Recenzja czytnika Onyx Boox i62 cz. 1. Dlaczego nie Kindle?

Wybór czytnika nie jest sprawą prostą. Tak naprawdę jest Kindle i cała reszta, bo to właśnie czytnik Amazonu stał się standardem wśród tego rodzaju urządzeń. Jest najtańszy i jako ekran ma elektroniczny papier najwyższej jakości. Całość wspiera ogromny zasób książek do kupienia… a w zasadzie jest na odwrót, Kindle ma być tylko powodem do kupowania książek w Amazonie, dlatego może być sprzedawany tak tanio. Amazon zarabia przede wszystkim na książkach. Takie podejście niesie ze sobą sporo zalet, jak prostota i wygoda chociażby. Z drugiej strony zamyka użytkowników w ekosystemie Amazonu. Kiedy już miałem zamawiać Kindle, zdecydowałem się jednak na inny produkt. O powodach dla których to zrobiłem będzie ten artykuł.

Jak wspomniałem we wstępie, Amazon zamyka w swoim ekosystemie. Nie jest to wielki problem, bo czytnik służy przede wszystkim do czytania i tak naprawdę reszta jest mniej ważna. Jeśli jakaś książka jest niezgodna z Kindle, możemy ja przekonwertować, jeżeli ma zabezpieczanie Adobe DRM, popularne w polskich e-księgarniach, można to zabezpieczenie złamać i dalej czytać na Kindle. Jest tani i dobrze, to po co kombinować?

Dlaczego nie wybrałem Kindle

Po pierwsze: pojemność. Kindle Classic, czyli obecnie najtańsza i najnowsza wersja Kindle, bez klawiatury i interfejsu dotykowego posiada 2 GB pamięci, z czego część jest zajęta przez pliki systemowe. Po konsultacji z Robertem Drozdem, który prowadzi bardzo pomocny dla posiadaczy Kindle (i nie tylko) Świat Czytników, dowiedziałem się, że dla użytkownika zostaje nie więcej niż 1,5 GB miejsca. Nie ma czytnika kart, aby to miejsce później rozszerzyć. Zdaje sobie sprawę, że format tekstowy jest najmniej „tłusty” ze wszystkich, ale jednak, w dzisiejszym świecie to naprawdę niewiele. Zakładając, że będę kupował tylko w Amazonie wystarczy, bo każda zakupioną książkę i tak będę miał na ich serwerze, ale jak wrzucę kilka własnych PDF-ów? Choćby takich przygotowanych specjalnie pod ekran 6 cali? Robi się ciasno, a ja lubię katalogować, chomikować i mieć wszystko przy sobie. Nie po to kupuje czytnik, żeby potem zamiast nosić całą bibliotekę ze sobą, kasować to co przeczytam.

Sytuacja wygląda lepiej w przypadku Kindle Touch i starszej generacji Kindle Keyboard. One mają po 4 GB pamięci, na pewno ponad 3 GB dla użytkownika. Są jednak dwa problemy: cena nie jest już tak atrakcyjna, zbliżamy się do czytników z wyższej półki, które mogą znacznie więcej i są dostępne od ręki w Polsce. Dodatkowo dochodzi kwestia obsługi.

Kindle Classic
Po drugie: Kindle Touch jest obsługiwany tylko dotykowo. Nie zrozumcie mnie źle. Dotykowy ekran to świetna rzecz. Zamiast skakać kursorem po pozycjach w menu, słowach w tekście czy linkach WWW, można od razu wskazać palcem o co nam chodzi. Bez wątpienia się przydaje. Jednak sam interfejs dotykowy nie jest aż tak wygodny, jak w pierwszej chwili się wydaje.  W sieci doczytałem się, że Kindle Touch nie ma przycisków do zmiany stron po bokach ekranu. W celu przerzucenia strony (czynność wykonywana nawet kilka razy na minutę) musimy dotknąć palcem ekranu. Dodatkowo okazuje się, że trzeba dotknąć środka, nie krawędzi, lub wykonać gest przesunięcia palcem po ekranie. Obsługa czytnika jedną ręka staje się trudna i niewygodna.

Dodatkowo, skoro nie jesteśmy w stanie nawet najprostszej czynności wykonać bez dotykania ekranu, to znaczy, że będzie cały czas zapalcowany, tak jak to ma miejsce w przypadku ekranu iPada. Może efekt będzie mniej widoczny, bo e-ink jest bardziej matowy, ale jednak, mnie taka perspektywa nie zachęciła.

Po trzecie: cena. Kindle 4 Classic (niedotykowy) jest najtańszym czytnikiem z ekranem Perl w Polsce. Kiedy jednak okazuje się, że decyduje się na wersję z większa pamięcią (Touch wciąż niedostępny dla Polski, można kupować tylko od pośrednika np. przez Allegro, co mi się nie podoba, więc pozostaje wersja Kindle Keyboard czyli Kindle 3), do zapłacenia jest już ok. 650zł. Jeśli uwzględnimy, że w zestawie nie ma ani pokrowca, bez którego ciężko nosić czytnik ze sobą, ani ładowarki, dodamy do tego zamykanie w ekosystemie Amazonu, a z drugiej strony mamy czytnik z pokrowcem, ładowarka w zestawie, z długa listą wspieranych formatów… Kindle nie jest już aż tak atrakcyjny jak się początkowo wydawał.

Tym sposobem zacząłem szukać alternatywy. Okazało się, że na rynek dopiero co trafił nowy model Onyx Boox, który rozwiązywał wszystkie wymienione wyżej problemy.

Zalety Onyx Boox i62 w stosunku do Kindle z mojego punktu widzenia

Pamięć – jest w zasadzie nieograniczoną, bo oprócz wbudowanej, która oferuje 4 GB miejsca, mamy dodatkowo złącze na kartę micro SDHC. Obsługiwane są karty do 32 GB pojemności. Dodatkowo kartę można wyjąć, podłączyć do komputera (szybsze kopiowanie) wymienić z innym czytnikiem itd. Pełna swoboda.

Obsługa – mamy do dyspozycji zarówno ekran dotykowy obsługiwany palcem, a nie jak do tej pory miało miejsce w Onyxach, rysikiem. Oprócz tego po obu stronach ekranu znajdują się przyciski do zmiany stron, tak jak w Kindle 3, oraz przycisk cofania poniżej ekranu. Oznacza to, że w trakcie samego czytania w ogóle nie trzeba dotykać ekranu, jednak jak zajdzie taka konieczność, możemy zrobić użytek ze znacznie szybszego i wygodniejszego interfejsu niż kursor. Dla mnie połączenie idealne.

Cena – to tak na prawdę kwestia bardzo indywidualna. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. W tej chwili w Polskiej dystrybucji i62 kosztuje 899zł. Z jednej strony nie jest to mało, z drugiej strony, za dodatkowe 250zł w stosunku do Kindle Keyboard otrzymujemy bardzo przyjemne etui, ładowarkę, oraz zdecydowanie więcej możliwości. Kwestia indywidualnych preferencji, potrzeb i portfela. Gdybym sam uważał, że to za drogo, to oczywiście nie zdecydowałbym się na zakup.

 

Specyfikacja Onyx Boox i62

Przede wszystkim to co odróżnia i62 od wielu poprzednich modeli Booxów, to ekran Perl. W stosunku do poprzednich ekranów Vizplex posiada większy kontrast 10:1 zamiast 8:1, oraz większą ilość odcieni szarości, czyli 16 zamiast 8. Rozdzielczość jest standardowa 800×600 Wiele wskazuje na to, że jest on identyczny jak w przypadku Kindle, chociaż nie znalazłem nigdzie jednoznacznej informacji na ten temat. Wiele wyjaśni się w trakcie porównania z Kindle side-by-side.

Drugą nowością wśród Onyxów jest dotykowy wyświetlacz nie wymagający pióra. Technologia bazuje na wiązkach promieni podczerwonych, które wykrywają przeszkodę i określają jej płożenie na ekranie, wysyłając informacje gdzie ekran został dotknięty. Nie jest to może ostatni krzyk najnowszej technologii, ale pozbawiony jest ograniczeń znanych z obecnie stosowanych ekranów dotykowych, to znaczy, możemy go obsługiwać w rękawiczkach lub innym przedmiotem, nie będącym ani palcem, ani parówką :)

Dodatkowo czytnik posiada wspomnianą wcześniej wbudowaną pamięć 4 GB, czytnik kart micro SDHC, WiFi, USB 2.0, wyjście słuchawkowe. Całość obsługuje procesor Freescale iMX 508 Cortex A8 800 MHz oraz 128 MB RAM.

Czytnik obsługuje wiele formatów plików: ePUB, PDF (reflow), PRC/MOBI (bez DRM), RTF, DOC, DOCX, XLS/XLSX, PPT/PPTX, HTML, FB2, CHM, PDB, TXT, ZIP, DjVu, CBR, CBZ, JPG, PNG, GIF, BMP, TIFF.

