Po “upojeniu” premierą nowego iPhona 3g zaczynają pojawiać się pierwsze bardziej racjonalne recenzje i opinie na temat nowej zabawki od Apple (nie ma synchronizacji przez WiFi, gdzie jest copy paste, nie ma MMS-ów, stary dock nie pasuje, gdzie jest flash w safari? itp). Przede wszystkim ludzie uświadamiają już sobie, że cena nowego iPhona to nie 200 czy 300 USD ale dużo więcej.
Apple zmieniło strategię odnośnie wprowadzania swojego nowego telefonu – poprzedni model sprzedawany był jako zwykła słuchawka, teraz kupujemy telefon i co najmniej dwu leni kontrakt z dostawcą usług.

Szybko pojawiły się wyliczenia ile będzie w takim układzie kosztował sam telefon na przykład kiedy zerwie się umowę z AT&T (operatorem w US). Tańsza wersja Iphon 3G kosztuje $199 do tego należy doliczyć kosz związany z zerwanie 2 letniego kontraktu czyli $175 + $36 za koszt aktywacji. W sumie więc uwolnimy nasz aparat od operatora i 2 letniej umowy za 410 dolarów. Jeśli ktoś będzie chciał sprzedać taki telefon na aukcji to z pewnością dorzuci do tej ceny jeszcze swój zarobek i wyjdziemy prawdopodobnie na ceną mocno ponad $500 za iPhone 3g (ten 8Gb).
Oczywiście AT&T z Applem już pracują nad zabezpieczeniem się przed tego typu sytuacjami (zrywanie kontraktu) i z pewnością jeszcze bardziej utrudnią wyżej opisany proceder – a za tym pójdzie jeszcze wyższa cena tego telefonu na aukcjach.
Nie wiem jakie są kary za zerwanie umowy z operatorami polskimi takimi jak Orange czy Era. Wyobrażam jednak sobie, że nie są to małe pieniądze a operatorzy postarają się, żeby zerwanie kontraktu w przypadku tego telefonu było kosztowne. Nie wiemy też kiedy do Polski zawita Iphone (nie ma go na liście krajów które z data premiery na 11 lipca), nie wiemy w jakich planach taryfowych wystąpi i z jaką umową.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

U nas ceny za zerwanie umowy są większe i zależą od tego, kiedy zrywamy umowę (licząc od daty jej zawarcia). W Erze zerwanie umowy (w okresie do 12 miesięcy od jej podpisania) to koszt od 400 do 1200zł (w zależności o wybranego abonamentu). Po 12 miesiącach kwoty maleją. W Play kara wynosi 1500zł (do 12 miesięcy, bez względu na abonament).
Czyli wychodzi na to, że jailbreak i hackowanie iPhone dalej będzie jedynym rozsądnym rozwiązaniem.
500$ przy obecnym kursie około 1100zł to i tak wydaje się niewiele w porównaniu do produktów konkurencji.
Z tymi elementami, które nie zostały jeszcze wprowadzone (dołączyłbym do tego kamerkę z przodu do wideokonferencji) to pewnie cel zamierzony, bo co mogłoby się znaleźć w iPhonie 3.0?
@Zx – a skąd weźmiesz telefon, skoro będzie sprzedawany tylko z kontraktem ale będzie w kosmicznych cenach. Wydaje się, że trochę się biznes za “łamaniu” iphonów skurczy.
@Paweł – 500 USD to takie moje optymistyczne przypuszczenia ale tak jak napisałem Apple i AT&T już pracują nad tym jak utrudnić zrywanie kontraktu (wystarczy, że podniosą karę i już)
Nawet 700$ to nie będzie jakiś duży koszt, ale jeśli ta kwota zostanie przekroczona to rzeczywiście rynek się trochę uszczupli
@hazan:
Stwierdzenie:
“Przede wszystkim ludzie uświadamiają już sobie, że cena nowego iPhona to nie 200 czy 300 USD ale dużo więcej.”
Jest conajmniej naiwne.
iPhone w UK nie byl sprzedawany jako sluchawka – trzeba bylo podpisac kontrakt na 1.5 roku.
Zerwanie kontraktu kosztuje ok 250 GBP.
Z tego co pamietam, to w USA bylo podobnie.
BTW: iPhone’a mozna kupic na eBay:) Takze tego z UK, pochodzacego z czyjegos kontraktu. Z wersja 3G pewnie bedzie to samo.
Co do “realistycznie o iPhone” to chyba nieco za pozno.
Juz wiele razy o tym pisalem, iPhone to marketingowy majstersztyk, technologicznie jednak zacofany o dobre 8 lat.
hazan: Hyh no. Zawsze znajdą się sposoby. IMO po jakimś pół roku i tak ktoś udostępni iPhone bez umowy. Pewnie drożej, ale jednak.
A pierwszy gPhone coraz bliżej…
Może być chyba jeszcze tak, że Pan X kupuje iPhona z abonamentem i sprzedaje samego iPhona a numer z abonamentem zostawia sobie na inny telefon (np. N95). Wtedy cena na aukcji będzie mniejsza niż to przypuszczalne 500$.
