolejce na dworcu, od nieznajomego (telefonu?) .
    Ale cóż, chętnie zobaczę co z tego wyniknie. Na 100% będzie można to bez problemu zablokować/ignorować.

  9. skok22 napisał(a):

    Trochę się pospieszyłem :(
    To o czym myślałem jest opatentowane, wydaje mi się że i pomysł ProxyAd jest patentem chroniony. Ciekawe czy autorzy to uwzględnili w swoim biznesplanie? :)

  10. shpyo napisał(a):

    To bluejackerzy będą mieli niezły ubaw ;)

  11. Rafał Moszczyński napisał(a):

    Forma reklamy jest dość ciekawa, była już testowana w Polsce i wyniki są obiecujące. Jedno jest pewne, daję ogromne możliwości interakcji z odbiorcą. Jest to jednak również problem, gdyż znając niski poziom kreacji większości naszych reklamodawców, ten kanał dystrybucji zostanie prawdopodobnie „zeszmacony” nudnym przekazem. W chwili obecnej jest jeszcze jeden problem. Koszty takiej kampanii są w agencjach bardzo wysokie (niewspółmiernie do tych jakie ponosi usługodawca) ale to po pewnym czasie się pewnie unormuje. Ja puki co zaplanowałem zakup dla własnych potrzeb urządzenia i prawdopodobnie na przełomie lipca i sierpnia przeprowadzę swoją kampanię, wtedy pewnie będę miał więcej do powiedzenia na ten temat.

  12. stoodi napisał(a):

    Nie wiem jak u innych ale u mnie nic nie wejdzie bez pozwolenia przez Bluetooth :) gdyż wymaga potwierdzenia lub uwierzytelnionego urządzenia, więc taka reklama nie będzie działać, zwłaszcza że 99% czasu mam wyłączony bluetooth.
    Włączam tylko przy synchronizacji z kompem (tak na marginesie 1 „kliknięcie w * i przytrzymanie w Nokii E71 i tak samo można wyłączyć” to odnośnie wypowiedzi o tych „trzech kliknięciach ;)” )

  13. IMHO reklama tego typu łamie polskie prawo. W zapisach jest napisane o środkach komunikacji elektronicznej – BT również pod to podpada. Niestety, mój telefon potrafi bez pytania przyjąć wizytówkę. Zresztą jak większość normalnych (nie smart) słuchawek. Pliki już wymagają potwierdzenia. A BT mam włączony zawsze – korzystam z zestawu słuchawkowego.

  14. dc1 napisał(a):

    @hazan:

    „nie doszukałem się w prezentacji tego biznesu słowa o zgodzie konsumenta więc zakładam, że będzie to działać bez naszej wiedzy i aprobaty”

    Urzadzenie ktore wysyla MMSy klasyfikuje je jako tresc komercyjna i informuje uzytkownika o tym a on moze zaakceptowac lub odrzucic MMSa.

  15. skok22 napisał(a):

    Jest bardzo dobry artykuł E. Clemonsa na Techcrunch. Myślę Grzegorz, że powinieneś go omówić lub postarać sie o tłumaczenie.

  16. jjjj napisał(a):

    Tak. To jest spam. Z samej istoty definicji Spamu to wynika IMHO.

    Ja nie zareklamowałbym tym kanałem produktu bo bałbym się o wizerunek firmy.

    Jeśli dostanę taką reklamę to każda firma, która tym kanałem będzie reklamowana na mojej komórce trafi na moją prywatną czarną listę – i jednego klienta mniej.

  17. Lutecki napisał(a):

    Każdy telefon standardowo wymaga akceptacji przyjęcia czegokolwiek po BT. W wielu nie można nawet ustawić aby ściągać pliki automatycznie od wszystkich (a nie tylko zaufanych urządzeń), więc wg. mnie problem z bani. Nie jestem przekonany czy wiele osób będzie odbierać takie pliki. To, że X% (na pewno nie 20) ma włączony BT, nie oznacza, że przyjmują wszystko od wszystkich jak leci. Jeszcze jestem ciekaw jak się będzie „przedstawiać” taki punkt telefonom – misiaczek, pamelka…?
    Ogólnie PDF pisany dość dziwnym językiem z założeniami i liczbami na poziomie nagrzanych licealistów. Jak dla mnie to będzie niewypał.

