6

Qualcomm cierpi na wojnie z Apple, a będzie tylko gorzej

Qualcomm opublikował wczoraj swoje wyniki finansowe za poprzedni kwartał i o ile nie są one tragiczne, to jednak są wyraźnie gorsze niż jeszcze rok temu. Co więcej amerykańska firma doskonale wie z czego wynikają jej problemy. W raporcie kwartalnym jako największe zagrożenie wskazuje walkę toczoną z Apple, która w ostatnich dniach jeszcze się tylko zaostrzyła.

Najpierw może kilka faktów. Jak wynika z raportu, w trzecim kwartale 2017 roku Qualcomm zanotował przychody na poziomie 5,9 mld USD, o 5% mniejsze niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. To nie jest zły wynik, bo analitycy przewidywali nawet niższą wartość – 5,8 mld USD. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że w tym czasie firma sprzedała o 13% więcej swoich SoC, to coś jest nie tak. Jeszcze gorzej robi się jak spojrzymy na zyski. To zaledwie 168 mln USD, o 90% mniej niż rok temu, kiedy zysk netto sięgnął 1,6 mld USD.

Zresztą cały rok fiskalny 2017 (w Qualcommie trwał on kalendarzowo od 4. kwartału 2016 do 3. kwartału 2017) był słabszy niż rok 2016. Przychody sięgnęły 22,3 mld USD i były o 5% niższe niż rok wcześniej. Znacznie bardziej spadł za to zysk, z 5,7 do 2.5 mld USD, czyli o blisko 60%. To mocno niepokoi inwestorów, na początku roku akcje Qualcomma wyraźnie traciły na giełdzie, ale co ciekawe ostatnie wyniki finansowe nie wzbudziły paniki inwestorów. Firma zyskała dzisiaj ponad 2.5% i odrobiła już stratę sprzed 3 dni kiedy to pojawiły się raporty o tym, że Apple może porzucić produkty Qualcomma w swoich tabletach i smartfonach w 2018 roku.

Qualcomm kontra Apple, o co tutaj chodzi?

Qualcomm nie jest święty, wręcz przeciwnie, bardzo mocno wykorzystuje swoją pozycję rynkową. Został za to już ukarany w 2015 roku w Chinach (975 mln USD kary), a także w Koreii Południowej (850 mln USD) pod koniec 2016 roku i na Tajwanie w połowie października 2017 roku (770 mln USD). Natomiast na początku 2017 roku swoje trzy grosze dorzuciła też amerykańska FTC (Federalna Komisja Handlu, odpowiednik naszego UOKiK), która oskarżyła firmę o nierynkowe praktyki. Chodziło dokładnie o obniżenie Apple opłat licencyjnych za wykorzystanie modemów Qualcomma w swoich urządzeniach, pod warunkiem, że gigant z Cupertino nie będzie współpracował na tym polu z innymi producentami. Cały proceder trwał przez bagatela 5 lat od 2011 do 2016 roku.

Kilka dni później Apple złożyło własny pozew, w którym domagało się od Qualcomma zwrotu około 1 miliarda USD, jakie firma pobrała jako opłaty licencyjne, za technologie, z którymi tak naprawdę nie ma nic wspólnego. Ten proces cały czas się jeszcze toczy i producent popularnych Snapdragonów nie ma zamiaru odpuszczać. Kilka miesięcy później Qualcomm próbował także zablokować import iPhone’ów do USA z Chin, pod zarzutem naruszenia jego patentów. Jak dobrze wiemy, nie udało się osiągnąć tego celu, ale jak widać po wynikach finansowych, ciągła walka z Apple swoje kosztuje.