Ja jestem bardzo ciekaw po ile nowe telefony będą wystawiane na Allegro.
Brak SMS’ów to dla mnie porażka.
Oczekiwałem po pierwsze GPSa, a po drugie MMS’ów.
Pierwsze zostało spełnione, a drugie – z całkowicie niezrozumiałych mi powodów – pominięte milczeniem.
MMS to funkcja czysto software’owa – spodziewam się aplikacji w AppStore niedługo.
Copy/paste… John Gruber napisał o tym fajny post o tym, z którym się zgadzam prawie w 100%.
Cena iPhone jest tańsza, niektórzy dodają do niego abonament i im wychodzi że kosztuje więcej niż 1.0. Zapominają tylko, że mają doczynienia z urządzeniem UMTS i data plan podrożał, bo jest to inna, lepsza technologia.
Myślę, że nawet jak iPhone będzie robił kanapki i działał jak przenośne solarium z basenem, to nadal będzie krytykowany. ;)
„Cena jest niższa”, a nie „tańsza” oczywiście. Sorry ;)
@Riddle: iPhone jest krytykowany, poniewaz jest kiepski. Jest reklamowany jako “rewolucyjny telefon”. Zadnej rewolucji nie ma, za to jest wiele brakow i bledow ktorych nieuswiadczysz w mniej rewolucyjnych telefonach.
Nikt nie wymaga od iPhone’a robienia kanapek i przenosnego solarium, ale naprawde podstawowych, dostepnych w innych telefonach, funkcji.
Sam posiadam iPhone od prawie samej premiery, mam jeszcze kilka innych telefonow i iPhone wypada naprawde kiepsko w porownaniu z nimi. Sprawdza sie jedynie jako przegladarka/mp3 player i czasami w podrozy biore go jako “dodatek” do innego telefonu.
Do do software – to mamy wersje 1.1.4 i nadal spore braki.
Przepraszam ze udzielam sie tak czesto nt iPhone’a, ale czasami nie moge zrozumiec jak daleko mozna zajsc z uwielbieniem dla cudownych dzieci Apple’a.
Tylko że po pierwsze 500USD to nie jest dużo patrząc na ceny dzisiaj na Allegro np. Po drugie i co najważniejsze iPhone będzie od razu dostępny w wielu krajach w tym w Niemczech przez co koszty sprowadzenia będą o wiele mniejsze oraz nie wiadomo ile u tamtejszych operatorów będzie kosztować, dodatkowo niedawno czytałem że sieć 02 udostępni telefon z pre-pay więc bez umowy i miejmy nadzieje że cena nie będzie wygórowana:)
Jestem optymistą, chciałem kupić “starego” iPhona 16GB za te 1400zł ale się wstrzymałem i mam nadzieję dostać za podobną cenę (a nawet mniejszą) nowego (8GB)
“Apple zmieniło strategię odnośnie wprowadzania swojego nowego telefonu – poprzedni model sprzedawany był jako zwykła słuchawka, teraz kupujemy telefon i co najmniej dwu leni kontrakt z dostawcą usług.”
iPhone nigdy nie był oficjalnie oferowany bez kontraktu, poza Francją (€749) i krótko Niemcami (€999). Po prostu w dwóch krajach (USA i UK) łatwo było ten kontrakt ominąć, nie aktywując telefonu (np. w Irlandii podpisuje się umowę w sklepie).
Myślę, że to była celowa polityka Apple, mająca na celu rozpowszechnienie telefonu na świecie (i zwiększenie sprzedaży). Podobnie, jak łatwość crackowania Macromedia Flash swego czasu zapewniła popularność formatu.
Gdyby chcieli zabezpieczyć telefon przed sim-lockiem, zrobiliby to solidnie, jak swego czasu nokia z e61.
W niektórych krajach prawo zabrania sprzedaży telefonów wyłącznie z kontraktem (Australia, Francja), tam prawdopodobnie będzie można od razu kupić gołą słuchawkę. Drogo.
Cennik dla UK:
http://www.o2.co.uk/iphone/paymonthly
A jaki procesor ma ten nowy iPhone? Podobno miał być dużo szybszy. Jakoś nie widzę żeby tym się chwalili..
Myślę, że może być wiele przypadków podobnych do tego co opisał b4itv. Ludzie będą korzystali z możliwości zmiany telefonu po tańszej cenie przy przedłużaniu abonamentu, zachowają do użycia stary i Iphone będzie do odsprzedaży z kilkuset zł zarobkiem na aukcjach.
Będą one i tak pewnie wyceniane wszystkie na podobnym poziomie(bo po co dawać znacznie niższą, jeżeli i tak popyt będzie najprawdopodobniej duży i się sprzeda).
Poczekamy zobaczymy, narazie możemy jedynie spekulować…
@Riddle – ten fajny post nie przewidział jednak, że chciałbym skopiować część tesktu, czy url z jednej strony i wkleić go gdzieś indziej. Ten fajny tekst również nie uwzględnia tego, że chciałbym wkleić na stronę coś co dostałem w mailu itp – są setki takich przykładów.