Na tym koniec części teoretycznej oraz tego artykułu. W drugiej części podzielę się wrażeniami z użytkowania czytnika w praktyce. Opiszę ergonomię, TTS, działanie połączenia bezprzewodowego WiFi oraz wady i zalety. Poruszę kwestię wsparcia przez polskiego dystrybutora i dostosowania produktu do polskiego rynku. W trzeciej i ostatniej części będzie porównanie z Kindle jeden obok drugiego, wraz ze zdjęciami, oraz kilka słów o zaawansowanych funkcjach, takich jak słowniki, ręczne notatki, adnotacje w tekście itp.

Jak zwykle czekam na uwagi i propozycję co konkretnie miałbym dla was sprawdzić. Wszystko postaram się uwzględnić w kolejnych częściach.

 

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • narkoman

    - Dodatkowo okazuje się, że trzeba dotknąć środka, nie krawędzi, lub wykonać gest przesunięcia palcem po ekranie. Obsługa czytnika jedną ręka staje się trudna i niewygodna.

    Kompletna bzdura. Można dotknąć samego boku ekranu, a jeżeli klikamy od lewej strony, to 1,5cm od brzegu, bo sama krawędź cofnie w tył. Tak samo nie trzeba palca przesuwać, wystarczy dotknąć. Obsługa jest bardzo wygodna i kompletnie nie przeszkadza w niczym.

    - to znaczy, że będzie cały czas zapalcowany

    Kolejna nieścisłość. Ekran jest matowy i nie łapie brudu, o ile piszę do człowieka, który ma w nawyku mycie rąk co jakiś czas, nie będzie żadnego problemu z efektem palcowania.

    Brak ładowarki? Mało masz Panie autorze portów USB wokół siebie? Bo ja mam pełno, w domu, w aucie, w ładowarkach (np od iPhone, iPad), wystarczy wpiąć kabel USB i tyle, dla mnie argument na siłę.

    Zgodzę się jedynie co do braku pokrowca, przydał by się, póki co wrzucam go do incasea od iPada ;-)

    • Jan Rybczyński

      Nie twierdzę, że Kindle jest do niczego. Będzie o tym jeszcze w drugiej części. Ma swoje przewagi nad innymi czetnikami. W tym artykule opisałem na jakiej podstawie podejmowałem decyzję.

      - ok, może można się do dotykania przyzwyczaić, ale to nie może być wygodniejsze, niż dedykowany przycisk na samej krawędzi ekranu. Nie ma szans. Sięganie kciukiem do ekranu musi być mniej komfortowe, jak również pomaganie sobie drugą ręką.

      - W moim czytniku ekran też jest przecież matowy, najprawdopodobniej ten sam model dokładnie. Faktycznie, odciski są zdecydowanie mniej widoczne niż na iPadzie, w pierwszej chwili myślałem, że ich nie będzie widać. Ale na drugi dzień ekran był już widocznie zapalcowany. Nie przeszkadzało to w czytaniu, tak jak nie przeszkadza w czytelności ekranu iPada, ale nie jest estetyczne i mnie drażni. Po co sobie brudzić ekran z każdą zmianą strony? Z resztą jak ktoś tak chce to w i62 też może zmieniać strony dotykowo, nie guzikiem.

      Ładowarka w podroży się przydaje, nie każda ładowarka USB jest taka sama, np. iPad ma mocniejszą niż standardowe łącze. Osobiście nie posiadam innej USB niż właśnie ta do iPada. Serio. Miłośnik książek nie musi mieć tysięcy innych gadżetów elektronicznych z ładowarkami. Czytnik to akurat najmniej geekowski z gadżetów :)

      Pokrowiec taki jak na zdjęciu (jaśniejszy kolor ma). W części drugiej i trzeciej będą już zdjęcia mojego konkretnie czytnika.

    • Michał

      Nie wiem jak u innych ale ja nie mam jakiś wielkich łap i jak go trzymam w dłoni to spokojnie mogę bez przemieszczania ręki zmieniać strony małym palcem (jak trzymam w lewej) lub kciukiem. Przycisk zdecydowanie nie jest potrzebny. Trzeba pamiętać że ramka wokoło ekranu i sam kindle jest naprawdę cienki więc naprawdę nie ma dużo dalej niż do przycisku.
      A ładować go można generalnie każdą ładowarką. Tymi iPadowymi, i do każdego telefonu.

    • Michał

      PS. To że jest węższy też jest wielką zaletą. (Mieści mi się idealnie na styk do kieszeni w płaszczu)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    narkoman: Brak ładowarki? Mało masz Panie autorze portów USB wokół siebie? Bo ja mam pełno, w domu, w aucie, w ładowarkach (np od iPhone, iPad), wystarczy wpiąć kabel USB i tyle, dla mnie argument na siłę.

    mnie akurat brak ładowarki szczególnie na USB irytuje – nie mam tyle czasu aby czekać aż się będzie poolowi sprzęt ładował z jakiegoś komputera.

    • Shenson

      Każda inna ładowarka micro USB <0.8A pasuje do Kindle 4 (nie wiem jak jest w starszych modelach). Jak już na siłę potrzebujemy to można kupić na allegro za kilkanaście złotych.

  • Rafał

    Artykuł w samą porę dla mnie :)
    Właśnie jestem na etapie kupna czytnika i właściwie już się zdecydowałem na Kindle Touch, ale teraz jeszcze się rozglądnę.

    • Jan Rybczyński

      To polecam poczekać na kolejne części recenzji. Kindle ma swoje niezaprzeczalne zalety :) Ale ja jestem zadowolony ze swojego wyboru.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001137367640 Mateusz Maksymiuk

      Kupujący na Allegro także zdecydowali – Kindle. Oto porównanie sprzedaży fraz Kindle vs Onyx na Allegro w grudniu 2011:
      http://tradewatch.pl/article-view.jsf?id=53

      Różnica przytłaczająca na korzyść Kindle.

  • Revs

    Drogi Autorze, przed wstawkami typu „..albo parówką” powinieneś moim skromnym zdaniem dawać, niezwykle użyteczny tag NSFW, moje stanowisko pracy jest od tego momentu zagrożone ponieważ parsknąłem śmiechem na całe biuro w momencie gdy powinienem pracować nad mega ważnym/pilnym raportem w którym nie ma żadnych treści satyrycznych, a każdy po 3 stronach ma do końca życia minę profesora Snape’a.

    Z drugiej strony tylko ja mogłem sobie pomyśleć coś nieprzyzwoitego o obsługiwania czytnika parówką, cóż spaczony korporacyjny umysł już jest jedną połówka na weekendzie…

    • Jan Rybczyński

      Co ja poradzę, że ekrany pojemnościowe działają tylko na dotyk palca, albo parówki? :) Ewentualnie innych specjalistycznych gadżetów, które słono kosztują (pióro do iPada od Wacoma kosztuje 150zł). Zimowe rękawiczki do ekranów dotykowych też tanie nie są. Stąd parówka przyjacielem każdego gadżeciaża :)

      Ciesze się, że poprawiłem humor.

  • Shenson

    Twoje argumenty przeciw Kindle jakoś do mnie nie trafiają.
    Pojemność? 1.5GB to lekko licząc 1500 książek (jedna kilkuset stronicowa książka to ok. 1MB). Mało? Gdybyś czytał jedną książkę dziennie (mało prawdopodobne) zajęło by Ci to prawie cztery lata…Powodzenia.
    Ładowarka? Masz kabel USB i złącze Micro USB (czyli takie jak we wszystkich nowych telefonach), mam w domu chyba ze 4 takie ładowarki. Zbędne akcesorium.
    Więc wychodzi na to że kupiłeś ze względu na etui, które i tak kosztuje dużo mniej niż różnica w cenie czytnika.

    Ja za swój Kindle 4 zapłaciłem 450zł z przesyłką czyli o połowę taniej niż twój Onyx i jedyna czego mu brakuje to dotyk, który moim zdaniem nie jest wart swojej ceny.

    • Jan Rybczyński

      Nie trafiają, bo nie muszą. Opisuje wybór urządzenia, które kupiłem dla siebie, według swoich potrzeb. To nie jest test sprzętu dostarczonego przez producenta, tylko moja prywatna własność.

      - Biografia Setve’a ma 2,5 MB. Inna książka, którą mam w formacie PDF jeszcze więcej. Poza tym nie chodzi o przeczytanie wszystkiego, tylko noszenie ze sobą całej biblioteki.
      - Z ładowarką odpowiedziałem poniżej, jedna uniwersalna to nie jest wyjście.
      - Wyliczenie ceny pochodzi ze Świata Czytników i wg. neigo wszystko się zgadza.
      http://swiatczytnikow.pl/ile-wlasciwie-kosztuje-kindle-w-polsce-ceny-z-wysylka/?side

      Poza tym pominąłeś zupełnie listę wspieranych formatów, ile z nich ma Kindle? Chociażby PDF z reflow?

      Mówiąc krótko, kupowałem czytnik dla siebie, a nie dla Ciebie :) A wnioski czy to również czytnik dla kogoś, każdy może wyciągnąć samodzielnie. Ja nikogo do zakupu nie namawiam.

