23

Większa bateria w zamian za brak złącza słuchawkowego? Mnie to pasuje

Brak złącza słuchawkowego w wielu nowych smartfonach może wydawać się poważnym problemem. Jednak na dobrą sprawę nie tracimy tak wiele, jak mogłoby się nam wydawać i odejście od tego standardu wcale nie oznacza czegoś złego. W sumie ten bolesny moment odejścia od uwielbianego rozwiązania stanowi najbardziej bolesny, cierpki moment w tym całym postępie technologicznym. Ostatnio CEO Razera, Min-Liang Tan, postanowił napisać na Facebooku, dlaczego w ich telefonie nie pojawił się audio jack 3,5 mm.

Konstrukcyjne ograniczenia

Przede wszystkim usunięcie złącza słuchawkowego 3,5 mm pozwoliło konstruktorom na uzyskanie miejsca na inne podzespoły. W smartfonach już z definicji nie ma zbyt wiele wolnej przestrzeni i wszystkie elementy muszą wyróżniać się naprawdę niewielkimi wymiarami. Ba! Nawet w ultrabookach wygląda to podobnie i producenci decydują się na stosowanie kości pamięci LPDDR3 zamiast DDR3L, o czym więcej przeczytacie w tekście Mateusza.

W przypadku Razer Phone rezygnacja z jednego portu pozwoliła konstruktorom na dwie podstawowe rzeczy. Po pierwsze umożliwiła zamontowanie pojemniejszego o 500 mAh akumulatora, który może pochwalić się pojemnością 4000 mAh – deklarowane czasy pracy wypadają więcej niż przyzwoicie. Po drugie pozwoliła poradzić sobie z odprowadzaniem ciepła. W przypadku telefonów wiele wydajnych propozycji ma z tym kłopot i na dobrą sprawę już po kilkunastu minutach grania potrafią odczuwalnie zwolnić.

Korzyści dla użytkownika

Razer Phone został wyposażony w układ Qualcomm Snapdragon 835. Mocny procesor generuje jednak odpowiednio dużo ciepła, które musi zostać jakoś odprowadzone. Różni producenci radzą sobie z tym na rozmaite sposoby. Trzeba jednak pamiętać, że w telefonie nie da się też zbyt bardzo zaszaleć – pasywne chłodzenie kończy się na używaniu specjalnych rurek cieplnych. Niestety najczęściej są to tajne informacje, w jaki sposób dana firma podeszła do tego zagadnienia. Jestem ciekaw, w jaki sposób Razerowi brak jacka 3,5 mm ułatwił cały proces projektowania.

Nie ma róży bez kolców. Dla modeli pozbawionych złącza słuchawkowego najpoważniejszą wadą pozostaje to, że nie maja po prostu tego portu. Sam na początku podchodziłem sceptycznie do tego trendu. W końcu słuchawki przewodowe z klasyczną końcówkę odejdą w niepamięć, a korzystanie z przejściówek i ciągłe pamiętanie o tym, żeby ich nie zgubić nie zaliczam do szczególnie pozytywnych sytuacji.

Taka przyszłość

Z tego względu pozostają dwie drogi do wyboru. Pierwsza z nich zakłada korzystanie z słuchawek Bluetooth – wraz z popularyzacją standardu 5.0 staną się dopiero ciekawe. Dlaczego? Otóż nowa technologia zapewni znacznie większą przepustowość łącza, a systemy będą używać z kodeków powodujących mniejszą kompresję dźwięku. To w połączeniu przełoży się na wyższą jakość. To właśnie na jej niski poziom uskarżali się przeciwnicy słuchania muzyki bez kabla.

Zresztą tacy także nie zostaną bez wyboru. Dla nich są stworzone słuchawki korzystające z USB typu C – Razer Phone dysponuje nawet specjalnym adapterem DAC oferującym 24-bitową głębię dźwięku. Paradoksalnie dopiero rezygnacja z audio jack 3,5 mm otworzy drzwi lepszemu rozwiązaniu do popularności. Jestem przekonany, że wszyscy audiofile z chęcią sprawdzą możliwości portów USB, które to, szczerze mówiąc, już w samej specyfikacji technicznej wygrywają.

Niestety, wtedy nie będzie możliwe jednoczesne ładowanie i słuchanie muzyki. Chyba odpowiednie przejściówki powinny być dodawane w zestawie.

źródło: Min-Liang Tan przez Phandroid