A już na pewno trudno jest wyjaśnić przeciętnemu użytkownikowi dlaczego nie ma copy/paste i dlaczego musi ciągle wszystko przepisywać.
Iphone jest droższy od poprzednika (nikt nie mówi, że nie jest wart tych pieniędzy) i to jest fakt (wystarczy poczekać na ceny w krajach gdzie nie można zmuszać klienta do 2 letniego kontraktu) – apple reklamuje go z hasłem “half the price”.
Patrzę na te zachwyty i czekam, na iPhone 3.0. Kto wie, może wtedy będzie miał wszystko to, co ma mój stary HTC Artemis? Wymienną baterię, normalną edycję tekstu, porządny BT z A2DP, pełne WiFi, radio z RDS i sporo darmowego softu, żeby poprzestać na najważniejszych i używanych codziennie rzeczach.
Tym niemniej gratuluję fanom iPhone — Apple powoli przekształca odtwarzacz MP3 z modułem GSM w coś, co zaczyna przypominać nowoczesny telefon.
PS. Z pewnością jednak kolejnego iPhone nie kupię, bo w chwili jego pojawienia się na świecie będzie następca HTC Diamond :>
O iphonie mozna oczywiscie pisac w kontekscie brakow – MMS, wyjmowanej baterii
Szkoda, ze nie wszyscy potrafia zobaczyc jakie korzysci oferuje ten “niedorobiony i wybrakowany przereklamowany klocek pod ksiazki”.
Otoz userzy iphona zdaje sie, ze w 90-95% procentow korzystaja z lacznosci z Internetem. Jednym slowem serfuja, sciagaja maila, lokalizuja sie na mapach Google’a.
Mialem Nokie N70. Fajna sluchawka – obsluga wysylania mail pod symbianem przypominala probe sciagania plikow w czasach modemow 56kb. Po prostu wszystko bylo woooolne. Przegladanie WAP, sciaganie stron itd – system czkal, pierdzial i zwalnial. Nie instalowalem zadnych aplikacji – wyjalem z pudelka i zaczalem uzywac.
Kolega pokazal mi iphona – odpalil mape googlea, wyznaczyl trase, wszedl do skrzynki mailowej, napisal i wysalal maila. Potem odpalil stronke portalu i pokazal newsy.
I co? Kupil mnie tym. Nie chce telefonu, ktory ma wszystko. Chce miec mozliwosc serfowania po necie w przyjemny sposob.
Diamond – fajnie. Chinski klon. Fajnie. Ja chce miec telefon, ktory po wyjeciu z pudelka dokona synchronizacji kontaktow, ustawien i bedzie glupotoodporny – jak na razie iphone taka opcje mi daje :)
PS. Od jakiegos czasu uzywam Samsungow – wariactwo. Coraz bardziej zenujaco musze sie gimanstykowac jak wyslac SMS bo tworcy GUI chca mi pokazac przy okazji wszystkie dostepne opcje wysylania SMS…
….a kontekst wypowiedzi mojej jest taki – iphone zrobil wylom na rynku mobilnym w kategorii “telefon z dostepem do internetu”. nokie, samsungi, sony erickssony – jakos nie umialy.
zapytajcie sie ludkow z usa jak korzystaja z iphona – dzwonienie to 2-3 funkcja :) Na brak MMS nikt nie narzeka (moze geeki z Gizmondo) bo masz maila, cykasz fote i slesz jako zalacznik. Szansa, ze odbiorca nie bedzie posiadal aparatu z MMS jest mala ale jest – maila ma kazdy. Nicht war?
[...] Może oni nie wiedzą o tym, że iPhone 3G będzie sprzedawany z dwuletnim abonamentem? Jak obliczył Grzegorz z AntyWeb faktyczna cena iPhona 3G z USA może nawet wynieść 500$! No ciekaw jestem jak [...]
przepraszam – 85% userow iphone.
http://blog.wired.com/business/2008/03/survey-confirms.html
“After charting the habits of more than 10,000 adults for six months after the iPhone’s U.S. launch, M:Metrics concludes that nearly 85 percent of iPhone purchasers regularly use their handheld device to access news and other content on the web.
Compare that to the 58 percent of total smartphone owners who browse web content and just 13 percent of overall mobile phone users who do, and you get an idea of how much a simple interface can do to inspire usage.”
85% ipone, 58% smartphony, 13% telefony – tak wygladaja statystyki. Userzy iPhone’a o 27% czesciej korzystaja z sieci za pomoca swojego telefonu.
http://techmarket.pl/shop.php?a=opis_prod&&categorie=708&&id=APPLE-IPHONE3G-8GB
nie rozumiem osób które narzekają na iPhone’a. Jest ładny, funkcjonalny i nawet moja matka bez problemu go używa chociaż nawet kiepsko jej idzie z obsługą komputera.
@Artur, moze poprostu nie widziales LG Viewty albo N95?
MMS (czesto korzystam, klienci mojej firmy tez), wymienna bateria, copy-paste, Java, Flash, wyszukiwanie kontaktow, BT, 3G, nagrywanie video itd. to nie “zbedne bajery”… tylko praktycznie STANDARD.