  18. Azazello napisał(a):

    jedna z sieci odzieżowych wykorzystała ten kanał do promocji jednego ze swoich produktów, było to chyba jakieś niecałe 2 lata temu i cała kampania wypadał dość obiecująco, a współczynnik akceptacji na taką reklamę był dość duży.

  19. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @Azazello


    abstrahując od całego zła i kontrowersji jakie niesie ze sobą ten kanał komunikacji to uważam, że może on być efektywny. Zobaczymy jak i czy się to rozwinie.

  20. RomeoAD napisał(a):

    @Zbigniew ‚zibi’ Jarosik:

    Niestety, mój telefon potrafi bez pytania przyjąć wizytówkę


    przyjmie wizytówkę, wyświetli ją i poprosi o zatwierdzenie. to się nazywa bluejacking i zostało wymyślone w 2003 roku:
    kod etyczny bluejackera.
    Wystarczy mieć uaktywniony tryb niewidocznego BT, albo oszczędzania energii i nikt nie wyśle na twój telefon żadnej wizytówki ani niczego innego, dopóki nie będzie z twoim telefonem sparowany.

  21. RomeoAD napisał(a):

    @Grzegorz Marczak:

    abstrahując od całego zła i kontrowersji jakie niesie ze sobą ten kanał komunikacji to uważam, że może on być efektywny


    efektywne i nieinwazyjne byłoby wykorzystanie mikro-BTSów do nadawania informacji o promocjach na terenie centrum handlowego. zwróciłeś uwagę, że wchodząc do większych CH na wyświetlaczu pojawia się jego nazwa? oczywiście o ile masz włączone pokazywanie lokalizacji.

    poza tym sztuczkę z nadawaniem po BT stosuje np. park Łazienki Królewskie przy pomniku Chopina serwując jego utwór bądź utwory.

  22. Łukasz napisał(a):

    To jak wciskanie ulotek na siłę. Jeszcze ci co mają włączony BT, szybko go wyłączą i kicha.

  23. gluth napisał(a):

    Często podróżuję pociągami i mam bluetooth w laptopie. Za każdym razem jak zapuszczam wyszukiwanie komórek to znajduje ich w okolicy kilkanaście – kilkadziesiąt. Taka sieć reklamowa umrze śmiercią naturalną – nauczy ludzi wyłączać bluetooth. Poza tym, jak będzie to rozliczane? Od dostarczonej wiadomości? Od czasu w jakim kampania będzie działać? Poznanie metody rozliczenia pozwoli oszacować skuteczność takiej reklamy.

  24. Kamil B napisał(a):

    Nie wiem jak to będzie w Polsce ale za granicą otrzymuję takie reklamy ale wyłącznie na koncertach, meczach czy targach. Po prostu kupując bilet jest na nim małym druczkiem, że zgadzam się na reklamy wysyłane przez organizatora. Niektóre zatwierdzałem inne przychodziły same ale to już zależy od telefonu.
    Na szczęście mam już G1 i w nim BT nic nie przyjmuję.

  25. Kamvestor napisał(a):

    spamerstwo to że juz sieci spamuja to przezyje ale jeszcze inne kampanie bluetooth to juz za duzo …

  26. Lutecki napisał(a):

    @gluth

    Poza tym, jak będzie to rozliczane? Od dostarczonej wiadomości? Od czasu w jakim kampania będzie działać? Poznanie metody rozliczenia pozwoli oszacować skuteczność takiej reklamy.

    W ichnim PDFie jest napisane, że rozliczają od PRZECZYTANYCH, a nie DOSTARCZONYCH komunikatów. Jak dla mnie to mieli na myśli dostarczenie, a napisali coś innego. W końcu mogę odebrać, ale nie przeczytać, tylko od razu wyrzucić – prawda?

  27. Rafał napisał(a):

    @skok22:

    Trochę się pospieszyłem :(
    To o czym myślałem jest opatentowane, wydaje mi się że i pomysł ProxyAd jest patentem chroniony. Ciekawe czy autorzy to uwzględnili w swoim biznesplanie? :)


    Pomysł nie jest nowy. Na stadionie Allianz Arena (Monachium) taka forma reklamy jest stosowana od prawie czterech lat.

