46

Szefie, koniecznie potrzebuję tego laptopa za ponad 13 tysięcy złotych. Test Alienware 15 R3

Laptopy dla graczy wyceniane są różnie. Czasem jest to 5-7 tysięcy złotych za urządzenie z niezłą specyfikacją. I kiedy człowiek przyzwyczai się do testowania takich urządzeń, przyjeżdża Alienware 15 R3. Na pokładzie Intel Core i7-7820HK siódmej generacji oraz NVIDIA GeForce GTX 1080 z 8 GB pamięci. A potem patrzę na cenę i robi mi się słabo.

Wygląd Alienware 15 R3

Gamingowe laptopy Alienware albo się komuś podobają, albo nie. Nigdy nie spotkałem się z opinią „środka”. Kilka ostatnich modeli przypadło mi wizualnie do gustu i mam wrażenie, że firma znalazła kompromis między zadziornością, delikatną elegancją i growym charakterem sprzętu. Po wyciągnięciu z dopasowanego pudełka, Alienware 15 R3 robi dobre wrażenie, nie kojarzy się z odpustową tandetą nawet gdy włączą się światła. Bo tu wrażenia rezydentów naszego biura były różne. Od „ale ładnie i delikatnie się świeci” do „znowu światełka? nieeee”.

Za ponad 13 tysięcy złotych spodziewałem się chyba jakiegoś kosmicznego plastiku, tymczasem zastosowane w Alienware 15 R3 tworzywo nie wyróżnia się specjalnie na tle konkurencji. Mamy tu kilka różnych materiałów i niestety lekko gumowane tworzywo pokrywające okolice gładzika i klawiatury może i jest przyjemne w dotyku, może i nie ślizgają się na nim nadgarstki, ale po dłoniach zostają plamy. Sprzęt szybko też łapie kurz, który lubi się do takiego materiału przyklejać.

Gładzik działa sprawnie, choć wciąż daleko mu precyzją do Macbooków. Warto natomiast nadmienić, że cała płytka jest podświetlana. Świetny efekt, choć nie jestem przekonany czy do czegoś potrzebny. Podświetlany jest też…przewód od dość pokaźnych rozmiarów zasilacza. Naprawdę.




Pod ekranem na połyskującym panelu znajdziecie przycisk power w kształcie głowy kosmity, ten sam symbol umieszczono na klapie urządzenia. Wizualnie jest to niestety najgorszy element sprzętu, który totalnie mi do niego nie pasuje. Zdecydowanie lepszym pomysłem było pozostanie przy tej samej kolorystyce, co reszta obudowy.

Alienware 15 R3 wyposażono w klawiaturę Alienware TactX z obsługą rejestracji naciśnięcia dowolnych klawiszy – umożliwiać to ma ponad 108 poleceń klawiszowych. Szczerze- nie wiem po co, ale nadmieniam. Skok klawiszy to 2,2 mm, sprzęt jest więc naprawdę szybki, co docenią gracze. Klawiatura jest też dość sztywna, wzmocniono ją stalową płytą. Dzięki systemowi AlienFX można skorzystać z podświetlenia RGB-LED. Mnie takie bajery specjalnie nie kręcą. Ale nie mogę się powstrzymać od zacytowania fragmentu opisu ze strony producenta:

Dzięki 20 różnym kolorom system oświetlenia AlienFX pozwala utworzyć ponad 80 trylionów niepowtarzalnych motywów, aby nadać komputerowi spersonalizowany wygląd.

O ile sam mechanizm klawiszy bardzo przypadł mi do gustu i na komputerze pisało się przyjemnie, o tyle dołożenie dodatkowych przycisków po lewej stronie totalnie zaburzyło moją orientację. Unikałem więc pisania na tym laptopie jak ognia i jeśli tylko mogłem, podłączałem klawiaturę na USB. Ja wiem, że do tego można się przyzwyczaić, ale pierwsze wrażenie – nie, nie i jeszcze raz nie.