I nikt nie mowi o jakis udziwnieniach, nietypowych zachciankach, tylko o standardowych, powszechnie dostepnych w innych telefonach funkcjach.
Z jednej strony mowisz jaki iPhone jest latwy i wszystko jest w nim proste, z drugiej podajesz “prosty” przyklad jak zastapic wysylanie MMSa. Przeciez odbiorca moze nie miec stalego dostepu do internetu w swoim telefonie, wiec jak odbierze maila? Z MMSem nie ma tego problemu (pod warunkiem ze nie wysylasz metoda “push”) no i przeslanie zdjecia/dzwieku w nim jest o niebo latwiejsze.
Podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisał Artur :) IMHO to software czyni z iPhone całkiem fajny telefon – fajniejszy niż te Blackberry, Nokie i Sony/E. itp.
Być może samsung albo ktoś inny wypuści jakić ciekawy telefon obsługujący Androida – wtedy zobaczymy.
@Hazan
Ten tekst dokładnie wyjaśnia czemu nie możesz tego zrobić. Apple podszedł do iPhone jak do urządzenia na którym odbierasz dane a nie je tworzysz. Sam chciałbym mieć takie coś jak copypaste, ale szczerze… (co artykuł też wyjaśnia), jak to zrobić, gdy przejeżdżanie palcem po ekranie powoduje scroll a nie zaznaczanie? Trzeba by się przełączać między trybami, używać gestów. Nie wiem czy nie prościej jest udostępnić opcje przenoszące dane z aplikacji do aplikacji albo na mail (co też artkuł wyjaśniał).
Wydaje mi się, że Apple mogłoby zostać skłonione do dodania takiej opcji, jeśli aplikacja do blogowania osiągnęłaby niesamowitą popularność. Chociaż jest szansa, że sam app będzie takie coś umożliwiał – o wiele prostsze w jednym miejscu niż globalnie.
Może Ty masz pomysł jak copypaste powinien wyglądać?
Cena… odejmij od data planu 10$ i policz jeszcze raz. ;) Dajesz się nabrać jak sensacjonalne nagłówki jak nikt. :P
@dc1
Nie ukrywam, że to jak Apple robi swoje rzeczy bardzo mi się podoba. Sam tworzę interfejsy i to jak prosto się używa iPhone działa na mnie motywująco. Jest to inny styl myślenia, odmienny od „mnóstwo opcji = czad”.
Następny OS X opcji będzie miał tyle co kot (śnieżny ;)) napłakał. MacBook Air nie ma CD, a iPhone nie ma klawiatury… i o to chodzi. Rozumiem jednak, że użytkownicy przyzwyczajeni do starych rozwiązań chcą od razu wszystko w nowej otoczce – często jednak te stare opcje powstawały, aby nadrabiać braki reszty.
No ale wiem, że to podejście jest irracjonalne w oczach większości. Mam to szczęście, że podoba mi się bardziej Highrise z 37signals niż wielki, pełny opcji i przełączników CRM od Microsoftu. Albo Twitter, mimo że jego strona www to minimum ficzerów. Jeśli to podejście jest szalone, to nazywaj mnie szalonym, nie dbam o to. :D
Less is more.
A co sądzicie o ofercie Techmarket.pl http://tinyurl.com/3jnutc ? Mam nadzieję że wiedzą coś o czym my nie wiemy i nie dołożą do całego interesu.
@riddle, przedstawiles bardzo ciekawe wyjasnienie brakow iPhone’a:) A jezeli copy-paste czy wygodne przeszukiwanie kontaktow to dla Ciebie mnostwo opcji…
A ja chciałbym poruszyć dość istotną sprawę związaną z sensownością hackowania…
AppStore… certyfikowane binarki…
Wielce prawdopodobne jest to, że podczas aktywacji u operatora dla naszego iPhone’a będzie tworzone konto w AppStore, i nie zdziwiłoby mnie autopowiązanie go z numerem seryjnym karty SIM… bo technicznie nie stanowi to problemu, aby nasza karta sim się logowała do AppStore, również Push-Email i cały “Push-Service” mógłby się opierać na takiej “autoryzacji”…
Jakie byłyby skutki takiego rozwiązania…
Nasz iPhone po Jailbreaku nie oferowałby nic ponad obecny 1.1.4 za wyjątkiem GPSu w GoogleMaps…
Stracilibyśmy dostęp do jakichkolwiek aplikacji, które powstają pod oficjalnym SDK…
Sprawa dotyczyłaby również obecnych iPhonów po upgradzie do 2.0…
Ja nie wyobrażam sobie tym razem zaryzykować…
mam aktywacje w Orange, więc planuję po prostu w momencie ukazania się nowego modelu przedłużyć umowę…
hazan:
“Iphone jest droższy od poprzednika [..] i to jest fakt”
Przyjrzyjmy się “faktowi”.
Wyliczyłeś, że iPhone bez kontraktu kosztuje $410, czyli jest droższy o $11 (ponoć nie będzie można się tak łatwo wymigać od podpisania umowy).