    • Shenson

      Oczywiście twój wybór. Nie neguję tego. Każdy robi ze swoimi pieniędzmi co chce.
      Jeśli chodzi o wielkość pliku to przytaczana przeze mnie wielkość dotyczyła MOBI.
      Argument dotyczący formatów rzeczywiście pominąłem, ale jak dla mnie to nie jest „deal braker”, bo po wstępnym ustawieniu Calibre konwersja do MOBI zajmuje kilkanaście sekund. Czytanie PDF na czytniku? Nie jestem sadomasochistą… Chyba, że ten reflow rzeczywiście daje rezultaty podobne do pliku specjalnie przygotowanego pod czytnik – nie testowałem, więc nie wiem.

    • http://michalkosecki.com Michał Kosecki

      Pamiętaj, że są PDF może zawierać różne elementy i taki np. składający się z samych skanów (np. notatek uczelnianych) potrafi zająć nawet kilkaset megabajtów.

    • moj

      Czytanie pdf na 6 calowcu to nieporozumienie :)

    • Marcin

      Do mnie również, aczkolwiek kolega kupił onyxa (ja się zdecydowałem na toucha). Jemu się zawiesza :) Mi nie. A co do ograniczonej ilości pamięci… wgraj sobie na tą swoją kartę pamięci nawet nie 32 a chociaz 20Gb książek… powodzenia. Po zapełnieniu około tysiącem tytułów żółw jest szybszy od onyxa kolegi. Czytam około 70 do 100 książek rocznie, wgranie kilkuset pozycji w zupełności wystarcza a co do chomikowania…cóż, od czego jest laptop. Czytnik jak sama nazwa wskazuje służy do czytania, do magazynowania… magazyn? pozdrawiam

  • Marcin

    A ja polecam ładowarkę do telefonu, np do nokii e52, mam wrażenie, że nawet ładuje się dużo szybciej niż przy podpięciu do komputera, z czego już całkowicie zrezygnowałem. Taka ładowarka kosztuje jakieś 10-15 pln na allegro.
    Dla mnie najważniejsza w etui była lampka led, dlatego kupiłem amazońską, fakt, że super droga, ale każdy mi jej teraz zazdrości:)

    • Shenson

      Z tą ładowarką od Nokii bym uważał. Ładowarki od Nokii (przynajmniej do modelu e52) dają prąd 1.2A. Oryginalna ładowarka do Kindle sprzedawana w USA ma 0.8-0.85A (nie pamiętam dokładnie). Ładowanie baterii ładowarką o większym natężeniu może prowadzić do jej uszkodzenia. Za to ładowanie mniejszym prądem nie ma żadnego negatywnego efektu (oprócz dłuższego ładowania).

    • Jan Rybczyński

      I dlatego jedna uniwersalna ładowarka USB do wszystko to nie najlepszy pomysł. ładowarka USB dołączona do iPada ma 2.1A, 10W. Jeśli zastosujemy słabszą, iPad nie ładuje się w ogóle, nawet wyświetla się na ekranie powiadomienie „Nie ładuję”.

      Ja sobie cenię dołączona ładowarkę. Po prostu.

    • http://swiatczytnikow.pl Robert Drózd

      Dlatego ipad nie będzie się ładował z komputera, bo USB daje bodaj 500mA. Dłuższa dyskusja na tematy ładowarek była tutaj:
      http://swiatczytnikow.pl/ladowarka-do-kindle-czy-warto-brac-oryginalna/

      Trzeba po prostu sprawdzać prąd ładowania w tym czego używamy.

    • Jan Rybczyński

      Robert Drózd ma rację, trzeba sprawdzić prąd ładowania. Ale skoro producent daje własną ładowarkę, to ja to widzę jako zaletę, nie wadę. Jeden kłopot mniej. Właśnie sprawdziłem, że ładowarka Booxa ma 1A, wiec więcej niż USB, ale mniej niż wspomniana ładowarka Noki czy iPada (moja, oryginalna ma 2,1A)

  • Piter

    Uwielbiam te argumenty z dupy na antywebie lub u pajaka.

    Ladowarka problemem odnosnie urzadzenia, ktore trzyma 2-3 tygodnie bez ladowania….

    + tak jak ktoś wspomniał 1,5GB to ponad 1000 ksiązke.

    Ale najważniejsze, że autor zadowolony ;)

  • Flint

    A czy przez Onyxa można kupować i czytać książki z Amazona? Bo jak nie, to cały artykuł jest bez sensu – przy kupowaniu czytnika jedyne pytanie, które należy sobie zadać, brzmi: czy chcę mieć możliwość kupowania książek na Amazonie? Odpowiedź determinuje wybór.

    • Jan Rybczyński

      To jest dość oczywista sprawa, z żadnego innego czytnika niż Kindle nie można kupować książek na Amazonie, a jest wiele firm i dziesiątki rożnych modeli.

      Co nie znaczy, że nie można tak kupionej książki samemu przystosować, żeby dało się ją odczytać.

      Jest tez sytuacja odwrotna. Zabezpieczone DRM książki z polskich księgarni nie dają czytać się na Kindle, ale działają bez problemu na Onyxie. Również można te książki tak przystosować, żeby działały na Kindle. Kwestia co komu bardziej pasuje, kombinowanie w którą stronę, bo bez kombinowania jednego i drugiego mieć nie można.

    • Flint

      Jan Rybczyński: To jest dość oczywista sprawa, z żadnego innego czytnika niż Kindle nie można kupować książek na Amazonie, a jest wiele firm i dziesiątki rożnych modeli.Co nie znaczy, że nie można tak kupionej książki samemu przystosować, żeby dało się ją odczytać.Jest tez sytuacja odwrotna. Zabezpieczone DRM książki z polskich księgarni nie dają czytać się na Kindle, ale działają bez problemu na Onyxie. Również można te książki tak przystosować, żeby działały na Kindle. Kwestia co komu bardziej pasuje, kombinowanie w którą stronę, bo bez kombinowania jednego i drugiego mieć nie można.

      Popraw mnie, jeśli się mylę, ale Amazon nie wysyła książek jako plików, tylko umożliwia ich pobranie przez czytnik (czy to fizycznego kindle’a, czy aplikację na smartfona). Nie bardzo rozumiem, jak można zakupioną w ten sposób książkę przesłać na inny czytnik. Książki kupione poza Amazonem przerzucam na kindla trzema kliknięciami, więc nie jest to specjalnie czasochłonne (jak już się raz wszystko skonfigurowało, oczywiście). Jak to wygląda w drugą stronę (zakłądając, oczywiście, że nie mam fizycznego kindle’a, tylko aplikację na smartfona (Żeby w ogóle w Amazonie kupować ebooki, trzeba mieć przecież konto kindle).

    • Jan Rybczyński

      Książki można synchronizować do czytania off-line. Przesyłanie książek w innym formacie niż mobi jest równie czasochłonne, co przesyłanie kindlowych w innym kierunku. Po prostu konwersja.

    • Flint

      Jan Rybczyński: Książki można synchronizować do czytania off-line. Przesyłanie książek w innym formacie niż mobi jest równie czasochłonne, co przesyłanie kindlowych w innym kierunku. Po prostu konwersja.

      Jeśli przez offline rozumiesz pobranie przez czytnik, to zgoda. Tylko czy to powoduje powstanie gdzieś pliku z książką, do którego możesz się dobrać, i wysłać na komputer jako plik (cały czas zakładając, że nie masz fizycznego kindle’a, który możesz podpiąć przez USB)? Ja o takiej możliwości nie słyszałem.
      Wgranie epuba albo pdfa na kindla zajmuje poniżej minuty: zdjąć DRMy przepuszczając przez pytonowski skrypt, wrzucić do calibre, wysłać na kindle’a. Jeśli nie ma DRMa – tylko dwa ostatnie kroki.

      Zaznaczam – nie torpeduję Twojego wyboru, tylko pytam na przyszłość – po prostu nie słyszałem jeszcze o możlwiości „wyrwania” książki z kindle’a (zwłaszcza gdy się nie dysponuje fizycznym czytnikiem, a o takiej możliwości przecież mówimy). Z ciekawości sprawdziłemw telefonie – plików książek ściągniętych przez aplikację kindle nie mam na karcie. Gdzieś oczywiście są, ale najwyraźniej ukryte, i bez roota ich nie znajdziesz. A na ajfonie nie znajdziesz ich w ogóle, bo nie masz systemu plików.

    • moj

      Tak się zastanawiam, jaki interes ma Amazon w nie sprzedawaniu książek na inne czytniki? Przecież i tak zarabiają głównie na książkach.

  • Livia

    Cieszę się, że na Antywebie jest coraz więcej artykułów o czytnikach :) Jestem użytkowniczką Onyxa, chociaż mam inny, starszy model. Każdemu mogę polecić tę firmę, szczególnie, że oferują aktualizacje oprogramowania i dobre wsparcie techniczne.

