pes 2018 logo
15

Recenzja PES 2018. Jest lepiej niż kiedykolwiek wcześniej

Konami w ostatnich latach jest jak rozpędzona lokomotywa - przynajmniej, jeśli chodzi o ich flagowy produkt piłkarski. PES 2018 to gra lepsza niż kiedykolwiek wcześniej i... w dalszym ciągu chorująca na te same dolegliwości.

Robienie pewnych rzeczy bez przerwy w taki sam sposób i oczekiwanie przy tym różnych efektów ociera się o głupotę. Daleki jestem jednak od takich ocen, bo Konami w PES 2018 wspina się na wyżyny. Najnowsza odsłona ich piłkarskiej serii może nie bije konkurencyjnej FIFA 18 na głowę, ale jest co najmniej równie dobra.

W cieniu legendy?

Pro Evo ciągle nie może wyjść z cienia serii FIFA. Przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać m.in. w zdecydowanie większych budżetach, jakie EA przeznacza na swój produkt. Tymczasem Japończycy robią swoją grę zupełnie inaczej – taniej, co nie znaczy jednak gorzej. Tak, bo choć w obu produkcjach chodzi o to samo, podchodzą one do problemu 22 ludzi kopiących napompowany powietrzem kawałek skóry w zupełnie inny sposób.

pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 1

PES jest powolny, wręcz ślamazarny. Gra nie nabiera tutaj dynamiki rodem z hiszpańskiego tiki-taka. Po prawdzie, niesamowicie trudno jest tutaj grać w taki sposób. A to dlatego, że od kilku lat seria zmusza graczy do bardziej taktycznej gry. Szybkie podania po ziemi między obrońcami są skuteczne na krótką metę. Kluczowe jest dobre ustawienie, wykorzystanie zawodników z drugiej linii oraz gra w powietrzu. A to nie wszystko! W PES 2018 komputer uczy się naszego stylu gry i dostosowuje swoje poczynania do tego, w jaki sposób lubimy rozgrywać piłkę. Jeżeli preferujemy spokojny atak pozycyjny, szykujmy się na silny pressing. Dalekie podania do przodu? Linia obrony przeciwnika wysunie się do przodu. To jest genialne!

pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 2 pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 3

W PES 2018 debiutuje też nowy model kontroli piłki oraz sterowania piłkarzem. Real Touch+ daje nam o wiele większą swobodę, pozwala na techniczne sztuczki, jak gra piętą, ale też wymusza ostrożność. Ustawienie zawodników ma teraz większe znaczenie niż kiedykolwiek wcześniej – zła noga, pozycja tyłem do bramki itp. mogą zniweczyć nawet najlepiej przemyślaną akcję. Jednocześnie rozgrywka przez to otrzymuje tak ważny w piłce nożnej element losowości i nieprzewidywalności.

pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 4

A skoro o tym mowa, w PES 2018 przebudowano również fizykę samej piłki. W końcu patrzy się na jej ruch z prawdziwą przyjemnością. Rzekłbym, że na tym polu jest chyba nawet lepiej niż u konkurencji i futbolówka zachowuje się, jakby żywcem wyjęta z transmisji Ligi Mistrzów.

A skoro o tym mowa. PES 2018 w dalszym ciągu korzysta z dobrodziejstw licencji uzyskanych od UEFA. Mamy zatem pełną oprawę Champions League, a także Ligę Europy. Nie zabrakło też licencjonowanego odpowiednika z Azji. Zniknął natomiast południowoamerykański Copa Libertadores (choć zespoły w nim uczestniczące są dalej) – wielka szkoda. Niestety to zaledwie kropla w morzu potrzeb, bo licencje tutaj ciągle kuleją. Mamy do dyspozycji zaledwie kilka lig, z czego w większości umieszczono fikcyjne zespoły. Na szczęście dla fanów to nie problem, bo już powstały dziesiątki modyfikacji. Ich instalacja zajmuje chwilę, a efekt jest zadowalający. Także śmiało można ten minus zmarginalizować.

pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 5

Oczywiście nie zabrakło też innych trybów gry. Mamy zatem karierę, gdzie wcielamy się w menadżera lub zawodnika. Mamy też myClub, który jest odpowiednikiem Ultimate Team z FIFA. Niestety w dalszym ciągu nie dorasta jej do pięt na tym polu. Niemniej ogólnie rzecz biorąc PES 2018 nie ma na tym polu powodów do wstydu. Jest dobrze, a poszczególne tryby w nowej edycji doczekały się mniejszych i większych ulepszeń. Smaczkiem jest np. dodanie Usaina Bolta do myClub – ot popis wyobraźni twórców.

Wciąż te same problemy

Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to się stało, że twórcy dali takiego ciała z aktualizacją składów. Sytuacja jest kuriozalna, bo grę promuje się wizerunkiem piłkarzy FC Barcelony. Na ekranie startowym widzimy zatem Messiego, Suareza, Rakiticia i… Neymara. Serio, Konami?

pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 6

Takich głupich wpadek jest więcej, a co gorsza twórcy nie kwapią się do ich eliminowania. Aktualizacje składów zatem znów musimy pobierać sami z nieoficjalnych źródeł. Wielki minus.

Idąc dalej, to wad trzeba też zaliczyć kulejące serwery, które wystartowały kilka dni po premierze i do dziś miewają czkawkę. Właściwie grając w PES co roku, można by się do tego przyzwyczaić… Nie, żartuję, nie można. Twórcy mogliby ogarnąć tak podstawowe rzeczy, jak skalowanie wydajności swoich serwerów. Przecież zdają sobie sprawę z generowanego przez grę po premierze obciążenia.

pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 7

Pewne zarzuty można by mieć też do komentatorów, którzy potrafią się zapętlić, a poza tym przez większość meczu są przeraźliwie nudni i infantylni. Ośmielę się zaryzykować stwierdzenie, że już nawet polski komentarz z FIFA 18 wypada lepiej.

Gra dla dużych chłopców?

PES 2018 dojrzał. Gra nie tylko wygląda lepiej niż kiedykolwiek (odwzorowanie twarzy je fenomenalne!), ale też wykorzystuje najnowsze technologie. Na PC mamy na przykład wsparcie dla Nvidia Ansel, a więc zrzutów ekranu wykonywanych w 360 stopniach. Efekty są fantastyczne (część zrzutów ekranu w recenzji wykonałem za pomocą tego narzędzia). Podczas oglądania powtórek wywołujemy panel, a następnie robimy zrzut ekranu, nakładając na niego filtry i dostosowując poszczególne parametry. Oczywiście działa to wyłącznie na kartach GeForce.

pes 2018 screenshot z gry - zdjęcie 8

Produkcja Konami Was zachwyci niezależnie od tego, czy wcześniej zagrywaliście się w poprzednie odsłony czy byliście wiernymi fanami konkurencji. Po prostu trzeba przymknąć tutaj oko na te nieaktualne składy i licencje (albo po prostu wziąć sprawy w swoje ręce – to naprawdę nie jest trudne, czego dowód macie na zrzutach ekranu, gdzie jest np. w pełni licencjonowany Real Madryt). Pod pozostałymi względami PES 2018 może śmiało rywalizować z FIFA 18 (no prawie – Ultimate Team ciągle pozostaje poza zasięgiem). To gra inna, bardziej taktyczna i lepiej oddająca klimat wielkich boisk. Nie uświadczymy tutaj hokejowych wyników, a niejednokrotnie będziemy rwać z głowy włosy. Ale czy nie o to właśnie chodzi?

Ocena: 8/10

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Ha, ziemia jest płaska, patrzcie na boisko!

  • Kamil | My-mobile.pl

    Można w FIFA16 włączyć ten widok menu z LM? Pytam się, bo podobny widok menu meczowego jak w tv Eurosport 2 jest w przypadku Bundesligi jak gramy w produkt EA…

  • Michał Przytulski

    Gdy masz PC to możesz sobie zaktualizować składy, na x1 czy ps4 męczysz się z tym co masz przez cały sezon….