Nie wspomniałeś o utracie gwarancji, z którą należało się liczyć nie aktywując iPhone-a, który kosztował $399. Nie dodałeś też, że każdy software update groził “zcegłowaniem” urządzenia.
Tak więc, za $11 dostajesz roczną gwarancję i spokój przy aktualizacji – to chyba nie tak źle?
Jak dla mnie – taniej, ale nie będę się upierał.
Normalny użytkownik chce mieć gwarancję, spokój, itd. a i nie pogardzi “Visual Voicemail”-em. Taki użytkownik z kontraktem zapłaci przez dwa lata $240 więcej: minimalna taryfa to $30 zamiast $20/miesięcznie.
Dla użytkownika z umową iPhone będzie faktycznie przynajmniej o $41 droższy (na przestrzeni 2 lat).
W UK słuchawka ma kosztować £99, najniższy abonament £30/mies., podczas gdy taryfa 600 mins/500 texts/”unlimited” data pozostaje bez zmian @£35/mies.
Długość kontraktu – wciąż 18 mies.
Wygląda na to, że w UK iPhone będzie znacząco tańszy.
@macnow
Nie wiem jak Ty, ale ja hakowałem iPhone tylko dlatego, że nie dało się go kupić (w rozsądnej cenie) w Polsce, razem z planem dwuletnim, legalnie itd.
Nie widzę powodu dla którego jailbreak miałby być nadal popularny. Aplikacje rozwiązuje Ci AppStore. API jest tak szerokie, że możesz stworzyć na iPhone cokolwiek. Ja iPhone 3G nie będę hakował na pewno.
@Riddle, dokładnie… ja nawet szukałem ofert “uwolnionych”… niestety nie było… ale wiele osób planuje sobie sprowadzić nowego iPhone’a z USA, albo na siłe go kupić bez kontraktu… chcą być wolni… a prawdopodobnie takie osoby będą zamknięte w klatce na nowe możliwości (aplikacje)…
Tak też mi się wydaje. Jailbreak to także było uwolnienie urządzenia z sieci Apple’a… zarzuconej – trzeba przyznać – dość ciasno. To co iPhone potrafi(ł) nijak się miało do sztucznych ograniczeń i braku aplikacji wykorzystujących jego możliwości.
Jak podczas premiery SDK Forrestal pokazywał sterowanie grami 3D za pomocą akcelerometru, to mnie to nawet nie ruszyło – podobnie jak większości która widziała jego wykorzystanie w niezależnych grach rozprowadzanych przez Installera. :P
[...] Parę słów komentarza z mojej strony… co do kupowania nielegalnych iPhone’ów: Realistycznie o iPhone 3g i jego cenie at AntyWeb Komputer: MacBook Core 2 Duo 2.0GHz – 2GB RAM – 250GB HDD Telefon: iPhone 8GB [...]
dlaczego iphone nie ma cut&paste, jest bardzo dobrze wyjaśnione tutaj:
http://geekandpoke.typepad.com/geekandpoke/2008/06/why-the-iphone.html
Nie wierzę że po zhackowaniu nie będzie odwrotu. Albo ktoś przygotuje odpowiedni soft, albo Apple zwyczajnie wprowadzi do oferty “re-”aktywację dla niepokornych. Z pewnością płatną.
Nie zapominajmy że AppStore to biznes i nie widzę powodu by Apple miał rezygnować z portfeli tych użytkowników iPhone’a którzy odblokowali telefon a potem zmienili zdanie.
@macnow
Przypuszczam, że software 2.0 będzie szybko zhackowane i jailbreak wciąż popularny (daje większe możliwości ingerencji w system).
Czego jestem pewien, to że brak kontraktu nie będzie przeszkadzał w korzystaniu z AppStore, podobnie jak nie przeszkadza w korzystaniu z iTunes Store.
[...] cytatu jest macnow Par sw komentarza z mojej strony… co do kupowania nielegalnych iPhone’w: Realistycznie o iPhone 3g i jego cenie at AntyWeb Te o tym pomyslaem wic wol poczeka a bdzie oficjalnie w Polsce odstpny lub kto [...]
@rafalski @lukaszon nie chodzi o tych którzy Jailbreakowali… tylko o tych którzy nigdy nie aktywowali… jak aktywujesz swój telefon ze swoją kartą AT&T to będzie ok :P po prostu Apple nie zna twojego iPhone’a
Też się podpisuję co napisał Artur Kurasinski
dc1 kupiłem iphone następnie sprzedałem kupiłem widziałem i miałem lg viewty używałem 5 dni i sprzedałem, telefon gorzej niż porażka ,kupiłem spowrotem iphone.
@Riddle http://vimeo.com/266383 – bez żadnych skomplikowanych gestów :)
@ DC1- Nie widziałem ani nie używałem LG Viewty albo N95 ani żadnego innego iphone killera. To nie ma sensu. Ktoś próbujący zrobić kona iPhona zapomina o całym jego ekosystemie – iTunes a teraz AppStore..
Nie jest problemem zrobić bardziej napakowaną technologią i ficzerami słuchawkę. Problem z telefonem jest taki, że w końcu zamiast telefonu mamy komputer – w przypadku iphone mamy telefon + przegladarke web – inne funkcje sa potraktowane po macoszemu.