Apple zrezygnuje całkowicie z technologii Qualcomma

Zaledwie 3 dni temu Wall Street Journal podał informację, że Apple zamierza całkowicie zrezygnować z chipów Qualcomma w swoich produktach planowanych na 2018 rok. Już iPhone 7 w niektórych wersjach korzystał z modemów Intela, podobnie jak tegoroczne modele iPhone 8 i X. Kolejne smartfony i tablety Apple mają korzystać już tylko z układów Intela oraz MediaTeka. Dzięki temu Apple zamierza zaoszczędzić na opłatach licencyjnych, bo podobno konkurenci Qualcomma liczą sobie za nie nawet pięciokrotnie mniej.

Gigant z Cupertino musi być jednak ostrożny, bo przy sprzedaży milionów sztuk smartfonów, nie może z dnia na dzień zrezygnować z jednego dostawcy. Dlatego do informacji WSJ należy podejść z rezerwą. Nie ulega jednak wątpliwości, że ostatecznie cel jest jeden i prędzej czy później Qualcomm zniknie z produktów Apple. Według szacunków będzie go to kosztowało około 7,5% przychodów, czyli rocznie grubo ponad 1.5 mld USD.

Qualcomm kontratakuje

Nie minęło jeszcze kolejne 3 dni, a mamy dalszy ciąg telenoweli. Tym razem Qualcomm złożył pozew przeciwko Apple, rzekomo pod zarzutem dzielenia się ich technologią z rywalami. W tym konkretnym przypadku chodzi o Intela. Dokładnie mowa jest o złamaniu zasad wykorzystania oprogramowania odpowiedzialnego za testowanie współpracy modemów w smartfonach z siecią komórkową. Qualcomm uważa, że technologia ta została bezprawnie udostępniona jednemu z inżynierów Intela.

Słowem końcowym warto też dodać, że ani Apple, ani Qualcomm nie są święci. Każdy ma swoje za uszami, ale to co robi ta druga firma w ostatnim czasie powoli zakrawa na farsę. Zamiast skupić się na rozwijaniu własnych produktów, kombinuje, jakby tu zarobić jeszcze trochę więcej. Pewnie ma to sens, ale nie wiem czy za wszelką cenę.

Grafika: Wikimedia

  • uslugifoto.com

    Microsoft wybiera Qualcomma bo jego moduł LTE jest szybszy od Intela.

    • Tylko tak po prawdzie jakie to ma znaczenie? W Polsce chyba żaden operator nie pozwala agregować więcej jak 40 MHz bo nie ma wystarczającego pasma, a Qualcomm w teorii może 4x20MHz, tylko właśnie, to tylko teoria ;-)

    • uslugifoto.com

      Dziś nie pozwala, jutro może być inaczej.
      Taki mój osobisty przykład (Microsoft to akurat przypadek).

      Kiedy Lumie popadały w niełaskę okazyjnie kupiłem dwa telefony 920 i 1320, Wtedy nie potrzebowałem LTE, potrzebowałem za to tylko mobilnego Windowsa, jednak zapobiegawczo dołożyłem parę groszy do tego modułu. Jak się skończyła przygoda Microsoftu z telefonami wiadomo ale oba dziś służą jako routery LTE. Gdybym wtedy nie pomyślał przyszłościowo to dziś pewnie bym tego żałował.

    • Jasne, istnieje taka szansa, chociaż raczej idziemy w stronę łączności 5G, czyli nowy standard w przyszłości.

    • uslugifoto.com

      Może rzeczywiście Apple wie więcej, możliwe że 5G w wykonaniu Intela będzie szybsze.

  • cyc997

    Szczerze to tanie układy już są lepsze w mediateku – porównajmy snapa 4xx (4 rdzenie) z Mt 6735 to telefon na mediateku wyraźnie szybciej działa, dźwięk jest dużo lepszy, tylko baterie szybciej zjada. W sredniakach też mediatek wypada lepiej. Qualcomm jest lepszy tylko w highendowych układach ale i tu rośnie mu konkurencja ze strony koreanczyków i Chińczyków, tajwanczycy niedługo pewnie też zawalcza o tą półkę.