5

Test NTT Hiro Laptop. Mocny sprzęt dla graczy nowej marki

Laptopy dla graczy to sprzęt ciągle zyskujący na popularności. Nie dziwi więc rosnąca oferta tego typu maszyn. Polska firma NTT startuje z laptopem Hiro, wyposażonym w grafikę NVIDIA GeForce GTX 1060.Ten sensownie wyceniony i dobrze wyposażony model będzie konkurował przede wszystkim z komputerami ze stajni Hyperbook, Dream Machines i Smart7.

Dane techniczne

  • 15,6-calowa matryca Full HD (1920 x 1080) IPS
  • procesor Intel Core i7-7700HQ – cztery rdzenie, osiem wątków (Hyper-Threading), taktowanie 2,8 GHz do 3,8 GHz (Turbo Boost), 6 MB SmartCache, 45 W TDP
  • 16 GB RAM DDR4 dual channel
  • NVIDIA GeForce GTX 1060 z 6 GB GDDR5 + Intel HD 630 (NVIDIA Optimus)
  • dwa dyski: M.2 SSD 240 GB ADATA SP550, 2,5 cala 1 TB HDD Seagate
  • karta sieci bezprzewodowej Intel Dual Band Wireless-AC 8265 z Bluetooth
  • bateria 62 Wh
  • porty – 1 x USB 2.0, 2 x USB 3.0, 1 x USB typu C, 1 x HDMI, 2 x mini-DisplayPort, 2 x gniazda audio, RJ45 LAN, czytnik kart SD
  • podświetlana klawiatura RGB
  • kamerka 1 Mpix
  • głośniki 2.0, Soundblaster Cinema 3
  • Windows 10 Home
  • zasilacz 180 W
  • wymiary: 378 x 267 x 29 mm
  • waga: 2,57 kg, zasilacz 0,72 kg

NTT Hiro – wygląd i wykonanie

Laptop Hiro powinien osobom obeznanym z ofertą polskich sklepów od razu przypomnieć komputery innych firm wykorzystujących kadłubki Clevo. Tu podstawą do stworzenia notebooka był szkielet o oznaczeniu N857HP6. Spośród innych podobnych modeli wyróżnia się on efektownym wzorem klapie, który dodatkowo jest podświetlany na czerwono. Jest on więc zdecydowanie skierowany do osób, które chcą zwrócić na siebie uwagę.

Obudowa nie jest najmniejsza i przy grubości prawie 30 mm komputer waży ponad 2,5 kg. Laptop ma przy tym jednak wyraźnie klinowaty kształt ze zgrubieniem tyłu konstrukcji, w którym mieści się bateria. Jednolicie czarnej obudowie bojowego charakteru nadają liczne wyżłobienia i ostro prowadzone krawędzie.

Komputer ten ma łączyć maksymalnie wysoką wydajność z akceptowalną ceną, dlatego nie powinno nas dziwić wykorzystanie jako budulca tworzyw sztucznych. Wbrew obawom, dobrze spasowana jednostka zasadnicza jest też odpowiednio sztywna. Bardziej elastyczne jest wieko, ale nie w stopniu alarmującym.

Laptopy oparte na rozwiązaniach Clevo cieszą się sporą popularnością wśród użytkowników umiejących i lubiących grzebać w swoich maszynach. NTT Hiro ujawnia swoje wnętrze po zdjęciu całego spodu obudowy. Wymaga to odkręcenia sporej liczby śrubek, ale daje dostęp do układów chłodzenia CPU i GPU, dwóch gniazd na RAM, dwóch dysków (M.2 2280 i 2,5”). Co ciekawe, we wnętrzu znajduje się jeszcze kompletna instalacja pod modem LTE. Po dołożeniu odpowiedniego modułu możemy się cieszyć urządzeniem bliskim spełnienia modnego ostatnio standardu Always Connected PC.

Zestaw portów rozmieszczonych po bokach laptopa powinien wystarczyć każdemu. Obok łącznie czterech portów USB znalazło się tu też miejsce na trzy wyjścia obrazu – HDMI i dwa mini DisplayPort. Można pomyśleć nad trzymonitorowym stanowiskiem do grania, albo łącznie z wbudowanym wyświetlaczem stworzyć sobie czteromonitorowe stanowisko pracy.

Klawiatura i głośniki NTT Hiro

Wyposażona we trzystrefowe podświetlenie RGB klawiatura daje duże możliwości konfiguracji wyglądu. Pomimo stosunkowo krótkiego skoku pisze się na niej naprawdę wygodnie. Nie jest też ona zbyt głośna. Touchpad wypada nieco słabiej. Sama płytka jest precyzyjna w użyciu, ale jej klawisze pracują raczej twardo. Umówmy się jednak, że nie jest to najważniejszy element w laptopie dla graczy.

Realną słabością są za to głośniki. Można próbować wycisnąć z nich więcej za pomocą dołączonej aplikacji Soundblaster Cinema 3. Nie zmieni to jednak faktu, że grają one bardzo płasko i właściwie bez tonów niskich. Ogranicza to multimedialny potencjał laptopa i kieruje nas w stronę słuchawek.

