35

Razem z 35 milionami użytkowników korzystam z Telegram – może dacie mu szansę?

Rozbudowane komunikatory umożliwiające przesyłanie nie tylko wiadomości tekstowych, ale także zdjęć, filmów, naszej aktualnej lokalizacji oraz wiadomości głosowych to jedna z ciekawszych gałęzi rynku technologicznego. Jeszcze głośniej zrobiło się o niej po przejęciu WhatsAppa przez Facebooka za kwotę 19 miliardów dolarów. Jedną z alternatyw dla WhatsAppa jest Telegram, komunikator zdobywający ostatnio ogromną popularność i będący […]

Rozbudowane komunikatory umożliwiające przesyłanie nie tylko wiadomości tekstowych, ale także zdjęć, filmów, naszej aktualnej lokalizacji oraz wiadomości głosowych to jedna z ciekawszych gałęzi rynku technologicznego. Jeszcze głośniej zrobiło się o niej po przejęciu WhatsAppa przez Facebooka za kwotę 19 miliardów dolarów. Jedną z alternatyw dla WhatsAppa jest Telegram, komunikator zdobywający ostatnio ogromną popularność i będący w mojej ocenie znaczniej lepszą od WhatsAppa propozycją.

Przyrównanie 35 milionów aktywnych użytkowników (w skali miesiąca) do 450 milionów nie zrobi większego wrażenia, lecz gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż jeszcze w październiku zeszłego roku Telegram mógł pochwalić się „jedynie” 100 000 aktywnych użytkowników każdego dnia, a od wczoraj mowa jest o 15 milionach, to zorientujemy się że „coś jest na rzeczy”.

W czym Telegram przewyższa WhatsAppa i dlaczego komuniaktor, którego autorami są twórcy serwisu VKontakte (najpopularniejszej sieci społecznościowej w Rosji) tak błyskawicznie zdobywa popularność? Kluczową rolę odgrywa tu bezpieczeństwo, o którym pisał już na Antyweb Grzegorz, zanim Telegram stał się takim hitem. Po drugie, niechęć użytkowników do przekazywania Facebookowi żadnych danych odbija się również na WhatsAppie, z którego zrezygnowała pewna część użytkowników zaraz po tym jak ogłoszono przejęcie komunikatora przez serwis Marka Zuckerberga.

Clipboard01

W codziennym użytku na urządzeniach przenośnych Telegram nie odróżnia się znacząco od tego, co oferuje nam WhatsApp. Gdy jednak usiądzemy przed komputerem, nie chcemy co chwilę sięgać po telefon, by móc odpisać na wiadomość. Zdecydowanie wygodniej zrobimy to na zwykłej klawiaturze, korzystając z dedykowanej aplikacji lub webowej wersji komunikatora. I to właśnie cechuje Telegram – otwarte API umożliwiające tworzenie programów na dowolną platformę. Co prawda aplikacja Telegram dla Windows jest aktualnie w wersji alpha, to pomimo tego nie odnotowałem do tej pory żadnych problemów z jej stabilnością czy wydajnością. Aplikacja wygląda i działa znakomicie, a takie dodatki jak wybór sposobu przesłania grafiki (wykorzystując kompresję lub nie) to niestety dość rzadko spotykana funkcjonalność.

Niestety, o użyteczności komunikatora świadczy liczba osób z którymi możemy się za niego pomocą skontaktować. Ilość ikonek takich aplikacji na moim telefonie już dawno przekroczyła rozsądny poziom, lecz niejednokrotnie ciekawość i chęć poznania kolejnego rozwiązania biorą górę. W taki sposób udaje mi się „przeciągnąć kogoś na stronę” jednego z komunikatorów i na ten moment to właśnie Telegram jest w mojej ocenie numerem jeden.