Putin
12

Putin chyba nie bardzo lubi kryptowaluty. Czy aby na pewno?

Coca Cola w Związku Radzieckim uchodziła za symbol amerykańskiego kapitalizmu - wartości, która zagrażała dążeniem do utopijnego komunizmu. Dlatego też była zakazana. Nie przeszkadzało to jednak partyjnym dygnitarzom w tym, aby potajemnie przed ludem ów napitek spożywać. Słodki, smaczny i lepszy od wszystkiego, co wyprodukowali przodownicy pracy był odskocznią od smutku KPZR.

Kryptowaluty to nic innego, jak powiem świeżości i wolności w kwestii wymiany dóbr. Internet przez długi czas opierał się wpływowi jedynie tradycyjnych dla nas środków płatniczych. Te w pewnym momencie przeżyły boom na rozwiązania fin-tech, które są szeroko wykorzystywane również za pośrednictwem smartfonów. Kryptowaluty nieśmiało zaczynają wychodzić na powierzchnię z podziemi, w których uważa się je za „kombinatorskie” i przyrodzone głównie osobom, które chcą coś ukryć przed światem. A Rosja? Rosja uważa kryptowaluty za zło, a Putin zamierza zakazać ich obrotu.

Bank Centralny Rosji ma plan na pozbycie się kryptowalut

Jeden z członków tej instytucji potwierdził, że istnieje plan wdrożenia zakazu obrotu, który będzie oznaczał jednocześnie zbanowanie wszystkich stron parających się takimi operacjami działającymi wewnątrz kraju. Według rządu oraz instytucji bankowych, obrót kryptowalutami to dobry sposób dla cyberprzestępców, by unikać odpowiedzialności w ramach nielegalnych działań. Ponadto, zręczne operowanie alternatywnymi środkami płatniczymi może spowodować rozszczelnienie systemu podatkowego i masowe unikanie płacenia obowiązkowej daniny.

putin chce zakazać handlu kryptowalutami

Według Putina ponadto bardzo interesujący jest fakt, iż Bitcoin na przykład cechuje się bardzo wysoką ceną jednostkową. Mówi się o spekulantach, piramidzie finansowej, która może spowodować ogromny krach na światowych giełdach. Rosjanie nie chcą mieć udziału w ewentualnej katastrofie finansowej i dlatego zamierzają pozbyć się z kraju kryptowalut, a przynajmniej znacznie utrudnić dostęp do nich zainteresowanym. Oczywiście, w dobie powszechnej globalizacji będzie to niesamowicie trudne.

Możliwe, że powstanie regulacja, która podważy zasadność korzystania z kryptowalut

Istnieje pomysł, wedle którego Rosjanie będą mogli nabyć kryptowaluty i traktować je jako środek płatniczy wszędzie tam, gdzie są one honorowane. Absolutnie jednak zakazane ma być w takiej sytuacji wymienianie kryptowalut na „tradycyjne waluty”. To oczywiście utrudniłoby pracę inwestorom, którzy bardzo aktywnie działają w sferze kryptowalut. Pytanie tylko, jakie jeszcze motywy stoją za takimi regulacjami? Osobiście, nie bardzo wierzę w to, że nasi wschodni sąsiedzi mają tylko dobre intencje co do kryptowalut i zwyczajnie martwią się o stan nie tylko swojej, ale i światowej gospodarki.

Cokolwiek nie przemawia przez urzędników, z pewnością takie regulacje to nic dobrego. Prawo miałoby wejść w życie w 2018 roku, kiedy wszystkie prace nad nim zostaną zakończone. A może to po prostu tworzenie podstaw pod własną, narodową kryptowalutę internetową? To wiedzą tylko na Kremlu.

  • Konrad Uroda-Darłak

    Epicko dziwny tytuł :P

    • No, nie lubi. ;)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Tytuł sugeruje pewną wątpliwość :P

    • Demostenes

      Bo inaczej, to wiedziałbyś wszystko z tytułu. A tak wszedłeś, był klik. A i co z tego, że byłeś zawiedziony po tytule? ;)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Na Disqus też liczą się im wyświetlenia? :P

  • doogopis

    „Coca Cola w Związku Radzieckim uchodziła za symbol amerykańskiego kapitalizmu – wartości, która zagrażała dążeniem do utopijnego komunizmu. Dlatego też była zakazana.”
    Podczas drugiej wojny światowej w Niemczech też była nie teges. Dlatego powstała fanta!
    „Owszem, zdarzały się głosy, że naród niemiecki może i nie powinien pić napoju zagranicznego, lecz wspierać własnych producentów, którzy tworzą napitki „prawdziwie niemieckie” i o wiele lepsze niż „żydowska” Coca-Cola (jak określała ją działająca w Rzeszy konkurencja), ale nawoływania te spełzły na niczym. Cola wciąż święciła triumfy.”

  • Morski Morświn

    Putin w ogóle nie lubi internetu bo to okno na świat poza Rosję. Zgniły zachód wlewa się światłowodami i zaraża kolejne rzesze ludzi

  • Brezniew

    Badanie rynku.Nakupowali BTC i chca sprawdzic jak zareaguje cena BTC na ich dezycje,Chinczykom i jakiemus pajacykowi z USA udalo sie wplynac na kurs BTC i zgarneli spory %.Poki moga to robic to beda takie medialnie glosne decyzje podejmowac.Kasa misu kasa.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    >Coca Cola w Związku Radzieckim uchodziła za symbol amerykańskiego kapitalizmu – wartości, która zagrażała dążeniem do utopijnego komunizmu.

    Z tego co pamiętam CC była w związku radzieckim i PRL dostępna, były ograniczone ilości ale były. CC była bardzo tania, chyba była dotowana przez państwo.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    BC jest do niczego jako środek płatniczy. Jeśli jednak twoja waluta podlega hiperinflacji to będziesz z BC korzystał. Tego się obawia Putin.
    Podobnie za PRL było ze złotówką i ludzie ładowali forsę w dolary. Ganiano wtedy cinkciarzy.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Cinkciarz