  • http://stuartconcept.pl Kamil

    piszesz, że tam jest gniazdo słuchawkowe. czyli można na Onyxa wgrać muzykę i sobie słuchać jednocześnie czytając? jak będziesz go testował, to czy możesz zobaczyć jak bardzo skraca to czas pracy czytnika?
    ps. bardzo przydatny artykuł. jak wielu innych tutaj, jestem właśnie na etapie wyboru, więc tym bardziej pomoże.
    pozdrawiam

    • Jan Rybczyński

      Tak, można słuchać muzyki, można też używać TTS (Text To Speech)czyli czytania na głos. Będzie o tym w drugiej części. Co do skracania pracy czytnika, będę to testował, ale może się okazać, że do czasu powstania drugiej części nie zdążę go rozładować :) Proszę mieć to na uwadze.

  • Tomek Sułkowski

    Shenson:
    Pojemność? 1.5GB to lekko licząc 1500 książek
    (…)
    Ja za swój Kindle 4 zapłaciłem 450zł z przesyłką czyli o połowę taniej niż twój Onyx

    O, i z tym się zgadzam całkowicie.
    Twierdzenie, że 1,5GB to mało dla czytnika może wynikać chyba tylko z przyzwyczajenia do rozmiarów pamięci eksploatowanych w komputerach. Nawet te PDF specjalnie dla ekranów 6-calowych. No ile taki PDF przeciętnie zajmuje, hm? Ile ich będziesz miał? Oszacowałeś autorze, ile tak naprawdę pamięci będziesz potrzebował? Jestem bardzo ciekawy tych wyliczeń ;)

    Temat z ładowarką – przypomnę: mówimy o e-inku – jest w ogóle z kosmosu. Przecież to urządzenie ładujesz raz na kilka tygodni!

    Zostaje dotyk. Za 400 zł. Za taką kasę to zły dotyk ;)

    • Shenson

      Tomek Sułkowski:
      Zostaje dotyk. Za 400 zł. Za taką kasę to zły dotyk ;)

      +1 Uśmiałem się :D Dodaj jeszcze że boli przez całe życie ;)

    • Jan Rybczyński

      Sądzisz, że potrzebowałem lepszej motywacji, niż wydatek 900zł z własnego portfela, żeby zakup przemyśleć? ;-) Kupowałem według swoich potrzeb, a znam je chyba najlepiej.

      Po pierwsze nie wiem skąd wziąłeś 400zł, nawet Classic kosztuje obecnie oficjalnie u Amazona więcej, między 530 a 550.

      Po drugie konsekwentnie w kolejnych komentarzach pomijane są takie kwestie jak lista obsługiwanych formatów, funkcje dodatkowe (TTS, notatki w dokumentach etc. czy chociażby możliwość obrócenia strony do poziomu, o których będzie w kolejnych częściach recenzji)

      Ja nikogo nie przekonuję, że każdy tego potrzebuję, ale czemu niektórzy chcą mnie przekonać, że ja tego nie potrzebuję? Hę?

    • Tomek Sułkowski

      „Ja nikogo nie przekonuję, że każdy tego potrzebuję” – ok, ale tak generalnie to w tym poście przekonujesz. Używasz argumentu 1,5GB, więc byłem ciekaw rozwinięcia tego tematu, bo szczerze mówiąc nie czuję tego, żeby materiały do czytania miały zajmować więcej miejsca.

      400 zł wyszło mi z działania:
      850 zł (Onyx Boox i62) – 450 zł (Kindle 4) = 400 zł

      Obsługa formatów jest pomijana przez komentujących najwyraźniej dlatego, że ma dla nich pomijalną ważność ;) Ty z kolei nie odnosisz się do mojego kontrargumentu dot. ładowarki = czyli każdy sobie wybiera odpowiednie pole potyczki:p (chociaż stwierdzenie wprost, że „według swoich potrzeb, a znam je najlepiej” jest trochę niekonstruktywnym zamknięciem się na dyskusję)

      A, ja na Kindlu (tym najtańszym, 425 zł dokładnie) mam możliwość obracania strony, więc być może nie zrobiłeś tam dobrze researchu jak by się mogło wydawać:p

    • Shenson

      Jan Rybczyński: Sądzisz, że potrzebowałem lepszej motywacji, niż wydatek 900zł z własnego portfela, żeby zakup przemyśleć? ;-) Kupowałem według swoich potrzeb, a znam je chyba najlepiej.Po pierwsze nie wiem skąd wziąłeś 400zł, nawet Classic kosztuje obecnie oficjalnie u Amazona więcej, między 530 a 550.Po drugie konsekwentnie w kolejnych komentarzach pomijane są takie kwestie jak lista obsługiwanych formatów, funkcje dodatkowe (TTS, notatki w dokumentach etc. czy chociażby możliwość obrócenia strony do poziomu, o których będzie w kolejnych częściach recenzji)Ja nikogo nie przekonuję, że każdy tego potrzebuję, ale czemu niektórzy chcą mnie przekonać, że ja tego nie potrzebuję? Hę?

      Jak ktoś tu powiedział o gustach się nie dyskutuje – wybrałeś to co tobie najbardziej odpowiadało. Nasze (a przynajmniej moje) kontrargumenty mają na celu uświadomić innych użytkowników, że nie taki Kindle straszny jak go malują ;)

      Ja osobiście jestem oszczędny i nie lubię przepłacać za coś co inni oferują taniej przy zachowaniu jakości.

      Oczywiście każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie co jest dla niego najważniejsze, a tego typu artykuły (skądinąd bardzo dobrze i ciekawie napisane) mogą bardzo pomóc w wyborze.

    • Jan Rybczyński

      @Tomek Sułkowski – brak możliwości obracania strony dotyczy Kindle Touch, nie Classic.

      O pojemności wypowiadałem się w kliku innych komentarzach. 1,5 GB to dla mnie za mało. Jak mam to jeszcze powiedzieć? po to z reszta mi inne formaty, nie korzystam tylko z książek ePub/mobi.

      @Shenson – ja podałem czym się kierował przy wyborze, ale na tym zalety Onyxa się nie kończą. To dopiero pierwsza z 3 części recenzji. Aby dyskusja była naprawdę konstruktywna, warto zaczekać do końca. tymczasem nie brakuje komentarzy od osób, które nie miały tego Onyxa w ręku, ale już wiedzą, że źle „wtopiłem”. Wystarczy przewinąć komentarze. Stąd się staram bronić.

  • vasdvasd

    „zamyka użytkowników w ekosystemie Amazonu”

    to brzmi jak by redaktor superexpressu pisal, ze tak powiem – nie idzcie ta droga … nikt nikogo nie zamyka w czymkolwiek to nie apple ktore tez nikogo nie zamyka w niczym

    text ok byc moze tylko jedna uwaga – kupowanie czegokolwiek w polsce to proszenie sie o problemy, zepsuje Ci sie onyx a dystrybutor zrobi wszystko by Cie oszukac i wmowic Ci ze jestes ta parówą i ze nie uwzgledni gwarancji bo jestes jednoookim olbrzymem. W przypadku kindle istnieje duuuza szansa graniczaca z pewnoscia ze nawet jesli przez swoja nieuwage zepsujesz kindle nawet ekran to dostaniesz nowy.

    no i ta cena …. jakby mi ktos w morde dal i powiedzial ze no przeciez jestescie w europie, placicie grekom i wlochom na emerytury wiec jestescie bogaci i macie conajmniej wloskie zarobki, sory ale za 900zl to juz wymagam czytnika 10″ z 3G

    i jeszcze male ale ;) kindle touch nie ma trybu landscape wiec zapomnij o pdf.

    • Jan Rybczyński

      Wyrażanie takich opinii na temat polskiego serwisu i wsparcia bez konkretnych przykładów jest nie w porządku. Skąd wiesz, że dystrybutor będzie chciał mnie oszukać?

      Ja wiem, że dystrybutor pomagał np. osobom, które nie dostały etui, bo konkretny sprzedawca go nie dołączył, a stanowisko dystrybutora jest takie, ze każdy Onyx sprzedany w Polsce ma etui w zestawie. Doświadczyłem też innych pozytywnych objawów dbania o klienta.

      Jeśli z góry zakładamy, ze w Polsce każdy nas oszuka, to jak tu robić jakikolwiek biznes? Nic tylko za granicę uciekać.

    • Flint

      Och, serwis Amazona jest boski. Szlag mi trafił ekran. Przysłali mi do Polski nowy egzemplarz zupełnie za darmo. Miałem odesłać zniszczony egzemplarz ze zwrotem kosztów wysyłki przez Amazon, ale jak się dowiedzieli, ile kosztuje wysyłka kurierem z Polski, to machnęli ręką i kazali zutylizować. Tydzień po ustaleniu faktów miałem zupełnie nowego kindle’a w domu. Nie mogę się ich nachwalić.

    • Jan Rybczyński

      Ale z tego nie wynika, że każdy polski jest do niczego. Wiem o tym, że serwis Amazon jest klasą samą w sobie.

  • Michał Gumienny

    Za te 250 złotych, o które droższy jest Onyx spokojnie dokupimy sobie 2 fajne pokrowce i ładowarkę.

