Przegapiłem śmierć Szuku.pl ale myślę, że warto o tym fakcie wspomnieć chociażby ze względu na to jak ładnie autorzy serwisu pożegnali się z użytkownikami i internautami. Dla tych którzy pierwszy raz słyszą o szuku.pl dodam, że była to chyba pierwsza w Polsce semantyczna wyszukiwarka ludzi. Co znaczy semantyczna wyszukiwarka? W skrócie według mojego rozumienia oznacza to analizę (ze zrozumieniem) znalezionych wyników względem wyszukiwanego hasła.

Szuku.pl w czasie roku swojej bytności w sieci stawało się coraz lepszym produktem. Serwis najbardziej przysłużył mi się jednak w momencie kiedy szukałem dowodów w pewnej sprawie w którą zaangażowana była policja. Google okazało się w tamtym przypadku mniej skuteczne niż szuku.pl które w wynikach wyszukiwania pokazało mi dokładnie takie informacje jakich szukałem (czyli dowód na to, że szukana osoba publikowała swoje pełne dane osobowe w internecie).



No ale szuku.pl już nie ma. Serwis został zamknięty 1 kwietnia i niestety nie był to żart. Autorzy serwisu piszą o tym, że serwis nie tracił oglądalności ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że była ona mikroskopijna i nie dawała raczej szans na utrzymanie działalności firmy nie mówiąc już o zyskach.

Blisko rok temu z różnych przyczyn zawiesiliśmy pracę nad projektem. Nasz serwis przez dwanaście miesięcy prawie nie tracił na oglądalności i codziennie odwiedzało go po 100 – 200 osób. Spotykaliśmy też na żywo osoby, które regularnie korzystajały z serwisu i ceniły sobie jakość wyników.

W sumie od początku istnienia odwiedziliście nas 118.000 razy i znaleźliście dzięki nam ponad 200.000 osób.

Na uwagę jednak zasługuje fakt, że szuku nie zniknęło z sieci bez słowa – autorzy ładnie pożegnali się z internautami i użytkownikami wskazując jednocześnie nowe projekty w jakie są zaangażowani. Mam nadzieję, że projekt szuku.pl był dobrym doświadczeniem które zostanie wykorzystane w kolejnych tym razem udanych przedsięwzięciach.

PS. W sumie chętnie bym też posłuchał prezentacji dotyczącej nieudanego projektu takiego jak Szuku.pl i refleksji po roku pracy nad startupem.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.structus.pl Krasus

    O, ja też nie zanotowałem zamknięcia projektu, a kilka razy na stronie byłem. Wydawało mi się tylko, że serwis jest popularniejszy niż 100-200 wizyt dziennie. Może zabrakło wsparcia PR-owo marketingowego?

    A case niepowodzenia jak znalazł pasuje na Aulę, organizatorzy czytają Antyweba, zatem nic tylko zapraszać.

  • kdkkad

    Wg mnie powinni właśnie dokonać analizy wrzucić na prezentacji plik i wystąpić na Auli. Skorzystaliby na tym bo zaprezentowaliby od razu swoje nowe projekty!

    • http://www.facebook.com/mediafun Maciej Budzich

      Tomek Kolinko (szuku.pl) regularnie bywa na Auli, oraz całkiem często opowiada o swoich kolejnych projektach, czy to na scenie czy to w kuluarach.

    • http://jaro.lt Jaro

      Wystąpić na Auli albo na StartupJam :)

  • http://tinypic.pl Tomek

    Ilośc wizyt tez mozna analizowac na:
    http://www.alexa.com/siteinfo/http%3A%2F%2Fszuku.pl#
    i mi wychodzi tak samo jak napisali Autorzy szuku.pl
    Pozdrawiam

  • dar

    nie rozumiem po co pisac o stronkach jakich sa miliony i niczym sie nie wyrozniajacych? wiekszosc katalogow ma spokojnie 1000 osob dziennie a jakos sie o nich nie rozpisujecie wiec po co marnowac czas na jakis pierwszy lepszy portalik z 100 osob dziennie?

    chyba ze mozna sie do was zglosic i podac swoje strony, mam kilkanascie precli z 200-500 osob dziennie, moze dacie info o startupach?

  • Pingback: Tweets that mention R.I.P Szuku.pl -- Topsy.com

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    dar: nie rozumiem po co pisac o stronkach jakich sa miliony i niczym sie nie wyrozniajacych? wiekszosc katalogow ma spokojnie 1000 osob dziennie a jakos sie o nich nie rozpisujecie wiec po co marnowac czas na jakis pierwszy lepszy portalik z 100 osob dziennie?

    Szuku akurat się wyróżniało dość ambitnym projektem, dojściem wysoko w konkursie Seedcamp itp. Nie pisze więc proszę że to był nic nieznaczący projekt.

    No i czekam oczywiście na zgłoszenia tych super polskich startupów na które warto marnować czas :)

    • http://joogle.pl Piotr

      Chociażby mój projekt – joogle.pl. Więcej można poczytać w Google.

  • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

    Szkoda projektu, ale na szczęście ludzie poszli już dalej. Czy dobrze pamiętam, że to był polski finalista Seedcampa?

    Jakiś czas temu, trafiłem gdzieś na wpis, który pokazywał że przytłaczająca większość startupów, które prezentowane były na Techcrunch50 i Seedcampie nie żyje lub nadal nie wystartowała. Wydawałoby się, że tak „nobilitowane” projekty są skazane na sukces, a trudno wskazać choć jeden który zrobił szał jak np Demotywatory, nie wspominając o Filestube.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      dobrze wiesz, że gwarancji w tej branży nic nie daje

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Najlepszy jest jednak ten cytat:

    Nasz serwis przez dwanaście miesięcy prawie nie tracił na oglądalności i codziennie odwiedzało go po 100 – 200 osób.

    Moim zdaniem nie jest to dużo…

    • Witek

      Nikt nie twierdził, że dużo…

  • http://www.1985.pl Maciej

    Rok w sieci i 200 odwiedzin dziennie… tutaj chyba jakis czarny e-PR wchodzil w gre.

  • http://www.africangamesafari.com/pl.html afryka wycieczki

    Też byłem kilka raza na Szuku, zawsze go lubiłem.
    W dzisiejszych czasach istnieje wiele podobnych portali, dlatego nic nie straciliśmy.

  • http://mojemusli.pl Łukasz Litwa

    racja przeciez nie chodzi o to ze mial 6 K uu miesiecznie tylko o to ze obiecujacy wedlug niektorych projekt polegl, przydalaby sie analiza i prezentacja co bylo powodem:
    a. blad PR
    b. za malo gotowki na start
    c. techniczne klopoty itd
    d. zle podejmowane decyzje strategiczne
    e, brak rąk do pracy.
    itd itp.

  • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

    Grzegorz Marczak: dobrze wiesz, że gwarancji w tej branży nic nie daje

    I w sumie to chyba dobrze, że branża jest tak mocno nieprzewidywalna.

    • http://www.facebook.com/tomek.sulkowski Tomek Sułkowski

      A w zasadzie dlaczego? Rozumiem – każdy może dostać swoją szansę – ale przecież kiedy branża jest nieprzewidywalna, jest też niestabilna, dużo trudniej też liczyć choćby na angażowanie inwestorów itd.

  • Peter Riley

    To nie wina złego PR. Ten serwis był niepotrzebny. Świadczy o tym liczba UU, 200 użytkowników dziennie (z czego połowa to pewnie i tak przypadkowe wejścia i anonimowe roboty) to jakiś żart. Więcej ma byle jaka strona o niczym robiona przez dziecko z gimnazjum i pozycjonowana najprostszymi metodami.
    Jeśli serwis jest przydatny to użytkownicy z niego korzystają, nawet jeśli kiepsko wygląda, nie jest nigdzie reklamowany i ma „techniczne kłopoty”.
    Nie liczyłbym na sukcesy kolejnych projektów autorów tego serw… tzn. tej stronki.

    • http://www.facebook.com/tomek.sulkowski Tomek Sułkowski

      Czyli uważasz, że popełnienie błędu (dla uproszczenia tak nazwijmy ten serwis) generalnie przekreśla szansę na przyszłe sukcesy? To ciekawe, bo większość dynamicznie działających ludzi uważa odwrotnie.
      No, ale jeśli zatem zdarzyło Ci się popełnić błąd lepiej uczciwie ostrzeż swoich znajomych/współpracowników, że „nie powinni liczyć na sukces kolejnych Twoich przedsięwzięć”.

      A twórcom serwisu życzę:
      Let’s make better mistakes tomorrow! ;)

    • http://jan.rychter.com/blog/ Jan Rychter

      Jak widać, Anonimowych Krytyków Kanapowych zawsze jest pod dostatkiem.

  • http://www.babskimokiem.pl BabskimOkiem

    Nie do końca bym się zgodziła – serwis może być bardzo przydatny ale jeśli mało kto o nim wie, to będzie miał ciężko osiągnąć więcej niż kilkaset wizyt dziennie. Minęły już czasy kiedy ludzie namiętnie informowali się o nowych „fajnych” serwisach robiąc im darmowy PR, szczególnie jeśli serwis oferuje usługi/treści, które nie nadają się do „poślij dalej”.

    P.S. Kategorycznych sformułowań zazwyczaj używają ludzie, którzy nie do końca znają temat, którego wypowiedź ta dotyczy ;-)

  • http://blog.design83.pl jahoo

    Szkoda, zdarzyło mi się kilka razy skorzystać z szuku.pl i był to fajny i przydatny serwis.

  • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

    W dzisiejszym świecie albo przeznacza się 99% budżetu projektu na reklamę, albo… kończy się jak ten serwis.
    No i ta beznadziejna nazwa – z nią nie było żadnych szans.

