Wczorajsza konferencja Apple nie zaskoczyła, ani nie poruszyła. Osobiście jestem trochę zawiedziony, bo naprawdę liczyłem na iPhone’a z aluminiową obudową unibody. Według mnie wyścig na ilość gigaherców i gigabajtów będzie powoli ustępował miejsca wyścigowi konstrukcyjnemu. W niedalekiej przeszłości możemy spodziewać się coraz lżejszych i cieńszych telefonów. Prezentując ultra-cienkiego, lekkiego iPhone’a, Apple wpisałoby się w ten trend.

Najwyraźniej to jeszcze nie ten moment. Design smartphone’a kosztował za dużo, aby koncern tak szybko z niego zrezygnował. Bardzo istotne wydaje się również zadowolenie posiadaczy iPhone’a 4. Apple wprowadzając nowy model nie chce wzbudzać niezadowolenia wśród posiadaczy poprzedniej generacji. Ponowne wykorzystanie designu iPhone 4 ma służyć łagodzeniu negatywnych nastrojów związanych z dysproporcjami pomiędzy obiema czwórkami.

Tegoroczna konferencja przyniosła jednak pewną nowość. Otóż Apple pozostawiło iPhone’a 3GS w swojej ofercie na kolejny rok. Według Krystiana Kozerawskiego, ma on pełnić rolę low-endowego, taniego modelu, który będziemy mogli nabyć bez umowy z operatorem lub z umową, ale bez opłaty z telefon. Problem w tym, że przyjęta przez Apple taktyka, będzie prawdopodobnie obowiązywać tylko w USA.

Tam bowiem Apple zamierza oferować iPhone’a 3GS za darmo, z dwuletnim kontraktem. W krajach takich jak Polska, nie widzę, aby było to możliwe. W tej chwili, w polskim Apple Store, 3GS bez blokady sim-lock kosztuje (cena po wczorajszej konferencji) 1600 zł. Jest to znany Wam już model o pojemności 8 GB. Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak reklama, ale Samsung Galaxy S2 dostępny jest w tym samym przedziale cenowym, również bez umowy, a technologiczna różnica jest znaczna.

Możliwe, że się mylę (ba, ja chcę się mylić), ale nie widzę możliwości, aby w Polsce operatorzy tacy jak Orange i T-Mobile (współpracujący z Apple), mogli zaoferować iPhone’a 3GS w kwocie 0 zł, w dwuletnich umowach z kwotą miesięcznego zobowiązania na poziomie 50-60 zł. Według mnie 3GS za 99 zł, w wspomnianych abonamentach byłby już bardzo ciekawą ofertą, ale w taki scenariusz również nie wierzę.

Podejrzewam, że w Polsce zobaczymy następujący scenariusz: iPhone 3GS dostępny będzie wyłącznie w sprzedaży detalicznej, bez umowy. Natomiast iPhone’y 4 i 4S będą dostępne w przedziałach 1000-1300 zł oraz 1600-2200 zł dla abonamentów 50-60 zł, w umowach na 2 lata. Jednym słowem, nic lub prawie się nie zmieni.

Tako rzekłem ja. Obym się mylił.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.kozerawski.comhttp://www.mackozer.plhttp://www.mackozer.com Krystian Kozerawski

    Pawle, nawet jeśli okazałoby się, że masz rację i iPhone 3GS będzie oferowany za darmo, lub po bardzo niskiej cenie tylko w USA… to i tak Apple zrealizuje swoje cele bo przecież głównie o tamten rynek chodzi. iPhone 3GS stanie się odpowiednikiem tanich smartfonów z Androidem dla ludzi, którzy pewnie nawet na nim nie odpalą AngryBirds.

    Z Twojego tekstu wynika, że Polska jest głównym, albo przynajmniej bardzo ważnym rynkiem i od powodzenia na nim zależeć będzie przyszłość i sukces Apple. Tymczasem Apple jak na razie nie planuje wprowadzić nowego modelu do Polski. Po prostu nie musi…

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Masz rację, ale w kontekście moich analiz, szczególnie produktów, które są dostępne nad Wisłą, Polska jest najważniejsza. Najbardziej interesuje mnie wpływ na polski rynek.

      Populistycznie powiem: Polacy zasługują na więcej;)

    • Seba

      Taka uwaga: za darmo = bez opłat w najdroższym abonamencie, który można porównać do polskiego 200PLN/mc

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Abonament 50/60 zł jest kwotą porównywalną do 70 $ jeśli weźmiemy pod uwagę różnicę w średnich zarobkach w Polsce i USA.