Alienware 15 ma pokaźną ilość portów, zabrakło natomiast czegoś, co jest dla mnie niezbędne – chodzi o czytnik kart pamięci. Mega zaskoczenie, dawno nie spotkałem się bowiem z takim rozwiązaniem. Mamy natomiast gniazdo zasilania, Gigabit Ethernet RJ-45 do karty sieciowej Killer Networks e2400, 1 port USB 3.0 SuperSpeed Type-A, 1 port USB 3.0 SuperSpeed Type A z obsługą technologii PowerShare, 1 port USB 3.0 SuperSpeed Type-C, 1 port Thunderbolt 3 (USB Type-C z obsługą standardów USB SuperSpeed 10 Gb/s, Thunderbolt 40 Gb/s i DisplayPort). 1 port urządzenia Alienware Graphics Amplifier, 1 wyjście HDMI 2.0. 1 wyjście mini DisplayPort 1.2 (z certyfikatem), 1 wyjście audio 1/8 cala (zgodne z zestawem słuchawkowym z mikrofonem), 1 gniazdo słuchawkowe 1/8 cala (z możliwością przekonfigurowania na wejście mikrofonu/analogowe wejście liniowe), 1 złącze blokady zabezpieczającej Noble (linka z zamkiem sprzedawana jest oddzielnie).



Wymiary komputera: Wysokość: 25,4 mm (1 cal) x Szerokość: 389 mm (15,3 cala) x Głębokość: 305 mm (12 cali) Średnia waga: 3,49 kg.

Specyfikacja Alienware 15 R3

Alienware 15 R3 to potwór i w sumie na tym mógłbym skończyć ten fragment. No, ale pewnie chcecie przeczytać, co znalazło się w środku testowanego przeze mnie modelu. Nie jest to podstawowa konfiguracja, wygląda natomiast tak:

Procesor
Intel Core i7-7820HK siódmej generacji (czterordzeniowy, 8 MB pamięci podręcznej, możliwość przetaktowania do 4,4 GHz)
Karta graficzna
NVIDIA GeForce GTX 1080 z 8 GB pamięci GDDR5X – 110W
Wyświetlacz
15,6-calowy wyświetlacz IPS 60 Hz o jasności 300 nitów i rozdzielczości FHD (1920 x 1080)
Pamięć
16 GB pamięci DDR4 2667 MHz (2 x 8 GB)
Dyski twarde
SSD PCIe 256 GB (rozruchowy) + dysk SATA 7200 obr./min 6 Gb/s o pojemności 1 TB (pamięć masowa)

Czego spodziewacie się po takich podzespołach? Napiszę w skrócie tak – granie w 1920×1080 na najwyższych detalach w większość gier to frajda na poziomie 60 klatek animacji na sekundę. Sprzęt testowaliśmy również z HTC Vive i radził sobie z goglami wyśmienicie. Moje odczucia to jedno, Wy chcecie jednak benchmarków. Oto i one:

Włączyłem też na Alienware 15 R3 kilka nowszych i starszych gier z wewnętrznymi testami wydajności.

Batman Arhkam Knight

Just Cause 2



Rise of the Tomb Rider

GRID 2

Komputera używałem też do montażu filmów w Adobe Premiere Pro CC. Świetnie radził sobie zarówno z materiałami w FullHD, jak również 4K. Imponujące były zarówno czasy renderu materiałów, jak również szybkość ładowania miniatur do zaimportowanych plików. W sumie jedynym mankamentem jeśli chodzi o pracę był ciężar komputera – nie jest to rozwiązanie zbyt mobilne i raczej będzie sprawiać problemy na wyjazdach gdy wyląduje w plecaku zamiast stać na biurku czy stoliku w hotelu. Mówi się, że coś za coś – ale testowany przeze mnie niedawno, lżejszy Hyperbook SL950VR pokazał, że mimo sporej mocy, można zrobić sprzęt naprawdę mobilny i wygodny na tego typu wyjazdach. Ale ten znowu mocno się grzał, więc ostatecznie trzeba coś wybrać. Rozmiar i mobilność albo dobrą wentylację.

Werdykt

Alienware 15 R3 ma tak naprawdę tylko jedną wadę i jest nią zaporowa cena. Rozumiem, że to naprawdę mocny sprzęt, rozumiem że Alienware nie należy do najtańszych marek. Ale…no właśnie, kto w ogóle wyda takie pieniądze na gamingowego laptopa? Testowana przeze mnie wersja to wydatek ponad 13 200 złotych – chyba nie muszę nikomu mówić jakiego stacjonarnego potwora można za to złożyć. Oczywiście laptop to nie stacjonarka, służy do innych rzeczy, wykorzystywany jest w inny sposób przez innych ludzi.