    • Tomek Kramarczyk

      No i po co człowieku piszesz głupoty? Nie szkoda ci na to czasu?
      Do ps4 podłączasz pendrive ze zgranym patchem i w niecałą minutę masz wszystko „zlicencjonowane” ;) FIFA wygrywa zawsze z pesem marketingowo i na to nigdy nie będzie rady, natomiast gameplay PESa masakruje FIFĘ.
      FIFA to gra zręcznościowa a PES to symulator, każdy fan który zaczynał przygodę sportową od ISS na PSX zrozumie o co chodzi.

    • Darek B.

      wiesz Tomek, że każdy sport jest przede wszystkim „zręcznościowy”?
      NIe zrozum mnie źle bo sam w tym roku wybrałem PESa po kiepskim sezonie poprzednim i fify i pesa – ale PES z tą symulacją jednak trochę przesadza bo ma lekkie opóźnienie w ruchach i zwody i sztuczki, strzały i podania trzeba często robić na „jasnowidza” bo bardzo trduno jest zareagować w nagłym konkretnym momencie jak w prawdziwym sporcie.

    • Darek B.

      hehe – panie mój drogi – na PC option file pochodzi z wersji PS4, na której najpierw sie pojawił, po czym zauważono, że działa też na PC :D

    • Michał Przytulski

      dobra, mój błąd, jako posiadacz x1 nie sprawdziłem opcji z ps4…
      ale nie zmienia to (dla mnie) nic, bo nawet gdybym chciał kupić PES (a chcialbym), to na x1 mam grę wybrakowaną. Może i z lepszą mechaniką, ale nadal z podróbkami klubów i zawodników.

    • Darek B.

      jesli wgrasz option file to jest OK – ale to prawda, że Fifa jeśli chodzi chociazby o stroje jest lepsza – ale już o twarze to NIEEE – lepszy filing realizmu jest własnie w PES ze względu na rewelacyjne mordy.
      Każdy nowy piłkarz w składzie traktowany jest poważniej niż w Fifie. nawet jeśli nie znam tej mordy.
      Z drugiej strony tak się zastanawiam nad logiką Twojego rozumowania….
      Tzn ważniejsze by gra piłkarska miała prawdziwe i aktualne dane niż była…lepszą grą piłkarską?
      Polecam więc album PANINI z kartami :D

    • Michał Przytulski

      moja logika jest prosta: jesli juz place 250 zl to chce miec gre kompletna. nie chodzi mi kontretnie o mordy, ale o calosc… aktualne sklady, prawdziwe nazwiska, czy nazwy klubow.
      moze tobie to nie robi, czy grasz PM Black White czy Juve, albo ze PSG jest bez Neymara, ale mnie to po prostu irytuje.
      jesli nadal nie rozumiesz mojej logiki: tak, PES jest lepsza gra pilkarska i to jest wazniejsze. Nie zmieniam swojego zdania na ten temat od 15 lat, od drugiego ISS PRO. Ale gra PM Black White jest irytujace i nie gra sie tak przyjemnie, jakby to bylo mozliwe z aktualnymi skladami.