  • vasdvasd

    Robert Drózd: Dlatego ipad nie będzie się ładował z komputera, bo USB daje bodaj 500mA.

    raczej sie da chyba ze ktos ma starego sztrucla
    ale dzis wiekszosc producentow daje wiecej pradu na usb

  • http://www.netbomb.pl nrm

    Wtopiłeś ;) ale spoko, grunt, że będziesz miał mase GB wolnego ;)

  • Shenson

    Michał Kosecki: Pamiętaj, że są PDF może zawierać różne elementy i taki np. składający się z samych skanów (np. notatek uczelnianych) potrafi zająć nawet kilkaset megabajtów.

    Na upartego to można też trzymać .jpg w rozdzielczości WQXGA (2560×1600) i większych, tylko po co? Jak sama nazwa wskazuje jest to czytnik książek, a nie pamięć masowa, więc przede wszystkim służy do czytania książek.

    Poza tym takie skany przepuszczasz przez OCR i również możesz przekonwertować do MOBI.

    Kiedy ekrany e-ink będą kolorowe i będą miały odświeżanie na poziomie min. 30Hz, a więc będą się nadawały do odtwarzania zdjęć i filmów, grania w gry to wtedy większa pojemność pamięci rzeczywiście będzie miała znaczenie. Na razie jest to zupełnie zbędne. Chociaż w dobie wszędobylskiej chmury, może za kilka lat całkiem zapomnimy o pamięci wewnętrznej urządzenia, bo będzie służyła tylko do przetrzymywania plików tymczasowych.

  • rrh

    Czy czytniki Onyx to polska firma, czy są tylko dystrybutorem? W każdym razie spodobał mi się ich czytnik 9,7″. Jednak na chwilę obecną 1500 złotych to o wiele za dużo. Poczekam jak stanieją.

    • Jan Rybczyński

      Firma nie jest polska, ale ma polskiego dystrybutora. Czytniki są całkowicie spolszczone, nawet gadają po polsku.

  • Marcin

    Chciałbym przyłączyć się do dyskusji o pojemności Kindle’a.
    Ok, jest około 1.5GB miejsca i to naprawdę wystarcza, nawet przy dużej kolekcji książek. Jeśli w większości są to pliki ePub/mobi (sam tekst + kilka fotek), to taka książka nie waży więcej niż 5MB.
    Fakt, inaczej sprawa wygląda z plikami PDF, bo te ważą już więcej, choć tez nie są to jakieś kosmiczne rozmiary, bo coś około 20-30MB (przy założeniu, że jest sporo rysunków – np. książki programistyczne), więc takich książek też zmieści się sporo.

    Istnieje jednak coś takiego jak „Personal documents”, gdzie każdy użytkownik Kindle’a ma 5GB przestrzeni na swoje pliki. I tak na przykład wysyłając mailem książki trafiają one na czytnik i teraz uwaga… można je usunąć fizycznie z urządzenia, a one pozostają zarchiwizowane i w każdej chwili można je „wypchnąć” na Kindle’a. Tym sposobem można liczyć, że mamy 6.5GB ;)

    PDF reflow – jakoś nie wierzę w takie cuda, szczególnie patrząc się na to jak PDF’y są budowane. Na pewno całość byłaby „rozjechana” i lepiej byłoby czytać taką książkę nie przerobioną.
    Inne formaty da się bez problemu przekonwertować na mobi, także to nie stanowi żadnego problemu, a jednak brak możliwości kupowania w Kindle Store odbierałbym jako spory minus.

    Ładowarka, to tak jak wspominali inni – nie widzę w tym żadnego problemu, dołączany kabel USB w zupełności wystarcza, a możliwość podpięcia ładowarki z telefonu to tylko komfort brania jednej ładowarki mniej np. wybierając się w podróż.

    Fajnie, że jesteś zadowolony z czytnika, ale dla mnie (i pewnie dla większości innych osób) Kindle jest właśnie tym, czym powinien być czytnik ;) O gustach się nie dyskutuje, także fajnie, że każdy jest zadowolony ze swojego urządzenia… no i czekam na dalsze części recenzji.

    • Jan Rybczyński

      Odniosę się tylko do książki w PDF. Przez jakiś czas była dostępna za darmo, w wersji PDF książka Metro 2033. Ściągnąłem i zacząłem czytać jakiś czas temu. Jestem w połowie i chciałem dokończyć już na czytniku.

      Konwertowałem PDF rożnymi programami, w tym Calibre oraz PDF to ePub. Zależało mi, żeby nie było nagłówka i stopki. Nie najlepiej to wyszło. Nie twierdzę, że ktoś z większym doświadczeniem w konwersji nie zrobi tego jak trzeba, ale ja po 2h. się poddałem.

      Jakie było moje zdziwienie gdy zwykły reflow w czytniku rozwiązał cały mój problem. A spróbowałem tego na końcu, bo też nie wierzyłem, że będzie skuteczny. Przykład z życia, więcej będzie w następnych częściach.

    • Shenson

      @Jan, mógłbyś w przyszłych częściach szerzej omówić ten PDF Reflow włącznie ze screenami? Bardzo mnie ciekawi jak to wygląda i jak się sprawuje w praktyce.

    • Jan Rybczyński

      Postaram się.

  • Józef K

    Z pojemnością to argument wg mnie nietrafiony.

    tzn. to jest kwestia Workflow. Zamiast trzymać wszystko na Kindle, o wiele lepszym rozwiązaniem jest ogarnięcie na komputerze własnej biblioteczki pod postacią chociażby Calibre. Co zyskujemy ? Co tu dużo mówić – PDF’y na czytnikach czyta się ciężko, mimo wszystko rozmiar ekranu mały przeszkadza bo albo coś jest zbyt małe, albo coś jest wystarczająco duże ale non stop trzeba scrollować, albo przełączać zbyt często strony.

    Jak ja więc robię ? W Calibre mam biblioteczkę gdzie mam książki zarówno w PDF jak i EPUB i Mobi. Warto dodać, że Calibre automatycznie „widzi” Kindle, pokazuje co jest wgrane więc argument o braku pojemności już zupełnie pada bo dokładnie widać co mamy, co możemy sobie zgrać z biblioteczki. Natomiast książki PDF / Magazyny czytam … przez HDMI na telewizorze.

    Plus Calibre jest taki, ze mamy zcentralizowaną bibliotekę – jak chcemy to wrzucamy coś na Kindle (przecież to są sekundy tak naprawdę, jeśli pokazuje nam Calibre co już jest wrzucone „ptaszkiem”), jak nie chcemy to wrzucamy gdzieś indziej – tablet, netbook itd. itp.

    ———
    ps. wg mnie i tak wszystko rozbija się o wygodę. Nie znam czytnika Onyx, niemniej jeśli jakość ekranu jest również tak przyzwoita jak Kindle, cała obsługa równie wygodna, albo i wygodniejsza no to resztę niech sobie już tam każdy dopowie, czy mu się kalkuluje. Za 900 zł można postawić netbook’a przy TV, dołożyć klawiaturę bezprzewodową i czytać wszystkie PDF’y, Mobi, EPUB itd. – i to, że ekran nie jest E-Ink nie boli bo czytamy i tak z odległości 3-4 m więc nie ma żadnych odbić, refleksów czy typowego dla cyfrowego ekranu zmęczenia. (np. czytając z laptopa czy tableta)

    Są też wypuszczone zabawki (np. w grudniu przez media-tech) typu MT-7002 (mała puszka jak dekoder) na Android 2.3 za 450 zł, które właśnie podłaczamy do TV, mamy wi-fi i na tym też można czytać książki, choć nie mam z tym styczności. Recenzja tego urządzenia by się przydała bo może się okazać, że za 900 zł można mieć Kindle + takie MT-7002 podłączone do TV i wtedy można czytać książki różniste do woli. No a to już na pewno lepiej wydane 900 zł…

  • Tomek Sułkowski

    heh, chyba jeden z większych stosunków liczby komentarzy do odsłon (co za zangażowanie!)

    Chociaż pewnie częściowo przez fakt, że Jan odpowiada na prawie każdy komentarz ;)

  • Brim

    Shenson Ładowanie baterii ładowarką o większym natężeniu może prowadzić do jej uszkodzenia.

    Kolega będzie uprzejmy nie opowiadać takich głupot. Każde urządzenie ma elektronikę sterującą procesem ładowana baterii i z wydajnej ładowarki weźmie tyle ile potrzebuje. Jedyne czym należy się przejmować to napięcie.

    • Belfer

      Święta prawda.

    • Shenson

      Oczywiście, że tak, ale wiadomo jak jest z elektroniką – czasami to zabezpieczenie może zawieść, a bateria będzie do wyrzucenia o ile wcześniej nie zniszczy całego urządzenia. Jak chcesz to ryzykuj, ale to twój wybór i nie płacz później, że coś się popsuło.