Jeśli jednak odłożyć na bok cenę, trudno nie być tym sprzętem zauroczonym. O mocy nie ma co dyskutować, odczucia to jedno, benchmarki jednak nie kłamią – Alienware 15 R3 jest naprawdę konkretną maszyną. Do tego naprawdę dobrze sprawdzają się tylne, trochę komicznie wyglądające, wywiewy – dzięki czemu komputer nawet mocno obciążony nie nagrzewał się na tyle mocno, by psuć komfort użytkowania. Owszem, wiało z niego czasem naprawdę znacząco, o ukropie właściwym dla testowanego przeze mnie niedawno Hyperbooka nie było jednak mowy.

Muszę szczerze przyznać, że oddawałem to urządzenie z wielkim żalem i będzie mi go bardzo brakować – szczególnie podczas montowania filmów. No i za chwilę Destiny 2 na PC, szkoda że nie będę mógł przetestować gry na tym potworze.

Grzesiek, wiem że to czytasz. Alienware 15 R3 jest mi niezbędny do pracy.

  • Adam

    Myślę, że za taką ilość literówek w tekście – nie należy się :P

  • Przemek

    i ramki wkoło ekranu nie przeszkadzają ;)

    • Prawda? A tacy wszyscy delikatni teraz jesteśmy i w telefonach nie tolerujemy.

    • Blazi

      Niestety trochę przeszkadzają, do tego sprzęt nie mieści się do standardowych toreb na laptopy 15″. No ale gdzieś trzeba było upakować system chłodzenia.

  • Michał Rawluk

    Poczekam na jedną generację wyżej i wymieniam :).
    Mam 13 R3 z roku 2011 i uwielbiam markę.
    Stanowczo warto.

    • Miałem wersję R3 i przyznaję moc piekielna, ale plastik naprawdę był słabej jakości. To samo muszę powiedzieć o jakości klawiatury, która w moim wypadku rozleciała się po pierwszych 3tygodniach :(

  • Driggooziz

    Jakoś nie przekonuje mnie laptop gamingowy o przekątnej 15″, 17″ to minimum. Moim zdaniem już dawno powinni robić wszystkie gamingowe laptopy z ekranami 19″ – i tak jest to urządzenie pseudomobilne.

    • Michał Rawluk

      Veto.
      Codziennie nosze 15″ do pracy, a w domu na nim gram.
      17″ byłoby już duże. Są też gracze podróżujący.
      Osobiście na wielu lanparty byłem z lapkiem 13″, spokojnie starczał do Warcrafta 3 czy jedi academy :D

  • Gamer

    Po jaką cholerę takie coś? I tak każdy normalny podepnie do tego mi 24 cale, bo grać na laptopie to proteza. W ogole granie w takim układzie, gdzie korzystam z klawiatury lapka i na niego patrze2 to słabe. Mam gamingowego laptopa z gtx 1070 i podpięte do niego: głośniki, monitor, myszkę i klawiaturę – wtedy i tylko wtedy można pograć.

    • zakius

      o ile stoi w piwnicy żeby nie było go słychać

    • Gamer

      Oho debil przyszedł… fan lumii dla plebsu i wszystkirgo co jest syfem.
      Widać nigdy nie miałeś dobrego laptopa, ale ci może wiedzieć margines społeczny z yelefonem za 300 i komputerem pewnie też za 1000 zł.
      Laptop nawet gamingowy wcale nie musi być głośny cymbale:)
      Kiedyś sie dorobisz czegoś porządnego to będziesz wiedział.

    • zakius

      nie powinien, ale jeśli nie ma procesora od kalkulatora to zawsze jest
      naprawdę wydaje ci się, że wypchnięcie 400W ciepła z takiego płaskiego pudełeczka, do tego przez wąskie szparki, jest możliwe bezgłośnie?

    • Gamer

      Stacjonarki też nie są bezgłośne. Dorób się kiedyś czegoś porządnego, to wtedy pogadamy. Idź sobie klapkę w lumii wymień:D

    • Mizman

      Wara od Lumii!!! To były świetne telefony. Niestety były.

    • Bez przesady z tą protezą. Stawiasz na stole, podłączasz klawiaturę i ciśniesz.

    • Gamer

      Grałem tak, ale komfort w porównaniu z chociażby 24 calami, zewnętrznymi głośnikami i osobną klawiaturą… tego nie da się porównać:)

    • Blazi

      Jak kupujesz takiego laptopa (kiedyś to się nazywało DTR) zamiast stacjonarki to raczej wiesz po co to robisz. Ta „proteza” to czasem „jedyne rozwiazanie” – czy to na wypadach czy w pracy czy jeżeli mieszkasz nie tylko w jednym miejscu.