    • Waldek Brachman

      Jeżeli swoje analizy przeprowadzasz tak jak „wyliczenia” abonamentów to ja powodzenia życzę i winszuję z całego serca :)

      Logika zabrania porównywania tego w ten sposób gdyż praktycznie każdy homo sapiens wie, w abonamencie jest „ukryta” cena danej słuchawki i żaden producent nie da takowej za darmoszkę.

      Jest też coś takiego jak ustalona przez producenta cena sprzętu, która obowiązuje w danym regionie i nikt się nie patrzy czy osoby z państwa X zarabiają więcej niż z państwa Y.

      To by miało ręce i nogi pod względem logicznym musisz porównywać 1:1 wg kursu USD (choć w USA pewnie i tak sama słuchawka będzie tańsza ale to już można zaniedbać), bo inaczej to nie ma najmniejszego sensu.

    • Coward Anonim

      @Paweł Iwaniuk
      Abonament 50/60 zł jest kwotą porównywalną do 70 $ jeśli weźmiemy pod uwagę różnicę w średnich zarobkach w Polsce i USA.

      Nie, nie jest.
      Polskie 70zl ma podobna sile nabywcza w Polsce do $70 w US. W stosunku do lokalnie wytworzonych produktow, tylko. Dlatego „sprawdza” sie to w stosunku do chleba, spozywki, uslug itd. Nie sprawdza sie w stosunku do towarow importowanych jak samochody, elektronika, banany itd.
      Niestety, ale iP nie jest produkowany w Polsce, ani wyceniany w Polsce. W US 3GS kosztuje $375 i tyle chce dostac Apple. Zarobki Polakow, to nie jest problem firmy, tylko Polakow i ich rzadu.

  • Arvind Juneja

    A ja posiadacz iPhone 4 chcę siri… po prostu. Magia obiektywu jakoś do mnie nie dotarła jeszcze bo nie widziałem zdjęć „użytkowników” ale Siri to coś czego chcę, nawet po angielsku.

  • Tomek Sułkowski

    Pierwsza sprawa: śmieszne są te interpretacje motywacji Apple pisane tonem stwierdzenia faktów.

    – „Design smartphone’a kosztował za dużo (…)”,
    – „Apple (…) nie chce wzbudzać niezadowolenia wśród posiadaczy poprzedniej generacji” – faktycznie, żeby przypadkiem nie zechcieli kupić nowych modeli? :D
    – „Ponowne wykorzystanie designu iPhone 4 ma służyć łagodzeniu negatywnych nastrojów” – ???

    Druga sprawa: dlaczego 3GS miałby być dostępny za darmo w abonamencie 50 zł? Porównujesz to do abonamentów w Stanach, czy tak sobie? Może pochopnie sprawdziłem (nie czytelnik jest od robienia research, pierwszy lepszy wynik z google wziąłem), ale tam chyba najtańszy plan dla iPhone zaczyna się od 70$
    (http://ipod.about.com/od/introductiontotheiphone/a/Verizon-Iphone-Frequently-Asked-Questions.htm)

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      1. Nadmierne nakręcanie sprzedaży nie służy budowaniu lojalności wobec marki. Z punktu widzenia Apple, dużo bezpieczniej jest zmusić klienta do zakupu co 2 lata, przez wiele lat, niż wyciskać go rok do roku i w efekcie zniechęcić do marki. Zbyt szybkie rozwijanie produktu nie zawsze sprzyja klientowi. To najzwyklejsza psychologia.

      2. Rynek wolniej lub szybciej, ale ujednolica się. Plany taryfowe z darmowymi telefonami kiedyś zaczną popularyzować się także w Polsce. Uważam jednak, że 3GS nie rozpocznie tego procesu, ani nie będzie prawdziwie tanim, masowym iPhone’em, przynajmniej nie w Polsce.

  • Paweł

    Pod komentarzem Tomka Sułkowskiego podpisuję się obiema rękami. Autorowi proponuję zrobić porządny reasearch przed pisaniem takich artykułów, bo ilość nie idzie w parze z jakością na Antywebie i z każdym tygodniem gorzej …

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Tomek Sułkowski: Druga sprawa: dlaczego 3GS miałby być dostępny za darmo w abonamencie 50 zł? Porównujesz to do abonamentów w Stanach, czy tak sobie? Może pochopnie sprawdziłem (nie czytelnik jest od robienia research, pierwszy lepszy wynik z google wziąłem), ale tam chyba najtańszy plan dla iPhone zaczyna się od 70$

    Ale co chcesz powiedzieć, że u nas 3GS czyli taki Applowy złomek ma być dostępny w abonamencie o równowartości 70 dolarów? Myślę, że przy 70 PLN mogła by być taka opcja ale nie więcej

    • Tomek Sułkowski

      Nie. Chodzi o to, że spekulacje na temat możliwości dopłacania do 3GS przez Polskich operatorów 4x mniej niż USA (zakładam, że Paweł zdaje sobie sprawę z subsydiowania) są, delikatnie mówiąc, zbędne.