Ktos kto w koncu zrozumie, ze samo kopiowanie architektury i look & feel iphone’a jest bez sensu zaoszczedzi swojemu koncernowi kilka ladnych baniek :)
Czym jest ipod bez itunes? kolejnym odtwarzaczem mp3 / mp4.
Czym jest ipod+itunes? przenosnym centrum muzyczno – filmowym.
Triada soft / hardware / usługa to trademark Jobsa. On nie wymyślił nic nowego w przypadku iPhone – powielil tylko znany juz sposob sprzedazy :)
@Artur: LG Viewty i N95 to nie iPhone killers (wrzuc do googla).
Czy teraz kazdy telefon z ekranem dotykowym bedzie traktowany jako iPhone killer?
AppStore – coz, jezeli aplikacje na iPhone maja konkurowac z bogata biblioteka juz istniejacego oprogramowania na “zwykle” telefony i PDA…
Calosc mojego “oburzenia” nie bierze sie z tego ze nielubie iPhone (ba, juz mam oferte z O2 zeby zrobic upgrade do wersji 3G i mimo wszystko – skorzystam, moze wtedy bede mogl wykorzystac iPhone do czegos wiecej niz mp3/www), ale z tego ze wszelkie recenzje sa tak strasznie hurra-optymistyczne, ze zdaje sie ze autorzy (ktorzy dostali w rece super modna cool zabawke) zapominaja o obiektywnej ocenie i prawdziwym stanie rzeczy.
Wielu z nich zachowuje sie tak, jakby ich edukacja technologiczna w zakresie urzadzen mobilnych zatrzymala sie 8 lat temu i to strasznie mnie dziwi.
W UK, u mnie w biurze (moze juz wczesniej wspomnialem) gdzie kazdy potrzebuje sprawnego urzadzenia mobilnego, iPhone lezy na biurku i tyle. Po paru dniach podniecania sie i chwalenia, koledzy wrocili do starych telefonow.
@A1974: mam to szczescie ze posiadam iPhone,LG Viewty,N95 i PDA z HP i uzywam tego wiecej niz 5 dni.
P.S. Product placement Apple w hollywodzkich produkcja robi swoje:)
Wszystko zależy od punktu widzenia, a właściwie siedzenia.
Program iTunes, brany przez większość za aplikację do odtwarzania i katalogowania muzyki jest z biznesowego punktu widzenia sklepem muzycznym z dodaną funkcją odtwarzania, katalogowania i ładowania playerów.
Nie inaczej jest z iPhone – dla Apple to sklep z muzyką i (wkrótce) aplikacjami, z atrakcyjną dla użytkownika funkcją dzwonienia i przeglądania sieci.
Co ciekawe, iPhone-owy iTunes podłącza się automatycznie do mojego konta w iTunes Store, pozwalając na zakupy. Gdy to po raz pierwszy zauważyłem, byłem zaskoczony – w końcu skradzionym telefonem można komuś nieźle zaorać kartę kredytową powiązaną z kontem iTunes.
De facto, konto AppleID/iTunes jest systemem płatności, który może zostać wykorzystany do wszystkiego. Futurystyczna wizja cyfrowego portfela, który każdy nosi przy sobie zamiast banknotów realizuje się właśnie w tej platformie. Jeśli spojrzeć w przyszłość, łatwo sobie wyobrazić np. deal Apple z Amazon i zakupy przez telefon przy wykorzystaniu tego samego konta w iTunes.
Istota sukcesu tkwi w tym, że ekosystem jest budowany od wielu lat. Wszystkie klocki nagle pasują do siebie. Gdy okazało się, że można kupować muzykę przez telefon, wszyscy już od dawna mieli konto w sklepie, który sami zainstalowali sobie w komputerze. Wszyscy znali lub mieli już odtwarzacze przenośne.
Jest system operacyjny, na którym przez 30 lat dopracowano wszelkie technologie i zasady projektowania interakcji Apple Human Interface – podczas, gdy inne firmy wciąż się miotają (też miałem Samsunga i wysyłanie SMS było katorgą). Jest sklep muzyczny. Jest wypożyczalnia filmów (na razie USA). Są komputery i odtwarzacze przenośne. Wszystko z jednej bajki i wszystko ładne. Apple tak naprawdę sprzedaje lifestyle, a nie sprzęt i oprogramowanie.
Podobną politykę stosuje Google – buduje elementy, które we właściwym momencie stworzą całość i zostawią konkurencję na bocznym torze. Jeśli masz konto gmail, jesteś już użytkownikiem pozostałych produktów.
Google od kilku lat wykupuje nieużywane sieci światłowodowe po bankrutach z czasów pierwszej bańki internetowej. Mają już całkiem sporą infrastrukturę. Zastanawiano się, czy wypuszczą na rynek komputer, który będzie terminalem do wielkiej sieci Google. Teraz wiadomo, że komputer nazywa się Android i będzie mieścił się w kieszeni w postaci telefonu.