    • Gamer

      Cóż, mogę jedynie współczuć tym, dla ktorych to jedyne rozwiązanie.
      Na wypadach w pracy raczej mi bie potrzeba takiej mocy, w bez problemu za mniej niz polowe tej kwoty mozna kupić lapka ponizej 2kg z gtx 96p czy juz nawet 1050 ti, ktory wysyarczy do wszelkich zadań biurowych.
      Ja akurat kupilem, bo mialem okazje kupić go w cenie stacjonarki – 5.5 tys zamiast ponad 7 tys+. W przeciwnym razie poszedłbym w stacjonarke + ultrabook.

    • Blazi

      2kg + 1050ti = mało wydajne chłodzenie = kłopoty, mniejsze lub większe, prędzej czy później. A to, że Tobie mocy nie potrzeba nie oznacza że innym nie potrzeba – „zadania biurowe” mogą grubo wykraczać ponad Excela i maila. Wystarczy w miarę sensowny optyczny skaner 3D aby zarżnąć absolutnie dowolny komputer mobilny – a nie wszędzie da się użyć stacjonarki.

      Nie to, żeby ten Alienware jest stworzony do pracy, Paweł tak naprawdę ściemnia w tym ostatnim akapicie. :) Ale jak lubisz komfortowo grać w najnowsze tytuły a czasu na to masz mało (w tym przy własnym biurku jeszcze mniej) taki laptop spokojnie może to zapewnić. A raczej musi, bo dużego wyboru nie ma…

    • Gamer

      „2kg + 1050ti = mało wydajne chłodzenie = kłopoty, mniejsze lub większe, prędzej czy później” – być może, nie wiem, nie korzystałem, natomiast Asus nigdy z tym nie miał problemów. Miałem 2kg z gtx 960 ponad rok temu i wszystko chodziło sprawnie, zresztą w przedziale do 7-8 tys mógłby z nim konkurować tylko del xps 15.

      Nie jest stworzony do pracy, to fakt, on został stworzony własnie do gier. pracować powinno się przede wszystkim wygodnie, grać zresztą też.
      Szkoda tylko pakować 13 tys w coś, co jest mniej komfortowe i nie bardziej wydajne niż zestaw z monitorem za 6 tys…

    • Moris299

      „Mam gamingowego laptopa z gtx 1070 i podpięte do niego: głośniki, monitor, myszkę i klawiaturę – wtedy i tylko wtedy można pograć.”

      Więc mówisz, że przepłaciłeś za lapka,po to żeby móc go używać tak jak desktop?

    • Gamer

      Nie. Gdybyś przeczytał więcej to wiedziałbys, że kupiłem go za 5.5 tys niecały tok temu, gdzie dziś taka konfigurscja wciąż kosztuje ponad 7 tys.
      24 gb ramu, ssd m2 480 gb, z winda na pokładzie. Rok temu taka dobrą stacnarke kupilbys za ok 5k.

    • Michał Rawluk

      Ja mieszkam w małej kawalerce, i po prostu nie mam absolutnie miejsca na monitor.
      Bardzo częste podróże, i noszenie kompa do pracy też nie pomaga.
      15″ to idealny rozmiar. Na uczelnie chodziłem z 13″ i było świetnie.

    • Gamer

      „Ja mieszkam w małej kawalerce, i po prostu nie mam absolutnie miejsca na monitor.” Cytując klasyka szoguna-analfabetę: „znajdź lepszą pracę i weź kredyt”. Oczywiscie tego drugiego nie powinieneś robić.

    • Michał Rawluk

      Taa… mogę albo kupić lapka 15″i i cieszyć się fajną grą na porządnych słuchawkach z porządną myszką, albo za twoją poradę zmieniać mieszkanie, kupować monitor, najlepiej jeszcze głośniki.

      Chyba spasuje bo na razie dobrze mi się mieszka.

    • Gamer

      To był żart przecież… Nie mój problem, że masz mało miejsca, stwierdzam jedynie fakt, że granie na 15 calowym monitorze, a 24 calach z zewnętrzną klawiatura i dobrymi głośnikami to niebo a ziemia.

    • dsfdsfdsfds

      Zamiast kupować lapka za 13k zł wolałbym dorzucić to do czynszu i wyprowadzić się z tej kawalerki i żyć jak człowiek ;) No ale każdy ma inne priorytety ;)

    • Michał Rawluk

      Za często podróżuje, i zmieniam pracę żeby szukać teraz czegoś większego :).