  • Tomasz Kolinko

    Dzięki wszystkim za pozytywne słowa :) Jakby co, będę na najbliższej Auli (w kuluarach), więc przy pizzy będzie można pogadać. Prezentacja może pewnego dnia też, ale na razie chcę skupić się na pracy i przygotowywaniu kolejnego projektu. (atsd – w czerwcu bronię magisterkę dot. startupów. gdzieś to opublikuję, bo chyba jest trochę ciekawego materiału)

  • kako

    Niesamowite, teraz nagle się okazuje, że wszyscy z Szuku korzystali i wszystkim się ta strona podobała :)

    Prawda jednak jest taka, że serwis nie trafił na swój czas. Nie mówię, że założenia były złe, bo nie były – wszak w USA takie serwisy istnieją. Po prostu w Polsce mało kto widział potrzebę korzystania z takiego narzędzia. Ja do tej pory nie widzę takiej potrzeby; w 99,9% przypadków wystarczy umiejętne szukanie w google i przejrzenie 5 najpopularniejszych społecznościówek. Może za kilka lat, kiedy cała sieciowa aktywność przeniesie się na NK, Facebooka i inne strony tego typu Szuku będzie miało sens. Może.

    Druga sprawa, to Szuku nie było doskonałe. Kilka razy próbowałem znaleźć informacje na temat znajomych czy siebie i za każdym razem klapa – albo brak info, albo informacje o zupełnie kimś innym; wszyscy mamy konta w serwisach społecznościowych i każdy gdzies się udziela, więc Szuku powinno dać konkretne wyniki, a nie dawało. To na pewno też zraziło wiele osób i nie przysporzyło popularości.

    Jeżeli o mnie chodzi, to mnie Szuku w ogóle nie przekonywało od samego początku. Twierdziłem i nadal twierdzę, że taki serwis nie jest do niczego potrzebny, w dodatku śledzenie osób i ich aktywności w sieci moim zdaniem może przynieść więcej szkód niż pożytku. Przypomnijcie sobie dyskusję pod wpisem na tym blogu na temat Szuku, większość głosów była jednak na „NIE” lub ludzie traktowali stronę jako niegroźną ciekawostkę, a nie jako przydatne narzędzie. Wielu wątpiło w sukces i jak widać nie mylili się.

  • dc1

    Zastanawiam sie jakie moga byc koszty hostingu przy 100-200 osobach dziennie? Raczej niewielkie, wiec dziwna wymowka.

  • Marek

    Niedlugo konczy tez dzialalnosc zagraj.pl (ex. cronix), dzialajacy od ok. 10 lat i do niedawna wspolpracujacy z onetem.

  • Tomasz Kolinko

    @dc1: ok. 300-500 zł miesięcznie jak się dobrze orientuje. nie hostowaliśmy strony WWW, ale wyszukiwarkę i jedno zapytanie pożerało ok. 30s-1m nieprzerwanej pracy serwera. Całość stała na jednym serwerze, chyba Medium Amazonu ( http://aws.amazon.com/ec2/#pricing )

    Inna sprawa, że serwis tego typu trzeba utrzymywać i aktualizować. Mieliśmy informacje pobierane z ponad dwudziestu różnych źródeł (jak mnie pamięć nie myli) i w miarę upływu czasu te źródła zmieniały api / design / układ stron, więc na dobrą sprawę trzebaby było raz w miesiącu poświęcić jeden dzień na aktualizowanie systemu. Serwis przepracował rok bez tych aktualizacji, ale pytanie jak długo dałby jeszcze radę.

    Wracając do tematu samego hostingu. Nawet gdyby ktoś nam dzisiaj takowy zaoferował, to poprostu nie mielibyśmy czasu w tej chwili podjąć się przeniesienia serwisu. Każdy ma już swoje (inne) sprawy.

    Co do samej oglądalności – to nie to było naszym głównym zmartwieniem. Grunt to dobry produkt i sensowna wizja zarobienia pieniędzy. Z perspektywy czasu uważam, że trzeba było skupić się na modelu najprostszym z możliwych (reklama), wziąć kasę na rozwój od inwestorów i przygotować się, że przez kolejne dwa lata biznes będzie na niezłym minusie. Tak zrobiło 123people.com i ostatnio sprzedali się francuskim książkom telefonicznym.

    Model freemium jest przereklamowany ;)

    Możecie rzucać tutaj jeszcze jakieś pytania. I zastrzegam, że odpowiadam jako osoba prywatna – od blisko roku rolę ceo przejął kolega z zespołu.

  • Witek

    Jeżeli jedno zapytanie zajmuje cały serwer na pół minuty to przychody z reklamy raczej odpadają. Przy jakiejkolwiek odwiedzalności większej niż symboliczna koszty hostingu byłyby iście astronomiczne.

  • Tomasz Kolinko

    @Witek – nie jeśli caching działa sprawnie :)

  • Artur

    Ja nie mam zaufania do wyszukiwarek (wszelkich) innych niż Google. Po skorzystaniu z niszowej wyszukiwarki w stylu szuku i tak skorzystałbym z Google, aby zweryfikować, czy szuku czegoś nie pominęło. Ostatecznie więc niestety tego typu serwis mógłby być ewentualnym dodatkiem do Googla.

  • Pingback: Wyszukiwarka osób 123people w Polsce