  • http://stuartconcept.pl Kamil

    Jan Rybczyński: Co do skracania pracy czytnika, będę to testował, ale może się okazać, że do czasu powstania drugiej części nie zdążę go rozładować :) Proszę mieć to na uwadze.

    to i lepiej :)
    dzięki za odpowiedź

  • Belfer

    Jan Rybczyński: Porównanie

    Rozumiem, że porównanie będzie z Kindle Touch? Bo tylko ten czytnik ma niemal wszystkie funkcje co omawiany Onyx Box i62 i wówczas to porównanie ma największy sens.

  • Mateusz

    Kindle to około 400 zł + ewentualne cło i wychodzi całkiem spora sumka. Na forach jest trochę postów na ten temat. Pdf (ze zdjęć) notatek na studiach to średnio ok 10MB za 10 stron. Sam zastanawiam się nad 9,7″ Onyxem. Widziałam już za ok 1300 zł, więc nie jest dużo więcej niż za Kindle DX – 379 zielonych. Dodatkowo nie mam ryzyka naliczenia cła oraz serwis na miejscu.

  • ossa

    Używam kindle touch i nie mam pobrudzonego ekranu ;). To nie jest identyczny ekran taki jak np. w telefonie, na którym naprawdę widać wszystko…
    Co do pojemności- obecnie mam na kindlu ponad 100 książek i mnóstwo pamięci wolnej. Po co mi więcej? Ileż można czytać książek równocześnie? 32GB? Bez przesady. Przerost możliwości nad realnymi potrzebami.
    Uważam, że kindle nie jest „zamknięty w ekosystemie”. Wrzucam książki jakie chcę i ani razu jeszcze nie korzystałam ;) z ich Amazona.
    Nie wspomniałeś o innych fajnych opcjach jakie daje kindle w stosunku do innych ebooków- czas używania, subskrypcja różnych gazetach, internet 3G czy wysyłanie książek na swój czytnik za pomocą maila bez konieczności podłączania. Jak Onyx ma się do tych cech? A jego cena? Niestety dla mnie za wysoka…

    • Janek

      ossa: Uważam, że kindle nie jest “zamknięty w ekosystemie”. Wrzucam książki jakie chcę i ani razu jeszcze nie korzystałam ;) z ich Amazona.
      Nie wspomniałeś o innych fajnych opcjach jakie daje kindle w stosunku do innych ebooków- czas używania, subskrypcja różnych gazetach, internet 3G (…) Jak Onyx ma się do tych cech? A jego cena? Niestety dla mnie za wysoka…

      Dokładnie taka sama – za Kindle 3 z 3G (gołego) trzeba zapłacić w Amazonie po przeliczeniu 900zł – dokładnie tyle samo co za tego Onyxa dotykowego, a inne Onyx-y z rysikami czy bez są od 650-750zł. Wszystko z ekranem Pearl – dokładnie takim samym jak w Kindle.

      Ale na Kindle i Onyx świat się nie kończy, są jeszcze inne czytniki, w dobrych cenach, obsługujące sporo formatów i mające świetny tryb „reflow” dla pdf. I takie dostępne w Polsce (Pocketbook, iRiver) i za granicą (Nook, Sony). Nie bądźmy tacy hop do przodu, wybór jest spory, a Amazon ze swoim Kindle (i wykupionym formatem) to jeden z wyborów, wcale nie najlepszy!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001546039597 Artur Leszczyński

    Kindle ma tak naprawdę jedną wadę – z punktu widzenia klienta z Polski – nie obsługuje ePUB.
    I to jest kłopot.
    Cena Onyxa jest z kosmosu, czytnik powinien kosztować 300-400 zł. Mały czytnik 6-7 calowy.
    Jednego cały czas nie rozumiem: dlaczego polscy wydawcy jeszcze nie umieścili w Amazonie swoich książek. Sami strzelają sobie w stopę.

  • Belfer

    Artur Leszczyński: Kindle ma tak naprawdę jedną wadę – z punktu widzenia klienta z Polski – nie obsługuje ePUB.
    I to jest kłopot.

    Żaden. Wszystko co trzeba, aby rozwiązać Twój „kłopot” znajdziesz tutaj http://swiatczytnikow.pl/. A do tego coraz więcej księgarni w Polsce zrozumiało swój błąd i włącza do sprzedaży format mobi oprócz wspomnianego epub. Zresztą nie da się dłużej inaczej, skoro większość czytelników ebooków w Polsce ma właśnie Kindle.

  • Belfer

    Janek:
    Dokładnie taka sama – za Kindle 3 z 3G (gołego) trzeba zapłacić w Amazonie po przeliczeniu 900zł – dokładnie tyle samo co za tego Onyxa dotykowego, a inne Onyx-y z rysikami czy bez są od 650-750zł.

    Nie mieszaj ludziom w głowach porównując tego Onyxa do Kindle 3 z 3G i do tego dającego dostęp do internetu za darmo na całym świecie. Nie chcę nawet strzelać ile kosztowałby ten Onyx z 3G. Zaś Kindle 3 bez 3G to już 200 zł taniej. Kupa kasy dla wielu.

  • mar

    Flint:
    Jeśli przez offline rozumiesz pobranie przez czytnik, to zgoda. Tylko czy to powoduje powstanie gdzieś pliku z książką, do którego możesz się dobrać, i wysłać na komputer jako plik (cały czas zakładając, że nie masz fizycznego kindle’a, który możesz podpiąć przez USB)? Ja o takiej możliwości nie słyszałem.

    Instalujesz Kindle for PC, robisz synchronizacje i juz masz w moich dokumentach katalog kindla z wszystkimi ksiazkami, teraz tylko zaciagnac do calibre z odpowiednia wtyczka i masz problem rozwiazany.

    Dalej nie wiem, co wybrac na pierwszy raz :)
    Chyba jednak wezme classic na probe i zobacze jak to wyglada wpraktyce :)

  • Zamałoliterek

    Heh, a ja Autora w pełni rozumiem z tą pojemnością. Lubię mieć wszystkie książki na półce i wiedzieć, że w każdym momencie mogę sięgnąć, po tą którą chce. A nie gdzieś wirtualnie w chmurze lub na kompie z którym nie wszędzie chodzę… Tak sobie myślę o bezludnej wyspie ;-p

    • Shenson

      Niezłą masz tą półkę skoro trzymasz na niej ponad tysiąc książek…

  • michal

    Czesc
    Wszyscy mowia o pdfach, a zapominacie, ze na pdfie swiat sie nie konczy.
    Autor wyrazil to bardzo trafnie – jesli wiesz, ze Twoje czytelnicze potrzeby zaspokoi Amazon, ktory jak wszyscy wiemy za miesiac czy dwa bedzie rowniez z .pl – kup Kindla.
    Ale ludzie, Federacja Bibliotek Cyfrowych, ktorej zbiory to 848 tys darmowych dokumentow to formaty, o ktorych na Kindlu mozna pomarzyc.
    Czy te 400 zl roznicy nie blednie?
    Powiem jeszcze tyle, ze sam rozwazam kupno czytnika. Z pewnoscia nie bedzie to Kindle. Wacham sie medzy oferta Onyxa, a Pocketbooka. Wiem, ze wespra mnie w otwieraniu formatow, ktore tak naprawde w czytniku sa najwazniejsze.

    • Rafał

      A jakich to formatow nie ma na kindle lub nie da sie na niego trywialnie wrzucic? Jesli jest to legalny material to wystarczy wrecz wyslac go tylko sobie mailem a jesli to PDF to amazon sam go dla Ciebie skonwertuje pod czytnik i przechowa w chmurze – za free…

      Ja tam polecam kindle a do tego dodatki do Chrome i na Androida „send to kindle” – argumenty z artykulu to sa fajne jak ktos kupuje czytnik zeby sie lansowac chyba – do czytania jedynym realnym problemem jest brak polskojezycznych pozycji bo lamanie wcale nie jest takie proste – ale to chyba niebawem sie zmieni :)

    • http://swiatczytnikow.pl Robert Drózd

      Powodzenia w czytaniu książek z FBC na ekranie 6-calowym. :-)
      Większość z nich to starodruki, oryginalnie w dużym formacie i nawet na 10″ nie zawsze będzie łatwo. Można sobie oczywiście czytnik przekręcić (kindle dx ma akcelerometr) i jest lepiej – generalnie jednak dopiero wielkość ekranu A4 (13-14″) da pełny komfort.

  • Marcin

    Shenson: Z tą ładowarką od Nokii bym uważał. Ładowarki od Nokii (przynajmniej do modelu e52) dają prąd 1.2A. Oryginalna ładowarka do Kindle sprzedawana w USA ma 0.8-0.85A (nie pamiętam dokładnie). Ładowanie baterii ładowarką o większym natężeniu może prowadzić do jej uszkodzenia. Za to ładowanie mniejszym prądem nie ma żadnego negatywnego efektu (oprócz dłuższego ładowania).