  • Guy

    Uwielbiam te wasze TESTY – odpalić pierwszy z brzegu program adresowany do gimnazjalisty, porownać do „niczego” i juz.
    I tak ze wszystkim – po łebkach i bez celu.

    • Oświeć mnie proszę, co to jest „program adresowany do gimnazjalisty”?

  • Blazi

    Ej no serio można było o tym laptopie napisać nieco więcej…

    Chociażby o Tobii (system sledzenia wzroku), głośności pracy (bo szczerze, to słyszałem głośniejsze stacjonarki – układ chlodzenia jest masywny, wydajny i dość kulturalny… w granicach rozsądku oczywiście, „bezgłośny jeżeli masz słuchawki” :D ) czy rozwinąć temat Graphic Aplifiera (Dell wymyslil to w odpowiedzi na zastój technologiczny kart poprzedniej generacji, za tysiaka kupujesz przystawkę z 350W zasilaczem którą łączysz się poprzez wyprowadzony PCI-E, wsadzasz kartę desktopową i za te 5 lat laptop ma dalej szansę śmigać na full w nowości na zewnętrznym monitorze). Ze 3-4 akapity więcej sporo by pomogły ewentualnym zainteresowanym. Teraz naprawdę wygląda to trochę jak tekst na ‚odczep-się”.

    Właśnie, odnośnie ceny – polskie sklepy (nie tylko „nie dla idiotów”) mają tutaj idiotycznie wielki narzut, dodatkowo można kupić poprzednią generację (2x niższa wydajnosc graficzna) w cenie nowej. Ot, polskie „strzyżenie baranów”. Zaglądając na stronę Della cena spada czasem o kilka tysięcy (!) na start a niewiele gorszy model można mieć już za dużo rozsądniejsze pieniądze. Cebulując po używkach można dostać jeszcze taniej – a póki obowiązuje gwarancja serwisowa (w standardzie podobnym do korporacyjnego) nie trzeba się martwić naprawdę niczym. Dalej „stacjonarka w tej cenie tańsza”, ale różnica robi się już podejrzanie niska. A te sprzęty są dobrze zbudowane, trzymają cenę i są raczej długowieczne – np. ostatnio popsuł mi się XPS. Po 11 latach… :)

    • Michał Rawluk

      Poprzednia generacja akurat ma tą samą grafikę, tylko procek słabszy i raczej 10-20% :).

    • Blazi

      Chodzi mi o generację z kartami 9xx – bo właśnie te są oferowane w „super cenach” w elektromarkateach i nie tylko. Sprawdź sam. :)

    • Michał Rawluk

      Ale przecież jesteśmy na stronie recenzji nowego modelu z gtx 10xx :).
      A nawet powystawowe modele w pieknym stanie z anglii kosztuja 8000zl (allegro procek 6 gen gtx 1070 ekran UHD).
      Elektromarket to ostatnie miejsce gdzie szukałbym lapka ;).

    • puchatek2

      dokładnie w dell outlecie można czasem dorwać niezłe perełki. tylko trzeba się śpieszyć bo „janusze” z Polski na gwałt wykupują.

  • KornelJD

    Za cenę tego laptopa można kupić aż 19 laptopików z Biedronki :)

    • I na żadnym nie zagrasz :)

    • puchatek2

      Ale zaczątek skynetu już może stworzyć;)

  • the

    13 tys. i tylko 16GB RAM, do tego raptem 256GB SSD i wpakowali dysk talerzowy do tego raptem 1TB…

    • Jak to się mówi „płacisz za firmę” a nie za to co oferuje.

  • Dyskretny

    „Grzesiek, wiem że to czytasz. Alienware 15 R3 jest mi niezbędny do pracy.”

    Ja Ci nawet kupię dwa takie laptopy tylko pokaż mi ile warta jest Twoja praca.

  • sd

    bez sens 13kafil za takie coś?? wolałbym wydać 8k na stacjonarkę i miałbym może nawet lepsze parametry a 5k? na prąd :)

  • Planarize

    Ten laptop to bajer dla naiwnych, a nie dobre narzędzie pracy.

    Obecnie pracujemy na Dellach Precission 7720 z P4000. Cena niewiele wyższa, ale to jest faktyczna stacja robocza.

  • Piotr Potulski

    Ciekawe, że za wypasionego laptopa to jest zaporowa cena, a za MBP 15″ tylko lekko wygórowana.