    • Tomek Sułkowski

      Ok, może przesadzam. Jednak nie przestają mnie zadzowiać redaktorzy prasy technologicznej, którzy zdają się żyć w rzeczywistości, w której 1$ = 1zł

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Zdaję sobie sprawę z istnienia dopłat operatorów, ale ich stopień nie w każdym przypadku jest taki sam. W związku z tym możliwe są różne scenariusze.

    • https://plus.google.com/111509598645635903321/posts Dawid Milczarek

      Problem w tym, że wyprodukowanie iPhona kosztuje tyle samo dla Polaków, jak i dla reszty świata. Przecież to nie jest tak, że skoro w Polsce przeciętny abonament jest trzy razy tańszy niż w USA, to i telefony są trzy razy tańsze.

  • Lol

    heh, Polska dla Apple sie nie liczy.
    Wystarczy spojrzec na wczorajsza liste krajow gdzie 4S bedzie dostepny.
    Sa Czechy i Slowacja, naszego kraju brak…

  • http://www.encore-games.com MDW

    Lol: heh, Polska dla Apple sie nie liczy.
    Wystarczy spojrzec na wczorajsza liste krajow gdzie 4S bedzie dostepny.
    Sa Czechy i Slowacja, naszego kraju brak…

    Jakby się tak zupełnie nie liczyła to kilka dni temu nie otworzyliby dla Polski iTunesMusic.

    • andypl

      Z tego co słyszałem to raczej dzięki EU mamy itune store, oni od jakiegoś czasu sierpia się o ujednolicenie rynku europejskiego ale nie wiem ile w tych plotkach jest prawdy

  • andypl

    Będą jaja wtedy jak np. Apple zrobi pierwszy sklep w środkowej europie w czechach albo na slowacji ale to mało prawdopodobne, co do naszego rynku jest nas chyba więcej niż czechów i słowaków razem wziętych to i przychody powinny być wieksze. Co do tego że rynek amerykpansk jest ważny to mal ale najważniejszy jest chiński tam jest tak masa potencjalnych klientów że chyba dla każdego to rynek nr jeden. A u nas niestety internet mobilnet kuleje, to po co tym ludzia sprzedawać masowo smartphony jeszcze by sieć zjechali, biura obsługi by rozgorzały się do czerwonsci że internet wolny że nie działa. A Apple ma nasz kraj w głębokim powarzaniu, bo u mas ludzie tyle nie zarabiają aby było ich stać na ekskluzywne ceny Apple, czyli według mnie jako kraj mijamy się z głównym targetem Apple

    • http://www.tomasnovy.pl Tomas Novy

      andypl: Będą jaja wtedy jak np. Apple zrobi pierwszy sklep w środkowej europie w czechach albo na slowacji ale to mało prawdopodobne, co do naszego rynku jest nas chyba więcej niż czechów i słowaków razem wziętych to i przychody powinny być wieksze. Co do tego że rynek amerykpansk jest ważny to mal ale najważniejszy jest chiński tam jest tak masa potencjalnych klientów że chyba dla każdego to rynek nr jeden. A u nas niestety internet mobilnet kuleje, to po co tym ludzia sprzedawać masowo smartphony jeszcze by sieć zjechali, biura obsługi by rozgorzały się do czerwonsci że internet wolny że nie działa. A Apple ma nasz kraj w głębokim powarzaniu, bo u mas ludzie tyle nie zarabiają aby było ich stać na ekskluzywne ceny Apple, czyli według mnie jako kraj mijamy się z głównym targetem Apple

      Ciekawy komentarz, ale najbardziej mi się podoba analiza rynku i mocy nabywczej mieszkańców Czech i Słowacji. Z Twoimi umiejętnościami Apple zatrudni Cię bez namysłu. :-)

    • andypl

      Zobacz sobie tu

      Polska – https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html

      Czechy – https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ez.html

      Slowacja – https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/lo.html

      Wejdz w ekonomie popatrz sobie na GDP (purchasing power parity), i wez pod uwage ze sa to dane z 2010 roku i jest kryzysy

  • Gość

    1955 – 2011 …

  • andypl

    Umarł Steve Jobs Apple stracilo czlowieka ktory uczynił z tej firmy legende i biznes wart wiecej dolarow niz cale Stany Zjednoczone