Ostatnio ogłoszono, że firma buduje w USA sieć WiFi o 100% pokryciu kraju. Gdy pojawi się Android, korzystanie z VoIP będzie czymś naturalnym, a klasyczni operatorzy telekomunikacyjni staną się zbędni.
http://www.ipod.info.pl/index.php/iphone-3g-w-ofercie-pre-paid-nie-jest-polowe-tanszy/
Piszę o tym, co mi jest potrzebne, a czego ten telefon nie ma. Mógłbym jeszcze pisać o tym, co mi jest potrzebne i co ten telefon ma, a czego nie ma mój stary HTC, tyle że takich różnic nie widzę. Przykro mi, ale potrzebuję telefonu do pracy :)
Być może właściciele Maców mają dodatkowe korzyści z posiadania wszystkich zabawek z jednej firmy i mogą wyciągnąć z iPhone więcej — OK. Sam Maca nie posiadam i posiadać nie zamierzam, więc dla mnie iPhone to modny przeciętny telefon bez wielu niezbędnych funkcji.
Różnice potrzeb? Do grzebania w Necie mam kompa w firmie oraz kompa w domu, swojego PDA używam do tego rzadko. Gdy jednak mam taką potrzebę, to używam — dość wygodnie, choć do komfortu szybkiego łącza w chałupie czy firmie to jednak trochę naszym sieciom komórkowym brakuje. Ale to jest rzecz ponad różnice w telefonach…
Artur, nie kompromituj się :)
HTC robi telefony od dawna i nazywanie ich produktów “chińskim klonem” jest cokolwiek niepoważne. Przejrzyj linie produkcyjne HTC i zobacz, że to konsekwentny rozwój produktu.
A tak na marginesie: po odpaleniu mój stary HTC zrobił mi synchronizację kontaktów i ustawień oraz jest idiotoodporny. Serio, serio…
Przepraszam, a jaki to wyłom? Wszyscy o nim mówią, a jakoś konkretów nie widzę. Większy ekran od mojego starego HTC Typhoon z sierpnia 2004?
Na takiej samej zasadzie mógłbym mówić, że procesory dwurdzeniowe zrobiły wyłom na rynku PC, choć de facto jakichś specjalnych różnic nie ma. Jeśli są jakieś rzeczywiście rewolucyjne różnice, to niech mi je ktoś wreszcie pokaże, bom ślepy.
Fajnie. Tylko że USA i Polska to różne światy pod względem dostępu i jakości sieci. Pamiętasz czasy 0-202122? Analogia jest dobra, bo nas nawet głupie przeglądanie stron kosztowała majątek, a tam za parę dolców był ryczałt i można było siedzieć do obucha.
Jeśli u nas za 20-30 zeta będziesz miał nielimitowany dostęp do Netu przez komórkę, to ludzie będą korzystać, bo nie będą się bać kosmicznych rachunków. I naprawdę nie będziesz potrzebował iPhone do zrobienia “rewolucji”, wystarczy niska opłata.
Pierwsze primo: wybacz, ale takie badania to OKDR, bez względu na to, co pokazują. A przynajmniej tak podane wyniki :)
Drugie primo: rynek GSM w USA różni sie od rynku europejskiego i to sporo. Bez uwzględnienia tego nie ma nawet sensu zaczynać rozmowy.
Trzecie primo: po to masz zróżnicowanie na zwykłe słuchawki, PDA i MP3 z modułem GSM, żeby kupowali je różni klienci. Wydawało mi się, że komu jak komu, ale Tobie tego tłumaczyć nie trzeba :>
Kobitka koło 50-tki kupi sobie telefon, bo głównie dzwoni i wiele więcej do szczęścia jej nie potrzeba. Zresztą spora część telefonów nie ma możliwości korzystania z Netu i dla tej grupy wyniki z definicji będą gorsze.
PDA kupi ktoś, kto chce mieć wygodny elektroniczny notatnik, telefon, GPS etc. w jednym — czyli na ogół ktoś obeznany z elektroniką i zapracowany. Jak widać, tacy osobnicy korzystają z Netu i to w większości, mimo różnych planów taryfowych.
Użytkownicy iPhone z definicji mają nielimitowany plan taryfowy i to po prostu wykorzystują. Daj nielimitowany dostęp do Netu pozostałym grupom i zobaczysz znaczny wzrost korzystających w każdej grupie.
[...] Może oni nie wiedzą o tym, że iPhone 3G będzie sprzedawany z dwuletnim abonamentem? Jak obliczył Grzegorz z AntyWeb faktyczna cena iPhona 3G z USA może nawet wynieść 500$! No ciekaw jestem jak [...]
[...] Może oni nie wiedzą o tym, że iPhone 3G będzie sprzedawany z dwuletnim abonamentem? Jak obliczył Grzegorz z AntyWeb faktyczna cena iPhona 3G z USA może nawet wynieść 500$! No ciekaw jestem jak [...]