NTT Hiro – ekran

Wyświetlacz o przekątnej 15,6 cala ma dobrze dobraną rozdzielczość Full HD i został wykonany w technologii IPS. Panel wyprodukowany przez LG zapewnia głęboki kontrast, solidną jasność i całkiem niezłe odwzorowanie kolorów. Matowa powierzchnia matrycy pozwoli na zachowanie czytelności ekranu, np. gdy wyjdziemy z laptopem na świeże powietrze.

Osiągi w grach i nie tylko

Laptop NTT Hiro jest dostępny w kilku konfiguracjach. Model testowany ma wszystko czego potrzeba do grania czy pracy. Czterordzeniowy procesor Intel Core i7-7700HQ współpracuje z 16 GB pamięci DDR4 oraz grafiką NVIDIA GeForce GTX 1060 w wersji z 6 GB pamięci GDDR5. Dysk systemowy to SSD o pojemności 240 GB, a dodatkowy magazyn HDD ma pojemność 1 TB. Jak już wspomniałem, konfigurację można podrasować. Oczywiście, jeżeli ktoś potrzebuje 32 GB RAM czy np. dysku systemowego typu PCIe NVMe.

Wysoką wydajność notebooka potwierdzają wyniki w popularnych benchmarkach.

Oczywiście sprawdza się on także w grach. 60 FPS w Rise of the Tomb Rider na ustawieniach Very High. Podobną płynność udaje się utrzymać w równie wysokich ustawieniach również w Forza Motorsport 7 czy Wolfenstein II: The New Colossus. Naprawdę trudno obecnie o grę która zagięłaby tego notebooka w natywnej rozdzielczości Full HD.

Kultura Pracy

Do takiej mocy obliczeniowej potrzebny jest wydajny układ chłodzenia. Procesor i grafika mają zupełnie odseparowane zestawy radiatorów z rurkami cieplnymi i wentylatorami. Dlatego, w zależności od tego, który z nich bardziej obciążamy, powietrze głośniej wylatuje z tyłu lub po prawej stronie obudowy. Tak się składa, że za tę drugą sytuację odpowiada karta graficzna, może się więc zdarzyć, że podczas grania ręka spoczywająca na myszy poczuje ciepłą bryzę ;) . Tak jak większość laptopów dla graczy, NTT Hiro w trakcie rozgrywki potraf się nieźle rozgrzać i donośnie hałasować. Pewną pociechę daje to, że miejsce oparcia nadgarstków nie nagrzewa się tak mocno jak fragment obudowy pod ekranem.

Podczas korzystania z internetu czy pracy biurowej komputer powinien być cichy. Jeżeli tak nie jest, warto zajrzeć do aplikacji Control Center. Za jej pomocą uzyskujemy kontrolę nad charakterystyką działania układu chłodzenia.

NTT Hiro nieźle sobie radzi na baterii

Akumulator o pojemności 62 Wh starczy na niecałe dwie godziny grania. Ale gdy wykorzystamy Hiro do lżejszych prac, można liczyć na prawie 5 godzin działania. Jest to zasługa obecności technologii NVIDIA Optimus, która przy braku zajęć dla GTX-a przełącza komputer na układ zintegrowany z procesorem.



Z baterią wiąże się jeszcze jedna sprawa. W przeciwieństwie do większości współczesnych laptopów NTT Hiro pozwala na łatwą wymianę baterii. Mając drugi akumulator, po zwolnieniu dwóch zatrzasków możemy dokonać szybkiej podmiany i dalej korzystać z komputera w terenie. Kto by pomyślał, że taka opcja stanie się w notebookach prawdziwym białym krukiem. Jednocześnie producent wyraźnie sugeruje, by nie wyciągać baterii na dłużej. Jest na niej umieszczona jedna z nóżek, bez której komputer nie stoi stabilnie.

Podsumowanie

NTT Hiro w testowanej konfiguracji to dobrze skonfigurowany laptop dla gracza w rozsądnej cenie. Wygląd to kwestia gustu, musimy mieć też świadomość, że obudowie poskąpiono metalowych elementów konstrukcyjnych. Wydajności starczy na zagranie w wysokich ustawieniach w każdy tytuł AAA, w natywnej rozdzielczości ładnej matrycy IPS. Laptop całkiem długo działa też na baterii. Ale są też słabsze strony. Podczas dłuższej rozgrywki w wymagającą grę, chłodzenie robi się naprawdę głośne i aż chce się sięgnąć po słuchawki. Za tym ostatnim przemawiają zresztą również słabe głośniki.

Czy nowy projekt NTT odniesie sukces? Trudno powiedzieć. Z jednej strony rynek laptopów dla graczy nieustanie rośnie. Ale w Polsce jest już kilka firm oferujących notebooki bazujące na konstrukcjach Clevo. W przeciwieństwie do nich, na chwilę obecną NTT nie oferuje na razie możliwości zmiany konfiguracji przed zakupem. Ostatecznie pewnie jednak o wszystkim zadecyduje dostępność i polityka cenowa przyjęta względem tych z pewnością ciekawych produktów.