    Być może, ale korzystam z tej ładowarki nokii (wymiennie z ładowarką LG do gt505 żony, jeśli akurat jest bardziej pod ręką) od września 2010 i jak do tej pory nie miałem żadnych problemów

    • Shenson

      Dlatego napisałem może, a nie że musi. Widocznie masz szczęście i jeszcze nic się nie stało. Ja tam wole dmuchać na zimne niż na stopione ogniwo…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000134021517 Adrian Janus

    Noszenie ze sobą całej biblioteki na Kindle to jakiś absurd! Sam wrzuciłem około 300 różnych książek, by po jednym dniu je usunąć. Okazało się, że czytnik wyraźnie zwalnia po wrzuceniu dużej ilości plików. Katalog „domowy” ładował się na tyle długo, że postanowiłem trzymać moje zbiory na komputerze i wrzucać tylko wybrane pozycje…

    Możesz sprawdzić jak Onyx reaguje pod względem szybkości reakcji po załadowaniu go ok. 1-2 GB plików.

  • Johny

    Według mnie Kindle i Onyx to po prostu odmienna idee zarobkowania na czytnikach. Kindle jest podporządkowany wygodzie- kupujesz gdzie chcesz (3g) co chcesz i masz (po minucie i możesz czytać) pod warunkiem, że dostarcza to Amazon i kupować można z poziomu czytnika. Co jest genialnie przemyślane jako maszynka do zarabiania po zakupie czytnika…
    Onyx bardziej idzie w kierunku wielu zródeł za to kosztem wygody. I producent Onyxa zarabia jedynie na sprzedaży urządzenia.

  • Michal

    Mateusz: ach jest trochę postów na ten temat. Pdf (ze zdjęć) notatek na studiach to średnio ok 10MB za 10 stron.

    Ale z takim pdf-em to Ci żaden reflow sobie nie poradzi.
    przeglądanie czegoś takiego na 6 calowym czytniku zakrawa na masochizm, wiem bo próbowałem ;)

  • R.

    A mnie bawią komentarze ludzi, którym się wydaje, że nie można mieć, czytać i potrzebować tysiąca i więcej książek. Otóż można. Szczególnie przy niższych cenach wydań elektronicznych (w Polsce prędzej czy później też będzie to norma).

    Bardzo mnie ciekawi, jak wygląda czytanie na sześciu calach plików djvu z polskich bibliotek cyfrowych. Przypuszczam, że jest do bani, ale nigdzie nie widziałem recenzji, w której zwrócono by na to uwagę. Czy mogę prosić o przetestowanie pierwszej lepszej publikacji np. z Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej (http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/)? Byłbym bardzo, bardzo wdzięczny.

  • Ika wydawać wszyst

    I tak się przeciągamy (-cie),który lepszy(czytnik oczywiście). Mam I62 i jestem przeszęsliwa. Małzonek na urodziny dostanie kundla.
    Ważniejsze ( dla mnie) są pytania : a)kiedy będzie można czytać dzienniki/tygodniki na czytnikach b)kiedy wydawcy się obudzą i zaczną wydawać wszystkie publikacje na czytniki?

  • ineverael

    Hmm jakoś nikt nie wspominał o tym ze amazn daje 5 GB w chmurze dla plikow zarówno zakupionych u nich jak i dla własnych kolekcji. (wystarczy tylko wysłać ebooka na maila kindla np. z callibre ). Druga sprawa czy autor zdaje sobie sprawe jak niewygodna jest nawigacja po zbiorze kilkuset książek. Jedyne rozwiązanie to tworzenie kolekcji ale tak przy sporej ilość tytulow nawigacja będzie mało wygodna.

  • Pingback: Recenzja Kindle 4 – czyli dlaczego tylko ten e-czytnik warto kupić | Blog IT - ittechblog.pl

  • Pingback: Recenzja Kindle 4 – czyli dlaczego tylko ten e-czytnik warto kupić | Mobile24

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000142296447 Wojciech Sedlaczek

    Hmm, a nie lepszą opcją jest Nook Touch? Też dotyk, lekki, lepsza bateria i klawisze z boku do przewijania.

    • http://swiatczytnikow.pl Robert Drózd

      I brak gwarancji w Polsce. :)

    • Jan Rybczyński

      Osobiście nie lubię bawić się w kombinowanie i kupowanie czegoś, co nie ma gwarancji lub przedstawiciela w naszym kraju. pamiętam jak kiedyś sprzedawałem specjalistyczny sprzęt elektroniczny, teoretycznie każdy miał przyczepioną karteczkę, że był ręcznie sprawdzany przed wysyłką z USA, a po rozpakowaniu w kraju jeden na kilkadziesiąt po prostu nie działał, no może jeden na sto kilkadziesiąt. W efekcie, jak ktoś ściągnął na własną rękę z USA i miał pecha, to nie dość, że musiał odsyłać na gwarancję z powrotem, to zamiast zaoszczędzić, dopłacał do interesu pond koszt zakupu w Polsce + dodatkowe dwa miesiące oczekiwania.

      Jak kupuje nowe, to ma mieć gwarancje oraz serwis gwarancyjny i pogwarancyjny, takie mam podejście. Nigdy nie wiadomo kiedy objawi się złośliwość rzeczy martwych. Po to jest właśnie gwarancja.

  • Bazyli

    Jak rozumiem autor zestawia Onyxa ze swoimi wyobrażeniami o Kindle Touch. W conajmniej trzech punktach są to wyobrażenia fałszywe:
    1. Brudzenie ekranu. Jestem strasznym flejtuchem, ale zabrudzenia ekranu po prostu nie widać. Używam od kilku tygodni. Argument zupełnie do bani.

    2. „niewygodne” przewracanie kartek. Tam w artykule są zupełne kłamstwa, bo kartki da się przewijać dotykając ekranu tuż przy ramce. To rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę – można przerzucać strony trzymając Kindle w niemal dowolnej pozycji w dowolnej ręce – co ma niebagatelne znaczenie np. w zatłoczonym autobusie.

    3. Problemy z ładowaniem. Rozwodzenie się nad brakiem sieciowej ładowarki do urządzenia, które ładuje się raz na tydzień przy ostrym używaniu jest dziwne. Do tego w sytuacji, gdy prawdopodobnie większość użytkowników taką ładowarkę i tak już w domu ma (np. od telefonu).

    Autorowi proponuję, aby przed opisywaniem device’u wziął go na choć na chwilę do ręki. Jaranie się ilością GB jest proste, rzetelne opisanie UX trochę trudniejsze. Szkoda wprowadzać ludzi w błąd.

    • Tomek

      Po prostu brawo! Czytam ten artykuł i brakowało mi takiego komentarza, pod którym też się bardzo chętnie podpisuje. Obecnie jestem na etapie wyboru czytnika i skłaniam się właśnie ku Onyxowi. Wygoda i ilość poświęconego czasu jest dla mnie bardzo ważna. Cena… cóż, mogę kupić za miesiąc, a nie dzisiaj ;)

  • Wojtek

    Człowiek miał potrzebę, zrealizował ją – prosto… Wybrał urządzenie, poszedł do sklepu i… mam nadzieję, że jest zadowolony. A niektórzy stawiający komentarze, mają do nabywcy rzeczy! Niemal złość…(?) że jak on mógł… wydać „tyle” pieniędzy…? Ktoś nawet napisał o „lansowaniu się” Po co to? Po co tak…? Sprawa dotyczy człowieka, jego potrzeb, i spełniania ich za jego! Pieniądze. Moim zdaniem, jest normalne, i powinno być zwyczajne, takie realizowanie potrzeb, o których napisał Pan Jan Rybczyński Ja też nie mam ochoty… Na jakieś wygibasy… z zakupami, tam gdzie mnie/nas za bardzo nie chcą… gdzie mają produkt nie przewidziany „dla nas” i później mam/y robić jakieś „łamanie” systemu? urządzenia, które i tak ma różne ograniczenia… W moim przeświadczeniu – większe! Od Onyxa który jest droższy…? Może… ale to inne urządzenie, które zabierze mi mniej czasu na „przystosowanie do moich potrzeb” Moim zdaniem nie ma znaczenia firma, cena ma też drugiego planu ważność… Liczy się jakość oraz zaspokojenie moich potrzeb… Czyli wygoda korzystania z urządzenia, ale też wygoda nabycia jego oraz uszykowania do własnych potrzeb. I teraz… może się wydawać, że pochwalę Onyxa i62 tak… i… nie… Kilka dni temu nabyłem go, i… Wygoda korzystania, czyli system (z obsługą wielu formatów) w połączeniu z dobrym ekranem oraz dotykiem IR to jest to! :) Nawet duże pliki PDF w połączeniu z funkcjonalnością reflow która w Onyxie działa bardzo sprawnie – to daje zadowolenie, dodam, że pomimo niewielkiego ekranu pliki DjVu „też dają się czytać” Czyli ogólnie… Onyx i62 jest ok. ale… wykonanie… już nie… W moim czytniku była wada (opisywana też na rosyjskojęzycznych forach) polegająca na braku możliwości „wetknięcia” do końca wtyczki Jack 3.5 mm od słuchawek… (efekt… dźwięk jest monofoniczny(sic!)) Po oddaniu czytnika do sklepu, okazało się że drugi egzemplarz tego czytnika też posiada taką wadę! Czyli… dobrze pomyślane urządzenie… ale wykonanie… Dlatego, dla mnie to spore rozczarowanie… Przy okazji… i z ciekawości, mam pytanie do Pana Jana czy Pana czytnik też ma taką wadę? Czy wtyczka od słuchawek wchodzi do końca, dając pewne połączenie…? Czy nie… Na koniec, jeśli Pana urządzenie jest sprawne, i jest Pan zadowolony to… O to chodzi! :) A ludzie którzy tylko liczą, porównują… zaglądają innym, do kieszeni… i nie tylko… i muszą coś łamać, niemal kombinować… i mają na to czas, ochotę… to ich sprawa… Ja wolę szybko kupić w sklepie, a w przypadku problemu – wymienić… lub wycofać się… ale to trwa chwilę, po której mogę nabyć inne urządzenie…