    Ogólnie, samo funkcjonowanie Bluetooth – z tego co się orientuję – nie pozwala na otrzymywanie dowolnych treści bez zgody właściciela. Reklamy rozsyłane są urządzeniom, które broadcastują swój identyfikator (czyli są publicznie widoczne). Odbiór reklamy musi być potwierdzony przez użytkownika. Także, jeśli nie chcemy otrzymywać reklam wystarczy anulować zezwolenie na otrzymywanie treści, ukryć swoją obecność lub ostatecznie wyłączyć kompletnie Bluetooth.

  28. gluth napisał(a):

    @Lutecki

    No właśnie, takie wiadomości (przesyłane OBEX’em) nie mają mechanizmu potwierdzenia przeczytania. No chyba, że się będą bawić w przesyłanie linków do obrazków albo stron – przy czym jednym z parametrów URL’a będzie MAC bluetootha urządzenia – wtedy ma to jakiś głębszy sens.

  29. Tres napisał(a):

    Wyczytałem w prezentacji, że ProxyAd będzie przechowywać ID naszego urządzenia (aby nie przesyłać dwukrotnie tej samej reklamy i ograniczyć liczbe reklam/mieciąc). I tutaj widzę poważny problem. Oznacza to bowiem przechowywanie informacji o klientach i ich lokalizacji przez firme ProxyAd (co umożliwi np. śledzenie zachowań klientow w centrum handlowym lub w mieście). Co Wy na to? I tu techniczne pytanie: czy wyłączenie wykrywania Bluetooth w naszym urządzeniu oznacza, że przestaje ono wysyłać swoje ID?

  30. Łukasz napisał(a):

    Czy ktoś z czytelników spojrzał na logo firmowe ? I wielki napis „włącz bluetooth” – i to jest całe clue tego biznesu – bez włączenia BT nie ma biznesu. Dlatego taki przekaz, jeśli chcą iść dalej to na pewno zobaczymy w galeriach billboardy informujące o tym.

    A kto z nas – konsumentów chce być żywiony papką reklamową, bez ładu i składu np. chłopak 19lat dostaje reklamę proszków do prania i pieluch ! Przecież to bezsensu i zwykłe naciagactwo reklamodawców.

  31. Radziecki napisał(a):

    Konsumenci są ” żywieni” reklamową papką włączając telewizor, radio, otwierając gazetę, wychodząc na ulicę.

  32. Artur Bil napisał(a):

    W ramach odpowiedzi w obronie bluetooth marketingu zamiesciłem notkę tutaj: http://bluetoothmarketing.blox.pl/2009/03/Dlaczego-bluetooth-marketing-nie-jest-spamem.html

  33. Devid napisał(a):

    W Katowicach na dworcu już rok temu Pepsi się w ten sposób reklamowała. Wysyłali tapety i dzwonki na telefon ;) Całkiem przyjemne, jednak wyszukanie tej maszyny graniczyło z cudem.

  34. Kamil napisał(a):

    W kwietniu ubiegłego roku w katowickim Spiżu również była przeprowadzania podobna akcja, promocja jednego z napojów energetycznych. Wyszło średnio o czym już jakiś czas temu pisałem http://eventaryzacja.com/?p=199

  35. RaPi napisał(a):

    Dla mnie to spam w czystej postaci. BT włączam tylko do wymiany plików. Pozatym do aby przyjąć cokolwiek na mój telefon musiałem to za akceptować i tyle. Jedyną korzyści jakie przyniesie ta akcja to nauczenie ludzi wyłaczania BT

  36. Kamil napisał(a):

    Wlasnie dlatego napisalem poradnik jak bezpiecznie korzystac z Bluetooth http://www.my-mobile.com.pl/index.php/2008/09/26/niebezpieczne-bluetooth/ ;D

  37. Kamil napisał(a):

    I mam jak najbardziej pozytywne zdanie na temat tego typu nowoczesnej formy reklamy: http://www.my-mobile.com.pl/index.php/2008/10/20/bluetooth-marketing/

    1. Patrycja napisał(a):

      Warszawa pisze się przed duże „W”. Jeśli pisze się już artykuł, to wypadałoby go przed wysłaniem jeszcze raz przeczytać!
      Bluetooth Marketing jest dla mnie bardzo ciekawą formą marketingu mobilnego. Nie wiem czy z tą firmą to faktycznie prawda, ale to nie jest forma spamu. Dlaczego? Gdy nadajnik chce wysłać wiadomość wpierw pyta użytkownika czy chce otrzymać reklamę? To wszystko wyjaśnia! Proste i logiczne!!!