  • MatAnd

    „Pewne zarzuty można by mieć też do komentatorów, którzy potrafią się zapętlić, a poza tym przez większość meczu są przeraźliwie nudni i infantylni. Ośmielę się zaryzykować stwierdzenie, że już nawet polski komentarz z FIFA 18 wypada lepiej.” Spanish (Argentinian) jest najlepszy:D Komentator ma tyle okrzyków po golu co chyba wszyscy pozostali komentatorzy razem wzięci. Poza tym PES2018:
    + zachowanie bramkarza,
    + fizyka piłki i pilkarzy, przez to że mogą już różnymi częściami ciała piłkę przejmować i piłka po przyjęciu zachowuje się inaczej
    + strzały to są w końcu strzały,
    + grafika lepsza niż fifie18 (tam jest jakaś taka bardziej… rysunkowa?)
    + w końcu to wersja, która się niczym nie różni od wersji konsolowej,
    + gameplay (naprawdę próbowałem grać w fifę, ale nie mogę się do niej przekonać razi mnie ta schematy
    + co-op jest świetny,
    – ale brakuje trybu 2-2 (2-2 z botami to nie 2-2),
    – murawa ładnie wygląda tylko na cut scenkach i powtórkach, dalej biegamy po dywanie,
    – otoczka meczu,
    – koszulki (w fifie ubrania to ubrania nie przyklejają się do ciała),
    – sędziowie – prawie ich nie ma, są zbyt liberalni. Po 100h gry nie widziałem czerwonej kartki w meczu,
    – pressing (X) działa słabo, tak samo jak przełączanie piłkarzy,
    – nie czuję do końca podkręcania piłki podczas dośrodkowań z rożnych i w trakcie gry i chyba jeszcze muszę pokombinować,
    – MyClub, serwery, cheaterzy,
    – mało zmian w master lidze. Ja np. widząc liczbę współczynników piłkarza, wprowadziłbym trening taki jaki był w Championship Manager od 98-99 (oficjalnie miał numerek chyba 3) do 01-02, z podziałem na goalkeeping, defence, midfilders, attakers (oraz intensywność) i dopiero potem jako trening pół indywidualny ról na boisku i sztuczki na końcu i powinna być możliwość zatrudniania trenerów. Scouci są zupełnie nie potrzebni za malo lig i piłkarzy (dla początkujących może jeszcze),
    – wyboru roli brakuje mi również w taktyce (kiedyś chociaż były strzałki i to było świetne),
    – znów jest podział budżetu na transfery i płace,
    – chciałbym by wrócił klasyczny tryb master ligi z losowymi drużynami z całej gry oraz możliwością wyboru z kim chcemy grać w tej lidze,
    – po tylu wydaniach gry twórcy powinni sprawić, by w juniorach pokazywali się newgeni (ciągle te same nazwiska i ta sama liczba newgenów, ciężko im co roku dopisać ze 200 nazwisk, przy cyklu rokrocznym by to się ładnie rozrosło), a nie zawodnicy, którzy skończyli kariery (ci powinni być trenerami),
    – random match selection za brak trybu online, bo świetny jest,
    – menu gry rodem z pierwszego playstation to masakra, ale w ML już na szczęście to lepiej wygląda,
    – w pierwszym PESie (3) na PC można było wybrać ilość kibiców na trybunach nie wiem czemu tego nie ma,
    – możliwość wyboru stanu murawy też powinna być, śnieg również oraz godzina rozpoczęcia meczu,
    Ocena: Mimo wszystko to ciągle samograj (zwłaszcza ze znajomymi) 8/10. A czepiam się głównie pierdół:)

  • Darek B.

    PES rzeczywiście lepszy niż zwykle – i nawet serwery poprawili bo prawie zawsze jest bezlagowo – czesto łączy mnie z Polakami – a gra online jest najważnijesza w każdej grze sportowej.
    Niestety stałe PESowe głupotki wciąż istnieją a najbardziej dokuczliwe jest, to że chłopaki nie potrafią ocenić często, który z nich bliżej znajduje się piłki i są momenty gdzie piłka po prostu koło nich przelatuje i zero reakcji – a inny gdzieś tam 30 metrów dalej próbuje do niej dobiec. Strasznie irytujące. Podawania czsami na siłe kierowane są nie do tego co trzeba jakby AI miało zaprogramowaną akcję.

  • Łowca

    PES zawsze miał składy przeterminowane o 3 miesiące. Pamiętam jak przespali transfer Ronaldo do Realu. Japończycy traktują po macoszemu piłkę klubową, ich emocje rozpalają reprezentacje i wielkie turnieje co 2 lata.

  • Grafika i grywalność tej odsłony PESa są rzeczywiście na najwyższym poziomie. A Tworze piłkarzy są świetnie odwzorowane (no wyjątkiem może być Pazdan :) )