A czy mo0ze ktos mi poweidziec czy w uk biorac telefon na 18,miesiecy z tym interenetem to jak jest ? moge tylko ogladac filomy yu tube itp sluchac mp3 z neta czy moge tez scaigac za darmo czy musze za scaigniecie placic ?
a na allegro iPhone 3G kosztują po 2.400 zł. Jest to ponad 1000 $. Więc o co tu chodzi. Pozdrawiam.
no właśnie, jak to jest z tyminowymi iphone`ami? miały kosztować 200 czy 300 baksów, ale tyle dziwnych opini już słyszałem że zgłupiałem… pozatym jak to jest ze sprowadzeniem go z USA? i jak wygląda sprawa blokady sim? czy sądzicie że lepszym rozwiązaniem będzie zdjęcie blokady czy użycie – http://www.2future.pl/Produkt/250/uniwersalny_sim ?
uzupełniłem:
Od pewnego czasu mam iphone’a. Przedtem miałem kilka generacji HTC, ostatnio Ameo… skusił mnie designa i cena iphone’a.. zapłaciłem ok 200 pln za 16 GB wiec Ok… w ramach przedłużenia umowy.
Wniosek:
Tan telefon jest fajny jeżeli chodzi o design (choć wymaga jakiejś ochorny, bo inaczej designa nie przetrwa tygodnia) i interfejs. ALE:
ABSOLUTNIE NIE JEST TO TELEFON BIZNESOWY.
Pełno w nim debilnych rozwiązań, nie głupich, a po prostu debilnych!
Miejsce I: Autouzupełnianie np. smsów… słownik SAM wstawia poprawki (BRAK MOŻLIWOŚCI REZYGNACJI Z PODPOWIEDZI… a to przecież jest w najprostszych komórkach), żeby je odrzucić, trzeba oderwać palce od niewygodnej klawiatury i kliknąć błędną podpowiedź. Ponieważ w 8 przypadkach na 10 nie zdążysz zauważyć że jest podpowiedź i wstawi się jakiś głupi wyraz… trzeba się cofać i wpisywać powtórnie… TO NAJGŁUPSZE ROZWIĄZANIE JAKIE WIDZIAŁEM W KOMPUTERZE!!!
Oprócz tego:
- brak możliwości forwardowania smsów, kopiowania z nich czegokolwiek…oprócz czasem kontaktów… gdy program sam wykryje, że jest w smsie kontakt.! Ale tymczasem… Wyślesz do kogoś SMSa, potem chcesz ten sam wysłać jeszcze do kogoś… I NIE MOŻESZ, MUSISZ PRZEPISAĆ!!!
- Brak copy/paste
- Idiotyczna klawiatura, tylko dziecko chyba pisałoby wygodnie, tylko w Safari się odwraca z ekranem i staje się większa…. Wtedy da się pisac.. Czemu nie wszędzie?
- Bark możliwości usunięcia 1 smsa tylko całej historii (jeśli ze znajomym gadasz 30 x o d.Maryni, a w jednym smsie podaje Ci numer konta… to nie możesz zachowac tylko tego jednego smsa!
- Brak godzin połączeń w historii (poza dzisiejszym dniem)
- Usuwanie całych recent calls.. nie można wywalić tylko niewaznych, tylko całą historię
- Brak możliwości regulacji blokady ekranu, wygaszania ekranu
- Zmuszanie do przechodzenia przez Apple Store przed aktywacją (za co ściaga się opłatę), poza tym… Apple Store… większość aplikacji to bzdety za 0,79 Euro…
- automatyczne łączenie się z GPRSem… bez zgody użytkownika
- fałszywy GPS… myli się o kilka ulic.. bo to triangulacja GSm, a nieGPS.. kłamstwo marketingowe.
- BRAK MOŻLIWOŚCI PRZECHOWYWANIA I OTWIERANIA DOKUMENTÓW !!! (właściwie jest… ale trzeba POSTAWIĆ NA AJFONIE SERWER!!!… Normalny użytkownik… nie powinien się tym zajmować przecież!!!
- Brak jest możliwości konfiguracji podstawowych parametrów… wielkości czcionek itp…..
- Brak wielowątkowości.. Trza wyłączyć żeby włączyć… żenada!!!! I zawsze wyłączasz przyciskiem… a potem przy włączeniu musisz wyłączyć blokadę… dodatkowe kilka gestów za każdym razem… po co?…. Gdy tel. np.. Leży na biurku i używa się go co 5-10 minut?… Ciągle odblokowujesz i odblokowujesz.. No chyba, ż e wyłączysz blokadę.. Ale wtedy ekran też się nie wyłączy… GLUPOTA
- Mówi się, ze Micro… działa monopolistycznie… ale to co robi Apple… to szczyt wszystkiego… zniechęca… mnie zniechęcił… minęły już chyba czasy, gdy marka przesłaniała wszystkie inne walory lub ich brak… DLA MNIE MINEŁY.
Nie wiem, jak inni “biznesmani”, ale ja uważam, że tylko te wady, oprócz wymienionych wcześniej .. eliminują iphonea jako tel. biznesowy.. ja zmienię na nowy HTC ..HD, jak tylko będzie dostępny… całe szczęście, że ten szmelc jest przynajmniej tani.. nie mówię, o Allegro za 2000 hehe… NIE WARTO. BEZ URAZY