    • Tomek

      Po prostu brawo! Czytam ten artykuł i brakowało mi takiego komentarza, pod którym też się bardzo chętnie podpisuje. Obecnie jestem na etapie wyboru czytnika i skłaniam się właśnie ku Onyxowi. Wygoda i ilość poświęconego czasu jest dla mnie bardzo ważna. Cena… cóż, mogę kupić za miesiąc, a nie dzisiaj ;)

  • http://blog.migol.net Michał „Migol” Gołuński

    Mam Kindle 4 zwykłego, bez dotyku czy innych bajerów (wcześniej miałem Kindle 3).

    Niewygodnie przewracanie kartek – no bez przesady, nie wiem jak próbowałeś go trzymać, ale ja zawsze chwytam za bok i nie mam problemów czytając w tramwaju.

    Ładowanie – prosze… nie dość że raz na miesiąc, to używam ładowarki od telefonu do tego. Z kompa ładuje się godzinami? Niebardzo – 800 mA vs 500 mA, można łatwo policzyć o ile wolniej. Jak nie masz czasu, podpinasz na chwilę a i tak będziesz 3 dni czytać.

    Pamięć – 1.5 GB + 5 GB online to mało? Rozumiem PDFy mogą mieć po 50 MB, ale większość treści to i tak e-booki po 1 MB każdy. Mi to starcza, większości ludzi to starcza. A 5 GB dostępne po podpięciu się do WiFi to aż za dużo. U mnie pół roku czytania to ok 50 MB.

    Wada Onyxa którą widać w specyfikacji – procesor Cortex 800 MHz – bateria będzie albo wytrzymywać dużo krócej albo ważyć dużo więcej (i będzie większa). Kindle z tego co pamiętam napędzany jest prockiem 300 MHz.

    Dodatkowo zarzut mojej koleżanki – często się zwiesza.

    • http://swiatczytnikow.pl Robert Drózd

      Kindle 4 ma procesor ARM Cortex-A8 800MHz – czyli ten sam co w i62. :)

      Pamiętaj, że procesor jest używany tylko przy zmianie stron, no i trochę przy wifi.

  • Zefiryn

    Mateusz Maksymiuk: Kupujący na Allegro także zdecydowali – Kindle. Oto porównanie sprzedaży fraz Kindle vs Onyx na Allegro w grudniu 2011:
    http://tradewatch.pl/article-view.jsf?id=53Różnica przytłaczająca na korzyść Kindle.

    Tylko weź pod uwagę, że onyxy są także w sprzedaży detalicznej w sklepach (mp3store, Vobis) i sklepach internetowych. Kindle możesz kupić głównie u Amazona i na allegro (na czytio.pl także widziałem ofertę Kindle4 SO 589PLN). Zatem allegro nie jest tu reprezentatywne. Oczywiście Kindle na rynku ma większość, głównie dlatego, że przez ostatnie lata wysyłał je do polski bez cła (tzn. amazon płacił cło), więc były o ponad połowę tańsze niż reszta dostępnych w Polsce. Od Kindle 4 już nie jest tak różowo i za czytnik od Amazonu nie zapłacimy 400 zeta tylko 600, a to już granica porównywalna z Booxem X61S, czy Pocektbookiem 602.
    Właśnie sprawdzałem w Amazonie i okazuje się, że Kindle 3 WiFi: „Currently unavailable.”
    Kindle 4 najtańszy za 109$ plus pokrowiec 34,99$ = 144$ = 509PLN (przy kursie 3,5 PLN/USD) + cło.

    • Shenson

      Wczoraj dostałem nowiutkiego Kindle 4 SO. Zapłaciłem dokładnie 462zł z przesyłką – kupiony na Allegro, wysyłka z Polski. Trochę przesadzasz z tymi cenami.

  • Janek

    Ja nieśmiało w obronie i62

    Wojtek: W moim czytniku była wada (opisywana też na rosyjskojęzycznych forach) polegająca na braku możliwości “wetknięcia” do końca wtyczki Jack 3.5 mm od słuchawek… (efekt… dźwięk jest monofoniczny(sic!)) Po oddaniu czytnika do sklepu, okazało się że drugi egzemplarz tego czytnika też posiada taką wadę! Czyli… dobrze pomyślane urządzenie… ale wykonanie… Dlatego, dla mnie to spore rozczarowanie…

    Gniazdko audio w i62 jest płytsze (wieksza uniwersalność) – wydaje się , że wtyczka nie wchodzi do końca ok. 2mm, ale dźwięk jest jak najbardziej stereo – wszystko jest w porządku, sprawdzałem – szkoda, szkoda że tak szybko powstają błędne opinie :|

    • Jan Rybczyński

      U mnie jest tak samo, to znaczy, w tyczka nie wchodzi do końca, ale w niczym to nie przeszkadza. Jest stereo i wtyczka nie wypada, tylko siedzi jak należy. Nie widzę problemu.

    • Wojtek

      Niestety w zakupionym i62 oraz drugim w sklepie, ta „uniwersalność” wyglądała tak, że stereo nie było w nagraniach mp3, też takich do testowania, jak stary… dobry test stereo z laboratorium Diory). Sprawdziłem z użyciem wszystkich dostępnych mi słuchawek, to samo uczynili sprzedawcy w sklepie. A dodać muszę, że starałem się… Dlatego proszę nie sugerować, że tworzę błędne opinie… Zresztą na rosyjskich forach, też zauważono problem z gniazdem do słuchawek.

      Мне кажется, что причина в несоответствии выходного разъема на читалке и штекера на наушниках! Может штекер упирается в элемент конструкции корпуса и не входит до конца. Или, наоборот, проваливается слишком глубоко. Отсюда – плохой контакт со всеми вытекающими…

      Штекер Наушников даже не до конца входит в разъем и звук постоянно пропадает то в одном канале, то в другом, не говоря уже о том, что уровень звука совсем низкий на максимальной громкости.

      Proszę wyszukać z pomocą Google oraz fragmentów które umieściłem powyżej, dyskusje o mechanicznym problemie z gniazdem, oraz o problemie z cichym dźwiękiem (wina oprogramowania 1.6 prawdopodobnie w 1.7 to naprawiono…) Ale wygląda, że cała seria… i62 ma… coś… z gniazdem… (brak zachowania standardu…?) Niekiedy prowadzący do braku prawidłowego kontaktu, wtyczka-gniazdo… Dla mnie to żadna „uniwersalność” to niedoróbka… Niestety :/

  • Pingback: Recenzja czytnika Onyx Boox i62 cz. 2. Działanie w praktyce

  • Ika wydawać wszyst

    Dobre-niedobre.Palcowane-albo nie.Ładowarka-brak…Bez sensu.Sama mam (w końcu!) Onyxa I62. I pragnę tylko jednego- przestańmy się kłócić o pierdoły- a zacznijmy wymagać by wszystkie książki/gazety dostępne były na czytniki.
    Ps. Kocham mojego I62, pasjami:)

  • ssss

    Skoro zawsze wybierasz to co wiekszość to gratulacje …

    Mateusz Maksymiuk: Kupujący na Allegro także zdecydowali – Kindle. Oto porównanie sprzedaży fraz Kindle vs Onyx na Allegro w grudniu 2011:
    http://tradewatch.pl/article-view.jsf?id=53Różnica przytłaczająca na korzyść Kindle.

  • Pingback: Krótkie porównanie Kindle Touch z Onyx Boox i62. Który lepszy? | AntyWeb

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000451702295 Ewa Ściubeł

    Pod wpływem tego artykułu, pobiegłam i nabyłam opisywany model Onyxa :)) Byłabym przezadowolona, gdyby nie jeden mankament. Otóż jest za mały kontrast między tłem, a treścią e-booków. Tło jest zbyt szare jak dla mnie, co sprawia, że męczy mi się wzrok… Nie mogę znaleźć w żadnych ustawieniach, czy jest możliwość zmiany/regulacji? Będę wdzięczna za podpowiedź czy można coś zrobić z tym fantem

    • Michał Ramfeld

      Witam, i jak Ewo znalazłaś może taką opcję zmiany tła? I czy wiesz może czy w innych czytnikach też tak jest z tym tłem (i męczącym wzrokiem) bo nie ukrywam że to dla mnie główne ‘kupić czy nie’ czytnik?